anilec
Komentarze do artykułów: 1470
1234567 Również Pana Pozdrawiam. Wiele niejasności jest w tym zderzeniu. Skoda uderzona w prawy bok, więc włączała się do ruchu i wykonywała lewoskręt, przy takim zajechaniu drogi Vito powinno znaleźć się w rowie, a nie doprowadzić do czołowego zderzenia. 'doprowadził do zderzenia z prawidłowo jadącym pojazdem marki mercedes vito' - Jak to ustalono, że jechał prawidłowo ? Tachograf miał ? by ustalić prędkość. Dziwne że żaden z dwóch na drodze głównej, nie posiadał rejestratora jazdy, kamerka by wyjaśniła czy winny jest tylko kierowca w wieku 84 lat, a dziwnym zbiegiem okoliczności nie wiemy ile lat miał kierowca z pieniędzmi, tu przypomina się film 'SZYBCY I WŚCIEKLI'
'Zderzenie z karawanem - 4 osoby ranne' 'W jego wyniku poszkodowane zostały trzy osoby.' Я не понимаю
Panie 1234567 - błąd niezamierzony, przycisk 'Ł' u mnie się przycina, wyszło jak wyszło, a miało oznaczać - udeżył z duża siłą. http://sjp.pl/waln%C4%85 Bacę poproszono by powiedział - chrząszcz brzmi w trzcinie Baca na to - Chrobok burcy w trowie.
Maszyna zwrócona, a wynikające z zarekwirowania straty, też zwrócono?.
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Winna barierka? - gdyby walną w samochód, to mądrzy znawcy oceniliby, iż zawinił kierowca auta(puszkarz) , a motocyklista prowadził pojazd przepisowo i bezpiecznie.
Pan Kazimierz nie może rezygnować z odwołania się do sądu. Dobroduszna komisja uznała, że bez nogi z poważnie chorą drugą nogą, są trudności z poruszaniem się pieszo i przysługuje inwalidzie PARKING CART - nic tylko podziwiać ich błyskotliwość w ocenie stanu faktycznego.
Powiem krótko - Redakcjo, wszystkiego dobrego.
@MarekS 'Trzeba czasami porozmawiać, poprosić, czapka z głowy nie spadnie.' Masz rację. Wpierw spokojnie robotnicy drogę zbudować powinni, potem jest czas na wyjaśnienie, czy naprawdę doszło do zajęcia pasa 50 centymetrowego pod drogę i można ubiegać się o zadośćuczynienie. Wojenka z przerwaniem prac nie jest najlepszym rozwiązaniem. Marku S masz pozdrowienia od 'ziomnioka'
Słowa 'poszkodowanych' cuchną chytrością. Nie powstałaby żadna droga, gdyby wszędzie byli ludzie chciwi i konfliktowi. To oczywista próba wyrwania kilku tysięcy złotych od urzędu miasta, lub wykonawcy drogi, Uczciwy człowiek nie ukrywa swojego nazwiska i nie utrudnia życia sąsiadom.
Od kolegów z pracy, otrzyma na imieniny MOSKITIERĘ OKIENNĄ, pod warunkiem, że prezes nie rozwiąże umowę o pracę.
Krakowskie urzędasy martwią się o swoje premie i czternastki, by po pomocy powodzianom, im nie zabrakło. BOŻE jak długo potrwa taka beznadzieja w rządzeniu POlską. Kolejni po RZGW, którzy 'umilają' życie poszkodowanym.
Wojsko posiada pozwolenie na budowę, czy będzie to samowola budowlana i czy RZGW będzie nadzorował legalność wszystkich wymaganych pozwoleń?
Na co jeszcze czeka Pan Minister, że dyrektora z inspektorami w małopolskim RZGW nie wywalił z pracy. Urzędnik powinien umożliwić pokonać trudności życia, ludziom dotkniętym przez kataklizm, a nie bruździć jak głupi osioł, grożąc Prokuraturą. Po mojej pisemnej prośbie do RZGW Kraków, otrzymałem odpowiedź, która mniej więcej brzmiała: .... znamy sytuację, ciągle monitorujemy i w miarę posiadanych środków,będziemy zabezpieczać brzeg koryta, .... Po kilku latach od otrzymania urzędowej odpowiedzi, zrozumiałem sens tego co mi odpisali, a brzmi to tak: NIC NAS TO NIE OBCHODZI, MAMY TO GDZIEŚ, DAJ NAM ŚWIĘTY SPOKÓJ BO TAKICH JAK TY Z TWOIMI SĄSIADAMI MAMY GŁĘBOKO W D...E W bilansie na koniec roku, okazuje się, iż RZGW ma niewykorzystane duże środki pieniężne i zwraca do budżetu państwa, lecz Ci lenie musieliby du.sko z stołka ruszyć, by pomóc w terenie ludziom, gdzie rzeka niebezpiecznie zbliża się od domów.
Czasem cierpią psychicznie członkowie TOnZ, kaczki robią wrażanie zadowolonych. Gdyby nadgorliwcy poświęcili czas bitym, głodnym dzieciom w rodzinach patologicznych, to byłby z ich działania doceniony pożytek.
Ci super debile mają jakieś argumenty poparte wiedzą naukową, czy tylko chcą pokazać, jakimi to oni są ważnymi URZĘDNICZYNAMI? Niech się zamienią mieszkaniami z mieszkańcami, na czas braku dojazdu i niech im grzyb/pleśń zajrzy do tyłka ...! Rury w korycie rzeki i potoku, to często stosowana metoda, na czas budowy nowego mostu lub filarów.
Były czasy, gdy w czasie nadchodzącej ulewy/burzy, każdy chłop na moim osiedlu brał narzędzia, najczęściej była to kopaczka(motyka) i biegł poprawiać różne rowy odprowadzające wodę deszczową, by droga dojazdowa nie uległa zniszczeniu, w tych latach pomocy towarzysza Gierka w naprawie drogi, nie było. Drogi, rowy były utrzymane w należytym stanie przez mieszkańców. W XXI wieku, na większości osiedli nikomu się nie chce ruszyć 4 litery, by zadbać o własne podwórko. Dużo można na ten temat mówić, lecz śmierdzące lenie zaraz by na mnie naskoczyli.
@ http://www.limanowa.in/img/avatar/01/36/85.jpg Te 'pryki' z TAXI rozglądają się za miniówkami, wypadków nie widzą.
Zaraz po 1989 roku, mogłoby być zniszczone wszystko co przypominało sowiecki reżim, lecz zabrakło decydentów z normalnym rozumem. Noblista z gdańska też miał to w nosie, teczki 'Bolka' poniszczyć było dla niego ważniejsze.
http://niepoprawni.pl/sites/default/files/ilustracje-publiczny/tusk_komorowski_putin_rasia_wykop_pl.jpeg Po planowym 'złamaniu brzozy', nić więcej złego miało polaków nie spotkać.
Co mieli mówić o porażkach? są ludzie chcący usłyszeć pozytywne informacje, to im zaserwowano dla lepszego ich samopoczucia same dobre wieści. Ja 'niechcem ale muszem' przedwyborcze gadanie wysłuchiwać.