17°   dziÅ› 21°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Jako nastolatka przeżyła zsyłkę na Sybir, zmarła mając 97 lat

Opublikowano 
0 9330

Skrzydlna. W środę (28 grudnia) w wieku 97 lat zmarła Zofia Grabowska, emerytowana nauczycielka, wychowawczyni wielu pokoleń młodzieży. Jako nastolatka przeżyła zsyłkę na Sybir.

W momencie zsyÅ‚ki na SyberiÄ™ Zofia Grabowska miaÅ‚a 13 lat. ByÅ‚a jedynaczkÄ…, wychowaÅ‚a siÄ™ w inteligenckiej rodzinie, mieszkajÄ…c w PrzemyÅ›lanach koÅ‚o Lwowa. StamtÄ…d wywieziono jÄ… wraz z rodzicami do obozu w tajdze w obwodzie irkuckim. SpÄ™dziÅ‚a tam 6 lat. Po amnestii trafiÅ‚a do Kazachstanu. 

Jako dorosÅ‚a kobieta przeprowadziÅ‚a siÄ™ na LimanowszczyznÄ™. ZamieszkaÅ‚a w Skrzydlnej, gdzie pracowaÅ‚a jako nauczycielka, bÄ™dÄ…c wychowawczyniÄ… wielu pokoleÅ„ lokalnej mÅ‚odzieży. 

UroczystoÅ›ci pogrzebowe odbÄ™dÄ… siÄ™ jutro (30 grudnia). Msza Å›wiÄ™ta żaÅ‚obna zostanie odprawiona w koÅ›ciele parafialnym w Skrzydlnej o godzinie 13:00, po której nastÄ…pi odprowadzenie ZmarÅ‚ej na miejsce wiecznego spoczynku. Ostatni różaniec w dniu pogrzebu o godzinie 12:30 w koÅ›ciele. 

- Z osób przybyłych zimą 1940 roku do Gribanowa została jedna trzecia. Z 800 ponad 500 zmarło. Zostawiliśmy w głuchej tajdze, na wzgórku, duży cmentarz z białymi brzozowymi krzyżami. Bezimienny, bo wyryte w korze litery już po pierwszej zimie się zatarły - czytamy w jej wspomnieniach.

- Wspomnienia sÄ… bardzo bolesne, tragiczne, ale moje. PrzeszÅ‚am to wszystko, przeżyÅ‚am dziÄ™ki Panu Bogu, dziÄ™ki Matce Bożej Ostrobramskiej, która wÄ™drowaÅ‚a z nami przez całą naszÄ… zsyÅ‚kÄ™. DziÄ™kujÄ™ Bogu, że mogÅ‚am wrócić do Polski, że moje koÅ›ci bÄ™dÄ… tutaj pochowane. ChcÄ™, żeby historia, pamięć o naszych przeżyciach, naszej gehennie nie zaginęła. By pamiÄ™taÅ‚o o tym mÅ‚ode pokolenie – mówiÅ‚a ze Å‚zami w oczach w rozmowie z MaÅ‚gorzatÄ… Bochenek. 

A tak śp. Zofia Grabowska wspominała święta Bożego Narodzenia 1941 roku - pierwsze święta na zesłaniu, których ostatecznie było aż sześć:

Wyżywienie nic się nie zmieniło. Chleb czarny, wilgotny, źle wypieczony. Każdy szukał w resztkach rzeczy przywiezionych z domu czegoś nadającego się na wymianę handlową. Ze zdobytej tą drogą mąki Mama i inne kobiety upiekły bliny. Były też ziemniaki i kapusta. Z paczek, które teraz ograniczono do 3 kg miesięcznie, było coś niecoś smakołyków. Były suszone jabłka, trochę cukru i suchary oraz suchy makaron. Uradziliśmy, że każdy, kto ma czegoś więcej, podzieli się z tymi, którzy nie dostają paczek, ani też nie mają czym zahandlować.

Ponieważ stołów nie byÅ‚o, mężczyźni przynieÅ›li klocki drzewa, na nich poÅ‚ożono deski. Kobiety wyszperaÅ‚y jakieÅ› biaÅ‚e szmaty przeÅ›cieradÅ‚a, rÄ™czniki i tym nakryÅ‚y ten niby stół wigilijny. Na Å›rodku stoÅ‚u postawiono małą jodeÅ‚kÄ™. Za ozdoby posÅ‚użyÅ‚y maÅ‚e kawaÅ‚eczki kolorowych papierów (ze starych kolorowych – naturalnie polskich czasopism) i szmatek. Każdy ubraÅ‚ siÄ™ w to, co miaÅ‚ najlepsze po pracy i tak z rodzinami w stÅ‚oczeniu zasiedliÅ›my do wspólnej wigilii. Za opÅ‚atek posÅ‚użyÅ‚y okruszki sucharów i macy, które ktoÅ› komuÅ› przysÅ‚aÅ‚ w paczce.

Po wspólnej modlitwie, przerywanej szlochem, zaczęło się łamanie opłatkiem. I tu barak rozbrzmiał ogólnym płaczem. Płakali wszyscy, dorośli i dzieci, mężczyźni i kobiety. A życzenie było jedno daj Boże następną wigilię obchodzić w Polsce, w swym domu. Potem były kolędy Bóg się rodzi". Wśród nocnej ciszy". Lulajże Jezuniu". I popłynęła melodia polskich kolęd przez uchylone drzwi baraku w ciemną ciszę syberyjskiej tajgi. Każdy myślami był tam, w Polsce, wśród swoich.

I tu na wzgórku, wśród białych, brzozowych krzyży, gdzie w skutej mrozem ziemi, byli ci, którzy pierwsi nie wytrzymali katorżniczej pracy.

Nostalgia w ten wieczór i w Dzień Bożego Narodzenia szczególnie silnie opanowała nasze serca. Z całą ufnością i wiarą polecaliśmy się w świątecznych modlitwach opiece Matki Boskiej, której wizerunek z Ostrej Bramy powiesiliśmy na świątecznej choince. Oprócz kolęd śpiewaliśmy pieśń Serdeczna Matko" i inne.

(Fot.: arch. ZPO w Skrzydlnej)

Możliwość komentowania została wyłączona przez administratora
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Jako nastolatka przeżyła zsyłkę na Sybir, zmarła mając 97 lat"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in