21°   dziś 19°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Katastrofa na ekranie, limanowianin w ekipie filmowej

Opublikowano 
0 6776

Na platformie Netflix zadebiutuje serial „Heweliusz” opowiadający o zatonięciu polskiego promu na Bałtyku w styczniu 1993 roku. Przy głośnej produkcji pracował Kamil Kruczek z Limanowej, odpowiedzialny za efekty wizualne.

W najbliższą środę (5 listopada) w serwisie Netflix będzie miała miejsce premiera serialu “Heweliusz”, którego fabuła opowiada o katastrofie polskiego promu na Bałtyku w styczniu 1993 roku. Płynący ze Świnoujścia do Ystad prom MF „Jan Heweliusz” napotkał potężny sztorm o sile 12 stopni w skali Beauforta. Zginęło 55 osób – 35 pasażerów i 20 członków załogi. 

Produkcja w reżyserii Jana Holoubka zapowiadana jest jako największy polski projekt streamingowego giganta i wiążą się z nim duże oczekiwania widzów oraz krytyków. 

Jak już informowaliśmy, jednym z członków ekipy pracującej nad serialem był Kamil Kruczek z Limanowej, specjalista ds. efektów wizualnych (VFX). 27-letni filmowiec zajmował się cyfrową kompozycją oraz nadzorem nad efektami wizualnymi na planie i w postprodukcji. 

Produkcja “Heweliusza” to ponad 100 dni zdjęciowych, a w przeszło 80 uczestniczył limanowianin. Serial kręcono głównie na Pomorzu. Zdjęcia rozpoczęły się w styczniu, więc ekipa musiała znosić zimową aurę nad Bałtykiem podczas dwunastogodzinnych planów. Dalszą część ujęć kręcono latem w Brukseli - w specjalnej hali filmowej z odpowiednio przystosowanym basenem. Ta część produkcji trwała 16 dni. Warunki były zgoła odmienne - wewnątrz temperatura przekraczała 30 st. C., a wilgotność powietrza osiągała ok. 80%.  

To dotychczas mój najdłuższy projekt, a jednocześnie najbardziej skomplikowany pod względem realizacji. Głównym powodem jest sama fabuła, ukazująca dramaturgię tej historii i skalę żywiołu. Serial przedstawia zatopienie promu w czasie sztormu. Twórcy chcą, by wszystko było bardzo realistycznie, stąd też największym wyzwaniem jest przeniesienie tych wrażeń na ekran. Serial ma zabrać widza w sam środek katastrofy, dlatego mamy dużo scen kaskaderskich, z wieloma efektami. To wyzwanie nie tylko dla postprodukcji, którą m.in. ja się zajmuję, ale dla wszystkich pionów w ekipie - mówił w rozmowie z nami Kamil Kruczek. 

Do tej pory Kamil Kruczek pracował m.in. przy takich tytułach, jak “Zmasakrowani”, “Wielka woda” i “Akademia Pana Kleksa”, współtworzył też wiele kampanii reklamowych. W tym roku poza “Heweliuszem” efekty pracy Kamila Kruczka można było zobaczyć w innej premierze Netflixa - serialu ”Projekt UFO”.

 

Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze komentarzy pod tym artykułem - bądź pierwszy
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Katastrofa na ekranie, limanowianin w ekipie filmowej"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in