8 lat więzienia za śmiertelny wypadek, w którym zginął 10-latek
Limanowa/Krasne-Lasocice. Dziś przed Sądem Rejonowym w Limanowej 23-letni Dariusz H. został skazany na 8 lat pozbawienia wolności za spowodowanie śmiertelnego wypadku w Krasnem-Lasosicach, w którym w wyniku potrącenia zginął 10-letni chłopiec. Oskarżony przyznał się do winy i wyraził zgodę na dobrowolne poddanie się karze.
Dzisiaj (4 listopada) na sali rozpraw Sądu Rejonowego w Limanowej odbył się proces 23-letniego Dariusza H., oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego wypadku w Krasnem-Lasosicach w kwietniu tego roku, w którym zginął 10-letni chłopiec.
Oskarżony został doprowadzony do sądu z zakładu karnego przez funkcjonariuszy policji. Na początku posiedzenia przyznał się do zarzucanych mu czynów, deklarując gotowość złożenia wyjaśnień i udzielenia odpowiedzi na pytania sądu oraz swojego obrońcy. Na sali rozpraw opisał dzień tragicznego zdarzenia i okoliczności wypadku, który spowodował.
Byłem w pracy. Przyszedł do mnie mężczyzna, który miał mi pomagać tego dnia. Ten człowiek zapytał, czy się z nim napiję. Miał połowę butelki. Około południa wypiłem dwa lub trzy drinki jakiejś kolorowej wódki, może whisky. Mieliśmy pracować do 17:00, ale nie było co robić. Nie czułem się w takim stanie, w którym nie mógłbym prowadzić auta. Wsiadłem za kierownicę, bo miałem do domu około trzech kilometrów - opowiadał.
Jechałem 80-90 km/h. Na łuku drogi straciłem panowanie, ściągnęło mnie do fosy, uderzyłem w jakieś drzewa, a w samochodzie wystrzeliły poduszki. W jakiś sposób auto wyjechało na asfalt, więc odjechałem kilkanaście metrów i zatrzymałem się na najbliższej posesji. Zadzwoniłem po brata, żeby przyjechał lawetą. Gdy brat przyjechał, powiedział mi, że kogoś reanimują. Wtedy domyśliłem się, że doszło do wypadku, wcześniej nie miałem o tym pojęcia - relacjonował.
Na koniec wyraził skruchę. Przekonywał, że szczerze żałuje z powodu krzywdy, jaką wyrządził rodzinie chłopca.
Zobacz również:
Podejrzenie salmonelli. Przedszkola zamknięte, oddział w szpitalu zapełniony
130 kierowców na starcie
Nie wiem, co mnie podkusiło. Miałem pracować do 17:00 i jechać na trening. Nigdy wcześniej nie jeździłem po alkoholu, a w ciągu 5 lat posiadania prawa jazdy dostałem tylko jeden mandat. Nie jestem złym człowiekiem. Gdybym wiedział, że ktoś tam był, udzieliłbym pomocy – mówił, płacząc. - Żałuję codziennie, że to nie ja zginąłem. Że nie zabił mnie znak, który przebił szybę.
Sąd zwrócił uwagę na rozbieżności pomiędzy wyjaśnieniami złożonymi przez oskarżonego na sali rozpraw, a wcześniejszymi zeznaniami, złożonymi przez niego na etapie postępowania przygotowawczego przed prokuraturą.
Wówczas utrzymywał, że jechał z prędkością około 100 km/h i w pewnym momencie dostrzegł zwierzę – "psa lub borsuka". Chcąc uniknąć uderzenia wjechał do rowu, a wyjeżdżając z fosy kątem oka „dostrzegł przez ułamek sekundy sylwetkę człowieka”, miał być jednak przekonany, że przejechał obok. Pierwotnie twierdził też, że wypadek miał miejsce w Krasnem-Lasosicach, a później twierdził, że była to Słupia.
