21°   dziś 19°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Likwidacja ZGK - Michał Grzeszczuk: „Kronika dni upadku” - część pierwsza

Opublikowano  Zaktualizowano 
17 21607

Tymbark. Michał Grzeszczuk - były prezes Zakładu Gospodarki Komunalnej w Tymbarku - przesłał naszej redakcji obszerny komentarz dotyczący funkcjonowania postawionej w stan likwidacji spółki oraz relacji z władzami gminy. W swoim zapisie odnosi się m.in. do kwestii podatków, awarii wodociągów oraz warunków finansowych.

Decyzja o rozpoczęciu procedury likwidacji Zakładu Gospodarki Komunalnej w Tymbarku wywołała szerokie reakcje w lokalnej społeczności. “Zielone światło” dla tych działań w kwietniu tego roku dali radni, podejmując jednogłośnie uchwałę. Decyzję poprzedziła gorąca dyskusja, podczas której wójt Paweł Ptaszek wskazywał na poważne problemy finansowe spółki, a ówczesny prezes ZGK Michał Grzeszczuk argumentował, że likwidacja nie jest jedynym możliwym rozwiązaniem.

Michał Grzeszczuk - odwołany ze stanowiska prezesa z końcem maja - przesłał redakcji portalu pierwszą część zapisków, w których przedstawia sytuację spółki w ostatnich miesiącach. W relacji zawarto informacje o trudnościach technicznych, finansowych i organizacyjnych, które miały miejsce podczas jego kadencji.

Nazywam się Grzeszczuk, Michał Grzeszczuk. Jestem byłym prezesem Zakładu Gospodarki Komunalnej w Tymbarku Sp. z o.o. A to jest pierwsza część moich notatek z ostatnich tygodni. Jutro już mogę być bez pracy na umowę zlecenie, zawartą na trzy miesiące z likwidatorem naszej spółki. Tak myślę, bo widziałem już wójta składającego ofertę „nie do odrzucenia”... Jest jednak rzecz ważniejsza, niż czynne uczestnictwo w dziele niszczenia tego, czemu oddało się kawał serca. Jest nią dobro mieszkańców naszej gminy - pisze Michał Grzeszczuk. 

Stanowisko prezesa ZGK objął w sierpniu 2024 roku. Jak zaznacza, początki pracy zbiegły się z serią awarii wodociągów, skutkujących skażeniem wody i niezadowoleniem mieszkańców. Sytuację analizował wówczas limanowski sanepid, a w wyniku tych wydarzeń przeprowadzono audyt wodociągu Podłopień, zlecony przez wójta i wykonany przez dr hab. Iwonę Wiewiórską. Audyt wskazał m.in. na konieczność budowy komory zasuw i zmianę technologii uzdatniania wody.

Zobacz również:

W tle zdarzeń toczyło się również postępowanie prowadzone przez policję na polecenie Prokuratury Rejonowej w Limanowej. Czynności objęły m.in. zabezpieczenie dokumentów w biurze spółki. Więcej o śledztwie pisaliśmy w artykule: Skażenie wody w Tymbarku. Prokuratura planuje powołać biegłego.  

Były prezes ZGK wskazuje, że głównym obciążeniem finansowym spółki był podatek od nieruchomości płacony za dzierżawione od gminy sieci wodociągowe i kanalizacyjne. Michał Grzeszczuk informuje, że chociaż Rada Gminy obniżyła stawkę podatku do poziomu 0,5% wartości, to spółka od stycznia 2025 roku zaczęła ponosić znacznie wyższy czynsz dzierżawny – wzrost z ponad 4 tys. zł do 49 tys. zł miesięcznie. Jak twierdzi, że podejmował próby rozmów z wójtem w sprawie wyjaśnienia tych kwestii, jednak nie otrzymał odpowiedzi. 

Były już prezes z końcem kwietnia wypowiedział umowę dzierżawy wodociągów i kanalizacji. W zamian złożył ofertę administrowania tym majątkiem na dotychczasowych zasadach, co – jak stwierdza – mogłoby ograniczyć wzrost opłat dla mieszkańców.

