21°   dziś 19°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Dwa tygodnie po zakończeniu obławy. Prokuratura bada list i ewentualną pomoc dla poszukiwanego

Opublikowano  Zaktualizowano 
7 32077

Minęły dwa tygodnie od zakończenia obławy za Tadeuszem Dudą. Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu prowadzi dwa śledztwa w sprawie tragicznych wydarzeń w Starej Wsi. Trwa analiza dowodów, w tym listu zabezpieczonego przy broni oraz możliwego wsparcia udzielanego poszukiwanemu mężczyźnie.

Wczoraj minęły dwa tygodnie od zakończenia obławy w Starej Wsi. We wtorek (1 lipca) około godziny 20:30 znaleziono ciało Tadeusza Dudy. Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu prowadzi dwa śledztwa w tej głośnej sprawie. Pierwsze postępowanie dotyczy zabójstwa 26-letniej kobiety i 31-letniego mężczyzny oraz usiłowania zabójstwa 73-letniej kobiety. Drugie natomiast bada okoliczności śmierci 57-latka pod kątem doprowadzenia do samobójstwa (udzielenia pomocy lub nakłaniania), które jest opisane w artykule 151. Kodeksu karnego. 

Trwa gromadzenie materiału dowodowego, czekamy także na protokoły z sekcji zwłok i opinie balistyczne - przekazała nam prokurator Justyna Rataj-Mykietyn z nowosądeckiej prokuratury. - W toku śledztwa będziemy podejmować próbę ustalenia motywów sprawcy. 

Odpowiedzi na pytania śledczych może dostarczyć treść listu, jaki został zabezpieczony przy broni ujawnionej obok ciała poszukiwanego mężczyzny. 

Czekamy potwierdzenie autentyczności listu, zlecono badania daktyloskopijne i biologiczne (pod kątem obecności odcisków linii papilarnych oraz śladów DNA - przyp. red.), prawdopodobnie zlecone zostaną badania pisma ręcznego. Dopóki nie będzie potwierdzenia, że to Tadeusz D. jest autorem listy - na tym etapie nie komentujemy informacji o treści listu - zaznaczyła rzecznik prokuratury okręgowej.  

Jak się ponadto dowiedzieliśmy, oględzinom zostaną poddane wszystkie zabezpieczone nagrania dotyczące tragicznego zdarzenia w Starej Wsi - “również to, które zostało upublicznione”. 

Prokuraturę pytamy także o wątek ewentualnego udzielania pomocy 57-letniemu mężczyźnie w unikaniu policyjnej obławy. 

Jest to jedna z hipotez badanych w toku prowadzonego śledztwa. Sprawdzamy, czy w tym czasie poszukowanemu ktoś pomagał, jest jednak zbyt wcześnie, by mówić o dalekoidących wnioskach czy wynikach ustaleń - dodaje prokurator Justyna Rataj-Mykietyn.

Do dramatycznych wydarzeń doszło 27 czerwca na terenie przysiółka Zakopane w Starej Wsi w gminie Limanowa. 57-latek najpierw skierował się do domu teściów i ciężko ranił swoją 73-letnią teściową, a następnie udał się do oddalonego o około 600 metrów kolejnego budynku. Tam najpierw śmiertelnie postrzelił w głowę swojego 31-letniego zięcia, a później przez okna domu dwukrotnie ranił swoją 26-letnią córkę, która zmarła na miejscu mimo reanimacji. W chwili zdarzenia młoda kobieta miała na ręku swoją roczną córkę, która nie odniosła żadnych obrażeń. 

W jednej z publikacji przedstawiliśmy szczegółowy przebieg zdarzenia. W materiale zawarliśmy relacje służb oraz informacje uzyskane od świadków. Przeczytaj: Kulisy zbrodni, która wstrząsnęła całą Polską.  

Po oddaniu śmiertelnych strzałów mężczyzna oddalił się do lasu. W rejonie masywu Ostrej zorganizowano policyjną operację na niespotykaną dotąd skalę - w szczytowych momentach policja informowała o zaangażowaniu jednego dnia ponad 800 policjantów, pograniczników i funkcjonariuszy innych służb. W działaniach udział brało także wojsko, wykorzystujące drona Bayraktar. Nad Starą Wsią i okolicami latał także policyjny Black Hawk. Wykorzystywano drony, patrole z psami służbowymi, wezwano policyjnych kontrterrorystów.

Po pięciu dniach bezskutecznej obławy, podczas której Tadeusz Duda raz (28 czerwca) został zauważony przez policjantów, ale zdołał uciec po oddaniu strzału w ich kierunku, we wtorek (1 lipca) około 20:30 ciało mężczyzny zostało zauważone przez patrol prewencji i postronnych kierowców na leśnej drodze, tuż przy jezdni drogi powiatowej Limanowa - Kamienica. 

Dwa dni po oględzinach miejsca znalezienia ciała, postronna osoba w odległości ok. 50 metrów w niewielkich zaroślach na leśnej ścieżce znalazła wojskową kurtkę, amunicję i latarkę. Przez kolejne dni policjanci z Krakowa przeszukiwali różne miejsca w masywie leśnym Ostrej. Rezultat tych działań nie jest znany, ponieważ małopolska policja nie udziela informacji w tej sprawie. Tymczasem już w ten weekend w okolicy pojawią się tysiące kibiców, śledzących motoryzacyjne zmagania podczas tegorocznej edycji Wyścigu Górskiego Limanowa - Przełęcz pod Ostrą.


Komentarze (7)

pink-floyd
2025-07-16 14:39:36
0 2
...helikopterem?
ciekawy
2025-07-16 15:31:06
0 4
może szukają drugiej części listu?
Panacea
2025-07-17 07:11:26
0 0
Albo II części Rambo, w którym użyto helikopterów, które były w rzeczywistości zmodyfikowanymi maszynami Aérospatiale SA 330 Puma, udającymi radzieckie Mi-24 Hind. Tutaj chyba też ktoś coś udaje.
Pokaż wiecej (1)
Odpowiedz
ena
2025-07-16 14:55:34
0 5
Prokuratura już lepiej żeby nie kompromitowała się więcej :)
Teraz prowadzą straszne śledztwa i kosztowne czynności: badania daktyloskopijne, badania pisma ... i co jakie wnioski ? A jak się okaże że ten list napisał Tadeusz Duda to co niby zrobią dalej ?
Może lepiej byłoby sprawdzić wcześniej prowadzone czynności co było źle zrobione że doszło do takiej tragedii i co zrobić w przyszłości aby do podobnej już nie doszło ?
Odpowiedz
czarna_pantera
2025-07-17 06:23:28
0 1
Są szanse na kolejne podziękowania i fotki.
Starosta i wójt dostaną dyplomy?
Odpowiedz
jacklondon
2025-07-17 07:12:15
0 1
W dzisiejszych czasach, dobie rzeczników, briefingów, fleszy, z każdej kompromitacji zrobić sukces.
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Dwa tygodnie po zakończeniu obławy. Prokuratura bada list i ewentualną pomoc dla poszukiwanego"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in