Dzisiaj przed sądem zeznał, że w trakcie przesłuchania był w szoku i nie wierzył, że mógł być sprawcą wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
23-latek zadeklarował dobrowolne poddanie się karze. Obrońca Dariusza H. wniósł o wyrok skazujący obejmujący 8 lat pozbawienia wolności, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów kat. B i zaproponował nawiązkę 50 tys. zł na rzecz rodziny, podkreślając że jest to tylko nieznaczna część kwoty, o jaką bliscy mogą ubiegać się od ubezpieczyciela oskarżonego. Obrona argumentowała, że oskarżony jest osobą młodą i niekaraną, nie ma na koncie poważnych przewinień w ruchu drogowym. Podkreślano przy tym, że zdaje sobie sprawę z tragicznych skutków zdarzenia, zwłaszcza, że w jego rodzinie doszło w przeszłości do podobnej tragedii – 10 lat temu siostra oskarżonego zginęła, potrącona przez kierowcę, który zasnął podczas jazdy.
Propozycja zyskała akceptację prokuratury. Z kolei pełnomocnik pokrzywdzonych – rodziny chłopca, która w sprawie miała status oskarżycieli posiłkowych – podkreślał, że chcą oni kary sprawiedliwej, a podjęcie decyzji w tych okolicznościach będzie dla nich bardzo trudne. Poprosił o przerwę, by skonsultować się telefonicznie z rodziną. Ostatecznie pokrzywdzeni wyrazili zgodę – jak wskazał ich pełnomocnik, wyłącznie ze względu na chęć zakończenia trudów i cierpienia związanych z procesem. Zaznaczył, że w żadna kara wymierzona oskarżonemu nie będzie adekwatna i wystarczająco surowa z perspektywy rodziców, którzy stracili własne dziecko.
Sąd przychylił się do wniosku o wymierzenie kary bez dalszego postępowania, gdyż okoliczności zdarzenia - w świetle zgromadzonych przez prokuraturę dowodów - "nie pozostawiły wątpliwości" co do winy 23-latka.
Za popełnione przestępstwo mężczyźnie groziło od 5 do 20 lat więzienia. Sąd zaakceptował jednak wysokość kary pozbawienia wolności w wymiarze 8 lat. W ustnym uzasadnieniu wskazano, iż jest ona „surowa, adekwatna do winy i szkodliwości społecznej czynu”. Jako okoliczności obciążające wymieniono stan nietrzeźwości, w jakim znajdował się kierowca, a także świadome i znaczące przekroczenie dopuszczalnej prędkości oraz fakt poruszania się niesprawnym samochodem (pojazd miał zużyte, „łyse” opony). Okolicznościami łagodzącymi, które zgodnie z ustawowymi zapisami sąd musiał wziąć pod uwagę, był wiek i niekaralność oskarżonego oraz jego szczera – w opinii sądu – skrucha. Podniesiono również, że w trakcie śledztwa nie mataczył, współpracował z organami ścigania i chciał dobrowolnie poddać się karze.
Sąd uznał jednocześnie, że Dariusz H. jako osoba mogąca powodować poważne zagrożenie musi zostać definitywnie wyeliminowana z ruchu drogowego i orzekł o dożywotnim zakazie prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Wysokość nawiązki dla rodziców zmarłego chłopca ustalono na kwotę 70 tys. zł, nałożono również obowiązek 5 tys. zł obligatoryjnej nawiązki na rzecz funduszu pomocy pokrzywdzonym. Ponadto 23-latka obciążono kosztami procesu w wysokości 8 tys. zł.
Do czasu uprawomocnienia się dzisiejszego wyroku sąd utrzymał w mocy stosowanie wobec mężczyzny środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania.
Może Cię zaciekawić
Jak zabezpieczyć poddasze przed nadmiernym nagrzewaniem?
Roleta plisowana - czym się charakteryzuje? Rolety plisowane wyróżniają się charakterystycznym materiałem, ułożonym w estetyczną harmon...
Czytaj więcejJak zabezpieczyć poddasze przed nadmiernym nagrzewaniem?
Roleta plisowana - czym się charakteryzuje? Rolety plisowane wyróżniają się charakterystycznym materiałem, ułożonym w estetyczną harmon...