Wśród kosztów, które mogą w przyszłości obciążyć gminę, wymienia m.in. zimowe utrzymanie dróg. W jego ocenie wydatki na ten cel mogą w nadchodzącym sezonie sięgnąć około 1,2 mln zł, podczas gdy w roku poprzednim wynosiły niespełna 500 tys. zł.

Grzeszczuk kończy swoją relację pytaniami o zasadność ekonomicznych decyzji i apeluje o refleksję nad ich wpływem na mieszkańców gminy Tymbark. Zapowiada też kontynuację zapisków.

Gdzie zatem zasada celowości, oszczędności i uzyskiwania najlepszych efektów? Gdzie stabilne warunki do oszacowania właściwego poziomu taryf za wodę i ścieki? A wystarczy zrezygnować z części wpływów do budżetu gminy, żeby wywołać szczere uśmiechy mieszkańców. Likwidacja podatku od wodociągów i kanalizacji będzie widoczna w kieszeniach obywateli gminy Tymbark. Oczywiście, jeśli nastąpi… - pisze w podsumowaniu. 

Pełna treść komentarza Michała Grzeszczuka:

Nazywam się Grzeszczuk, Michał Grzeszczuk. Jestem byłym prezesem Zakładu Gospodarki Komunalnej w Tymbarku Sp. z o.o. A to jest pierwsza część moich notatek z ostatnich tygodni. Jutro już mogę być bez pracy na umowę zlecenie, zawartą na trzy miesiące z Likwidatorem naszej Spółki. Tak myślę, bo widziałem już Wójta składającego ofertę „nie do odrzucenia”... Jest jednak rzecz ważniejsza, niż czynne uczestnictwo w dziele niszczenia tego, czemu oddało się kawał serca. Jest nią dobro Mieszkańców naszej Gminy...

Kronika dni upadku

3 maja 2025 r. Między przepisami, realiami a niepewną przyszłością... mieszkańców

Art. 7. 1. Zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty należy do zadań własnych gminy. W szczególności zadania własne obejmują sprawy:

[…]

2) gminnych dróg, ulic, mostów, placów oraz organizacji ruchu drogowego;

3) wodociągów i zaopatrzenia w wodę, kanalizacji, usuwania i oczyszczania ścieków komunalnych, utrzymania czystości i porządku oraz urządzeń sanitarnych, wysypisk i unieszkodliwiania odpadów komunalnych, zaopatrzenia w energię elektryczną i cieplną oraz gaz;

[...]

10) kultury fizycznej i turystyki, w tym terenów rekreacyjnych i urządzeń sportowych;

[...]

12) zieleni gminnej i zadrzewień.

Powyższe zadania gmina może wykonywać samodzielnie, za pomocą samorządowych zakładów budżetowych, spółek komunalnych lub innych podmiotów gospodarczych.

Z kolei wydatki na te zadania winny być powinny być dokonywane:

  1. w sposób celowy i oszczędny, z zachowaniem zasad:

    a) uzyskiwania najlepszych efektów z danych nakładów,

    b) optymalnego doboru metod i środków służących osiągnięciu założonych celów;

  2. w sposób umożliwiający terminową realizację zadań;

  3. w wysokości i terminach wynikających z wcześniej zaciągniętych zobowiązań.

Zasady te, zapisane w Ustawie o finansach publicznych, sprowadzają się do prostego stwierdzenia, że zadaniem gminy jest zapewnienie mieszkańcom jak najwyższego poziomu usług publicznych przy dążeniu do możliwie niskiej ich ceny.

***

W sierpniu 2024 r. podjąłem się prezesowania jednoosobowemu Zarządowi Zakładu Gospodarki Komunalnej w Tymbarku. Nie bez wątpliwości co do słuszności objęcia przeze mnie tego stanowiska, które zresztą podzielał ze mną Pan Wójt, albo być może było odwrotnie, lecz z takim samym skutkiem. Bo gospodarki komunalnej uczyłem się w innych zawodowych warunkach, piastując funkcję zastępcy burmistrza, z namaszczeniem do kultury i oświaty, co było naturalną konsekwencją mojej dotychczasowej ścieżki kariery. Ale uczyłem się od dobrego nauczyciela, którego w Tymbarskim ZGK stałem się – z ogromną dla mnie satysfakcją... – podwładnym.

