Gorczański przekręt
Poręba Wielka. W ciągu pierwszych dwóch lat działalności spółka prowadząca Termy Gorce kupiła zapas wody termalnej na niespełna dwa miesiące, a od jesieni ubiegłego roku nie kupiła nawet jednego litra solanki, pochodzącej z odwiertu IG-1 w Porębie Wielkiej. Mimo tego, reklamowała lecznicze właściwości wody z głębi gorczańskiej ziemi. Po naszych pytaniach firma nie chce zdradzić, jakie jest prawdziwe źródło solanki wykorzystywanej w obiekcie. Tymczasem zakład górniczy, który miał utrzymywać się ze sprzedaży termalnej wody, jest w trudnej sytuacji finansowej. Lokalne samorządy znów stoją przed koniecznością dopłacenia do kilkunastu milionów złotych, "utopionych" już solance. Historia starań o geotermię w Porębie Wielkiej sięga lat 70. ubiegłego wieku.
Solanka? Ale nie ta gorczańska
Nasz największy skarb znajduje się pod ziemią - to złoża wysokozmineralizowanej solanki termalnej o potencjale leczniczym. W latach 1973-1975 został tutaj wykonany odwiert o nazwie Poręba Wielka IG-1, którego celem było dotarcie do wody termalnej, a w konsekwencji budowa nowoczesnego ośrodka rehabilitacyjno-rekreacyjnego, z którego możecie skorzystać już dziś - tak Termy Gorce opisuje w wyszukiwarce Google prowadząca ośrodek lokalna spółka o tej samej nazwie, zarejestrowana w Porębie Wielkiej.
Na stronie internetowej termygorce.pl czytamy natomiast o “unikalnym składzie i bogactwie regionu”:
Czy wiesz, że nie każda woda wydobywana z głębin jest wodą termalną? Aby nią zostać, jej temperatura musi być wyższa o 20 stopni Celsjusza od średniej temperatury w miejscu wydobycia. Dodatkowo, woda termalna różni się swoim składem, w zależności od regionu, w którym jest wydobywana. Ta pozyskiwana z odwiertu w Porębie Wielkiej, którą znajdziecie w Termach Gorce jest solanką, która na wypływie osiąga temperaturę 42,1 stopni Celsjusza. Pozbawiana jest smaku oraz zapachu, jednak bogata w minerały i pierwiastki, pozytywnie oddziałujące na cały organizm.
Zgodnie z umową zawartą dwa lata temu między prywatnym podmiotem a samorządową spółką Gorczańskie Wody Termalne, ośrodek miał zaopatrywać się w solankę pochodzącą z odwiertu IG-1 w Porębie Wielkiej za kwotę 120 zł netto za 1 m3. W umowie wskazano obniżoną stawkę (do symbolicznej złotówki) przez pierwsze dwa miesiące - na czas rozruchu. Dodatkowo zawarto zapisy dotyczące okresowego wzrostu ceny za solankę (pierwsza podwyżka - o 10% po trzech latach; kolejne podwyżki o 10% naliczane co 5 lat aż do końca trwania umowy).
Tymczasem obecnie pomiędzy dzierżawcą balneologii a samorządową spółką, która poprzez zakład górniczy wydobywa solankę, umowa już nie obowiązuje i od jesieni 2023 roku spółka Termy Gorce nie kupiła nawet litra geotermalnej solanki z odwiertu IG-1.
Ważnym atutem Termy Gorce jest wysokozmineralizowana solanka termalna, pozyskiwana z odwiertu Poręba Wielka IG-1 o głębokości 2,002 metrów. Woda ta charakteryzuje się pozytywnym wpływem na organizm, wspomaga regenerację, a także jest pomocna w przypadku problemów dermatologicznych i reumatologicznych. A do tego ma przyjemną dla ciała temperaturę, która wynosi 37*C! - to z kolei wpis z mediów społecznościowych datowany na początek lutego tego roku, a więc kilka miesięcy od ostatniego zakupu gorczańskiej solanki.

