Codzienna walka z głodem
Beata Obrzud: - Pewnego razu do apteki przyszło starsze małżeństwo i za leki zapłacili nam nadgryzioną kukurydzą. Nie miał to większego znaczenia, bo towary później i tak są rozdawane najbiedniejszym.
W Tymbarku odbywa się zbiórka pieniędzy na misje. Tutejsza parafia może pochwalić jedną z największych grup misjonarzy w całym regionie. Zebrane kwoty trafią m.in. do Togo. Pracuje tam misjonarka świecka Beata Obrzud z Piekiełka. Trzy lata temu zrezygnowała ze stałej pracy, pożegnała się z rodziną i postanowiła zostać świecką misjonarką. Dla wielu jej znajomych to był duży szok. Młoda wykształcona 29-letnia nauczycielka zdecydowała się na wyjazd w nieznane do Afryki by nieść pomoc biednym ludziom.
Beata Obrzud od dzieciństwa zaangażowana była w działalność misyjną. Brała udział w różnych spotkaniach, zbiórkach i kwestach. W tym celu jako wolontariusz wyjeżdżała również na misyjne akcje do Warszawy. Parafia Tymbark, w której się wychowywała słynie z wielu księży misjonarzy. Z pobliskiego Podłopienia pochodził m.in. ks. Andrzej Kurek, który pracował na misjach w Kongo (zmarł po ciężkiej chorobie w 2006 roku). Beata Obrzud od wielu lat miała ścisły kontakt ze Stowarzyszeniem Misji Afrykańskich. Tuż przed decyzją o wyjeździe do Togo pojawiła się również propozycja z Diecezji Tarnowskiej odnośnie misji w Republice Środkowej Afryki. – Od trzech lat uczyłam w Krakowie katechezy – opowiadała dla Dziennika Polskiego o swojej decyzji Beata Obrzud, w czasie swojego urlopu, który spędziła w Poslce. – Brałam udział w różnych akcjach na rzecz misji. Jednak w pewnym momencie chciałam zrobić coś więcej. Nigdy nie myślałam o tym żeby jeździć super samochodem, mieć wielki piękny dom i pieniądze na każdą zachciankę. Chciałam spróbować czegoś nowego, fascynującego, co dawało mi sporo radości. Republikę Środkowej Afryki odrzuciłam ze względu na niestabilną sytuację w tym kraju. Wówczas nie byłam gotowa na tak trudne wyzwanie.
Zobacz również:
Policja zatrzymała nauczyciela podejrzanego o dystrybucję opioidów
Sprzeciw gmin w sprawie Parku Krajobrazowego Beskidu Wyspowego
Niełatwo było podjąć decyzję o wyjeździe. Beata Obrzud miała stałą pracę jako nauczycielka religii w Gimnazjum nr 7 w Krakowie. Nawet wśród niektórych kapłanów decyzja młodej świeckiej dziewczyny o zerwaniu z dotychczasowym życiem i poświęcenie się misji w Afryce budziło duże obawy. - Myślę, że wszyscy, którzy mnie znali przyzwyczajali się do moich planów związanych z misjami. Wreszcie nadeszła chwila kiedy mogłam moje zamiary urzeczywistnić. Oczywiście przez chwilę się wahałam. Wiedziałam, że moje życie prywatne zupełnie się zmieni. Poza tym wyjazd do dalekiego kraju niósł w sobie dreszczyk emocji. Mój tato od razu zaakceptował taką decyzję. Od dawna prowadził Różę Misyjną, więc podszedł do tematu bardzo przychylnie. Natomiast mama była zdecydowanie przeciwna. Bała się o mnie i nie chciała słyszeć o realizacji moich planów. W 2005 roku zmarł mój ojciec i wydawało się, że moja mama tym bardziej będzie za wszelką cenę chciała zatrzymać mnie jak najbliżej siebie. Tymczasem kilka miesięcy później w czasie wigilii, gdy składaliśmy sobie życzenia mama powiedziała, że jak już koniecznie chcę to mogę jechać. Byłam wtedy zaskoczona, ale bardzo się cieszyłam. Nie chciałam robić nic wbrew jej woli. Zgodziła się bo myślała, że jak zobaczę jak tam jest to po paru tygodniach wrócę do Polski. Mama nie zostawała sama, mam czworo rodzeństwa.
