Zarejestruj się
/div>

Sonda wszystkie sondy »

Czy Limanovia wejdzie w tym sezonie do II ligi?

Zobacz wyniki »

Strona główna / Felietony

rozmiar tekstu: A A A

Jestem jak szewczyk Dratewka, łatam dziurę budżetową

2012-02-03 06:54:36
Powiększ

Z gór widać lepiej - felieton Wojciecha Molendowicza

Kiedy wieczorem poinformowano w telewizji, że w budżecie na 2012 r. rząd zaplanował miliard złotych wpływów z mandatów drogowych, przeczucie podpowiadało mi, że to może wróżyć kłopoty. Z tą myślą położyłem się spać. W najczarniejszych snach nie przyszło mi jednak do głowy, że rano będę pierwszym, który zostanie wytypowany do zrzucania się na ten miliard. Tyle co odpaliłem auto na 18-stopniowym mrozie i z prędkością 30 km na godzinę toczyłem się po lodowych koleinach drogi krajowej w stronę redakcji, kiedy za moimi plecami pojawił się nieoznakowany radiowóz. Jakby tu na mnie czekał. W życiu byście nie zgadli, że to może być samochód do ścigania przestępców! Jeśli już byście sobie coś pomyśleli – Szanowni Czytelnicy – to raczej, że ten samochód nawet nie stał obok radiowozu. Wtajemniczeni przekonywali mnie jednak, że to tylko pozory, bo pod tą wątłą blachą może się czaić nawet 200 koni mechanicznych. A niech się czai! Żeby mnie tego dnia rano dogonić, wystarczył jeden koń zaprzężony do sanek. Ostatni raz takie warunki na drodze widziałem piętnaście lat temu w Rumunii, gdzieśmy się wybrali zawieźć książki Polakom na Bukowinie. No, ale tam gospodarze od rana siedzieli w maleńkim sklepiku, pili sobie wódeczkę grzejąc się przy prawdziwym piecyku typu koza, a potem wsiadali do swoich saneczek, a automatyczny pilot (czy raczej koń) znał drogę do domu bez użycia lejców, a nawet bata. Na nich jednak, na drogach tej zasypanej po okna chatek rumuńskiej Bukowiny, nie czekały żadne nieoznakowane radiowozy, ani nawet oznakowane furmanki policyjne, choć wszystkim było wiadomo, że z dwójki prowadzących sanki jedynym trzeźwym był koń. Tam cisza i spokój.

U nas przeciwnie. Policja drogowa ma przechlapane. Droga zasypana, więc jak prowadzić normalną służbę bez skuterów śnieżnych? Na dodatek mróz siarczysty, a tu telewizja podaje, że trzeba w tym roku wspomóc budżet miliardem złotych! Padło na mnie pierwszego. Owszem, rozmawiałem przez telefon, przyznałem bardzo miłym skądinąd funkcjonariuszom drogówki. A co miałem robić, jeśli droga taka, że zamiast regulaminowych 20 minut musiałem jechać do pracy 40? Pracowałem po drodze, a moja praca polega akurat na gadaniu, więc gadałem przez telefon. Ale gadałem przy użyciu głośnika! Przepisowo! Co prawda funkcjonariusz poinformował mnie, iż przepis wyraźnie stanowi, że muszę mieć albo zestaw głośnomówiący, albo słuchawkę w uchu. Co ja jednak poradzą, że kiedy robiłem kurs prawa jazdy, nie było jeszcze na świecie telefonów komórkowych. Tym bardziej nie było w prawie o ruchu drogowym, które wykułem na pamięć przed egzaminem, mowy jak rozmawiać przez telefon w samochodzie. No bo skąd telefon w samochodzie?

