21°   dziś 19°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Błędy minionej kadencji i mieszkańcy „z siekierami”

Opublikowano  Zaktualizowano 
12 12814

Gmina Laskowa przygotowuje punktowe zmiany w miejscowym planie, by uwzględnić część wniosków mieszkańców dotyczących przekształceń gruntów. Radni zwracają jednak uwagę na skutki decyzji — lub ich braku — z poprzedniej kadencji. Podczas sesji padły słowa o „mleku, które się rozlało”, politycznych zaniedbaniach i mieszkańcach, którzy mogą przyjść „z siekierą”.

Gmina Laskowa zamierza dokonać punktowych zmian w planie zagospodarowania przestrzennego - w ten sposób uwzględni część wniosków mieszkańców, chcących przekształcić swoje grunty na działki budowlane w związku z tworzeniem tzw. planu ogólnego. 

Chodzi o 200 wniosków odnoszących się do działek spełniających kryteria według zapisów obowiązującego nadal studium zagospodarowania. Taki sposób przekształcenia nie będzie jednak możliwy dla pozostałych 352 wniosków, które złożyli mieszkańcy gminy. Największa liczba dotyczy samej Laskowej, gdzie na 203 wnioski planowane zmiany MPZP obejmą tylko 254 działki. Mieszkańcy Żmiącej złożyli 83 wnioski, uwzględnionych zostanie 38. Z kolei w Jaworznej “przejdzie” 25 zmian na 51 złożonych wniosków. 

Jednocześnie Rada Gminy Laskowa zamierza skierować do władz swoje stanowisko w sprawie zmian, które mają wejść w życie z początkiem lipca przyszłego roku.

Zobacz również:

Dyskusję na ten temat podczas piątkowej sesji w Laskowej rozpoczęła wypowiedź radnego Czesława Zelka. 

Dzisiaj wysyłamy petycje do rządzących przez nasze błędy z tamtej kadencji. Wtedy nie zrobiliśmy nic. Patrząc wstecz, co 10 lat plan przestrzenny był uchwalany przez radę, czyli za darmo. W 2020 roku był moment, żeby ten plan zrobić. Składaliśmy wnioski jako radni – ja składałem wniosek, składał radny Rosiek i może jeszcze inni radni – żeby to zrobić dla społeczeństwa, za darmo. A ze strony władzy nic, bo „częściowy” i ludzie zapłacą. I teraz mamy to „częściowe”. Jakbyśmy zrobili plan zagospodarowania w 2020 roku, może by trwało to rok czy dwa lata – nieważne ile – ale dziś tego problemu byśmy nie mieli. Nie wpisywalibyśmy petycji i nie walczyli o to, co sami zawaliliśmy tutaj, przede wszystkim we władzach gminnych - ocenił. 

Jak dalej wskazał, władze gminy miały świadomość, jakie przepisy dotyczące zagospodarowania przestrzennego zostaną uchwalone przez parlament. 

Mieliście spotkania z wojewodą, burmistrzami, wójtami. I wiedzieliście, że taka ustawa będzie przygotowywana. Był czas, żeby wyprzedzić i zrobić ten plan zagospodarowania przestrzennego. Nic w tym temacie nie było robione. My nawet nie mieliśmy informacji, że w ministerstwie siedzą i te zmiany przygotowują - dodał radny.

Czesław Zelek przypomniał, że przepisy wchodzące w życie za sześć miesięcy zostały przyjęte w lutym 2023 roku i pytał, czy w 2022 roku - na etapie konsultacji prowadzonych przez ministerstwo - władze gminy Laskowa przedstawiło na piśmie swoje propozycje i uwagi. 

I jeszcze jedno, panie wójcie – walczymy tutaj politycznie. Słyszałem, że mówił pan na spotkaniu, że “PiS to zrobił, wstyd się przyznać”. Nie było wstydu, jak strumieniami pieniądze szły do gminy, jak były zdjęcia w ministerstwach, z posłami. Ja nie mam wstydu, bo głosowanie odbyło się, 79 posłów się wstrzymało. Pan występuje dziś jak opozycja, a startuje pan z Prawa i Sprawiedliwości – bardzo się dziwię - powiedział. - Dziwię się panu, panie wójcie, że pan dzisiaj walczy, a był pan tak blisko wszystkich tych osób i nic nie wnieśliście, żeby to była inna ustawa. 

Wójt Piotr Stach odpowiedział na pytania i krytykę ze strony radnego. 