Czytaj więcejPogodowy rollercoaster pod Ostrą. Transmisja na żywo
Sobota na trasie w Starej Wsi upłynęła pod znakiem loterii oponiarskiej. Po nocnych opadach, mimo porannego słońca, zawodnicy ruszyli do pierwsze...
Czytaj więcejLudzie i/albo ludziska
Lata takie, że człowiek zaczyna odwiedzać kolegów w szpitalu. Niby ciągle jesteśmy młodzi, oglądamy się za dziewczynami, umawiamy się na piw...
Czytaj więcejSport
Talar z golem w sparingu drugoligowca
Spotkanie rozegrano w Sosnowcu. Drugoligowiec z Nowego Targu objął prowadzenie w 20 minucie po trafieniu Nowaka. Po zmianie stron na listę strze...
Czytaj więcejUrodzony w Limanowej zawodnik wraca do Polski. Podpisał kontrakt z pierwszoligowcem
Od wielu lat Franczak reprezentował barwy szkockiego Saint Johnstone FC. W minionym sezonie w rozgrywkach drugiego poziomu ligowego w Szkocji roze...
Czytaj więcejFaworyci z wysokimi zwycięstwami w Pucharze Polski
LKS JODŁOWNIK (klasa okręgowa) - LKS GORCE KAMIENICA (klasa A) 7:0 HARNAŚ TYMBARK (klasa okręgowa) – KROKUS PRZYSZOWA (klasa A) 7:0 Korde...
Czytaj więcejLimanovia wygrała drugi sparing. Dublet Wrony i udany debiut 16-latka
Spotkanie rozegrano na naturalnej murawie w Zabierzowie. Mecz miał nietypowy format – trwał dwa razy po 60 minut, co pozwoliło sztabowi szkole...
Czytaj więcejPozostałe
Burze z gradem. Wiatr nawet do 100 km/h!
Kiedy uderzą burze? [GODZINY] Alert meteorologiczny obowiązuje w niedzielę, 19 lipca 2026 roku: Początek obowiązywania: godz. 11:00Ko...
Czytaj więcejOdpowiedź w sprawie „dołka”: magistrat wyciąga stary wyrok, milcząc o decyzji wojewody
NSA miał przykryć decyzję wojewody? W czwartek (17 lipca) na oficjalnej stronie Urzędu Miasta Limanowa pojawił się komunikat zatytułowany „A...
Czytaj więcejGdzie nie będzie prądu? Planowane wyłączenia w powiecie limanowskim (LISTA)
20 LIPCA 2026 R. 08:00 - 14:00 w miejscowości Łostówka, osiedle Tworki i okolice 08:00 - 18:00 w miejscowości Łostówka, osiedla: Kna...
Czytaj więcejUrzędnicy apelują: psy na uwięzi, w przeciwnym razie grożą mandaty
Władze gminy Łukowica wydały komunikat skierowany do właścicieli psów. Z przekazanych informacji wynika, że na terenie samorządu nasiliło si...
Czytaj więcej
Komentarze (32)
To też jest kara
Ale między potępieniem a dehumanizacją jest ogromna różnica. Używanie słów typu „śmieć” niczego nie naprawia, nie przynosi sprawiedliwości i nie przywraca życia ofierze. Tylko pokazuje, że zamiast myśleć, wolimy rzucać wyzwiskami.
Nie trzeba być pełnym współczucia dla przestępcy, żeby zachować elementarną przyzwoitość w sposobie, w jaki o nim mówimy. To właśnie odróżnia człowieka od tłumu z pochodniami.
Ale między potępieniem a dehumanizacją jest ogromna różnica. Używanie słów typu „śmieć” niczego nie naprawia, nie przynosi sprawiedliwości i nie przywraca życia ofierze. Tylko pokazuje, że zamiast myśleć, wolimy rzucać wyzwiskami.
Nie trzeba być pełnym współczucia dla przestępcy, żeby zachować elementarną przyzwoitość w sposobie, w jaki o nim mówimy. To właśnie odróżnia człowieka od tłumu z pochodniami.
z powodu ; akceptacji picia i akceptacji chojraczenia