Beata Obrzud w drodze do Afryki po raz pierwszy leciała samolotem, co już było dla niej wystarczająco dużym wrażeniem. To był listopad 2006 roku. Gdy misjonarka z Piekiełka wyruszała do Togo, w Polsce było bardzo zimno. Podróż z międzylądowaniem w Paryżu trwał cały dzień. Około godziny 20 samolot wylądował na lotnisku w stolicy Togo, Lome. – O tej porze jest tam już bardzo ciemno – wspominała Beata Obrzud. – Zmrok zapada około godz. 18. Oczywiście czułam wielką obawę. Byłam tak bardzo daleko od domu. Na innym kontynencie w kraju, o którym trochę czytałam przed wyjazdem. Od razu dała mi się odczuć duża różnica temperatur. Mimo późnej pory w Togo było ponad 20 stopni. Wszelkie sprawy formalne załatwiał ks. Łukasz Kobielus, który niejako przygotował mój wyjazd. Na ulicach Lome było pełno ludzi. Większość z nich miała przy sobie niewielkie lampki oświetlające im drogę. Wieczorami miasto zaczyna tam tętnic życiem. W stolicy byłam jeden dzień. Następnie udałam się na placówkę misyjną do wioski Saude, która od Lome oddalona jest około 500 km.
Przed Beatą Obrzud postawiono zadanie prowadzenie apteki. Nie miała żadnego wykształcenia w tym kierunku. Wzięła jedynie udział w kursie Medycyny Tropikalnej w Poznaniu. Poza tym jej znajomość języka francuskiego (język urzędowy w Togo) ograniczała się tylko do czteroletniej nauki w Liceum Ogólnokształcącym. W Saude oprócz polskiego księdza była również misjonarka świecka z Braniewa. – Na początku prowadzenie apteki było bardzo trudne. Miałam kłopoty ze zrozumieniem odwiedzających nas pacjentów, a jeszcze musiałam odczytać receptę i sprzedać im odpowiedni lek. Na misjach przyjęta jest zasada, że mieszkańcy Saude muszą płacić za lekarstwa. Jeśli są biedni to przynoszą przynajmniej jakąś drobnostkę. Nie możemy im dawać lekarstw zupełnie za darmo. Ludzie w Togo uważają że biały człowiek ma pieniądze i powinien je im dać. Od pewnego czasu walczymy z taką mentalnością. Chociaż czasami na prawdę trudno jest cokolwiek od nich zabrać. Pewnego razu do apteki przyszło starsze małżeństwo i za leki zapłacili nam nadgryzioną kukurydzą. Zresztą zebrane towary później i tak są w większości rozdawane najbiedniejszym. Na przełomie lutego i marca jest bardzo ciężko. Wtedy kończą się zapasy kukurydzy.
Świecka misjonarka ma w Togo sporo pracy. Około 30 procent mieszkańców tego kraju to chrześcijanie. Większość jest wyznawcami religii tradycyjnych, którzy przez misyjną działalność czują dużą więź z kościołem katolickim. W Togo w porównaniu do innych krajów afrykańskich pod względem politycznym jest względna stabilizacja. Dużym problemem tego kraju jest potężne zróżnicowanie majątkowe. Obok ubogich prymitywnych chatek powstają bogate wille elity mającej wpływ na władzę. – Poza wioską biali ludzie to spora atrakcja dla tutejszych mieszkańców. Zwracają na nas uwagę na każdym kroku. W Saude jesteśmy oczywiście kojarzone z kościołem no i apteką, która odgrywa w wiosce bardzo duże znaczenie. Nie znalazłam się w czasie mojego pobytu w Togo w jakimś dużym zagrożeniu. Dla tutejszych mieszkańców biały człowiek to Francuz albo Amerykanin. O Polsce wiedzą niewiele. Starsi ludzie najczęściej kojarzą nasz kraj tylko z Janem Pawłem II. Młodzież ma trochę więcej informacji. Na lekcjach historii uczą się o Polsce głównie omawiając II wojnę światową. Muszę przyznać, że młodzież która systematycznie chodzi na zajęcia sporo wie na temat agresji hitlerowskiej z 1939 roku.