Funkcjonariuszom zrobiło się mnie żal, bo nie dość, że nie czytałem tego przepisu, to jeszcze muszę zapłacić 200 (słownie dwieście) złotych, a taka suma – jak wiadomo – piechotą nie chodzi. Empatia nie jest mi obcym uczuciem, więc mnie też zrobiło się żal policjantów z drogówki. Jak szybko policzyłem w pamięci, żeby załatać dziurę budżetową i dostarczyć z mandatów do skarbu państwa wspomniany miliard złotych, trzeba stać na tym mrozie i zatrzymać 5 milionów kierowców gadających przez telefon. Brrr! Jeśli każdy z nich zapłaci po dwie stówy, będziemy mieli ten brakujący miliard. Wcześniej jednak budżet dostanie zapalenia płuc. Proste liczenie? No niby proste, ale ja akurat nie zapłaciłem. Policjanci nie skorzystali z przysługującego im prawa łaski i pouczenia niedouczonego kierowcy rozmawiającego przez zestaw głośnikowy zamiast przez głośnomówiący. Ja zaś skorzystałem z prawa do odmówienia przyjęcia mandatu. Teraz mam czas na przemyślenie, dlaczego rząd chce obłożyć mnie kolejnym podatkiem, skoro co miesiąc płacę już tyle innych? Regularnie i bez żadnej obsuwy! Jak sprawdziłem w ZUS-ie za 2011 rok zalegam 0,18 zł, co polecono mi pilnie przelać na ich konto, bo emeryci czekają na wypłaty. Zaległości uregulowałem, choć koszt bankowego przelewu 18 groszy to… 1,50 zł. Ten obywatelski obowiązek spełniłem, ale dlaczego mam jeszcze dorzucać 200 zł, tylko dlatego, że nie odróżniam zestawu głośnikowego od głośnomówiącego?


Autor publikacji: Wojciech Molendowicz, czytane 2520 razy

Komentarze + Dodaj komentarz
1 Bardzo dobry teks na dzisiejszy czas.Kiedyś to znaczy bardzo damno jakieś 25lat temu to wszystko co poniżej 50 groszy zaokrąglało się do dołu a co powyżej do góry i jakoś wszystkim się zgadzało.Nikt nikomu nie przysyłał upomnień bo koszt upomnienie był wyższy należności. Mandaty jakby mniejsze i milicja jakby mniej namolna. Wtedy tez władze szukały 30mld.zł tzw. deficytu budżetowego i nie znalazły i wszystko się przewróciło.Teraz chyba tez tak będzie bo stosują te same metody napuszczania rożnych grup społecznych na siebie.I jeszcze jedno na drogach tez był lód ! A potem nie było teleranka. organista
organista
Wyślij PW
2012-02-03 16:13:05
Dodaj komentarz

Ostatnie artykuły

więcej

Ostatnia inwestycja. Po kadencji emerytura

Niedźwiedź. Wójt gminy Niedźwiedź Janusz Potaczek chce rozbudować ośrodek zdrowia. Ma być to ostatnia duża inwestycja w jego kadencji, po której zamierza iść na emeryturę. więcej »

więcej

Ingres biskupa Andrzeja Jeża w połowie czerwca

Tarnów/Limanowa. Prawdopodobnie w połowi... »

więcej

Nowe Rybie najlepsze w "7 piłkarskich"

Rupniów. W środę na hali sportowej Zespo... »

więcej

Jutro I Noc Muzeum w Limanowej

Limanowa. Już jutro w Muzeum Regionalnym... »

więcej

Rywalizacja młodych matematyków

Limanowa. Wczoraj w ZSS nr 3 odbył się I... »

więcej

Starosta o kolejnych kontrolach w szpitalu

Limanowa. Jan Puchała poinformował, iż k... »

Najpopularniejsze artykuły

więcej

Poważny wypadek w drodze na maturę

Stara Wieś. Trzy osoby zostały poszkodowane w wypadku do którego doszło na Starej Wsi. W ciężkim stanie jest podróżująca oplem, która z bratem jechała na maturę. więcej »

więcej

Tragiczne zderzenie z ciężarówką

Lubomierz. Jedna osoba zginęła, a dwie z... »

więcej

Wypadek karetki w drodze na pomoc

Podłopień. Karetka jadąca na pomoc ofiar... »

więcej

Stan bardzo ciężki. Przejdzie kolejną operację

Limanowa. Stan 19-latki, która ucierpiał... »

więcej

Ciężki stan 27-latka

Zamieście. W bardzo ciężkim stanie trafi... »

więcej

W wypadku zginął mieszkaniec Piwnicznej

Lubomierz. W wyniku zderzenia samochodu ... »

« powrót


X
 
Copyright © www.limanowa.in on-line 272
intersiec