Zastrzelił 38-latka z Limanowszczyzny. B. oficer Stasi skazany na 10 lat
Manfred N., były oficer Stasi, został dziś skazany przez niemiecki sąd na karę 10 lat więzienia za zabójstwo pochodzącego z Limanowszczyzny Czesława Kukuczki podczas jego próby przejścia do Berlina Zachodniego w marcu 1974 roku.
Historyczny wyrok
Były oficer Stasi, 80-letni dziś Manfred N. został skazany przez berliński sąd krajowy na dziesięć lat więzienia za morderstwo na przejściu granicznym na dworcu Berlin-Friedrichstraße w 1974 roku.
To pierwszy wyrok skazujący za morderstwo przeciwko byłemu pracownikowi Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego NRD.
Prokuratura wcześniej domagała się kary dwunastu lat więzienia. Jak dowodziła, ówczesny porucznik zastrzelił ofiarę, pochodzącego z Kamienicy w powiecie limanowskim 38-letniego Czesława Kukuczkę, strzelając mu w plecy z odległości dwóch do trzech metrów na najbardziej ruchliwym przejściu granicznym między Wschodem a Zachodem. Oskarżony należał w czasie popełnienia przestępstwa do grupy operacyjnej i otrzymał polecenie, aby "unieszkodliwić" Polaka, po tym jak 38-latek - grożąc rzekomą bombą - próbował wymusić zgodę na wyjazd do Berlina Zachodniego.
Zobacz również:Obrona Manfreda N. żądała jego uniewinnienia. Sam mężczyzna - według doniesień niemieckich mediów - milczał podczas procesu.
Proces za zbrodnię sprzed lat
Okoliczności śmierci pochodzącego z Limanowszczyzny Czesława Kukuczki po raz pierwszy zostały opisane w publikacjach naukowych i popularnonaukowych w latach 2016-2017. Współautorem części tych artykułów był dr Filip Gańczak z Instytutu Pamięci Narodowej.
Proces, który rozpoczął się w marcu tego roku, jest wynikiem dochodzenia prowadzonego przez poznański oddział IPN. W jego rezultacie wydano list gończy za Manfredem N., a w lipcu 2021 roku Sąd Okręgowy w Poznaniu zdecydował się na wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania.
Władze niemieckie nie zgodziły się na ekstradycję podejrzanego, byłego funkcjonariusza Stasi, lecz postanowiły postawić mu zarzuty na swoim terytorium, redefiniując prawne klasyfikacje czynu, co pozwoliło uniknąć przedawnienia sprawy.
Domniemany sprawca w chwili zdarzenia miał 30 lat, dziś jest to zatem 80-latek. “Bild” pisał w ubiegłym roku, że zabójca Polaka “cieszy się emeryturą” żyjąc w małym domu na obrzeżach Lipska, zajmując się ogrodem i jeżdżąc swoim SUV-em na zakupy.
W swoim artykule opublikowanym jesienią, gdy mężczyzna usłyszał zarzuty za zbrodnię z przeszłości, niemieccy dziennikarze przypominali, że po morderstwie Manfred N. miał zyskać awans i lepszą pensję.
Kim był Czesław Kukuczka?
Czesław Kukuczka urodził się w lipcu 1935 r. w Kamienicy w powiecie limanowskim, gdzie ukończył szkołę podstawową. Na stronach IPN czytamy, że lokalne pismo „Gorczańskie Wieści” wymienia go wśród „najbardziej aktywnych, młodych, pełnych pomysłów i poświęceń, gorących głów”.
Młody, 17-letni Kukuczka pracował przy budowie Nowej Huty, ale po krótkim czasie wrócił do rodzinnej wsi. Później popadł w kłopoty. W październiku 1953 r. Sąd Powiatowy w Limanowej skazał go na karę dwóch i pół roku więzienia – za przywłaszczenie mienia społecznego. Kukuczka miał być kierownikiem restauracji, która się zadłużyła. Karę odbywał w więzieniach w Nowym Sączu i Jaworznie.
W listopadzie 1954 r. Kukuczka warunkowo wyszedł z więzienia. Wziął ślub i zatrudnił się w Powiatowym Przedsiębiorstwie Remontowo-Budowlanym w Limanowej. Później przez kilka lat pracował w straży pożarnej m.in. w Limanowej. Z żoną doczekali się trójki dzieci.
Zamieszkali w Bielsku-Białej. Po czasie Kukuczka zrezygnował ze służby w pożarnictwie na rzecz lepiej płatnej, choć sezonowej pracy.