Jaki zatem skład ma woda, w której leczniczych kąpieli w basenie i wannach z hydromasażem zażywają odwiedzający ośrodek? W krótkiej rozmowie telefonicznej z obsługą obiektu w ramach dziennikarskiej prowokacji przedstawiliśmy się jako potencjalny klient. Usłyszeliśmy zapewnienie, że solanka w obiekcie pochodzi z głębi ziemi. Powiedziano nam również o dokładnej temperaturze wody w basenie i jacuzzi. Gdy zapytaliśmy o jej szczegółowy skład, obsługa przesłała nam e-mail zawierający grafikę z opisem składników mineralnych i ich stężenia.
Jeśli przesłane dane zestawić z niepełnymi informacjami o składzie wody z odwiertu IG-1 w Porębie Wielkiej, które opublikowała gmina Niedźwiedź (samorząd wykorzystuje solankę do działania swojej tężni - więcej informacji tutaj), to zauważyć można różnice. Co prawda, koncentracje chlorków (Cl-) są bardzo zbliżone w obu źródłach, ale już koncentracje sodu (Na+), potasu (K+) i wodorowęglanów (HCO₃-) są wyższe w wodzie z Term Gorce, jednocześnie woda z odwiertu zawiera więcej baru (Ba²+) i siarczanów (SO₄²-). Dane różnią się też w zakresie ogólnego wskaźnika mineralizacji (woda z IG-1 ma wskaźnik nieznacznie niższy).
-1723290580.webp)
Termy Gorce: nie wprowadzamy klientów w błąd
Udało nam się skontaktować z kierownictwem firmy. Od przedstawicielki spółki usłyszeliśmy, że trwają rozmowy z władzami powiatu na temat podpisania nowej umowy. Gdy wprost spytaliśmy, jakie jest pochodzenie wody w obiekcie, skoro wiadomo, iż firma nie zaopatruje się u jedynego dostawcy wody z odwiertu IG-1 w Porębie Wielkiej, nie otrzymaliśmy konkretnej odpowiedzi. Wspólniczka Term Gorce podkreślała, że jest to woda solankowa o takich samym właściwościach (a nawet lepszych), co ma potwierdzać dokument znajdujący się w posiadaniu spółki. Firma stoi na stanowisku, że nie wprowadza klientów w błąd i nie ma sobie nic do zarzucenia.
Przedstawicielka firmy w trakcie naszej rozmowy początkowo nie chciała potwierdzić, że w budynku balneologii nie ma solanki z odwiertu w Porębie Wielkiej, twierdząc iż w tej sprawie powinno wypowiedzieć się starostwo. Gdy poinformowaliśmy, że dysponujemy już odpowiedzią urzędu, ostatecznie usłyszeliśmy, że woda solankowa wykorzystywana w Termach Gorce jest kupowana z innego źródła, ale nie zdradzono nam z jakiego.
Jakiś czas temu w budynku balneologii, w pobliżu części przeznaczonej dla personelu (wejścia od strony restauracji), można było zaobserwować palety z workowaną solą. Zapytaliśmy także o tę kwestię. Najpierw powiedziano nam, że służy w innym celu, którego nasza rozmówczyni nie potrafiła jednak wyjaśnić; później usłyszeliśmy, że jest wykorzystywana zimą do posypywania schodów i chodników przed obiektem.

Trudna sytuacja spółki. Jak uratować GWT?
Pod koniec czerwca w Porębie Wielkiej odbyło się spotkanie udziałowców Gorczańskich Wód Termalnych, czyli przedstawicieli czterech samorządów: powiatu limanowskiego, gmin Niedźwiedź i Mszana Dolna oraz miasta Mszana Dolna. Rozmowy dotyczyły trudnej sytuacji spółki. Rozważanym krokiem w celu ratowania jej finansów jest… butelkowanie podziemnej wody. Chodzi o możliwość jej sprzedawania osobom zainteresowanych domową inhalacją.
Z naszych nieoficjalnych rozmów z samorządowcami wynika, że w celu utrzymania dalszej działalności zakładu górniczego, konieczne będzie dokapitalizowanie spółki z publicznych pieniędzy. Deficyt występuje mimo tego, że spółka stara się ograniczyć wydatki do minimum - dla przykładu, prezes Marek Gąstała (powołany w 2021 roku) nie pobiera wynagrodzenia. Trzeba jednak zapłacić m.in. za obsługę księgowo-finansową i utrzymanie “ruchu górniczego”. To kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie.
