20°   dziś 24°   jutro
Poniedziałek, 08 czerwca Medard, Maksym, Seweryn, Adelajda

Klaudia Zwolińska z dubletem w Pradze! Drugie srebro Pucharu Świata dla Polski

Opublikowano  Zaktualizowano 
0 235

Weekend w stolicy Czech bezdyskusyjnie należał do Klaudii Zwolińskiej. Liderka polskiej kadry po piątkowym sukcesie w slalomie (K-1), w niedzielę dołożyła do kolekcji kolejny srebrny medal – tym razem w niezwykle widowiskowej i kontaktowej konkurencji, jaką jest kayak cross. Zawodniczka pochodząca z Kłodnego (gmina Limanowa) udowadnia, że jej forma rośnie, a zmiana nastawienia mentalnego przynosi wymierne efekty na wodzie.

Niedzielne zmagania na torze w Pradze rozpoczęły się od prób czasowych (time trial), w których polskie zawodniczki zrobiły to, co do nich należało. Klaudia Zwolińska wykręciła ósmy czas, a Dominika Brzeska zameldowała się na piętnastej pozycji, co dało obu kajakarkom pewny awans do wyścigów w czwórkach (head-to-head).

O ile dla Dominiki Brzeskiej zawody zakończyły się na pierwszej rundzie (musiała uznać wyższość rywalek z Niemiec i Ukrainy), o tyle Klaudia Zwolińska zafundowała kibicom istny dreszczowiec. W swoim wyścigu przez dłuższy czas płynęła na trzeciej, niedającej awansu pozycji. W kluczowym momencie, przy jednej z bojek, wykazała się jednak sprytem i zmysłem taktycznym – brawurowo wyprzedziła Słowaczkę Zuzanę Pankovą i wskoczyła do ćwierćfinału.

Później poszła za ciosem, przebijając się przez kolejne szczeble drabinki, aż do wielkiego finału. W wyścigu o medale szybsza od Polki okazała się jedynie Francuzka Camille Prigent.

Zobacz również:

Sukces w kayak crossie to dla Zwolińskiej powód do podwójnej satysfakcji. Sama przyznaje, że jako klasyczna slalomistka długo musiała uczyć się tej nieprzewidywalnej i bezpośredniej konkurencji.

– Zawsze wolałam płynąć sama, skupiać się na technice i precyzji. W kajak crossie dochodzi bezpośrednia rywalizacja z innymi zawodniczkami, czego nigdy specjalnie nie lubiłam – tłumaczy liderka naszej kadry. – Z czasem jednak zmieniłam nastawienie i dziś jest mi znacznie łatwiej. Podchodzę do startów bardzo bojowo, chyba przejęłam trochę mentalności bokserek i po prostu walczę do końca. Jak widać, to działa!

Klaudia Zwolińska podkreśla również, że choć jest obecnie w okresie ciężkich treningów, jej łódka "płynie coraz lepiej", co daje ogromny zastrzyk pewności siebie przed najważniejszymi imprezami sezonu.

Zdecydowanie mniej powodów do zadowolenia mieli w Pradze polscy kajakarze, którzy pożegnali się z zawodami już na etapie kwalifikacji czasowych.

Największym pechowcem okazał się Mateusz Polaczyk. Polak pokonywał trasę z doskonałym czasem i miał pewny awans w kieszeni, ale na ostatniej, ósmej boi popełnił błąd. Sędziowie nałożyli na niego karę, która zepchnęła go na sam koniec stawki. Słabsze przejazdy zanotowali również Jakub Brzeziński (53. miejsce) i Tadeusz Kuchno (35. miejsce), co zamknęło im drogę do bezpośrednich wyścigów w czwórkach.

Czas na Augsburg

Dwa medale przywiezione z niezwykle mocno obsadzonych i prestiżowych zawodów w Czechach to doskonały prognostyk. Główny trener reprezentacji, Jakub Chojnowski, nie kryje zadowolenia i podkreśla, że choć kadra wciąż jest w fazie budowania szczytowej formy, wyniki z Pragi udowadniają potężny potencjał zawodników.

Biało-czerwoni nie mają jednak czasu na długie świętowanie. Prosto z Pragi ekipa przenosi się do niemieckiego Augsburga, gdzie już w najbliższy weekend (od piątku do niedzieli) odbędzie się trzecia runda Pucharu Świata. Polska kadra wystąpi w Niemczech w niezmienionym składzie.

Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze komentarzy pod tym artykułem - bądź pierwszy
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Klaudia Zwolińska z dubletem w Pradze! Drugie srebro Pucharu Świata dla Polski"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in