Przejmowałem Spółkę w okresie bardzo trudnym. Zrazu musiałem się zmierzyć z seriami awarii wodociągów, które zaskutkowały skażeniami wody, zamknięciami wodociągów i rosnącym słusznie niezadowoleniem mieszkańców. Równolegle walczyliśmy z pęknięciami wodociągu oraz utrzymywaliśmy gorącą linię z Powiatową Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną. Doświadczenia pierwszych tygodni mojego prezesowania zaowocowały tym, że Pan Wójt słusznie zlecił profesjonalny audyt problematycznego wodociągu Podłopień, a to pani dr hab. Iwonie Wiewiórskiej. Audyt ten potwierdził konieczną linię postępowania, nakreśloną przez szefa Rady Nadzorczej ZGK, dyr. Tomasza Dula. Ustalono zatem, że przy zbiorniku wody surowej należy wybudować komorę zasuw, wyposażoną w mętnościomierze i zdalnie sterowane zawory, umożliwiające sterowanie dopływem wody z ujęć progowych na leśnych potokach. Audyt sugerował także m.in. zmianę technologii uzdatniania wody na stacji poprzez zmianę koagulanta. Potem Pan Wójt zlecił powołanemu przez siebie zespołowi pod kierunkiem Pani Sekretarz Doroty Ogórek kontrolę właścicielską.

Równolegle, najpewniej w związku ze skażeniami wody w wodociągach Podłopień i Tymbark rozpoczęło się dochodzenie Policji na polecenie limanowskiej Prokuratury. Ta sprawa prawdopodobnie jest w toku, a – oprócz wymiany pism i przesyłania informacji przez ZGK – miało również miejsce zabezpieczenia dokumentów przez funkcjonariuszy Policji w moim biurze.

Od momentu objęcia funkcji prezesa Zarządu Spółki podkreślałem, że główną przyczyną problemów finansowych Zakładu są obciążenia fiskalne, wynikające z konieczności opłacania podatku od nieruchomości za dzierżawione przez Spółkę od gminy sieci wodociągowe i kanalizacyjne. Podatek ten jest płacony od wartości początkowej inwestycji, więc z roku na rok nie ulega zmniejszeniu, a w miarę przekazywania w dzierżawę kolejnych nowych inwestycji – rośnie. Nawet wtedy, gdy przekazana inwestycja to wodociąg w Piekiełku z dwoma odbiorcami wody i nieczynną stacją uzdatniania.

Podejmowałem zatem próby przekonania Właściciela Spółki, że należy zadbać o to, by zmniejszyć obciążenia fiskalne. Rada Gminy zmniejszyła podatek od sieci wodociągowej do 0,5% wartości. Obaj z Wójtem doszliśmy także do wniosku, że Spółka wymaga dopłaty do kapitału zapasowego, którą uzyskała w grudniu 2024 r. w kwocie 500 000 zł. Ale równolegle rozmawialiśmy o nowym wniosku taryfowym, choć trwał drugi rok poprzednio zatwierdzonych taryf. Z punktu widzenia interesu gospodarczego Spółki te rozmowy były w pełni uzasadnione. Wpływy od odbiorców winny bowiem pokrywać realne koszty, ponoszone w obszarze dostarczania wody i odprowadzania ścieków.

Czy jednak opłaty za metr sześcienny wody rzędu 9 zł i metr sześcienny ścieków ok. 20 zł byłyby akceptowalne dla mieszkańców i regulatora cen, którym są Wody Polskie? Myślę, że niekoniecznie. No i wtedy, na przełomie lat, pojawił się kolejny wątek – czynsz dzierżawny. Za to, za pomocą czego tymbarski ZGK wykonuje zadania gminy opisane na wstępie, od 1 stycznia 2025 r. płaci czynsz nie w wysokości czterech tysięcy z groszami miesięcznie, a 49 000 zł. To wzrost o 1000 procent w stosunku do lat poprzednich... Istnieje także hipoteza, że ten czynsz ZGK płaci również za niektóre obiekty będące własnością Spółki. O pomoc w wyjaśnieniu tych wątpliwości zwróciłem się ponad miesiąc temu do Pana Wójta. Nie otrzymałem jednak odpowiedzi.