Do Starostwa Powiatowego w Limanowej wysłaliśmy oficjalne zapytanie na temat sprzedaży solanki przez zakład górniczy. Odpowiedź otrzymaliśmy po dwóch tygodniach.
Wynika z niej, że w 2022 roku, czyli po oddaniu w dzierżawę Centrum Rekreacji i Balneologii w Porębie Wielkiej, spółka sprzedała 140 metrów sześciennych wody pochodzącej z odwiertu. Wodę kupiły samorządy: gmina Łukowica - 46 m3, gmina Lubień - 6 m3 oraz gmina Pcim - 1 m3, a także dzierżawca balneologii - jedyny prywatny podmiot - 87 m3.
W roku 2023 sprzedaż była na podobnym poziomie - spółka zbyła 149 metrów sześciennych. Jednocześnie spadła liczba kontrahentów. Solankę kupił tylko jeden samorząd - gmina Lubień (4 m3) oraz spółka Termy Gorce (145 m3).
Nie chcą gorczańskiej solanki
Ośrodek Termy Gorce został uruchomiony w styczniu 2022 roku. W ciągu dwóch lat działalności (2022 i 2023) podmiot kupił łącznie 232 metry sześcienne solanki. Tymczasem przy projektowaniu balneologii zakładano, że ze względów technologicznych, do prawidłowego utrzymania obiektu, zużycie solanki powinno wynosić ok. 120 m3… miesięcznie.
Zatem spółka wynajmująca obiekt od powiatu nigdy nie kupowała podziemnej wody w takiej ilości - w ciągu dwóch lat zakupiła zapas solanki na niespełna dwa miesiące.
O sytuację pytamy przedstawiciela jednego z udziałowców - wójta Niedźwiedzia Rafała Rusnaka, który "jest na miejscu" i zna kulisy sprawy.
Należałoby sprawdzić to dokładnie w dokumentach, ale tak - od jesieni ubiegłego roku podmiot nie kupił solanki od spółki. Zakład górniczy został powołany z myślą o balneologii, jedno miało funkcjonować z drugim. Na ten moment tego związku nie ma, więc nietrudno domyślić się, w jak ciężkiej sytuacji jest spółka Gorczańskie Wody Termalne - potwierdza w rozmowie z nami wójt gminy Niedźwiedź.
Największą liczbę udziałów w GWT ma jednak powiat limanowski. Kapitał spółki wynosi ogółem 3,1 mln zł, z czego sam powiat wniósł ponad 2 mln zł. Na krótką rozmowę o Termach Gorce zgodził się Wojciech Włodarczyk z Zarządu Powiatu Limanowskiego.
Nie wiem, co oni sypią do wody? Reklamują się jako “termy gorczańskie” z wodą z odwiertu, ale solanki nie pobierają. Wygląda to tak, jakby “dosalali” czymś innym - przypuszcza samorządowiec.
Marek Gąstała, prezes spółki Gorczańskie Wody Termalne, zapewnił nas, że ze strony zakładu górniczego nie ma żadnych przeszkód, a spółka może wydobywać i dostarczać solankę w ilości określonej w pozwoleniu wodnoprawnym.

Cel powiatu: odzyskać 25% nakładów w trzy… dekady
Budynek w Porębie Wielkiej jest dzierżawiony od września 2021 roku. Wkrótce miną zatem umowne trzy lata, w trakcie których dzierżawca mógł liczyć na niższą stawkę czynszu. Jeśli brać pod uwagę kwoty, jakie wskazano w pierwotnej umowie (bez wskaźników waloryzacyjnych), to do tej pory za oddanie balneologii w prywatne ręce powiat otrzymał poniżej 200 tys. zł.
Obiekt został wydzierżawiony: po 100 zł za pierwsze dwa miesiące, po 5,5 tys. zł przez trzy kolejne lata, a docelowo za kwotę 10,5 tys. zł miesięcznie. Przypomnijmy, że w poprzedniej kadencji powiat po dwóch miesiącach wynegocjował z dzierżawcą podwyżkę docelowego czynszu o... 500 zł.
