Miasto żąda „wydania” przystanku
Limanowa. Władze Limanowej podjęły kolejne działania w sprawie przystanku przy ulicy Tarnowskiej. Obiekt, który utracił gwarancję, ma zostać rozebrany. Po odmowie wejścia na teren ze strony właścicielki prywatnej działki, miasto zwróciło się do niej z formalnym żądaniem „wydania rzeczy”.
Podczas niedawnej konferencji prasowej zastępca burmistrza Limanowej Katarzyna Aue-Kęsek, odniosła się do kwestii przystanku zlokalizowanego przy ulicy Tarnowskiej.
Słynny nasz przystanek przy ul. Tarnowskiej. Jego wizualizacja nie przynosiła nam chluby, z całą pewnością nikomu. Zresztą doprowadziła do tego, jak państwa informowałyśmy o tym, że straciliśmy gwarancję na ten przystanek. Straciliśmy możliwość korzystania z niego - powiedziała. - Miasto, po analizie dokumentów, podjęło działania zmierzające do uporządkowania sytuacji. W wyniku analizy wszystkich materiałów źródłowych, które znajdują się w Urzędzie Miasta, zwróciliśmy się – tak jak państwo wiecie – o taką czasową organizację ruchu do Zarządu Dróg Wojewódzkich w Krakowie. Taka organizacja ruchu została – wyjaśniła Katarzyna Aue-Kęsek.
Przystanek nie nadaje się do przeniesienia na nowe miejsce – wyznaczone w obrębie zatoki autobusowej, która została wyłączona z ruchu pojazdów. Musi zostać zdemontowany. W związku z tym władze Limanowej wystąpiły do właścicielki terenu z prośbą o umożliwienie wejścia na jej działkę i dokonania rozbiórki wiaty.
Prosiliśmy pismem skierowanym do właścicielki, żeby nasze instytucje mogły wejść na ten teren, gdzie stoi ten przystanek i go rozebrać, ponieważ po naszej stronie jest bardzo duża wola, żeby to załatwić polubownie. Dbamy też o finanse miasta – chcemy odzyskać między innymi akumulator i panele fotowoltaiczne, które tam są – stwierdziła wiceburmistrz.
Prośba władz miasta spotkała się jednak z odmową właścicielki gruntu.
Zobacz również:
14-letni rowerzysta trafił do szpitala
Oświetlenie schodowe w twoim domu w Limanowej - co zaplanować przed remontem klatki schodowej?
Pani nam odmówiła i nie mamy powodów jej nie rozumieć, jest właścicielką, to święte prawo własności – powiedziała zastępca burmistrza.
W związku z tym Urząd Miasta podjął kolejne kroki formalne.
Miasto wystosowało pismo do pani o „wydanie rzeczy”. Jest taki artykuł, który mówi o tym, że kogoś, kto jest w posiadaniu rzeczy nie będących jego własnością, wzywa się go do wydania. Wyznaczyliśmy od dnia odbioru pisma 14 dni. W zasadzie wystarczy, żeby pani nas poinformowała, że rzecz wydaje. My to zorganizujemy, zostanie spisany z tego protokół, wszystko będzie czarno na białym – wyjaśniała Katarzyna Aue-Kęsek.
Dziennikarze pytali też o docelową lokalizację przystanku w przyszłości, jednak władze miasta nie udzieliły konkretnej odpowiedzi.
Myślę, że będzie on w dogodnym miejscu dla pasażerów i nikt nie będzie się już skarżył na korki, które chyba nie są aż tak wielkie – oceniła na koniec wiceburmistrz.
Druga strona sporu przekazała nam, że nie zapoznała się jeszcze z korespondencją z magistratu.
Postawiono samowolę, która funkcjonuje już od 10 lat. To w tej sprawie oburza mnie najbardziej. Okradziono mnie z części działki, a dodatkowo miasto bezprawnie zabrało z prywatnego terenu należące do mnie rzeczy i do tej pory ich nie wydało. Obecnie czekam na rozprawę, która ma się odbyć w przyszłym tygodniu w sądzie administracyjnym w Warszawie w kwestii samowoli budowlanej – powiedziała w rozmowie z nami właścicielka gruntu, na którym znajduje się przystanek.
Przypomnijmy, że zmiana lokalizacji przystanku “Tarnowska 02” jest wynikiem uzgodnień pomiędzy władzami miasta Limanowa a Zarządem Dróg Wojewódzkich w Krakowie. Przeniesienie wiaty przystankowej na miejsce dotychczasowej zatoki, choć wiąże się z utrudnieniami w ruchu na drodze wojewódzkiej nr 965 – w pobliżu dużych zakładów pracy i centrum handlowego – władze miasta tłumaczyły kwestiami „prawnymi i wizerunkowymi”.
