17°   dziś 21°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Najdroższe nie zawsze oznacza udane, czyli transfery z Ekstraklasy

Opublikowano  Zaktualizowano 
0 466

(Materiał partnera) W letnim okienku transferowym wiele klubów Ekstraklasy pobiło swoje rekordy. GKS Katowice, Korona Kielce, Lech Poznań, Legia Warszawa, Motor Lublin, Radomiak Radom, Raków Częstochowa oraz Widzew Łódź sięgnęły głęboko do swoich kieszeni. Jednak tym razem nie o tym, a o wychodzących transferach z Ekstraklasy. Za przedstawionych w tekście piłkarzy zapłacono 11 milionów euro. To rekordowe transfery w historii Ekstraklasy. Czy to się opłacało? Nie zawsze.

Ante Crnac czeka na gola w tym sezonie Championship

Chorwacki napastnik trafił do Rakowa Częstochowa w przerwie sezonu 2023/2024. “Medaliki” zapłaciły za niego około 1,3 mln euro. Wystarczyło półtora sezonu pod Jasną Górą, aby Norwich zapłaciło wówczas za 20-letniego napastnika 11 milionów euro, wyrównując rekord Ekstraklasy.  

Ante Crnac przechodził do Championship z bagażem 31 meczów w Ekstraklasie i 9 bramek. W swoim pierwszym sezonie na zapleczu Premier League rozegrał 38 meczów, strzelając 7 goli i dorzucając 5 asyst. To był dobry początek, ale póki co w tym sezonie Ante Crnac nie spełnia pokładanych w nim nadziei.

W rozegranych 11 meczach ani razu nie pokonał bramkarza rywali. Wciąż jednak napastnik urodzony w 2003 roku uważany jest za spory talent. Jego aktualna wartość rynkowa według ekspertów szacowana jest na około 8 milionów euro. Nie sposób jeszcze być pewnym, że Norwich przepłaciło, ale wszystko okaże się wkrótce.

Zobacz również:

Kacper Kozłowski zakotwiczył w tureckiej Super Lidze

11 milionów euro – właśnie tyle Brighton zapłaciło Pogoni Szczecin, aby pozyskać Kacpra Kozłowskiego w sezonie 2021/22. Środkowy pomocnik robił furorę rozgrywkach Ekstraklasy, ale Brighton zdecydowało się na szybkie wypożyczenie Kozłowskiego do Royale Union SG. Nie zdołał się jednak przebić w belgijskiej lidze i po zaledwie 9 występach jego kolejnym przystankiem było Vitesse.  

Na wypożyczeniu w Eredivisie rozegrał dwa sezony, w tym 59 meczów, 5 bramek i 10 asyst. W sezonie 2024/25 Brighton zdecydowało się jednak na sprzedaż Kozłowskiego, nie wiążąc z nim dalszych nadziei. 

Gaziantep zapłacił za Polaka... 200 tysięcy euro, a więc 10,8 miliona euro mniej, niż suma transferu sprzed trzech lat. Wygląda jednak na to, że Kozłowski wreszcie znalazł swoje miejsce na ziemi. Polak w poprzednim sezonie zanotował 27 występów, 4 gole i 4 asysty. W tym, po 9 meczach, ma ma już na koncie trzy bramki.

Jakub Moder pokazał klasę, ale walczy z kontuzjami

Kariera Jakuba Modera, który został sprzedany z Lecha Poznań za 11 milionów euro do Brighton wyhamowała przez liczne kontuzje. Miał dobre momenty w Brighton, ale stracił sporo czasu przez kontuzje. Ciężko było mu wskoczyć do składu po powrocie do zdrowia i angielski klub zdecydował się na wytransferowanie Polaka do Feyenoordu. Choć w grę, zdaniem dziennikarzy, wchodziła także niemiecka Bundesliga

W Eredivisie Jakub Moder zanotował wejście smoka, ale znów wszystko pokomplikowały kontuzje. Do tego stopnia, że w zeszłym sezonie rozegrał 14 meczów, strzelając 3 bramki i notując 2 asysty. W tym sezonie jeszcze ani razu nie pojawił się na murawie. Gdyby nie urazy, Moder mógłby być teraz kluczowym graczem Feyenoordu i ważnym ogniwem reprezentacji Polski. To nie odważna teza, a realia. Cóż, zdrowia się nie oszuka.

Możliwość komentowania została wyłączona przez administratora
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Najdroższe nie zawsze oznacza udane, czyli transfery z Ekstraklasy"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in