Inwestycja przez lata przedstawiana była przez włodarzy powiatu jako "kura znosząca złote jaja". Budynek wydzierżawiono natomiast na 29 lat. Już w 2021 roku pisaliśmy, że wobec ustalonych stawek, pod koniec tego okresu powiat odzyska zaledwie 25% nakładów na inwestycję, która kosztowała 13,3 mln zł. Budowa została opłacona w całości z budżetu samorządu, bez choćby złotówki zewnętrznego finansowania.
Teraz dodatkowo okazuje się, iż prywatny podmiot - który w założeniach miał współdziałać z samorządową spółką i umożliwić utrzymanie zakładu górniczego - z partnerstwa chwilowo zrezygnował.
Konflikt między wspólnikami
Podmiotem, który w 2021 roku prowadził negocjacje z władzami powiatu, była spółka Tatra Termal z siedzibą w Szaflarach, prowadząca także kompleks basenów termalnych Gorący Potok w Szaflarach. Partnerami tej spółki zostali lokalni przedsiębiorcy.
Pomiędzy wspólnikami jakiś czas temu doszło do konfliktu. Gdy spór o przejęcie balneologii eskalował, doszło nawet do zniszczenia siekierami drzwi wejściowych budynku podczas próby siłowego wejścia do obiektu, a także rękoczynów i gróźb. Sprawa swój finał znalazła na sali sądowej.
Obecnie obiekt dzierżawi nowa spółka cywilna - Termy Gorce.

Wiele lat “lania wody”
O “tajemniczym inwestorze” ówczesny starosta Jan Puchała mówił od 2013 roku. Po kilkukrotnych deklaracjach kolejni tajemniczy przedsiębiorcy - rzekomo gotowi zainwestować miliony, by wybudować w Porębie Wielkiej kompleks basenów wraz z hotelem - nigdy nie zostali ujawnieni.
Powiat zlecał prywatnym firmom konsultingowym próby znalezienia inwestorów w formule partnerstwa publiczno-prywatnego, ale spełzły one na niczym. Wreszcie wspólnicy zaczęli samodzielnie podejmować próby sprzedaży udziałów, ale chętnych nie było.
W tym samym czasie włodarze powiatu na potrzeby kampanii wyborczych snuli kolejne wizje - budowy zakładu przyrodoleczniczego i tzw. drogi uzdrowiskowej. Realizacja “szlaku dla kuracjuszy” nigdy się nie ziściła, bo po wydaniu blisko miliona złotych na dokumentację oszacowano dokładne koszty inwestycji, a te wynosiły około… 100 mln zł.
Samorządowcy zrealizowali jednak zamysł stworzenia zakładu balneologicznego. Inwestycja od samego początku nie układała się pomyślnie. Pierwotnie planowano modernizację niedokończonej części Domu Wczasów Dziecięcych w Porębie Wielkiej, ale gdy wykonawca przejął plac budowy okazało się, że stojące od kilkudziesięciu lat mury trzeba zburzyć. Później było już tylko gorzej - wielomiesięczne opóźnienia, błędy w dokumentacji, konflikt z wykonawcą, problem zrzutu ścieków, a wreszcie sprawa w prokuraturze dotycząca domniemanego poświadczenia nieprawdy w dzienniku budowy, którego miał się dopuścić inspektor nadzoru. Ostatecznie postępowanie zostało umorzone.
Powiat musiał ponieść też inne koszty. Wśród nich wymienić można choćby uzbrojenie głowicy odwiertu za 490 tys. zł. Sporym wydatkiem okazała się budowa rurociągu za 950 tys. zł, który miał doprowadzić solankę do budynku. Cenę podniosła konieczność prowadzenia wykopów ręcznie przez teren Gorczańskiego Parku Narodowego. Później jednak ujawniliśmy, że administracja GPN… nigdy tego nie wymagała.
Jak w przeszłości wyliczyliśmy, wraz z budową centrum balneologii w solance utopiono około 17,5 mln zł. Wszystko zostało zrealizowane bez biznesplanu. Nigdy nie skalkulowano opłacalności przedsięwzięcia, bo - jak ostatecznie przyznały poprzednie władze powiatu - w “samorządach biznesplanów się nie stosuje”.

