17°   dziś 21°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Mariusz Błaszczak w Limanowej: "nie dostałem zaproszenia"

Opublikowano  Zaktualizowano 
42 29828

Limanowa. Za nami przykład i dowód sprawczości rządów Prawa i Sprawiedliwości. My doprowadziliśmy do tego, że do Limanowej po raz pierwszy od czasu przedwojennego trafiło polskie wojsko - mówił dziś przed siedzibą limanowskiego batalionu WOT szef klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak. Były minister obrony narodowej przyznał, że nie otrzymał zaproszenia na uroczyste otwarcie kompleksu wojskowego, które zaplanowano na najbliższą sobotę.

Dzisiaj (27 marca) w godzinach popołudniowych obok nowej siedziby Wojsk Obrony Terytorialnej w Limanowej odbył się briefing prasowy parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości. Wśród posłów, którzy przyjechali na Limanowszczyznę był szef klubu parlamentarnego PiS, a jednocześnie minister obrony narodowej w poprzednim rządzie - Mariusz Błaszczak. 

Proszę państwa, za nami przykład i dowód sprawczości rządów Prawa i Sprawiedliwości. My doprowadziliśmy do tego, że do Limanowej po raz pierwszy od czasu przedwojennego trafiło polskie wojsko. Są koszary, które pobudowaliśmy wspólnie z samorządem. Te koszary będą służyć polskiemu wojsku, wojskom obrony terytorialnej. To jest dowód tego, że za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości potrafiliśmy w sposób skuteczny zadbać o bezpieczeństwo naszej ojczyzny - mówił polityk.

Były szef resortu obrony przypomniał, że Wojska Obrony Terytorialnej powstały za czasów rządów PiS, wyrażając przekonanie, że limanowski 114 batalion wchodzący w skład małopolskiej brygady WOT “będzie się rozwijał liczebnie i bardzo korzystnie wpływał na bezpieczeństwo”.

Ale również w województwie małopolskim, w sąsiednim powiecie nowosądeckim, powstała siedziba batalionu 21 Brygady Strzelców Podhalańskich w gminie Korzenna. To też jest dowód naszej sprawczości, sprawczości rządów Prawa i Sprawiedliwości. Niestety w samym Nowym Sączu wciąż nie powstała jednostka wojskowa Wojsk Obrony Terytorialnej. Dziś rząd zamiast skupić się na budowie siły polskiego wojska w przypadku Nowego Sącza koncentrują się na rozliczeniach, atakują, możemy dowiedzieć się o tym z mediów, że atakują obecnego szefa sztabu generalnego gen.Kukułę, który był dowódcą Wojsk Obrony Terytorialnej, kiedy zaczęliśmy proces tworzenia jednostki wojskowej w Nowym Sączu - mówił Mariusz Błaszczak.

Przypomnijmy, że po zawiadomieniu złożonym przez Krajową Administrację Skarbową wydział ds. wojskowych Prokuratury Okręgowej w Krakowie wszczął śledztwo w sprawie ewentualnych nieprawidłowości związanych z zakupem przez wojsko nieruchomości pod bazę Wojsk Obrony Terytorialnej w Nowym Sączu. Nieruchomość (teren po PKS w Nowym Sączu) kupiła za 5 mln zł spółka z powiatu limanowskiego, by następnie odsprzedać ją wojsku za 15 mln zł. 

Pytany o sprawę tego śledztwa Mariusz Błaszczak oznajmił, że w jego ocenie sprawa ma "polityczny charakter" i stanowi przejaw zwalczania przez rząd opozycji. 

Były wicepremier zaznaczył również, że to w czasie rządów PiS odbudowany został oddział straży granicznej w Nowym Sączu. 

Wszystko po to, żeby Wojsko Polskie było liczne, wszystko po to, żeby współpracować mogło ze Strażą Graniczną, wszystko po to, żeby Polska była bezpieczna. Niestety te procesy pod rządami koalicji 13 grudnia wyhamowały. Podpisywałem tu w Limanowej list intencyjny z ówczesnym burmistrzem miasta. No i jest ta jednostka, bardzo się z tego cieszę, ale trzeba budować kolejne jednostki wojskowe, trzeba zamawiać i dostarczać do polskiego wojska nowoczesny sprzęt. Niestety te procesy, jeszcze raz to bardzo mocno podkreślam, zostały wyhamowane - ocenił.
Zamiast rozwojem polskiego wojska, zajmują się walką polityczną; zamiast wzmacnianiem armii zajmują się rozliczaniem opozycji - uznał. 

Polityk podkreślał dobrą współpracę z samorządem przy tworzeniu 114 blp. Na brefingu nie było jednak żadnych przedstawicieli władz miasta Limanowa, które współpracowało ze stroną wojskową i PFR przy budowie kompleksu. W imieniu lokalnych samorządów głos zabierał starosta Mieczysław Uryga. 

Pytany o nadchodzące oficjalne otwarcie wojskowej bazy Mariusz Błaszczak przyznał, że nie został zaproszony na to wydarzenie. 

Nie dziwię się. Dziś było podpisanie umowy na pozyskanie 111 - a nie 1400, bojowych wozów piechoty “Borsuk” i także nie zostałem zaproszony, choć zaproszono na to wydarzenie Tomasza Siemoniaka, który był ministrem obrony narodowej przed 2015 rokiem. Mamy do czynienia z ludźmi, którzy nie potrafią zachować się godnie i z klasą - odpowiedział. 

W konferencji prasowej uczestniczyli także posłowie Anna Paluch i Patryk Wicher. W swoich wypowiedział skupiali się na sprawach dotyczących bezpieczeństwa, w tym zbrojeń w polskiej armii, natomiast w odniesieniu do zarzutów pod adresem Mariusza Błaszczaka, w związku z podejrzeniami nieprawidłowości dotyczących zakupu sądeckiej nieruchomości, twierdzili, że “stoją murem za swoim ministrem”. 


Czy uważasz, że Mariusz Błaszczak powinien uczestniczyć w otwarciu bazy WOT w Limanowej?

TAK NIE
Dziękujemy za oddanie głosu !
TAK: 468 NIE: 396
Możliwość komentowania została wyłączona przez administratora
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Mariusz Błaszczak w Limanowej: "nie dostałem zaproszenia""
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in