21°   dziś 19°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Jak Iga Świątek stała się królową mączki? Przypominamy jej triumf w Roland Garros 2020

Opublikowano  Zaktualizowano 
0 3707

(Artykuł sponsorowany) Jesienią 2020 roku, gdy świat sportu wciąż próbował otrząsnąć się po pandemicznym chaosie, w Paryżu wydarzyło się coś, czego nie przewidział żaden ekspert. Na kortach Roland Garros 19-letnia Iga Świątek napisała nowy rozdział w historii polskiego tenisa. Teraz wspominamy ten fantastyczny triumf, który rozpędził jej karierę.

To nie był zwykły turniej. Przełożony z tradycyjnego terminu na jesień, rozegrany w zimnej aurze i bez publiczności. Roland Garros 2020 był wyzwaniem nie tylko fizycznym, ale i psychicznym. Świątek jednak znakomicie sobie z nim poradziła.

Dominacja Świątek od pierwszego uderzenia

Już w pierwszym meczu Świątek zagrała znakomicie. Czeszkę Marketę Vondrousovą, finalistkę Roland Garros z poprzedniego roku, pokonała 6:1, 6:2. Potem było tylko lepiej – każda kolejna przeciwniczka była bezradna wobec precyzji, agresji i taktycznej dojrzałości młodej Polki. Później udało jej się ograć w dwóch setach Su-Wei Hsieh oraz Eugenie Bouchard.

W czwartej rundzie przyszło prawdziwe trzęsienie ziemi. Na drodze Świątek stanęła Simona Halep – ówczesna wiceliderka rankingu, która była jedną z głównych faworytek do triumfu w Paryżu. Mecz? 6:1, 6:2 dla Świątek. Halep była w szoku, zwłaszcza że w 2019 roku ograła naszą reprezentantkę 6:1, 6:0.

Zobacz również:

W ćwierćfinale Świątek poradziła sobie z Martiną Trevisan, a w półfinale ograła Nadię Podoroską. Do finału, w którym czekała na nią Sofia Kenin, awansowała bez straty seta.

Narodziny królowej mączki

Choć Świątek grała rewelacyjnie, to i tak nieco większe szanse na triumf dawano Kenin, mistrzyni Australian Open z 2020 roku. Pierwsza partia była bardzo wyrównana, choć zakończona zwycięstwem Polki 6:4. W drugiej nasza reprezentantka nie dała już szans Amerykance i triumfowała 6:1.

Tym samym Świątek została pierwszą Polką w historii, która wygrała turniej wielkoszlemowy w singlu. I zrobiła to z impetem, jakiego nie widziano od dawna. Nie straciła w całym turnieju ani jednego seta, co było niesamowitym osiągnięciem. Mecze Igi Świątek w tym okresie były pokazem dominacji.

To zwycięstwo nie było jednorazowym błyskiem. Dwa lata później, w 2022 roku, Świątek wróciła do Paryża jako światowa jedynka i faworytka – i udźwignie presję. Wygrała turniej ponownie, pokonując w finale Coco Gauf. Rok później, w 2023, triumfowała po raz trzeci, po emocjonującym boju z Karolíną Muchovą. A w 2024? Kolejny tytuł i kolejny pokaz dominacji po ograniu Jasmine Paolini.

Cztery tytuły w ciągu pięciu lat. Nikt już wtedy nie miał najmniejszych wątpliwości, że Świątek jest królową kortów ziemnych.

Możliwość komentowania została wyłączona przez administratora
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Jak Iga Świątek stała się królową mączki? Przypominamy jej triumf w Roland Garros 2020"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in