» więcej
» więcej
» więcej
Poważny uraz kręgosłupa po skoku do wody
Umowa bez przetargu - rozmowa z burmistrzem
2,3 promila u kierowcy z zakazem
Rozstrzygnięcia piłkarskich rywalizacji. Radość w Mszanie Dolnej.
Pierś z kurczaka z serem feta, mascarpone i suszonymi pomidorami
Dachowanie opla. Kierowca pijany
Zostań specjalistą ds. innowacji
Wygrali w sądzie z Urzędem Miasta
Kinga Kosmal najlepsza w Łańcucie
Usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa
Strzelecka rywalizacja w powiecie rozstrzygnięta
a więc kraj i region w okowach mrozu...
No to kto sądził i zakładał że zima będzie tak łagodna i łaskawa jak dotychczas ten kiep.
A ja mógłbym oczywiście napisać że wiedziałem że tak będzie, ale nie napiszę. Bo nie ma powodu do zadowolenia. A przynajmniej nie w całości.
Owszem, są pozytywne dla mnie aspekty syberyjskiego mrozu: poruszam się bardzo szybko i płynnie, nie stoję w korkach- bo jest luźno na ulicach i szosach z racji tego że duża część kierowców nie odpaliła swych pojazdów.
Czuję się też lepiej na dworze przy – 25 st. niż przy zimowej plusze i wietrze ,choćby i termometr za oknem wskazywał niby przyjazne zero. I jeszcze silne mrozy wykończą wszelkie zarazki, wirusy i inne dziadostwo.
Ale już rzut okiem na wysokość rachunku za ogrzewanie domu mąci te pozytywne wrażenia. To co zaoszczędziłem do tej pory puściłem w komin przez niecałe dwa tygodnie. Ale jakoś to zdzierżę.
Nie mogę zdzierżyć natomiast niusów powtarzanych codziennie w radiowych i telewizyjnych wiadomościach że oto tej nocy w kraju zamarzło tylu a tylu, a na najbliższą noc mróz ma być jeszcze tęższy.
No i faktycznie- rano słucham a tu zamarzniętych dwukrotnie więcej. Więc znowu apele: zainteresujmy się, sprawdźmy, czy aby ktoś w okolicy nie jest potencjalną ofiarą zamarznięcia.
Wiadomo, ci ludzie w większości sami sobie są winni. Chleją wódę albo denaturat na mrozie a potem się wielce dziwią jeśli się rano nie obudzą.
Tyle że trudno od tych ludzi wymagać rozwagi i przezorności gdyż z natury rzeczy posiadają oni mniej niż ćwiartkę mózgu.
A jednak żadnemu z nas nie jest miło na wieść że gdzieś niedaleko, parę kilometrów od nas zamarzł nasz bliźni. Tylko że napisałem już kilkanaście zdań nie wiedzieć po co skoro dalej nikt nie wie jak temu zapobiec ?
Otóż akurat wydaje mi się że wiem, bo tak zastanowiwszy się to w każdej parafii jest takie miejsce gdzie zawsze jest ciepło, przytulnie i gościnnie, zaś natura miejsca nie pozwoli nigdy i nikomu odmówić pomocy w potrzebie.
Miejscem tym są oczywiście plebanie usytuowane nieopodal kościołów.
Gdzie taki niepewny jutra zmarzluch znajdzie lepszy kąt do przeżycia ciężkiej zimy ? Tylko tam !
Bo nie dość że cieplutko i miło to i strawę ciepłą gosposia poda na czas. A gospodarz miejsca wieczorem zajmie czas miłą rozmową i sypnie pouczającymi przypowieściami wskazującymi jak żyć.
Aby nie być gołosłownym powiem że projekt ten sondowałem z kilkoma znajomymi księżmi i nieskromnie powiem że może nie przyjęli go entuzjastycznie ale jednak przychylnie.
Można rzec że się nie sprzeciwili, wręcz przeciwnie : nie mieli nic naprzeciw.
Wyrazili jedynie zdziwienie, że o takiej szlachetnej inicjatywie nie pomyślał żaden z wielebnych purpuratów z kurii i nie przysłał stosownego komunikatu do odczytania na mszach.
No ale wiadomo, w kurii bezkrólewie, ordynariusz uszedł i znalazł schronienie na Śląsku a żaden z zastępców nie ma dość oleju w głowie by wspomóc bliźnich w biedzie.
Taka inicjatywa musiała wyjść od dołu, że się wyrażę w terenie ,gdzie takie problemy są realne.
I ja w zgodzie z tym co mówi ksiądz na temat wspólnoty, zwłaszcza tej parafialnej, ale także międzyludzkiej uważam że mam prawo taką propozycję zgłosić.
Bo jest to słuszna ta koncepcja, tym bardziej że jak nas ksiądz utwierdza plebania nie jest jego własnością lecz dobrem wspólnoty parafialnej właśnie.
I ja też sumiennie i systematycznie składam datki a to na modernizację plebanii, na jej ocieplenie, wymianę okien, wymianę kotłowni i opał czy choćby na instalację solarną.
Tak że chyba mam prawo wskazać gdzie taki potencjalnie niedoszły zamarznięty ma się udać i pomieszkać ze dwa tygodnie. A w zasadzie tyle ile trzeba.
Jeśli będzie taka potrzeba to jestem skłonny dorzucić na utrzymanie takich bezdomnych kilkaset złotych.
Rozmawiałem też o tym pomyśle z potencjalnymi zmarzlakami, i oni owszem- bardzo są zapaleni do tej idei.
Trochę się jednak krępują; bo sami przyznają że nie stronią od alkoholu i zwykli go przyjmować regularnie, znacznie częściej niż sakramenty, a ksiądz może na to się krzywić.
Ale ja myślę że nie będzie taki obcesowy, zawsze znajdzie się w plebańskim barku karafka koniaku dla spragnionego albo trochę rumu dla byłego marynarza.
Tak więc nie taka straszna ta zima !
| 1 | Deczko na wesoło i troszkę z sarkazmem,ale oczywiście pomysł znakomity,popieram i też mogę parę stóweczek dorzucić,bo mrozisko nie przestaje,nic a nic. | ![]() 111ksiadz |
| Wyślij PW 2012-02-05 12:36:49 | ||
| 2 | "...potem się wielce dziwią jeśli się rano nie obudzą." lol | ![]() limanueva |
| Wyślij PW 2012-02-09 23:30:40 | ||
Limanovia spotka się w finale Pucharu Polski na szczeblu nowosądeckiego OZPN-u 30 maja (wcześniej pod uwagę brano również termin 23 maja). Rywalem będzie Poprad Muszyna. więcej »
Stara Wieś. Trzy osoby zostały poszkodowane w wypadku do którego doszło na Starej Wsi. W ciężkim stanie jest podróżująca oplem, która z bratem jechała na maturę. więcej »