zajec
Komentarze do artykułów: 1650
Inne kraje powoli otwierają granice, ale jakoś żadne nie chce otwierać dla naszych obywateli. Chyba ostrożnie z tym sukcesem
Z powodów osobistych niechęci (wzajemnych) nie doprowadzono do nawiązania z Czechami współpracy wojskowej. Czesi udzielali schronienia przeciwnikom politycznym rządów sanacyjnych np przygarnęli Witosa.
Używanie sanepidu do zwalczania opozycyjnych zgromadzeń, to perfidna metoda z esbeckich praktyk, kiedy za chodzenie po chodniku w niewłaściwym miejscu i czasie można było mocno oberwać za próbę obalenia władzy ludowej
Jednak trzeba kościołowi przyznać na plus, że nie kastruje już wybranych do chórów ministrantów, by cienko śpiewali do mszy.
Sanepidy nie są od badania jakości żywności na rynku., bo tym zajmuje się Państwowa Inspekcja Handlowa. Zadaniem Sanepidów jest zapobieganie rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych.
Był zwolennikiem prewencyjnej wojny z Niemcami, co uchroniłoby świat przed wojną światową. Sprzeciw Francji zablokował plany.
Niektóre modele matematyczne zakładają milion zakażonych na koniec lipca. Działanie tarczy wyborczej kończy się w czerwcu, a potem rzeź niewiniątek.
Osobiście , to dałbym się zaszczepić
Sposoby nawadniania są powszechnie znane, niestety związane z tym, że trzeba się narobić, a i pieniążek wydać. Niemcy w Kotlinie Kłodzkiej każdy kawałek strumyka , czy rzeki mieli zagospodarowany. Nowa władza , po 45 roku wszystko zniszczyła i tam ludzie modlili się, żeby padać przestało.
Moja babka miała sposób na pioruny. Coś tam kombinowała z gromnicą i różańcem tak skutecznie, że do dzisiaj nie trafił. Ale na suszę, to tylko konewka i podlewanie.
Pieniędzy będzie ile trzeba. Drukarnie w NBP juz drukują. Tyle, że euro i dolar popłynie w górę jak za PRLu. Ale i na to Warszawka znajdzie wyjście - wydrukujemy bony dolarowe i będzie git.
Może katolicyzm wszystkich nie dotyczy, ale wirus już dotyczy wszystkich. Wydaje się, że władza ma już plan powrotu do stanu poprzedniego uzasadnianego wydumanym istnieniem tzw odporności stadnej, czy plemienne, wrodzonej. Władza pokazuje, jak żyć z wirusem : unikać kontaktów, myć ręce itp jednocześnie reformuje obiekty służby zdrowia pod katem postępowania wojenno medycznego na wypadek skażenia ludności bronią masowego rażenia. Nasza przygoda z wirusem może trwać kilka lat i przynieść wiele przedwczesnych zgonów. Warto więc nauczyć się nowych zachowań. Historia zna wiele przypadków epidemii, szczegółowo opisanych. Oto np w XIII wieku w Siemiatyczach wybuchła epidemia cholery. Część mieszkańców opuściła miasto i przeczekali na górze Grabarka, gdzie były czyste źródła . Po powrocie do miasta przyszło im tylko pochować zmarłych.
Wśród lekarzy trwają mistrzostwa świata, konkurs, któremu uda się wyhodować mniejszy płód i któremu uda się przeprowadzić bardziej fikuśną operację płodu bądź noworodka. Tyle, że w pewnym momencie, granicy, te czynności staja się głęboko nie moralne
I tu , kolego tomasso się mylisz. Cesarz austriacki tak kościółek wyregulował, że do dzisiaj wiedzą ile świeczek w jaki dzień i na jakiej mszy mają zapalić.
Kiedyś tam, chyba w mieście Lyonie, nie tak dawno, bo tylko kilka pokoleń do tyłu, posądzono o spółkowanie z szatanem miejscowe położne i zgrillowano je na wolnym ogniu. Z braku położnych porody zaczęli odbierać brudnymi rękoma cyrulicy, którzy z obowiązku zajmowali się szykowaniem zmarłych do pochówku. W wyniku czego, w ciągu kilku następnych lat umierało sto procent dzieci narodzonych i duży procent matek. Teraz sytuacja jest taka, że np na nocy zostaje jedna pielęgniarka z dwudziestoma chorymi. Jednemu zmieni opatrunek, drugiemu wytrze tyłek, trzeciemu zrobi zastrzyk. Tak więc zmiana niewielka.
Św. Jan Bosco zwalczał cholerę cudami i świętymi medalikami, a w Warszawie , pod rosyjskim zaborem zbudowano wodociągi i miejską kanalizację.
Możny Pan budując klasztor , wymagał, aby w zamian za nadania majątkowe, kościół opiekował się się ludnością na wypadek głodu, wojny, czy zarazy. Teraz sytuacja jest odwrotna; wystarczy że na kościele kawałek blachy zardzewieje, już ludność musi pomagać, nie dostając nic w zamian.
Kto sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób....powodując zagrożenie epidemiologiczne lub szerzenie się choroby zakaźnej...podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat KK art. 165 par. 1 punkt 1
Za komuny osoby odpowiedzialne za braki materiałowe gromadzone na wypadki nadzwyczajne byłyby już za kratkami, albo czekały na dzwonek o 6 rano
Tak sobie myślę, że poluzowanie przepisów najprędzej zobaczymy na koniec kwietnia, a do tej pory możliwe jeszcze dokręcenie śruby