A w tym trudnym i dość nieciekawym czasie byliśmy także, jako Spółka, obiektem kontroli: Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w zakresie warunków higienicznych pracy, Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w związku z podejrzeniem o spalanie śmieci, Państwowego Gospodarstwa Wody Polskie – w zakresie realizacji pozwoleń wodno-prawnych. To zapewne seria nieprzypadkowych przypadków...

Czy to są warunki, w których można się bez reszty skupić na zabezpieczeniu mieszkańcom w miarę bezproblemowych dostaw wody pitnej? No jak się ma trzech pracowników biurowych, w tym prezesa i główną księgową, to może jednak niekoniecznie. Ale kryzysów unikamy dość skutecznie dzięki niezwyczajnemu zaangażowaniu także pracowników liniowych, choć z tego co wiem, prezes ma zaległości w papierach...

Oprócz tych zaległości z dniem 30 kwietnia wypowiedziałem umowę dzierżawy przez Spółkę wodociągów i kanalizacji. Złożyłem jednocześnie ofertę administrowania tym majątkiem na zasadach obecnych w zamian za wpływy z opłat za wodę i ścieki. W ten sposób Spółka, nieobciążona kosztownymi daninami, będzie realizowała to, co dotychczas, a przyszłe opłaty za wodę i ścieki niekoniecznie drastycznie wrosną. Oczywiście do czasu, kiedy będzie istniała. Prosta decyzja zgromadzenia Wspólników, czyli Wójta, może rozpocząć proces likwidacji ZGK. Ale zanim to nastąpi, należy niezbędnie zapytać Wójta o biznesplan przejęcia przez gminę wodociągów i kanalizacji oraz symulację kosztów utrzymania czystości, pielęgnacji zieleni, prowadzenia lodowiska i wypożyczalni łyżew oraz zimowego utrzymania dróg. To ostatnie może kosztować w tym roku ok. 1 200 000 zł, zamiast ubiegłorocznych niespełna 500 000 zł...

***

Gdzie zatem zasada celowości, oszczędności i uzyskiwania najlepszych efektów? Gdzie stabilne warunki do oszacowania właściwego poziomu taryf za wodę i ścieki? A wystarczy zrezygnować z części wpływów do budżetu gminy, żeby wywołać szczere uśmiechy mieszkańców. Likwidacja podatku od wodociągów i kanalizacji będzie widoczna w kieszeniach obywateli gminy Tymbark. Oczywiście, jeśli nastąpi...

CDN.

Michał Grzeszczuk

Czy uważasz likwidację ZGK w Tymbarku za dobrą decyzję?

TAK NIE
Dziękujemy za oddanie głosu !
TAK: 108 NIE: 162

Komentarze (17)

