Zaatakowany mężczyzna zabiera głos
Tymbark. Poszkodowany w wyniku poniedziałkowej awantury w Tymbarku zabiera głos w sprawie znajomości z napastnikiem. Mówi też o obrażeniach, jakie odniósł w wyniku kilkukrotnego postrzału z broni pneumatycznej oraz obawach o bezpieczeństwo bliskich, które zmusiły go do opuszczenia szpitala na własne żądanie.