17°   dziś 21°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Mięso miało trafić do Wrocławia. Pakistańczycy przesłuchani i zwolnieni

Opublikowano  Zaktualizowano 
7 9508

Niedźwiedź/Limanowa. Mięso nieznanego pochodzenia, zabezpieczone w piątek w nieczynnej ubojni, według nieoficjalnych informacji miało trafić do Wrocławia. W sprawie przesłuchano trzech obywateli Pakistanu, których po wykonaniu czynności zwolniono. Prokuratura Rejonowa w Limanowej nie wyklucza postawienia zarzutów kolejnym osobom w ramach prowadzonego śledztwa. Obie interwencje w gminie Niedźwiedź – marcowa i czerwcowa – traktowane są jako element nielegalnego handlu mięsem na szerszą skalę.

W miniony piątek (6 czerwca) miała miejsce kolejna interwencja policji i inspekcji weterynaryjnej w nieczynnej ubojni zwierząt w gminie Niedźwiedź. W godzinach popołudniowych zatrzymano tam samochód dostawczy marki Iveco z warszawskimi tablicami rejestracyjnymi.

W przestrzeni ładunkowej pojazdu zabezpieczono kilkadziesiąt zwierzęcych tusz. Było to nieprzebadane mięso nieznanego pochodzenia. Według naszych informatorów, transport tym razem miał trafić do Wrocławia. Służby oficjalnie nie potwierdzają tych informacji na obecnym etapie śledztwa.

Dowiedzieliśmy się ponadto, że w dawnej rzeźni ujawniono i zabezpieczono jedno żywe zwierzę - owcę kameruńską - które nie posiadało wymaganego kolczyka identyfikacyjnego.

Zobacz również:

Tak jak w marcu, tak i tym razem, w sprawę handlu nieprzebadanym mięsem zamieszani są obcokrajowcy. Trzej obywatele Pakistanu nie zostali formalnie zatrzymani, ale wykonano czynności z ich udziałem. Po przesłuchaniu mężczyźni zostali zwolnieni.

Sprawa jest rozwojowa. Materiał dowodowy jest gromadzony, po jego analizie zapadną decyzje o ewentualnych zarzutach dla kolejnych osób - usłyszeliśmy w Prokuraturze Rejonowej w Limanowej.

W marcu w tym samym miejscu zatrzymano transport nielegalnego mięsa, które było zaadresowane na prezesa warszawskiej spółki, posiadającej swój oddział w nieczynnej ubojni. Ten polsko-białoruski przedsiębiorca reklamował w mediach społecznościowych restaurację „Oh my meat” zlokalizowaną na warszawskim Żoliborzu. Lokal serwujący dania z mięsa typu halal „z własnej ekologicznej hodowli” działał przez krótki czas i został zamknięty w krótko po tym, jak na Limanowszczyźnie działania przeprowadziła policja i inspekcja weterynaryjna.

W limanowskiej prokuraturze dowiedzieliśmy się, że zarówno prezes spółki, jak i dwóch powiązanych z nim biznesmenów z Azerbejdżanu, zostali przesłuchani w charakterze świadków (w trybie dającym możliwość postawienia im zarzutów). Do tej pory jednak osoby te nie usłyszały zarzutów.

Według prokuratury, dwa zdarzenia - które łączy nieczynna ubojnia w gminie Niedźwiedź - prawdopodobnie są częścią nielegalnego handlu mięsem na znacznie szerszą skalę.


W połowie marca w ramach dziennikarskiego śledztwa opisaliśmy kulisy nielegalnego wprowadzania na rynek mięsa bez badań i dokumentacji, które z południa Małopolski przez nieczynną ubojnię w gminie Niedźwiedź trafiało do lokali gastronomicznych m.in. w Warszawie. 

Zwierzęta nieznanego pochodzenia poddawano ubojowi rytualnemu w nieczynnej rzeźni, która oficjalnie stanowiła jedynie punkt skupu. W proceder zamieszani byli obcokrajowcy, współpracujący z lokalnymi przedsiębiorcami z powiatu limanowskiego – ojcem, właścicielem nieczynnej rzeźni oraz synem – który jest prezesem spółki zarejestrowanej w Krakowie, prowadzącej w dawnej ubojni legalny punkt skupu zwierząt.

Kontynuując śledztwo we współpracy z krynickim oddziałem Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami informowaliśmy, że restauracja “Oh my meat” zlokalizowana na warszawskim Żoliborzu serwowała dania z mięsa typu halal (z uboju rytualnego), przedstawianego klientom jako pochodzące “z własnej ekologicznej hodowli”. Zamknięty już lokal reklamował polsko-białoruski przedsiębiorca. Spółka, której prezesem jest ten młody mężczyzna, prowadziła swój oddział na terenie nieczynnej ubojni na Limanowszczyźnie. Oprócz tego firma miała wyraźne powiązania m.in. z dwoma azerskimi biznesmenami.

Komentarze (7)

joga
2025-06-15 09:06:07
2 6
Po przesłuchaniu zwolnieni- a dlaczego nie wyp.. tj pardon deportowani? Paki zabijali naszych obywateli, a my sie z nimi certolimy.
Odpowiedz
malarz
2025-06-15 11:53:35
0 1
przecież modlą się do tego samego Boga , tylko plebańskie funkcjonariusze noszą inne czapki
Odpowiedz
Limka28
2025-06-15 15:48:45
0 1
szmatogłowych prokuratorzyna nie ruszy bo się będzie bał. potrzeba prawdziwego prokuratora.
Odpowiedz
kajzer
2025-06-15 19:41:29
0 1
Znowu zwolnieni? I co? Znowu przeczytamy to samo we wrześniu a potem w grudniu itd.? Nowa świecka tradycja.
Manitou
2025-06-15 21:24:26
0 0
A może sami uciekną, będzie taniej niż deportacja !
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Mięso miało trafić do Wrocławia. Pakistańczycy przesłuchani i zwolnieni"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in