Beata Obrzud – urodziła się w 1977 roku w Limanowej. Ukończyła szkołę podstawową w Piekiełku a następnie Liceum Ogólnokształcące im. Władysława Orkana w Limanowej. Studiowała teologię na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Przez trzy lata uczyła religii w Gimnazjum nr 7 w Krakowie. W 2005 roku otrzymała propozycję od Stowarzyszenia Misji Afrykańskich wyjazdu do Togo, gdzie przebywała od listopada 2006 roku. Według kontraktu na misjach w Afryce przebywać będzie przynajmniej do 2010 roku.
Może Cię zaciekawić
1,5 promila i zderzenie na łuku drogi. Dwie osoby w szpitalu
Do zdarzenia doszło w sobotę (17 października) około godziny 21:45 w miejscowości Raba Niżna. Według wstępnych ustaleń policji 23-letni kiero...
Czytaj więcejPGE uruchamia projekt pozyskiwania z rynku projektów OZE, magazynów energii i infrastruktury sieciowej
https://www.gkpge.pl/grupa-pge...Grupa zaprasza deweloperów, inwestorów, fundusze i właścicieli projektów na każdym etapie rozwoju, od wcze...
Czytaj więcejPolicja: sytuacja w szkołach się ustabilizowała; nie zanotowano kolejnych zdarzeń
W całej Polsce nadal trwają działania policji, które mają zapewnić bezpieczeństwo dzieciom, młodzieży i wszystkim pracownikom placówek oświ...
Czytaj więcejBudżet Obywatelski Województwa Małopolskiego: zgłoś pomysł do 30 października.
- Budżet Obywatelski daje Małopolanom coś więcej niż możliwość zgłoszenia projektu – daje realną szansę, by ten pomysł zobaczyć pÃ...
Czytaj więcejSport
Trener Limanovii po meczu z Beskidem ma wiele znaków zapytania przed kolejnym pojedynkiem.
- Niestety passa zwycięstw zakończyła się, po meczu pozostaje duży niedosyt. W pierwszej połowie grę prowadziła drużyna Beskidu jednak m...
Czytaj więcejSłopnice: porażka i efektowne zwycięstwo w dwa dni
KS Bronowianka Kraków – Spektrum Karpol Słopnice 6:4 Adam Stachowiak – Dawid Kosmal 0:3 (6:11, 9:11, 15:17) Gracjan Kęsik – Dawid Kosmal...
Czytaj więcejLimanovia bez punktów w rywalizacji z Beskidem. Gospodarze mecz kończyli w dziesiątkę.
LIMANOVIA LIMANOWA – BESKID ANDRYCHÓW 1:2 (1:1) 1:0 P. Nowak 23 (karny), 1:1 Koim 25, 1:2 Surówka 57. W 52 minucie czerwoną kartkę otrzymał ...
Czytaj więcejPostępujące osłabienie Niedźwiedzia
Wczoraj Orkan Niedźwiedź przegrał na wyjeździe z Huraganem Waksmund (2:0). Była to piąta kolejna porażka drużyny z Niedźwiedzia.Pierwsza p...
Czytaj więcejPozostałe
Jan Gaik uhonorowany. Od lat pielęgnuje historię i tradycję
Zarząd Powiatu Limanowskiego uhonorował Jana Gaika za wieloletnią działalność na rzecz zachowania historii, kultury i tradycji regionu. Wyróżn...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach…
16 października 2026 r. śp. Andrzej Krzak, 58 lat (Męcina) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w kościele parafialnym pw. św. Ant...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach… (AKTUALIZACJA)
15 października 2026 r. śp. Zofia Mamak, 90 lat (Limanowa) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w Bazylice Matki Boskiej Bolesn...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach...
14 października 2026 r. śp. Franciszek Kołodziej, 80 lat (Mszana Górna) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w Sanktuarium ś...
Czytaj więcej-
1,5 promila i zderzenie na łuku drogi. Dwie osoby w szpitalu
-
PGE uruchamia projekt pozyskiwania z rynku projektów OZE, magazynów energii i infrastruktury sieciowej
-
Policja: sytuacja w szkołach się ustabilizowała; nie zanotowano kolejnych zdarzeń
- Budżet Obywatelski Województwa Małopolskiego: zgłoś pomysł do 30 października.
- Ogłoszenie o sprzedaży



Komentarze (5)