Historia gorczańskiego złoża
Sprawa geotermii w Porębie Wielkiej ciągnie się od kilkudziesięciu lat. Pierwsze poważne plany wykorzystania podziemnej solanki pojawiły się w latach 70. ubiegłego wieku, o czym w 2016 roku opowiadał nam nieżyjący już Andrzej Gruszczyk, dyrektor Gorczańskiego Parku Narodowego w latach 1990 – 2000, a jednocześnie pierwszy prezes spółki Gorczańskie Wody Termalne, pełniący tę funkcję od listopada 2007 do lutego 2009 roku.
Jak wspominał, w latach 70. w Krakowie amerykańska Polonia wspierana funduszami rządu USA wybudowała Polsko-Amerykański Szpital Dziecięcy w Prokocimiu. W Porębie Wielkiej, znajdującej się wtedy na terenie województwa krakowskiego, miała powstać filia tej placówki, wykorzystująca naturalne zasoby miejscowości. Wprowadzono jednak reformę administracyjną, wieś znalazła się w obszarze województwa nowosądeckiego i nowe władze nie były już zainteresowane tym tematem.
Kolejne starania podejmowano na początku oraz pod koniec lat 90. minionego stulecia, ale wówczas w rozwoju gorczańskiej geotermii miało przeszkadzać “lobby z Podhala”, gdzie powstawały obiekty, dla których Poręba Wielka mogła stać się niewygodną konkurencją.
Następny znaczący etap to powołanie w 2007 roku samorządowej spółki Gorczańskie Wody Termalne. Od tamtego czasu przeprowadzono badania geologiczne, uzyskano koncesję na wydobycie solanki i wymieniono grunty z Gorczańskim Parkiem Narodowym. Od momentu rejestracji spółką kierowało kilku prezesów. Byli to: Andrzej Gruszczyk, Antoni Róg, Krzysztof Smaga, Marek Mąkowski i Andrzej Mazur. Od września 2021 roku funkcję pełni Marek Gąstała.
Będąc dyrektorem GPN, uznałem że potrzebna jest ludziom rekompensata za utratę pracy w lesie z powodu powołania parku. Wielu mieszkańców z tego żyło, a ta radykalna zmiana nastąpiła z dnia na dzień. Chcieliśmy więc zaoferować coś, co przysporzy sympatii, tak dla parku, jak i dla samej ochrony przyrody - tłumaczył nam pierwszy prezes Gorczańskich Wód Termalnych.
Z początku spółka nie chciała pozyskiwać jednego, mocnego partnera prywatnego, który w przyszłości mógłby zacząć dyktować swoje warunki. Zamiast tego, myślano o przyciągnięciu wielu mniejszych, lokalnych przedsiębiorców. Porębiańska solanka miała przecież dać zarobić miejscowym.
To zupełnie co innego, niż to co pierwotnie planowaliśmy i zamierzaliśmy realizować. Tutaj mieli przyjeżdżać ludzie, korzystać z basenów, ale nocować nie w hotelu, a w prywatnych pensjonatach, jadać w prywatnych restauracjach, żeby miejscowa ludność mogła czerpać z tego zyski. To właśnie miała być wspomniana rekompensata - mówił Andrzej Gruszczyk w 2016 roku.

Może Cię zaciekawić
Znane gwiazdy Dni Limanowej
Limanowski Dom Kultury ogłosił za pośrednictwem mediów społecznościowych gwiazdy wieczoru nadchodzących Dni Limanowej 2026. Wydarzenie - tak ja...
Czytaj więcejFinał nielegalnych pobytów
Funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej im. 1 Pułku Strzelców Podhalańskich prowadzą kontrole legalności pobytu obcokrajowców. ...
Czytaj więcejNarkotykowy hurtownik w rękach policji. Zaopatrywał dilerów z Małopolski
Policjanci Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który z...
Czytaj więcejZostawiła kluczyki w aucie. Złodziej uciekł, ale nie nacieszył się łupem
W sobotę (30 maja) na jednej z ulic w Myślenicach doszło do kradzieży samochodu osobowego. Kobieta zaparkowała pojazd i poszła do mieszkania. Gd...
