17°   dziś 21°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Limanowianin w największej polskiej produkcji Netflixa – „Heweliusz”

Opublikowano  Zaktualizowano 
2 34533

Netflix zapowiedział premierę serialu katastroficznego “Heweliusz”. Produkcja zapowiadana jest jako największy polski projekt Netflixa, a jednym z członków ekipy filmowej jest Kamil Kruczek z Limanowej, specjalista ds. efektów wizualnych (VFX).

W tym roku premierę w serwisie streamingowym Netflix będzie miał polski miniserial katastroficzny “Heweliusz”. Fabuła jest inspirowana katastrofą promu MF Jan Heweliusz, która wydarzyła się w styczniu 1993 roku na Morzu Bałtyckim.

Serial zapowiadany jest jako największa polska produkcja Nettlixa. Co ciekawe, ma ona lokalny wątek, ponieważ członkiem ekipy filmowej jest pochodzący z Limanowej Kamil Kruczek, specjalista ds. efektów wizualnych (VFX), zajmujący się cyfrową kompozycją oraz nadzorem nad efektami wizualnymi na planie i w postprodukcji. 

W rozmowie z nami 27-letni filmowiec opowiada o pracy na planie. 

To dotychczas mój najdłuższy projekt, a jednocześnie najbardziej skomplikowany pod względem realizacji. Głównym powodem jest sama fabuła, ukazująca dramaturgię tej historii i skalę żywiołu. Serial przedstawia zatopienie promu w czasie sztormu. Twórcy chcą, by wszystko było bardzo realistycznie, stąd też największym wyzwaniem jest przeniesienie tych wrażeń na ekran. Serial ma zabrać widza w sam środek katastrofy, dlatego mamy dużo scen kaskaderskich, z wieloma efektami. To wyzwanie nie tylko dla postprodukcji, którą m.in. ja się zajmuję, ale dla wszystkich pionów w ekipie - mówi Kamil Kruczek. 

Produkcja “Heweliusza” to ponad 100 dni zdjęciowych, a w przeszło 80 uczestniczył limanowianin. 

Podczas zdjęć moim głównym zadaniem na planie jest dopilnowanie, by ujęcia zostały zrealizowane w najbardziej optymalny sposób, umożliwiający osiągnięcie zakładanych w postprodukcji efektów - wyjaśnia.

Jak zdradza Kamil Kruczek, prace nad serialem rozpoczęły szerokie konsultacje z twórcami, a kolejnym etapem była preprodukcja. 

Jeszcze przed właściwymi zdjęciami opracowuje się dokumentację. Ekipa z reżyserem i operatorem odwiedza poszczególne lokalizacje, by zaplanować najtrudniejsze sceny. Już na tym etapie zaangażowani są członkowie zespołu odpowiedzialni za postprodukcję. Daje nam to możliwość wyboru najlepszych rozwiązań technicznych i uniknięcia wielu problemów w późniejszym czasie - tłumaczy nasz rozmówca. 

W czasie właściwych zdjęć na potrzeby późniejszej obróbki materiału konieczne jest zebranie referencji oświetlenia z planu, skanowanie elementów scenografii oraz reagowanie, jeśli dane ujęcie miałoby okazać się niemożliwe do wykonania w postprodukcji. Cały czas ujęcia konsultowane są przez reżysera i operatora pod kątem postprodukcji. 

Serial kręcono głównie na Pomorzu. Zdjęcia rozpoczęły się w styczniu, więc ekipa musiała znosić zimową aurę nad Bałtykiem podczas dwunastogodzinnych planów. Dalszą część ujęć kręcono latem w Brukseli - w specjalnej hali filmowej z odpowiednio przystosowanym basenem. Ta część produkcji trwała 16 dni. Warunki były zgoła odmienne - wewnątrz temperatura przekraczała 30 st. C., a wilgotność powietrza osiągała ok. 80%.  

Ten etap był trudny dla całej ekipy. Jednocześnie sam miałem świadomość, że każdy błąd, jakieś niedopatrzenie wynikające ze zmęczenia, może mieć poważne konsekwencje, więc do tych warunków dochodził jeszcze stres wynikający z odpowiedzialności - przyznaje. 

Praca przy “Heweliuszu” zajmie 27-latkowi łącznie dwa lata. 

Moja obecność na planie wraz z zespołem “NOLABEL” to przede wszystkich współpraca z najlepszymi fachowcami. Reżyser Jan Holubek to absolutny “top”, a przy tym jest bardzo otwarty na pomysły i doskonale dogaduje się ze wszystkimi członkami ekipy, natomiast Bartek Kaczmarek to świetny operator z ogromną wiedzą postprodukcyjną. To bardzo cenne doświadczenia - dodaje na koniec.

Do tej pory Kamil Kruczek pracował m.in. przy takich tytułach, jak “Zmasakrowani”, “Wielka woda” i “Akademia Pana Kleksa”, współtworzył też wiele kampanii reklamowych. W tym roku poza “Heweliuszem” efekty pracy Kamila Kruczka będzie można zobaczyć w innej premierze giganta streamingu pod tytułem ”Projekt UFO”.

Komentarze (2)

ciekawy
2025-02-09 14:02:26
0 1
Jan Holubek czyżby klan rodzinny czy tez przypadek?
Gaga
2025-02-09 15:32:16
0 0
Ciekawość,pierwszy stopień do piekła.
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Limanowianin w największej polskiej produkcji Netflixa – „Heweliusz”"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in