21°   dziś 19°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Kolejowe grunty nie tak łatwo przejąć. Gmina studzi zapał

Opublikowano  Zaktualizowano 
5 9927

Samorząd gminy Limanowa planuje budowę trasy rowerowej na terenach po zdemontowanej infrastrukturze kolejowej. Na przeszkodzie stoją jednak rygorystyczne przepisy dotyczące przekazywania mienia Skarbu Państwa oraz skomplikowane procedury planistyczne.

Podczas sesji Rady Gminy Limanowa powrócił temat zagospodarowania terenów, które pozostały po demontażu starej infrastruktury kolejowej. Samorząd planuje urządzenie tam trasy rowerowej, jednak urzędnicy studzą optymizm co do szybkiej realizacji tego zamierzenia.

Główną barierą są przepisy dotyczące bezpłatnego przekazywania mienia Skarbu Państwa. Aby gmina mogła otrzymać grunt bez kosztów, inwestycja musi mieć charakter transportowy, a nie wyłącznie rekreacyjny.

Przejęcie niepotrzebnych kolejom gruntów i urządzenie na tym terenie rekreacji, która będzie służyła wielu miejscowościom, natomiast musi być to rekreacja skierowana w kierunku transportu. Taki jest wymóg bezpłatnego przekazania. Nie może to być dowolny cel. W tej chwili też prawnie to analizujemy, żeby dobrze się do tego przygotować. Na dzień dzisiejszy z naszych analiz wynika, że będzie to droga rowerowa – wyjaśniał wicewójt Wojciech Pazdan, odpowiadając podczas obrad na pytania radnych.

Dodatkowym utrudnieniem jest trwająca procedura uchwalania planu ogólnego gminy. Na ten moment grunty te są wciąż zarządzane przez PKP i muszą figurować w dokumentach jako tereny kolejowe. Samorząd nie może narzucić tam innych stref planistycznych przed formalnym przejęciem nieruchomości. Według władz gminy, uchwalenie planu ogólnego paradoksalnie może wydłużyć proces urządzania tam ścieżek rekreacyjnych.

Zobacz również:

Sytuację komplikuje również fakt, że gmina nie jest jedynym podmiotem, który może ubiegać się o te tereny. Wójt Jan Skrzekut zwrócił uwagę, że ostateczna decyzja o tym, komu PKP przekaże grunty, nie należy do samorządu gminnego.

Nigdy nie wiadomo, komu tak naprawdę kolej przekaże te grunty. Bo myśmy złożyli jako gmina akces, ale tak naprawdę od początku nie możemy być przekonani, bo może się okazać, że przejmie je na przykład powiat. Nie możemy zadecydować za właściciela, komu tam będzie bardziej po drodze, żeby te grunty przekazać. No tak to wygląda na dzień dzisiejszy – stwierdził wójt.

Procedura przejęcia wymaga przygotowania szeregu dokumentów, w tym decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego. Urzędnicy przyznają, że nie będzie to proces na kilka miesięcy i "troszkę potrwa", zanim mieszkańcy będą mogli skorzystać z nowej infrastruktury.

Komentarze (5)

miro
2026-04-20 07:12:31
0 1
W Mordarce między przystankiem kolejowym i dawnym wiaduktem można by stwożyć parking na potrzeby ruchu kolejowego i ewentualnej turystyki.
Odpowiedz
Damaos
2026-04-20 11:06:33
0 0
„Doskonały pomysł z tymi ścieżkami rowerowymi. Co do formalności, to wierzę, że dadzą sobie radę i dogadają się z kim trzeba, bo cel jest wart zachodu – innymi słowy: przyjemne z pożytecznym.”
Odpowiedz
Damaos
2026-04-20 11:21:54
0 0
Zamiast walczyć z przepisami, trzeba wykorzystać istniejące furtki prawne (jak specustawy kolejowe), by martwe tory zamienić w żyjący kręgosłup regionu.
eufemiczny_racjonalista
2026-04-20 20:30:24
0 0
A w jaki sposób miałoby to nastąpić przy zastosowaniu tej specustawy? Pozwala ona szybko wywłaszczyć czyjś grunt ale czy posiada odwrotny mechanizm, pozwalający np. w specjalnym trybie przenieść własność na inny podmiot?
Odpowiedz
BialyRumun
2026-04-20 17:45:26
0 0
No i fajnie
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Kolejowe grunty nie tak łatwo przejąć. Gmina studzi zapał"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in