Czytaj więcejSport
W czwartek gra okręgówka
Klasa okręgowa, limanowsko-podhalańska: Orawa Jabłonka – AKS Ujanowice, 4 czerwca, godz. 16:00; KS Tymbark – Zalesianka Zalesie, 4 czerwc...
Czytaj więcejRusza grupa mistrzowska limanowskiej klasy B. Cztery drużyny powalczą o awans
Rozgrywki grupy mistrzowskiej są bezpośrednią kontynuacją sezonu zasadniczego. Oznacza to, że wszystkie zdobyte dotychczas punkty oraz bilans ...
Czytaj więcejEkonom wygrał półfinał wojewódzki. Awans do finału Małopolskiej Licealiady w piłce nożnej
W zawodach uczestniczyły drużyny szkół ponadpodstawowych z Limanowej, Brzeska, Nowego Sącza, Tarnowa, Gorlic oraz Bochni. Turniej zorganizow...
Czytaj więcejZawodnik AP Limanovia z występem w reprezentacji Polski U-15. Biało-czerwoni pokonali Szwajcarię
Spotkanie rozegrane w Biel/Bienne rozpoczęło się znakomicie dla podopiecznych Piotra Klepczarka. Polacy już w pierwszych ośmiu minutach zdobyl...
Czytaj więcejPozostałe
Susza w mieście. ZGK apeluje o oszczędzanie wody
Dziś (3 czerwca) mimo prognoz zapowiadających opady deszczu w najbliższych dniach, Zakład Gospodarki Komunalnej w Mszanie Dolnej zaapelował do mi...
Czytaj więcejNauczycielowi puściły nerwy - kuratorium skontrolowało szkołę
Sprawę kontrowersyjnego incydentu w Zespole Szkół Technicznych i Ogólnokształcących w Limanowej opisaliśmy jako pierwsi w połowie maja. Młodz...
Czytaj więcejObowiązek używania kasków przez młodych rowerzystów i kierujących e-hulajnogami
W środę weszła w życie część nowelizacji Prawa o ruchu drogowym. Zgodnie z nowymi przepisami rowerzyści i kierujący hulajnogą elektryczną l...
Czytaj więcejWzmożone działania policji na drogach
W związku z wyjazdami na długi weekend i spowodowanym tym natężeniem ruchu, szczególnie na głównych ciągach komunikacyjnych oraz trasach prowa...
Czytaj więcej
Komentarze (22)
Tu nie zmiana prokuratury tylko Departament Nadzoru Administracyjnego z Ministerstwa Sprawiedliwości może by się przyjrzał tej sprawie.
" Pozbawiana jest smaku oraz zapachu, jednak bogata w minerały i pierwiastki,"
Solanka która NIEMA SMAKU .
Woda destylowana , taka do żelazka do prasowania MA SMAK - taki nijaki , a nawet wredny . :
WIEC PYTAM rąbią z nas DURAKÓW , czy sami po COVIDzie mają nadal problem ze smakiem i szarymi komórkami ? .
No pomyśl człowieku najpierw. Czy ktoś kto ma gorący potok i inne osoby ( skoro to spółka ) robiłby tak słaby przekręt dosalajac wodę mówiąc że to solanka?
Tylko prymityw coś takiego by wymyślił i jeszcze w to wierzył. Niestety z artykułu widać że są tacy.
Lepiej pochwalcie się jakiej jakości jest wasza solanka że tężnia w parku zamknięta była. Czemu nie chwalili się dlaczego została zamknięta.
I typowo polaczkowe... Jeśli nie jest brana z miejsca ktorego ktoś by chciał bo kasa ucieka to znaczy że solanki nie ma i sól sypią bo worki jakieś dostali na zimę.
artykuł jak zwykle stronniczy.
Jeśli na tak niskim poziomie jakiejś gazetki są tak stronnicze i manipulowane artykuły nawet bez logicznego myślenia ( ktoś kto ma gorący potok bawiłby się w oszukiwanie ludzi dodając sól do wody) to co dopiero dziennikarze najbardziej znanych w Polsce.
Dziś nie ma już czego czytać i kogo.
Wszystko to szmatławce.