Wyjazd do NRD, ultimatum i strzał w plecy
W niedzielę 3 marca 1974 r. Kukuczka nie stawił się w pracy. Nie zgłosił nieobecności ani nie przedstawił wymaganego w ciągu doby usprawiedliwienia. Sześć dni później bielska straż pożarna poprosiła miejscową komendę Milicji Obywatelskiej o zajęcie się sprawą. 26 marca z MO przyszła odpowiedź, że Kukuczka „wyjechał w nieznanym kierunku”. Wcześniej, 14 marca, zapadła decyzja o zwolnieniu go ze skutkiem natychmiastowym za „samowolne porzucenie pracy”. Wszystko wskazuje na to, że w tym czasie był już w NRD - pisał Filip Gańczak z IPN.
W piątek 29 marca 1974 r. 38-latek pojawił się w ambasadzie PRL w Berlinie Wschodnim. Najpierw twierdził, że chce przekazać ważną wiadomość, później poinformował, że ma przy sobie ładunek wybuchowy i jest gotów go zdetonować. Groził też wybuchami w innych budynkach użyteczności publicznej. Jednocześnie zapewniał, że o sprawie powiadomione będą zachodnie media. W ten sposób chciał wymusić zgodę na wyjazd do Berlina Zachodniego.
Placówka o całej sprawie powiadomiła Ministerstwo Bezpieczeństwa Państwowego NRD (Stasi). Bezpieka zdecydowała, że Polaka należy „unieszkodliwić poza budynkiem Ambasady PRL”. Jak relacjonuje IPN, mężczyznę zapewniono o spełnieniu jego żądań - ale tylko po to, nie stawiał oporu. Otrzymał nawet dokumenty.
Na przejściu granicznym, po zaaranżowaniu „odprawy”, Czesławowi Kukuczce pozwolono przejść w stronę Berlina Zachodniego. Kiedy kierował się w stronę tunelu metra, nieumundurowany funkcjonariusz Stasi z odległości około 2 metrów oddał strzał z broni palnej w plecy pokrzywdzonego. Ciężko rannego przewieziono następnie do szpitala, gdzie zmarł na skutek odniesionych obrażeń.
Okoliczności śmierci trzymane w tajemnicy
Komunistyczne władze obu krajów postanowiły zatuszować sprawę. Nawet najbliższa rodzina Czesława Kukuczki przez wiele lat nie znała prawdziwych okoliczności jego śmierci.
IPN podaje, że po zdarzeniu funkcjonariusze Stasi sporządzili raport o „udaremnieniu zamachu terrorystycznego”, w którym stwierdzili, że Czesław Kukuczka w czasie odprawy na przejściu granicznym Friedrichstrasse niespodziewanie wyciągnął z kieszeni płaszcza broń palną i skierował ją w stronę umundurowanych funkcjonariuszy straży granicznej i innych osób przebywających na przejściu granicznym. Wówczas to jeden z funkcjonariusz oddał do napastnika strzał z broni służbowej. Tak opisane okoliczności miały usprawiedliwić użycie broni palnej i pozbawienie życia Polaka.
Początkowo planowano przyjęcie wersji o samobójczej śmierci Kukuczki. Miało to pozwolić na uniknięcie pytań o okoliczności zgonu, ale na taki scenariusz nie zgodziła się strona enerdowska. W oficjalnych dokumentach sprawa została przedstawiona jako „wyeliminowanie grożącego bronią napastnika”, a funkcjonariuszom Stasi biorącym udział akcji przyznano następnie wysokie odznaczenia państwowe.
Funkcjonariusza, który oddał strzał z broni palnej do 38-latka, odznaczono orderem za „unieszkodliwienie terrorysty”.

Na zdjęciu:
Czesław Kukuczka, zdjęcie sprzed 1955 r. Fot. z zasobu IPN;
Gmach Ambasady PRL przy al. Unter den Linden, Berlin, 1981 r. (fot. BArch, MfS, HA II 27192);
Szyfrogram Ernesta Kuczy do MSZ PRL, Berlin, 29 III 1974 r. Fot. Archiwum MSZ.
Czy uważasz, że wyrok 10 lat więzienia za zabójstwo Czesława Kukuczki jest adekwatny?
Może Cię zaciekawić
Cztery kolizje jednego dnia. Mandaty i policyjne postępowania
W sobotę (17 października) policjanci odnotowali cztery zdarzenia drogowe w Kamienicy, Limanowej, Mordarce i Wilkowisku. Dwa zakończyły się ukara...