Nie powiedziałem na spotkaniu, że jest mi wstyd. Powiedziałem tylko: „niestety w 2023 ta ustawa była wprowadzona”. Nigdy się nie wstydziłem, że jestem członkiem PiS-u, startowałem z PiS-u i jestem w PiS-ie. Jeżeli jest możliwość pomóc mieszkańcom – niezależnie, kto rządzi – to będę się starał. Na ile to pomoże? Nie wiem. Ale będę się starał, żeby mieszkańcy mogli przekształcić swoje działki - zadeklarował.

Wójt wspomniał o różnicach między tzw. planem ogólnym, który został przyjęty w 2023 roku, a planem miejscowym, który do tej pory określał kwestie zagospodarowania przestrzennego. Stwierdził też, że w okresie jego urzędowania studium uwarunkowań i plan miejscowy były kilkukrotnie zmieniane.  

W 2010 roku – pan sekretarz jest świadkiem – byliśmy wówczas w radzie, robiliśmy zmianę, gmina pokrywała koszt 20 tys. zł. Kilka dni po wprowadzeniu planu przychodzili mieszkańcy i chcieli kolejne zmiany. Zmiany były robione sukcesywnie, bo było zapotrzebowanie. W innych gminach latami nie robiono nic, a my wychodziliśmy naprzeciw mieszkańcom - zaznaczył Piotr Stach.

Kontynuując swoją wypowiedź, podzielił się wątpliwościami co do możliwości zniesienia wskaźnika dopuszczalnej zabudowy powiązanego z demografią gminy. 

Dlatego na komisjach rozmawialiśmy, żeby przystąpić do zmiany punktowej, za którą zapłaci gmina. Na 550 wniosków około 200 można będzie przekształcić poprzez zmianę miejscowego planu. Po sesji grudniowej przystąpimy do zmiany, tak żeby toczyło się dwutorowo: zmiana planu miejscowego i prace nad planem ogólnym - zapowiedział wójt.
Nikt nie wiedział wcześniej, jakie będą wyliczenia – dopiero po analizach urbanistycznych okazało się, że mamy taki bilans ludnościowy na 20 lat. A w zeszłym roku mieliśmy spadek urodzeń - przypomniał.

W piśmie do ministerstwa wysłanym przez wójta, a także w stanowisku Rady Gminy, które ma zostać wysłane do władz - samorząd chce podkreślić specyfikę gminy, m.in. rozproszoną zabudowę i małe gospodarstwa rolne po 4–5 ha. 

Głos zabrał również radny Marcin Dudek. On także uznał, że w poprzedniej kadencji władze samorządu popełniły poważny błąd. 

Wiem, że pan wójt próbuje wybrnąć z sytuacji, ale był czas na opracowanie planu. Trudno, mleko się rozlało i do tego błędu trzeba się przyznać. Ten błąd ciąży także na poprzedniej radzie. Pan wójt powiedział, że być może uda się przeprowadzić 200 wniosków. A co z resztą? Co my mamy mówić mieszkańcom? Jeżeli jednemu wniosek uwzględnimy, a drugiemu nie, to on przyjdzie do urzędu z przysłowiową “siekierą”. Może tak być, choć oczywiście mówię to w cudzysłowie - stwierdził Marcin Dudek. 

W odpowiedzi na jego wątpliwości urzędnicy wskazali, że podzielają te obawy, dodając jednak, iż problem związany ze zmianami w planowaniu przestrzennym dotyka właściwie wszystkich gmin w Polsce. 

Do tematu będziemy powracać.

Komentarze (12)

CUDNA
2025-11-29 14:59:27
0 2
"Co my mamy mówić mieszkańcom? Jeżeli jednemu wniosek uwzględnimy, a drugiemu nie,"

