21°   dziś 19°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

„Historia próbuje otwierać dawno zamknięte drzwi”

Opublikowano  Zaktualizowano 
3 4508

W sobotę 2 sierpnia w byłym obozie Auschwitz II-Birkenau odbyły się uroczystości upamiętniające likwidację tzw. obozu rodzinnego dla Cyganów. Głos zabrali ocalali oraz przedstawiciele władz.

W sobotę (2 sierpnia) na terenie byłego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz II-Birkenau odbyły się uroczystości 81. rocznicy likwidacji tzw. Zigeunerfamilienlager – obozu rodzinnego dla Cyganów. W nocy z 2 na 3 sierpnia 1944 roku w komorach gazowych zamordowano około 4,3 tysiąca dzieci, kobiet i mężczyzn pochodzenia romskiego. W Polsce dzień ten obchodzony jest jako Dzień Pamięci o Zagładzie Sinti i Romów.

W wydarzeniu udział wzięli m.in. Iwona Gibas z zarządu województwa małopolskiego, radni Tadeusz Arkit i Jerzy Fedorowicz, dyrektor Departamentu Kultury i Dziedzictwa Narodowego UMWM Monika Gubała, a także międzynarodowe delegacje – w tym Theodoros Rousopoulos, przewodniczący Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, oraz Martin Hojsík, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego.

Głos zabrali ocalali z Zagłady. 

Jestem tutaj z wami jako Rom, muzyk, twórca, świadek historii naszego narodu. Jestem kimś, kto przeżył Zagładę i stoi dziś przed wami w wieku 91 lat, aby podzielić się moim doświadczeniem. Dziś zwracam się szczególnie do młodych. Ten czarny obraz, który niosę w sobie, przekazuję wam – młodemu pokoleniu. Musicie być czujni i reagować na najmniejsze przejawy rasizmu, aby nie przerodził się w ogrom kolejnej tragedii – mówił Edward Dębicki.

Z apelem do młodych wystąpił także Dieter Flack: 

Po zakończeniu II wojny światowej długo żałowałem, że jako Sinto miałem znacznie trudniejszy dostęp do edukacji niż członkowie większościowego społeczeństwa. Bardzo chciałbym móc uczyć się dłużej i więcej. Dlatego chciałbym zaapelować do młodych ludzi: korzystajcie z każdej okazji do dalszej nauki, uczcie się języków i poznawajcie inne kraje oraz kultury. To pomaga przełamywać uprzedzenia i tworzyć klimat tolerancji i akceptacji.

Prezes Stowarzyszenia Romów w Polsce Roman Kwiatkowski przypomniał, żę "pamięć to nasz obowiązek i nasze prawo". 

W Auschwitz, w Letach, w Hodoninie, Buchenwaldzie, Majdanku, Treblince i wielu innych – Romowie ginęli tylko dlatego, że nimi byli. I nie wolno nam pozwolić, by te miejsca pamięci ulegały zapomnieniu czy zaniedbaniu - mówił.

Odnosząc się do aktualnych nastrojów społecznych, dodał:

Dziś jednak szczególnie niepokoi mnie coś jeszcze. Po ulicach polskich miast znów przeszły tłumy skandujące hasła odrzucenia i nienawiści. „Stop imigracji”, „Polska dla Polaków”. To alarmujący sygnał, że historia próbuje otwierać dawno zamknięte drzwi. Niepokojące jest to, że tendencje rasistowskie, ksenofobiczne i dyskryminacyjne przybierają na sile w wymiarze globalnym.
Uczcie się z tej historii. Ona jest waszą tarczą. Bo świat bez pamięci łatwo daje się prowadzić ideologiom pogardy. Młodemu pokoleniu przekazujemy nie tylko wiedzę o tym, co się wydarzyło, ale przede wszystkim umiejętność rozpoznawania symptomów nienawiści i odwagi do przeciwstawiania się jej dzisiaj tu i teraz – mówił dalej Roman Kwiatkowski. Podkreślił również znaczenie działalności Centrum Historii i Kultury Romów w Oświęcimiu, działającego od lutego 2024 roku. 

Roman Kwiatkowski został uhonorowany Brązowym Krzyżem Zasługi nadanym przez Prezydenta RP za działalność społeczną.

Dyrektor Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau Piotr Cywiński przytoczył historię jednego z dzieci zamordowanych w obozie. 

Nieco ponad 80 lat temu, dokładnie w tym samym miejscu biegał Harry Schmidt, oznaczony numerem Z-5953, urodzony w maju 1936 r. w Berlinie, trafił tu w kwietniu 1943 r. w dużej grupie Romów i Sinti, a 18 grudnia 1943 r. zginął. Miał tylko siedem lat. Był jednym z ponad 220 tysięcy dzieci, ofiar Auschwitz. Wiemy o nim, ponieważ zachował się dokument administracji obozowej, świadectwo śmierci. Fałszerstwem na tym dokumencie jest przyczyna śmierci. Jest tam napisane, że zmarł on z powodu zespołu silnego wyniszczenia organizmu. To może się zdarzyć 80-latkowi, a nie 7-latkowi – zaznaczył Cywiński. – To, co dzieje się dzisiaj jest złe i bardzo niebezpieczne. Przestrzeń publiczna nie jest już bezpieczna. Do ataków na tle nienawiści i ksenofobii dochodzi coraz częściej. Jeśli się nie przebudzimy, to podejrzewam, że zamiast prawdziwych świadectw życia znów będziemy pisali tylko sfałszowane świadectwa śmierci – powiedział.

W dniu obchodów ukazała się również monografia poświęcona losom Romów i Sinti w obozie Auschwitz, opracowana przez Piotra Setkiewicza, Sławomira Kapralskiego i Jerzego Dębskiego. Muzeum Auschwitz przypomina o romskich ofiarach także poprzez lekcję internetową „Romowie w Auschwitz”, podcast „O Auschwitz”, tom serii „Głosy Pamięci” oraz wystawę internetową w Google Cultural Institute.

Na terenie Muzeum, w bloku 13, dostępna jest także stała ekspozycja poświęcona zagładzie Romów i Sinti.

Obchody zorganizowane zostały przez Stowarzyszenie Romów w Polsce, Centralną Radę Niemieckich Sinti i Romów, Centrum Historii i Kultury Romów w Oświęcimiu oraz Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau.


Komentarze (3)

DwunastaMalpa
2025-08-05 08:22:03
2 0
Panie Kwiatkowski, niech Romowie zaczną wreszcie czuć się Polakami i zachowywać się jak Polacy, którymi zresztą są, czy się im to podoba czy nie.
ciekawy
2025-08-05 10:02:09
1 4
Romowie to nie Polacy tylko obywatele polscy.
Odpowiedz
mon
2025-08-05 21:27:10
0 0
Skoro człowiek nie urodził się prosięciem, to d l cz e g o jest świnią...
To do komentujących
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"„Historia próbuje otwierać dawno zamknięte drzwi”"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in