21°   dziś 19°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Limanowski ślad pod Monte Cassino. Rocznica historycznego szturmu

Opublikowano 
2 3368

Dokładnie 82 lata temu polscy żołnierze zdobyli masyw Monte Cassino, przełamując niemiecki opór i otwierając drogę na Rzym. W jednej z najkrwawszych bitew II wojny światowej brali udział oraz ginęli również mieszkańcy Limanowej i Ziemi Limanowskiej.

W poniedziałek (18 maja) mija 82. rocznica zajęcia przez polskich żołnierzy ruin klasztoru benedyktynów na Monte Cassino. Wydarzenie to rozegrało się podczas jednej z najcięższych bitew II wojny światowej, trwającej od 17 stycznia do 19 maja 1944 roku. Alianckie próby przełamania Linii Gustawa – pasa umocnień w poprzek Półwyspu Apenińskiego, mającego uniemożliwić wejście w głąb Italii – przez długie tygodnie kończyły się niepowodzeniem. Po trzech nieudanych akcjach wojsk brytyjskich, nowozelandzkich, kanadyjskich i amerykańskich, czwarte natarcie przyniosło oczekiwany skutek.

Majowa operacja szturmowa o kryptonimie „Honker” została przeprowadzona przez 2 Korpus Polski pod dowództwem generała Władysława Andersa. Licząca 48 tysięcy żołnierzy jednostka składała się z 3 Dywizji Strzelców Karpackich pod dowództwem generała brygady Bronisława Ducha, 5 Kresowej Dywizji Piechoty pod dowództwem generała brygady Nikodema Sulika oraz 2 Brygady Pancernej pod dowództwem generała brygady Bronisława Rakowskiego. Naprzeciw Polaków stanęła elitarna niemiecka 1 Dywizja Spadochronowa oraz oddziały strzelców górskich.

Po kilkudniowych krwawych walkach, rankiem 18 maja 1944 roku patrol 12 Pułku Ułanów Podolskich, którym dowodził podporucznik Kazimierz Gurbiel, wkroczył do opuszczonych ruin klasztoru. Żołnierze wzięli do niewoli kilkunastu rannych Niemców i zatknęli na murach proporzec pułkowy oraz polską flagę. Kilka godzin później, na rozkaz generała Andersa, obok biało-czerwonych barw wywieszona została flaga brytyjska. W samo południe na ruinach plutonowy Emil Czech pochodzący z Bobowej odegrał Hejnał Mariacki. Cała operacja zakończyła się dzień później, 19 maja. Sukces ten został jednak opłacony dużymi stratami – zginęło 924 polskich żołnierzy, 2930 zostało rannych, a 345 uznano za zaginionych.

Zobacz również:

W tych historycznych wydarzeniach swój udział mieli także mieszkańcy powiatu limanowskiego. Niepełną listę uczestników bitwy wywodzących się z tego regionu opracował historyk i regionalista Karol Wojtas.

Na polskim cmentarzu wojennym pod Monte Cassino spoczywają żołnierze, którzy oddali życie w trakcie walk: starszy strzelec Józef Kulpa (1913–1944) ze Słopnic, starszy strzelec Wojciech Kowalski (1923–1944) z Porąbki, strzelec Jan Kurek (1906–1944) z Wilczyc, sierżant Andrzej Puto (1915–1944) z Kasiny Wielkiej oraz sierżant Michał Misztur (1903–1944) z Mszany Dolnej.

Masyw górski szturmowali również inni mieszkańcy Ziemi Limanowskiej, którym udało się przeżyć te działania. Wśród nich znaleźli się: porucznik Jan Bieda (urodzony w Starej Wsi), kapral Franciszek Miłkowski (urodzony w Skrzydlnej), Adam Szumański z Limanowej, Mieczysław Szumilas ze Starej Wsi, Jan Tokarczyk z Młynnego, Julian Lisowski ze Słopnic, Zygmunt Pattocy ze Słopnic, Stanisław Majda ze Skrzydlnej, Wiktor Jan Rączka ze Skrzydlnej, Władysław Burdek z Wilkowiska oraz Andrzej Żaba z Kasiny Wielkiej.

Najbardziej rozpoznawalną postacią z tego grona, która przeżyła wojnę, stał się ksiądz pułkownik Józef Joniec, pełniący w trakcie bitwy funkcję kapelana 3 Dywizji Strzelców Karpackich. 


Warto natomiast podkreślić, że do dnia dzisiejszego żyje jeden z limanowskich weteranów tamtych walk – Józef Kowalczyk, pochodzący z Lubomierza w gminie Mszana Dolna. Urodzony w 1924 roku, opuścił rodzinną miejscowość, aby walczyć w szeregach 3 Dywizji Strzelców Karpackich. Za swoje bohaterskie działania otrzymał liczne polskie i brytyjskie odznaczenia wojenne. Po zakończeniu działań wojennych, wraz z 3 DSK, został przetransportowany do Wielkiej Brytanii, a w 1965 roku wyemigrował do Australii. W 2015 roku doznał poważnego wypadku w Sydney, w wyniku którego odniósł liczne urazy, w tym złamanie biodra. Rok trwała jego rehabilitacja. Przed wypadkiem pan Józef prowadził niezależne życie w wynajmowanym domu, jednak po opuszczeniu szpitala zamieszkał w domu opieki, gdzie utracił możliwość zarządzania własnymi finansami i swobodę podróżowania. To wywołało u niego poczucie izolacji i przygnębienia, a jego największym marzeniem stał się powrót do Polski. W marcu 2017 roku na portalu Limanowa.in opisaliśmy sprawę pana Józefa, próbując przyciągnąć uwagę różnych instytucji, od ministerstw po organizacje kombatanckie. MSZ stwierdziło, że stan zdrowia i zaawansowany wiek pana Kowalczyka wykluczają jego podróż do Polski. Jednakże, w lipcu 2018 roku, weteran przybył do Polski, gdzie został entuzjastycznie przywitany na lotnisku w Krakowie-Balicach. W powrocie do ojczyzny pomógł mu Mateusz Otrębiak, młodszy o sześć dekad Polak mieszkający w Australii, który zainteresował się losem samotnego weterana, a także jego australijska przyjaciółka Melanie Payne.

Komentarze (2)

nowy22
2026-05-19 00:54:37
0 0
Jak aktualnie wygląda sytuacja Pana Kowalczyka?
Odpowiedz
StMi
2026-05-19 10:01:52
0 1
Dopisuję się do pytania o Pana Józefa. Były media był prezydent, kiedy była na to moda...
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Limanowski ślad pod Monte Cassino. Rocznica historycznego szturmu"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in