Powiedzcie że wypełniacie prykaz warszawskiego popisu czyli masowe skłócenie Polaków. hi,hi
Odpowiedz
KubusPuchatek
2025-11-29 16:10:20
0 0
Gdyby nie Wójt to by Czesławie Sechna nic nie miała,więcej robić ,mniej mówić.
lolik5
2025-11-29 18:21:11
0 0
Co obecny Wojt zrobił dla Sechnej?
Kubusiu jakby nie Czesiek i parę innych osób Pan Wójt nigdy nie byłby na tym stanowisku.
Czesiek z tego co wiem jest ponad 20 lat radnym wiem musi robić skoro go wybierają.
julianjulian
2025-11-29 20:10:15
0 0
@KubusPuchatek hehe ekspert od gdyby nie Wójt, sam nie potrafi zrobić niczego konstruktywnego.
Gratulacje, Twój komentarz to internetowy odpowiednik pustej baryłki po miodzie — dużo hałasu, zero treści.
Ja tu jem miód i robię wrażenie, a Ty? Zostajesz w lesie, gapiąc się na mnie z otwartą paszczą.”
Pokaż wiecej (1)
Odpowiedz
madula
2025-11-29 16:46:11
0 0
Przez te zaniedbania realnie ucierpią mieszkańcy naszej gminy, ponieważ ich działki tracą na wartości. Każdy wie, że działki budowlane mają zupełnie inną wartość niż rolne, a jako gmina turystyczna już teraz mierzymy się z dodatkowymi utrudnieniami. W tej sytuacji rodzą się pytania o sposób przydzielania nowych terenów i o to, dlaczego w tak ważnych kwestiach zabrakło na spotkaniu osoby dobrze zorientowanej w temacie.
Zwraca uwagę również wątek Fundacji Wschód — 70 hektarów ziemi to ogromny obszar. Skoro każdy ma prawo sprzedać swoją własność, naturalnie pojawia się pytanie, czy fundacja wystąpiła o przekształcenie tych gruntów.
Odpowiedz
madula
2025-11-29 16:47:04
0 0
Oglądając sesję usłyszałam, że w Studium może pojawić się dodatkowo około 200 nowych działek. Skoro takie zmiany są możliwe, to pytam wprost: czy Studium wciąż można modyfikować, czy etap zmian już się zakończył? Kto odpowiada za umieszczenie tych działek w projekcie? Co stało się z wnioskami, które mieszkańcy składali lata temu, a które były odrzucane z powodu braku środków? Przecież obiecywano, że zostaną one wzięte pod uwagę, gdy ponownie pojawi się możliwość przekształcania działek z rolnych na budowlane.
Odpowiedz
madula
2025-11-29 16:47:50
0 0
Uwagę przykuła mi również wypowiedź radnego powiatowego, który stwierdził, że „nie składał żadnych wniosków” do budżetu Powiatu Limanowskiego jeśli chodzi o Gminę Laskowa. To rodzi kolejne pytanie — dlaczego? Nie rozumiem, co szkodzi złożyć wniosek. Sam fakt jego złożenia niczego nie gwarantuje, ale daje szansę, aby dana sprawa w ogóle mogła być rozpatrzona. Jeżeli czegoś nie ma w dokumentach, trudno oczekiwać, że zostanie uwzględnione. Radni reprezentują mieszkańców i to właśnie oni powinni zgłaszać ich potrzeby.
Odpowiedz
madula
2025-11-29 16:48:30
0 0
Utwierdziłam się też w przekonaniu, że oddałam swój głos właściwie — na radnego z Klubu Radnych Nasza Gmina. Na poprzednich sesjach widać było, że faktycznie zgłaszają potrzeby mieszkańców, nie bagatelizują spraw lokalnej społeczności i nie ignorują wyborców. Widać, że im po prostu zależy.

Mieszkańcy zasługują na jasne, pełne i rzetelne odpowiedzi.
Są to tylko moje wnioski i przemyślenia, które nasunęły mi się po obejrzeniu ostatniej sesji Rady Gminy Laskowa.
Odpowiedz
julianjulian
2025-11-29 17:12:53
0 2
Super widać, że Klub Radnych to młodzi, ambitni ludzie – po prostu chce im się działać! W końcu ktoś patrzy na potrzeby mieszkańców i liczy się z ich głosem, a nie tylko odsiaduje kolejną kadencję jak niektórzy „etatowi” radni na emeryturze. Klub już nie pierwszy raz pokazał, że potrafi działać prężnie i skutecznie. Tak trzymać! Jestem pewien, że z roku na rok będzie coraz lepiej!
noname55
2025-11-29 23:29:28
0 1
Z całym szacunkiem ale jeżeli ktoś nie odróżnia planu ogólnego wprowadzonego ustawą z 2023 roku a studium uwarunkowań i planem zagospodarowania przestrzennego to raczej do ambitnego im daleko.
Nie trzeba być zbytnio zorientowanym że to tylko bicie piany pod publikę. Skoro przed sesją są komisję rady i każda uchwałę się omawia to takie wystąpienia to tylko teatr. I tyle.
Odpowiedz
wesołyautobus
2025-11-30 10:30:52
0 0
@noname55 Jestem tego samego zdania. Jeżeli Urząd nie odróżnia ogólnego planu od Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego i próbuje przeprowadzić zmiany w przeznaczniu tysiąca działek na terenie Gminy w ramach ogólnego planu to nic tylko Pogratulować Laskowej
Odpowiedz
Izabela123
2025-11-30 11:32:19
0 0
Obejrzałem posiedzenie rady i z wypowiedzi tego radnego z Sechnej wynika ciekawa sprawa. "Fundacja wschód". Jeżeli chodziło o organizację niejakiego Pana Berdychowskiego. To niech Radni przyjrzą sie jej powiązaniom z Gminą Laskowa i jej Wójtem.
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Błędy minionej kadencji i mieszkańcy „z siekierami”"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in