Likwidacja ZGK - Michał Grzeszczuk: „Kronika dni upadku” - część druga
Tymbark. Michał Grzeszczuk, były prezes Zakładu Gospodarki Komunalnej w Tymbarku, przesłał drugą część komentarza na temat likwidacji spółki oraz przejmowania jej zadań przez Urząd Gminy. Wypowiedzi dotyczą m.in. sytuacji pracowników i decyzji administracyjnych.
Proces likwidacji Zakładu Gospodarki Komunalnej w Tymbarku wywołał szeroki oddźwięk w lokalnej społeczności. Decyzję o rozpoczęciu procedury likwidacyjnej podjęli jednogłośnie radni gminy w kwietniu 2025 roku. Uchwała została poprzedzona dyskusją, podczas której wójt Paweł Ptaszek wskazywał na problemy finansowe spółki, natomiast ówczesny prezes ZGK Michał Grzeszczuk argumentował, że likwidacja nie jest jedynym możliwym rozwiązaniem.
Z końcem maja Michał Grzeszczuk został odwołany z funkcji prezesa. Redakcji portalu przesłał drugą część komentarza dotyczącego funkcjonowania likwidowanej spółki i relacji z władzami gminy. W treści odniósł się m.in. do procedury przejmowania zadań ZGK, sytuacji pracowników oraz uchwały dotyczącej utworzenia nowego zakładu budżetowego.
W komentarzu wskazał, że jego zdaniem podstawy decyzji o likwidacji spółki były niewystarczające, mimo że – jak zaznaczył – właściciel spółki, czyli gmina Tymbark, miał do tego prawo. Zwrócił również uwagę na zmianę wysokości czynszu dzierżawnego od 1 stycznia 2025 r., którą uznał za działanie niekorzystne dla spółki.
Zobacz również:
Jolanta Juszkiewicz odpowiada poprzednikom
Rachunek za inwestycje - ciąg dalszy sporu o miejskie finanse
Odnosząc się do działań zespołu roboczego powołanego przez wójta, Michał Grzeszczuk napisał, że nie powstał z niego spójny plan przejęcia zadań ZGK. Wskazał, że działalność komercyjna, w tym myjnia samochodowa oraz usługi wykonywania przyłączy czy koszenia działek, nie będzie kontynuowana przez Urząd Gminy.
Według jego relacji, pod koniec maja w urzędzie utworzono nowe stanowisko odpowiedzialne za zarządzanie sieciami wodociągowymi i kanalizacyjnymi. Były prezes wyraził wątpliwość co do możliwości skutecznego przejęcia tego obszaru bez dodatkowych zasobów kadrowych, wskazując na skalę zadań oraz odpowiedzialność z tym związaną.
W dalszej części komentarza opisał sytuację pracowników spółki. Większość otrzymała wypowiedzenia umów, a dwóm z nich zaproponowano nowe warunki zatrudnienia w Urzędzie Gminy. Zdaniem byłego prezesa, brak zastosowania procedury przewidzianej w kodeksie pracy mógł prowadzić do utraty uprawnień pracowniczych oraz wzbudzać poczucie niepewności. Zwrócił również uwagę na wartość wiedzy i doświadczenia tych pracowników dla zapewnienia ciągłości usług.
Ostatnia część komentarza odnosi się do ostatniej sesji Rady Gminy Tymbark, podczas której procedowano uchwałę o utworzeniu w miejsce ZGK zakładu budżetowego. Grzeszczuk zaznaczył, że mimo formalnych zastrzeżeń do projektu uchwały, intencją radnych było zapewnienie przyszłości pracownikom likwidowanej spółki. Wskazał również na sytuację związaną z próbą zgłoszenia autopoprawki do projektu uchwały, która nie została uwzględniona podczas obrad.
Michał Grzeszczuk: „Kronika dni upadku” - część druga
27 maja 2025 r.
Likwidacja spółki nie jest niczym niezwyczajnym i to także żadna tragedia. Właściciel, czyli Gmina Tymbark, reprezentowana przez wójta ma do tego pełne prawo. Moim obowiązkiem jako prezesa Zarządu było przestrzeżenie właściciela przed podjęciem błędnej decyzji. I ten obowiązek wypełniłem na sesji Rady Gminy 20 marca br. Po wielu już tygodniach moje zdanie w tej sprawie nie zmieniło się. Nadal uważam, że podstawy decyzji o likwidacji, poparte tezami z audytu, którego bodaj nikt z radnych nie czytał, były i są nad wyraz kruche. Nawet mimo wzmocnienia ich od 1 stycznia 2025 r. dziesięciokrotnym podniesieniem Spółce czynszu, ustalanego najpewniej jako procent od wartości początkowej wszystkich oddanych w dzierżawę obiektów (!), co samo w sobie nosi znamiona działania na szkodę Zakładu.
