6°   dziś 6°   jutro
Środa, 04 listopada Karol, Olgierd, Emeryk, Albertyna

Dramat rodziny: ojciec i syn walczą z ciężkimi chorobami

Opublikowano  Zaktualizowano 
0 780

Słopnice. 47-letni Jerzy Czepiel ze Słopnic po ciężkim zapaleniu płuc doznał rozległego uszkodzenia mózgu i wymaga całodobowej opieki. Jego 14-letni syn Mateusz choruje na mukowiscydozę. Rodzina, która utraciła dotychczasowe źródło utrzymania, rozpoczęła zbiórkę na leczenie, rehabilitację i niezbędny sprzęt. Potrzebna pomoc!

Rodzina Czepielów ze Słopnic znalazła się w trudnej sytuacji po nagłym pogorszeniu stanu zdrowia 47-letniego Jerzego. Mężczyzna, który wcześniej utrzymywał żonę i troje dzieci, przeszedł ciężkie zapalenie płuc, a następnie doznał rozległego uszkodzenia mózgu. W domu wymaga obecnie stałej pomocy przy podstawowych czynnościach. Jednocześnie rodzina ponosi koszty związane z leczeniem 14-letniego Mateusza, chorującego na mukowiscydozę.

Jak opisuje Monika Czepiel, żona Jerzego, problemy zdrowotne męża rozpoczęły się niespodziewanie. Pewnego niedzielnego poranka nie można było go obudzić. Wezwano pogotowie ratunkowe, a mężczyzna trafił do szpitala.

Mój mąż znalazł się w krytycznym stanie zdrowia, który wywrócił życie naszej rodziny do góry nogami. W pewną niedzielę rano nie można było go wybudzić. Po wezwaniu pogotowia ratunkowego jego stan się nie poprawiał - relacjonuje kobieta w opisie zbiórki.

Na oddziale intensywnej terapii u Jerzego rozpoznano ciężkie zachłystowe zapalenie płuc. Jego stan wymagał zastosowania respiratora oraz aparatury ECMO, zastępującej funkcję płuc. Przez dwa tygodnie stan mężczyzny był krytyczny, później zaczął się poprawiać. Po trzech tygodniach leczenia na oddziale intensywnej terapii Jerzego przeniesiono na rehabilitację oddechową. Zaledwie trzy dni później nastąpiło jednak gwałtowne pogorszenie jego stanu neurologicznego. Mężczyzna stracił orientację w czasie i przestrzeni, nie potrafił odnaleźć swojego pokoju ani samodzielnie wykonywać podstawowych czynności. Przestał również rozpoznawać najbliższych.

Zobacz również:

Z podejrzeniem udaru lub krwawienia do mózgu został pilnie skierowany na oddział neurologii. Badanie rezonansem magnetycznym wykazało rozległe i nieodwracalne uszkodzenie mózgu. U Jerzego rozpoznano ciężką encefalopatię w przebiegu zespołu zaburzeń po intensywnej terapii (PICS) z ciężką leukoencefalopatią. Obecnie 47-latek przebywa w domu. Nie jest jednak w stanie samodzielnie funkcjonować. Potrzebuje pomocy podczas jedzenia, mycia, korzystania z toalety i przemieszczania się, ponieważ traci orientację.

Według relacji żony lekarze zalecają jak najszybsze rozpoczęcie intensywnej rehabilitacji w specjalistycznym ośrodku. Rodzina nie może jednak pokryć kosztów prywatnego pobytu, a na rehabilitację finansowaną przez Narodowy Fundusz Zdrowia trzeba długo czekać.

Sytuację dodatkowo komplikuje choroba 14-letniego Mateusza, jednego z trojga dzieci małżeństwa. Chłopiec od lat zmaga się z mukowiscydozą, nieuleczalną chorobą genetyczną. Wśród jego problemów zdrowotnych wymieniono również rozstrzenie oskrzeli. Przeszedł zabiegi adenotomii, polipektomii lewostronnej oraz poszerzenia ujścia lewej zatoki szczękowej. Mateusz wymaga regularnego przyjmowania leków, inhalacji, drenażu dróg oddechowych i wizyt kontrolnych. Ma również problemy z apetytem, dlatego jest dożywiany nocą przez PEG, czyli dostęp do żołądka umożliwiający podawanie pokarmu.

Choroba ogranicza także jego codzienną aktywność. Jak opisuje matka, chłopiec nie może korzystać z basenu ani grać w piłkę nożną w klubie sportowym, choć bardzo by tego chciał. W przypadku pogorszenia stanu zdrowia może pojawić się konieczność stałego korzystania z koncentratora tlenu.

Ta tragedia dotknęła nas w najtrudniejszym możliwym momencie. Mąż był jedynym żywicielem naszej rodziny. Jesteśmy rodzicami trójki dzieci, w tym Mateusza, który zmaga się z ciężką, nieuleczalną chorobą genetyczną – mukowiscydozą. Zostaliśmy bez środków do życia, z chorym dzieckiem i mężem wymagającym natychmiastowego ratunku - pisze Monika Czepiel.

Rodzina rozpoczęła zbiórkę internetową 2 listopada. Jej celem jest sfinansowanie leczenia i rehabilitacji Jerzego oraz Mateusza, zakupu potrzebnego sprzętu, a przede wszystkim pobytu 47-latka w ośrodku rehabilitacyjnym. Zbiórka ma potrwać do 2 lutego 2027 roku.

Proszę Was o pomoc. Wierzę, że wspólnymi siłami uda się nam sprawić, że codzienność Mateusza z chorobą będzie choć trochę prostsza i że Jurek odzyska zdrowie oraz dawne życie. Z góry dziękuję za każdy gest dobrego serca skierowany w stronę mojej rodziny. To bezcenne w tak trudnym dla nas czasie… - zwraca się do darczyńców Monika Czepiel.


Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze komentarzy pod tym artykułem - bądź pierwszy
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Dramat rodziny: ojciec i syn walczą z ciężkimi chorobami "
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in