paluch
2025-06-10 06:45:55
3 4
O tu się wiele wyjaśnia to znaczy że nie prezesi byli źli tylko nie było współpracy z organem prowadzącym nie jako gmina tylko jako pan wójt
Odpowiedz
JanekZ4echPancernychipsa
2025-06-10 07:10:38
2 4
Pan prezes poda ile średniomiesięcznie pobierał wynagrodzenia za pracę. Lepiej by nam było współczuć. O ile to nie była jakaś zawrotna kwota.
Odpowiedz
lech_nowak
2025-06-10 07:21:57
0 6
Tak specjalista politolog i filozof udusił własną spółkę.
Sioux
2025-06-10 09:06:36
0 3
Politolog dał zadanie związane z wodą, śmieciami i odśnieżaniem bibliotekarzowi - taka pętla fachowosci musiała zadziałać jak stryczek...
Odpowiedz
kim
2025-06-10 07:44:27
1 2
Przedmiotowy zakład realizuje usługi na rzecz mieszkańców gminy i mając na uwadze ostatnie informacje prezesów zakładu zasadnym jest zastanowienie się czy takie podejście do podmiotu dobra publicznego może być dalej aprobowane, czy współpraca między wójtem a prezesami dobrze się układała, jeżeli nie to po czyjej stronie istniała bierność czy opór. Analizując poszczególne artykuły nasuwa się jedna odpowiedź. W mojej ocenie osobiście wezmę udział w referendum i z pewnością w takich sprawach nie będę osobą bierną pozostając w domu, jak chce tego wójt
Odpowiedz
scigany01
2025-06-10 08:22:14
0 4
Kampania wyborcza w pełni.
Odpowiedz
konto usunięte
2025-06-10 08:30:06
3 2
Pan Prezes obnażył jakże już wątpliwe oblicze Wójta .Sądzę, że kolejne części będą ściągać maskę Ptaszka
Odpowiedz
213769119
2025-06-10 09:32:02
2 2
Jak można zlikwidować spułke komuś kto tak dba o zwieżęta, przecierz widać na zdjęciu że to dobry człowiek jest.
Manitou
2025-06-10 10:23:47
1 2
Człowieku! Aż oczy bolą jak się czyta te wypociny! Wracaj do podstawówki !
Odpowiedz
poce
2025-06-10 09:54:17
2 1
Tak czy inaczej REFERENDUM to przywilej i prawo mieszkańców do wypowiedzenia się i tego najbardziej boją się rządzący w gminach czy na wyższych stołkach w kraju nie dajmy sobie odebrać tego prawa zamanifestujmy swoje przywiązanie do wolności słowa i wypowiedzenia się !!!
Odpowiedz
raziel
2025-06-10 10:00:23
0 2
W Tymbarku odkąd pamiętam, zawsze były waśnie czy afery o pieniądze i stanowiska.. Za Pachowicza, za Nowaka, teraz za Ptaszka. Układy, składziki, skakanie z jednej strony na drugą itp. Może to po prostu taka miejscowa mentalność lub pokolenie "komuny"?
Manitou
2025-06-10 10:33:03
3 1
Oj a czemu się dziwisz? Tu masz walkę o stołki czyt. Koryta ! Odkąd pamiętam są "Oni" i "My" I jak "Oni" rządzą to wszystko jest źle, bo jakbyśmy "My" rządzili to byłoby super. A tak naprawdę przez ten podział wszystko się pierdzieli, z jednej strony masz ekipę obecnego Wójta a z drugiej masz ekipę "byłych" którzy dawno u korytka nie byli, więc zgody nigdy nie będzie a cierpi na tym tylko Gmina Tymbark, i tu z podziwem można by spoglądać w stronę Słopnic, Gdzie panuje względna zgoda i wszystko idzie jak należy!
Odpowiedz
Manitou
2025-06-10 10:22:18
2 4
"Nazywam się Grzeszczuk, Michał Grzeszczuk" !! Komuś tu James Bond za mocno wszedł! Po takim wstępie każdy rozsądny przestałby czytać te wywody, a coraz więcej byłych prezesów się tu żali, szkoda że przez tyle lat jak się pobierało pensję to było dobrze! No pożyjemy zobaczymy kto tu ostrzy sobie zęby na nowe/stare koryto!
Odpowiedz
malarz
2025-06-10 11:12:40
2 2
gościowi należy wybudować schronisko dla psów
Odpowiedz
ObywatelXL
2025-06-10 11:25:45
1 5
Wójt utopił własną spółkę i pomyśleć ,że uczy studentów na AGH jak zarządzać spółkami komunalnymi! Dramat!
Odpowiedz
urzedas
2025-06-10 12:28:12
1 3
Też się zastanawiam co pan wójt opowiada studentom na temat spółek komunalnych, Swojej ( gminnej) spółce zabrał tlen w postaci zleceń na proste roboty ,spółka traciła przychody a podatki i opłaty rosły i tak dług stawał się coraz większy a wynik finansowy coraz gorszy. jeszcze raz pytam gdzie była Rada Nadzorcza spółki.
Odpowiedz
Limka28
2025-06-10 19:06:25
0 1
Przegrał w Mszanie, przegrał w Tymbarku, w życiu też przegrywa. To co ty teraz zrobisz Przegrywie? Nawet biblioteka z takim CV cię nie przyjme.
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Likwidacja ZGK - Michał Grzeszczuk: „Kronika dni upadku” - część pierwsza"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in