Przygotowując proces likwidacji ZGK wójt powołał zespół roboczy, którego zadaniem było – jak sądziłem – przygotowanie mapy drogowej dla przejęcia zadań Spółki przez Urząd Gminy. Zrazu było wiadome, że nie wszystkie obszary działalności znajdą się ostatecznie w Urzędzie, gdyż Gmina nie będzie prowadziła działalności komercyjnej, ograniczając się jedynie do wypełniania swoich ustawowych powinności o charakterze obowiązkowym. Zniknąć ma zatem myjnia samochodowa i pewnie też działalność usługowa dla mieszkańców w postaci wykonywania przyłączy wod.-kan., koszenia na zlecenie prywatnych działek itp.
Z działań zespołu raczej nie wyłonił się żaden plan, no może poza kosmetycznymi korektami struktury Urzędu.
28 maja 2025 r.
W Urzędzie utworzono stanowisko zastępcy kierownika Referatu Inwestycji i do tego stanowiska przypisano zarządzanie sieciami wodnymi i kanalizacyjnymi. Ten obszar to lekko licząc jedna trzecia obowiązków zarządczych w gminie, na dodatek to zadania najbardziej newralgiczne i wszędzie wzbudzające wiele emocji. Powierzenie go dotychczasowemu pracownikowi Urzędu, pewnie na zasadzie zwiększenia obowiązków, rodzi pytanie, czy to poszczególni prezesi ZGK obijali się na potęgę zarządzając wod.-kanem, czy może w Urzędzie Gminy mamy do czynienia z niedostatecznym dociążeniem pracowników obowiązkami (luzy?), skoro są tam tacy, którym można „dołożyć” zarządzanie obiektami rozsianymi na terenie całej gminy i gigantyczną odpowiedzialność?
Brak szczegółowego biznesplanu przejęcia wodociągów i kanalizacji, albo choćby minimalnego pomyślunku nad podejmowanymi krokami uwidocznił się w pełni, gdy doszło do faktycznego przejmowania zadań i pracowników. Z niejasnych powodów zrezygnowano z wdrożenia procedury szczegółowo opisanej w art. 23 Kodeksu pracy, czyli jedynej zgodnej z prawem formy przejęcia przez innego pracodawcę części zakładu wraz z pracownikami, jednocześnie wybierając ścieżkę zgoła „bandycką”, bo zakładającą zdeptanie praw pracowników i – co gorsza – ich poczucia wartości.
30 maja 2025 r.
Większość pracowników ZGK otrzymała wypowiedzenia umów o pracę z zachowaniem okresów wypowiedzenia, a dwóch z nich otrzymała propozycję podpisania z Urzędem Gminy umowy na czas określony. Obaj to wieloletni pracownicy o ogromnym doświadczeniu zawodowym, posiadający unikalną, pełną wiedzę o sieciach wodociągowych i kanalizacyjnych w gminie Tymbark. Takie przejście do nowego pracodawcy (z pominięciem przepisów art. 23 Kodeksu pracy) oznaczałoby dla nich utratę praw nabytych (skrócenie okresu kolejnego ewentualnego wypowiedzenia przed upływem trzech lat pracy w Urzędzie) oraz przyszłość wcale niepewną, bo wyznaczaną upływem czasu do wygaśnięcia umowy. To nie są warunki wspomagające skuteczną motywację do pracy, a w tym konkretnym przypadku niepewność stała się również udziałem wójta. Mam nadzieję że dostatecznie uświadomionym. Bo bez tych dwóch pracowników, w mojej opinii, nie sposób zapewnić mieszkańcom bezpieczeństwa usług wodno-kanalizacyjnych.
Pozostali dotychczasowi pracownicy Spółki też powinni znaleźć zatrudnienie w Urzędzie Gminy, i to nie dlatego, że wójt im to obiecał, ale przede wszystkim dlatego, że ich doświadczenie i zawodowy dorobek będą trudne do zastąpienia, a z pewnością na ich odejściu stracą mieszkańcy.
11 czerwca 2025 r.
Odbyła się sesja Rady Gminy. Jedyną procedowaną uchwałą była ta, która dotyczyła utworzenia w miejsce likwidowanej Spółki samorządowego zakładu budżetowego. Radni, którzy złożyli projekt tej uchwały, z pewnością kierowali się troską o przyszłe losy pracowników ZGK. I to trzeba docenić nawet mimo tego, że obiektywnie zakład budżetowy nie należy do najszczęśliwszych form prowadzenia działalności komunalnej. Spółka z o.o. jest formą dla tej działalności daleko lepszą. Pod warunkiem, że nie czerpie się z niej korzyści od d... strony, czyli z obciążeń fiskalnych i czynszów, ale w postaci dywidendy wypłacanej z zysków faktycznie osiągniętych...