Powodem decyzji był spór dotyczący lokalizacji przystanku, który podczas przebudowy drogi wojewódzkiej został umiejscowiony na prywatnej działce. Właścicielka terenu zgłosiła wobec miasta roszczenie, argumentując, że obecność przystanku uniemożliwiła jej czerpanie potencjalnych zysków z dzierżawy lub inwestycji. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, kwota roszczenia ma wynosić około 9 milionów złotych.
Konflikt doprowadził do szeregu utrudnień dla pasażerów korzystających z przystanku. Na terenie działki pojawiały się oznaczenia „teren prywatny”, taśmy ostrzegawcze, a następnie różnego rodzaju przeszkody – m.in. gałęzie, gruz, obornik oraz ogrodzenie z siatki leśnej. W ten sposób przystanek został tymczasowo wyłączony z użytkowania. Sytuację unormowało dopiero orzeczenie sądu, które zakazało dalszego blokowania dostępu do przystanku, nie rozstrzygając jednak kwestii własności gruntu.
Może Cię zaciekawić
1,5 promila i zderzenie na łuku drogi. Dwie osoby w szpitalu
Do zdarzenia doszło w sobotę (17 października) około godziny 21:45 w miejscowości Raba Niżna. Według wstępnych ustaleń policji 23-letni kiero...
Czytaj więcejPGE uruchamia projekt pozyskiwania z rynku projektów OZE, magazynów energii i infrastruktury sieciowej
https://www.gkpge.pl/grupa-pge...Grupa zaprasza deweloperów, inwestorów, fundusze i właścicieli projektów na każdym etapie rozwoju, od wcze...
Czytaj więcejPolicja: sytuacja w szkołach się ustabilizowała; nie zanotowano kolejnych zdarzeń
W całej Polsce nadal trwają działania policji, które mają zapewnić bezpieczeństwo dzieciom, młodzieży i wszystkim pracownikom placówek oświ...
Czytaj więcejBudżet Obywatelski Województwa Małopolskiego: zgłoś pomysł do 30 października.
- Budżet Obywatelski daje Małopolanom coś więcej niż możliwość zgłoszenia projektu – daje realną szansę, by ten pomysł zobaczyć pÃ...
Czytaj więcejSport
Trener Limanovii po meczu z Beskidem ma wiele znaków zapytania przed kolejnym pojedynkiem.
- Niestety passa zwycięstw zakończyła się, po meczu pozostaje duży niedosyt. W pierwszej połowie grę prowadziła drużyna Beskidu jednak m...
Czytaj więcejSłopnice: porażka i efektowne zwycięstwo w dwa dni
KS Bronowianka Kraków – Spektrum Karpol Słopnice 6:4 Adam Stachowiak – Dawid Kosmal 0:3 (6:11, 9:11, 15:17) Gracjan Kęsik – Dawid Kosmal...
Czytaj więcejLimanovia bez punktów w rywalizacji z Beskidem. Gospodarze mecz kończyli w dziesiątkę.
LIMANOVIA LIMANOWA – BESKID ANDRYCHÓW 1:2 (1:1) 1:0 P. Nowak 23 (karny), 1:1 Koim 25, 1:2 Surówka 57. W 52 minucie czerwoną kartkę otrzymał ...
Czytaj więcejPostępujące osłabienie Niedźwiedzia
Wczoraj Orkan Niedźwiedź przegrał na wyjeździe z Huraganem Waksmund (2:0). Była to piąta kolejna porażka drużyny z Niedźwiedzia.Pierwsza p...
Czytaj więcejPozostałe
Ogłoszenie o sprzedaży
Sprzedaż ruchomości zostanie podzielona na dwie części: - Część I – sprzedaż lakierni wraz z niezbędnym wyposażeniem wskazanym w załącz...
Czytaj więcejPoważny wypadek, wezwano LPR.
Wypadek miał miejsce dzisiaj (19 października) po godzinie 7:00 na drodze krajowej nr 28 w miejscowości Wysokie na terenie gminy Limanowa. W rejoni...
Czytaj więcejRozliczenie Dni Limanowej: koszty artystów i oszczędności na gościach
Całkowity koszt organizacji Dni Limanowej 2026 wyniósł 370 tys. zł brutto. Największe wydatki w budżecie wydarzenia poniesiono na opłacenie wys...
Czytaj więcejPrzebudowa dróg w dwóch miejscowościach, połowa kosztów z budżetu państwa
Trwa przebudowa dwóch dróg powiatowych w Piekiełku i Młyńczyskach. Inwestycje są realizowane w ramach Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg (RFRD). ...
Czytaj więcej-
1,5 promila i zderzenie na łuku drogi. Dwie osoby w szpitalu
-
PGE uruchamia projekt pozyskiwania z rynku projektów OZE, magazynów energii i infrastruktury sieciowej
-
Policja: sytuacja w szkołach się ustabilizowała; nie zanotowano kolejnych zdarzeń
- Budżet Obywatelski Województwa Małopolskiego: zgłoś pomysł do 30 października.
- Ogłoszenie o sprzedaży