Czytaj więcej1,5 promila i zderzenie na łuku drogi. Dwie osoby w szpitalu
Do zdarzenia doszło w sobotę (17 października) około godziny 21:45 w miejscowości Raba Niżna. Według wstępnych ustaleń policji 23-letni kiero...
Czytaj więcejPGE uruchamia projekt pozyskiwania z rynku projektów OZE, magazynów energii i infrastruktury sieciowej
https://www.gkpge.pl/grupa-pge...Grupa zaprasza deweloperów, inwestorów, fundusze i właścicieli projektów na każdym etapie rozwoju, od wcze...
Czytaj więcejPolicja: sytuacja w szkołach się ustabilizowała; nie zanotowano kolejnych zdarzeń
W całej Polsce nadal trwają działania policji, które mają zapewnić bezpieczeństwo dzieciom, młodzieży i wszystkim pracownikom placówek oświ...
Czytaj więcejSport
Trener Limanovii po meczu z Beskidem ma wiele znaków zapytania przed kolejnym pojedynkiem.
- Niestety passa zwycięstw zakończyła się, po meczu pozostaje duży niedosyt. W pierwszej połowie grę prowadziła drużyna Beskidu jednak m...
Czytaj więcejSłopnice: porażka i efektowne zwycięstwo w dwa dni
KS Bronowianka Kraków – Spektrum Karpol Słopnice 6:4 Adam Stachowiak – Dawid Kosmal 0:3 (6:11, 9:11, 15:17) Gracjan Kęsik – Dawid Kosmal...
Czytaj więcejLimanovia bez punktów w rywalizacji z Beskidem. Gospodarze mecz kończyli w dziesiątkę.
LIMANOVIA LIMANOWA – BESKID ANDRYCHÓW 1:2 (1:1) 1:0 P. Nowak 23 (karny), 1:1 Koim 25, 1:2 Surówka 57. W 52 minucie czerwoną kartkę otrzymał ...
Czytaj więcejPostępujące osłabienie Niedźwiedzia
Wczoraj Orkan Niedźwiedź przegrał na wyjeździe z Huraganem Waksmund (2:0). Była to piąta kolejna porażka drużyny z Niedźwiedzia.Pierwsza p...
Czytaj więcejPozostałe
Ogłoszenie o sprzedaży
Sprzedaż ruchomości zostanie podzielona na dwie części: - Część I – sprzedaż lakierni wraz z niezbędnym wyposażeniem wskazanym w załącz...
Czytaj więcejPoważny wypadek, wezwano LPR.
Wypadek miał miejsce dzisiaj (19 października) po godzinie 7:00 na drodze krajowej nr 28 w miejscowości Wysokie na terenie gminy Limanowa. W rejoni...
Czytaj więcejRozliczenie Dni Limanowej: koszty artystów i oszczędności na gościach
Całkowity koszt organizacji Dni Limanowej 2026 wyniósł 370 tys. zł brutto. Największe wydatki w budżecie wydarzenia poniesiono na opłacenie wys...
Czytaj więcejPrzebudowa dróg w dwóch miejscowościach, połowa kosztów z budżetu państwa
Trwa przebudowa dwóch dróg powiatowych w Piekiełku i Młyńczyskach. Inwestycje są realizowane w ramach Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg (RFRD). ...
Czytaj więcej-
Cztery kolizje jednego dnia. Mandaty i policyjne postępowania
-
1,5 promila i zderzenie na łuku drogi. Dwie osoby w szpitalu
-
PGE uruchamia projekt pozyskiwania z rynku projektów OZE, magazynów energii i infrastruktury sieciowej
- Policja: sytuacja w szkołach się ustabilizowała; nie zanotowano kolejnych zdarzeń
- Budżet Obywatelski Województwa Małopolskiego: zgłoś pomysł do 30 października.



Komentarze (4)
Nie namiastka tylko ZADOŚĆUCZYNIENIE,
Aaa , niepoprawność polityczna... ,
już wyrównano KRZYWDY...
No tak, siedźmy cicho .
Po co upominać się o SWOJE.
A Ty stawiasz sprawę na głowie . :)
no tak ,
a to rozumiem, że "naród " wyraził większościowo zgodę,
bo zapytali ?
Zapewne wiedzieli, że " zniewolony umysł narodu "
da się jeszcze przez dobrych kilkadziesiąt lat doić płacąc na kłonkłordaty , emerytury i inne fundusze ...