Na tej sesji uderzyła mnie jeszcze jedna sytuacja. Prawnik gminy wydała opinię nt. zgłoszonej uchwały, słusznie i merytorycznie wypunktowując jej wady formalne i prawne. To nie ulega wątpliwości. Jednakże gdy jeden z radnych zgłaszających wyraźnie sygnalizował, że posiada inną redakcję tej uchwały, nikt z obecnych na sali oraz ani Pani Przewodnicząca, ani Pani Mecenas, nie zechciał zauważyć, że w istocie mamy do czynienia z próbą zgłoszenia autopoprawki do uchwały. Czyżby taka możliwość w Tymbarku nie obowiązywała, czy to tylko zła wola i chęć dokopania jeszcze bardziej tym, którzy chwilę wcześniej zostali już ograni...?
Na ten moment pozostaje mi ufać, że przyjdzie opamiętanie. Do wójta. I podejmie się on próby odbudowania zaufania dotychczasowych pracowników ZGK - do wójta i do Urzędu Gminy. Bo to zaufanie jest ważną częścią tego, co się nazywa Dobrem Wspólnoty Samorządowej.
Michał Grzeszczuk
Może Cię zaciekawić
Cztery kolizje jednego dnia. Mandaty i policyjne postępowania
W sobotę (17 października) policjanci odnotowali cztery zdarzenia drogowe w Kamienicy, Limanowej, Mordarce i Wilkowisku. Dwa zakończyły się ukara...
Czytaj więcej1,5 promila i zderzenie na łuku drogi. Dwie osoby w szpitalu
Do zdarzenia doszło w sobotę (17 października) około godziny 21:45 w miejscowości Raba Niżna. Według wstępnych ustaleń policji 23-letni kiero...
Czytaj więcejPGE uruchamia projekt pozyskiwania z rynku projektów OZE, magazynów energii i infrastruktury sieciowej
https://www.gkpge.pl/grupa-pge...Grupa zaprasza deweloperów, inwestorów, fundusze i właścicieli projektów na każdym etapie rozwoju, od wcze...
Czytaj więcejPolicja: sytuacja w szkołach się ustabilizowała; nie zanotowano kolejnych zdarzeń
W całej Polsce nadal trwają działania policji, które mają zapewnić bezpieczeństwo dzieciom, młodzieży i wszystkim pracownikom placówek oświ...
Czytaj więcejSport
Trener Limanovii po meczu z Beskidem ma wiele znaków zapytania przed kolejnym pojedynkiem.
- Niestety passa zwycięstw zakończyła się, po meczu pozostaje duży niedosyt. W pierwszej połowie grę prowadziła drużyna Beskidu jednak m...
Czytaj więcejSłopnice: porażka i efektowne zwycięstwo w dwa dni
KS Bronowianka Kraków – Spektrum Karpol Słopnice 6:4 Adam Stachowiak – Dawid Kosmal 0:3 (6:11, 9:11, 15:17) Gracjan Kęsik – Dawid Kosmal...
Czytaj więcejLimanovia bez punktów w rywalizacji z Beskidem. Gospodarze mecz kończyli w dziesiątkę.
LIMANOVIA LIMANOWA – BESKID ANDRYCHÓW 1:2 (1:1) 1:0 P. Nowak 23 (karny), 1:1 Koim 25, 1:2 Surówka 57. W 52 minucie czerwoną kartkę otrzymał ...
Czytaj więcejPostępujące osłabienie Niedźwiedzia
Wczoraj Orkan Niedźwiedź przegrał na wyjeździe z Huraganem Waksmund (2:0). Była to piąta kolejna porażka drużyny z Niedźwiedzia.Pierwsza p...
Czytaj więcejPozostałe
Ogłoszenie o sprzedaży
Sprzedaż ruchomości zostanie podzielona na dwie części: - Część I – sprzedaż lakierni wraz z niezbędnym wyposażeniem wskazanym w załącz...
Czytaj więcejPoważny wypadek, wezwano LPR.
Wypadek miał miejsce dzisiaj (19 października) po godzinie 7:00 na drodze krajowej nr 28 w miejscowości Wysokie na terenie gminy Limanowa. W rejoni...
Czytaj więcejRozliczenie Dni Limanowej: koszty artystów i oszczędności na gościach
Całkowity koszt organizacji Dni Limanowej 2026 wyniósł 370 tys. zł brutto. Największe wydatki w budżecie wydarzenia poniesiono na opłacenie wys...
Czytaj więcejPrzebudowa dróg w dwóch miejscowościach, połowa kosztów z budżetu państwa
Trwa przebudowa dwóch dróg powiatowych w Piekiełku i Młyńczyskach. Inwestycje są realizowane w ramach Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg (RFRD). ...
Czytaj więcej-
Cztery kolizje jednego dnia. Mandaty i policyjne postępowania
-
1,5 promila i zderzenie na łuku drogi. Dwie osoby w szpitalu
-
PGE uruchamia projekt pozyskiwania z rynku projektów OZE, magazynów energii i infrastruktury sieciowej
- Policja: sytuacja w szkołach się ustabilizowała; nie zanotowano kolejnych zdarzeń
- Budżet Obywatelski Województwa Małopolskiego: zgłoś pomysł do 30 października.



Komentarze (5)