21°   dziś 19°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Co z rozbiórką samowoli?

Opublikowano  Zaktualizowano 
26 22500

Koszary. PINB w Limanowej chce zburzyć nielegalne domy romskich rodzin, ale wcześniej gmina musi zapewnić im zastępcze mieszkania. Samorząd nie posiada jednak takich lokali, nie otrzymał też pieniędzy z tzw. programu romskiego na ich zakup. Rozbudowie osady w Koszarach sprzeciwia się lokalna społeczność, na relokację rodzin do innych miejscowości gminy Limanowa zgody nie wyrażają radni.

Wobec braku podjęcia działań ze strony inwestorów samowoli budowlanych znajdujących się na terenie Koszar, w czerwcu tego roku Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Limanowej potwierdził, że „jest gotowy do wykonania zastępczego na koszt i ryzyko zobowiązanych” - jako ostatniego środka egzekucyjnego. Wybrano nawet firmę do realizacji „wykonania zastępczego”. 

Nadzór budowlany zwrócił się jednak do władz gminy o zapewnienie mieszkań zastępczych lokatorom domów, które mają zostać zburzone. Jak zaznaczył PINB, bez tego do rozbiórki nie dojdzie, a inspektorat będzie musiał zwrócić zarezerwowane na ten cel pieniądze. Na sfinansowanie wyburzeń przewidziano około 100 tys. zł.

PINB zaplanował rozbiórkę sześciu nielegalnych budynków na osiedlu romskim w Koszarach na przełomie lipca i sierpnia, jednak do tej pory to nie nastąpiło. 

Dalej jest możliwość dokonania rozbiórki. Jako gmina nie mamy jednak mieszkań zastępczych, dlatego od ostatniego posiedzenia komisji sprawa nie posunęła się do przodu i pozostaje nierozstrzygnięta - mówi w rozmowie z nami wójt gminy Limanowa Jan Skrzekut. 

W lipcu odbyło się połączone posiedzenie komisji Rady Gminy Limanowa, poświęcone kwestii wysiedlenia rodzin romskich z samowoli budowlanych, które mają zostać wyburzone trybie postępowania egzekucyjnego prowadzonego przez PINB w Limanowej. 

Wcześniej, pod koniec czerwca, miało miejsce zebranie sołeckie wsi Koszary. W jego trakcie zajęto stanowisko, iż większość społeczności wsi nie wyraża zgody na wybudowanie bloku, domu, lub innych obiektów w miejscu istniejących samowoli budowlanych, zamieszkiwanych przez Romów. 

Budowie domów dla romskich rodzin sprzeciwiają się nie tylko sąsiedzi z Koszar. Według wójta, na osiedlenie części mieszkańców osiedla w innych miejscowościach gminy zgody nie wyrażają także radni. 

Mamy informację po rozmowach z mieszkańcami osiedla, do których oddelegowaliśmy jednego z pracowników urzędu. Wiemy, że na chwilę obecną trzy rodziny romskie zadeklarowały chęć opuszczenia Koszar. Samorząd będzie starał się o ich relokację, ale poza teren gminy - oczywiście przy zgodzie danego samorządu - ponieważ nie ma zgody Rady Gminy Limanowa, by szukać domów dla rodzin romskich na terenie innych naszych miejscowości - wyjaśnia. 

Gmina cały czas stara się o środki na zakup mieszkań lub domów z programu romskiego. W tym roku nie przyznano nam pieniędzy, ale będziemy próbować zdobyć je w przyszłym roku, o ile będzie to umożliwiał program ministerstwa 

Okoliczni mieszkańcy oraz część samorządowców podkreśla, że sytuacja nie ulegnie poprawie, jeśli nie zmieni się liczba mieszkańców osady. Osiedle romskie stało się bowiem pewnego rodzaju enklawą - hermetycznym środowiskiem, funkcjonującym według odmiennych zasad i przyczyniającą się do coraz poważniejszych napięć społecznych. 

Na terenie osiedla romskiego w Koszarach zamieszkuje ponad 120 osób. Poza kilkoma wyjątkami, większość dorosłych oficjalnie nie pracuje. Jedyne legalne dochody rodzin to zasiłki i świadczenia socjalne. 

W osadzie znajduje się blok, w którym mieszkania od gminy wynajmuje sześć rodzin. Są tam również dwa należące do samorządu domy, których lokatorzy zobowiązani są do płacenia czynszu. Pozostałe budynki to samowole budowlane - wzniesione na gruncie gminy, bez pozwoleń i projektów, w większości znajdujące się w złym stanie. Warunki sanitarne na osiedlu są fatalne. Z wielu budynków ścieki odprowadzane są wprost do gruntu, istniejące szambo jest prawdopodobnie nieszczelne. Wokół domów znajdują się duże ilości rozmaitych śmieci. 

Jednym z największych problemów Koszar - który w ostatnich miesiącach nie daje się już we znaki - był proceder spalania odpadów w celu pozyskania złomu do dalszej odsprzedaży. 

Szczególnie głośny incydent miał miejsce na Koszarach w marcu tego roku podczas interwencji służb. Strażacy gaszący pożar odpadów na osiedlu romskim we wsi Koszary zostali zaatakowani podczas prowadzonych działań. Jeden ze strażaków trafił na SOR.

Możliwość komentowania została wyłączona przez administratora
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Co z rozbiórką samowoli?"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in