Największy kataklizm w dziejach miasta: 253 lata temu strawił je wielki pożar
Dziś przypada 253 rocznica wielkiego pożaru Limanowej. 14 marca 1769 roku pożar zaczął się w browarze i szybko przeniósł się na kolejne budynki. Spłonęły wówczas: kościół parafialny, ratusz na środku rynku, szkoła miejska, oraz duża część domów, a prawdopodobnie także resztki drewniano - ziemnych obwarowań miasta wraz z bramami. O największym kataklizmie, jakiego doświadczyła Limanowa, pisze historyk i regionalista Karol Wojtas.
Przez wieki europejskie miasta i miasteczka oraz wsie niszczyły wojny oraz klęski żywiołowe w tym najczęściej pożary. Ogień przez długie lata był największym zagrożeniem dla w znacznej części zbudowanych z drewna i łatwopalnych materiałów budynków w miastach tej części Europy. Limanową kilkukrotnie niszczyły pożary, z których największym i najtragiczniejszym na przestrzeni dziejów był ten z 14 marca 1769 roku.
Przez 457 lat swego istnienia jako miasto, Limanową tak jak inne miejscowości w Polsce nawiedzały różne kataklizmy i katastrofy takie jak pożary, powodzie, epidemie, wojny, przez miasto także przechodziły obce wojska. W dziejach naszego miasta są odnotowane kilkukrotnie duże pożary, lecz największym i najtragiczniejszym z nich był pożar z 14 marca 1769 roku, gdy spłonęło prawie całe miasto. Oczywiście Limanowa na przestrzeni swych dziejów ucierpiała także podczas działań wojennych czy to w okresie bitwy limanowskiej w 1914 roku, czy także podczas II wojny światowej, ale patrząc w całości na historyczną tkankę miejską można stwierdzić, że największym kataklizmem dla naszego miasta był jednak wielki pożar z 14 marca 1769 roku.
Tego dnia ogień strawił doszczętnie większą część miasta. Zabudowa Limanowej w tym okresie jak większości małych miast w tej części kraju była w całości drewniana. Ze źródeł historycznych wiemy, że pożar ten zaczął się w browarze limanowskim prowadzonym przez miejscowych Żydów i szybko przeniósł się na kolejne budynki. Spłonęły wówczas: limanowski kościół parafialny pod wezwaniem św. Walentego, św. Mikołaja i św. Wawrzyńca, ratusz, który stał na środku rynku, szkoła miejska, oraz duża część domów prawdopodobnie także resztki drewniano - ziemnych obwarowań miasta wraz z bramami. Z płomieni, które objęły limanowską świątynię uratowano jedynie tylko figurę Matki Boskiej Bolesnej oraz gotycką chrzcielnicę. Są one dziś najstarszymi zabytkami zachowanymi w naszym mieście.
Zobacz również:
Rachunek za inwestycje - ciąg dalszy sporu o miejskie finanse
Pożar przy szpitalu, na miejscu 5 zastępów straży i policja
O ofiarach śmiertelnych wśród mieszkańców w dostępnej powszechnie literaturze nie ma mowy, ale nie oznacza to, że ich nie było. Należy przypuszczać, że były - czy to w wyniku samego pożaru, czy też w wyniku chorób wynikających z pogorszenia się warunków życia. Odpowiedzi mogą dostarczyć zapiski z ksiąg metrykalnych w archiwum parafii limanowskiej, które ktoś musi przeanalizować pod tym kątem.
W wyniku pożaru parafia limanowska pozostała bez kościoła, ale też bez paramentów i szat liturgicznych. Ówczesny proboszcz ks. Szczepan Długoszowski podjął starania o możliwość postawienia na pogorzelisku tymczasowej kaplicy. Pozwolenie takie uzyskał już w kwietniu 1769 roku. Czynił on też starania o nowe paramenty i księgi liturgiczne. Niestety jednak szybko nie doszło do odbudowy kościoła czy też budowy tymczasowej kaplicy, ponieważ ks. Długoszowski przystąpił do konfederacji barskiej i wraz z konfederatami opuścił Limanową. Jedynie przed tym pieczę nad parafią przekazał ks. Janowi Zwiernikiewiczowi, proboszczowi ze Słopnic. Ks. Zwiernikiewicz nie czynił także starań o szybką odbudowę kościoła. Dopiero nowy proboszcz limanowski ks. Szczepan Duszyński w 1774 roku podjął decyzję o przeniesieniu drewnianej kaplicy dworskiej z Mordarki. W 1777 roku ks. Duszyński rozpoczął budowę nowego drewnianego kościoła parafialnego.
Mieszkańcy Limanowej w tym dniu stracili swoje domy, ale i także warsztaty pracy, a wielu spośród nich było rzemieślnikami, kupcami, szewcami, krawcami. Do odbudowy swych domów Limanowianie przystąpili dość szybko, lecz z problemami, o czym świadczą zapisy w zachowanych dokumentach. Niestety, nie były to dobre czasy dla Limanowej. Przez odbudowywane miasto w tych latach przetaczały się kolejno: oddziały konfederatów barskich, oddziały wojsk rosyjskich, oddziały Kazimierza Puławskiego. Na mieszkańców Limanowej nałożono kontrybucje. Niedługo potem w 1772 roku Limanowa w wyniku pierwszego rozbioru znalazła się w Monarchii Habsburskiej a do miasta wkroczyły wojska austriackie.
Jak wyglądało miasto przed pożarem wiemy tylko ze skąpych zapisów źródłowych, ponieważ nie ma żadnych starych widoków Limanowej z tego czy nawet chwilę późniejszego okresu. Limanowa, w przeciwieństwie do np. Nowego Wiśnicza czy Starego Sącza lub Bochni nie była obiektem zainteresowań artystów. Nawet pobliski Tymbark ma starszą ikonografię od Limanowej (w tym przypadku z tej racji, że w I połowie XIX ranga Tymbarku była większa niż sąsiedniej Limanowej).
W limanowskim muzeum parafialnym znajduje się obraz malarza Czesława Lenczowskiego (1905 - 1984) „Pożar kościoła w Limanowej w 1769 roku”. Jest to jednak obraz namalowany w latach 60. XX wieku. Artysta namalował tam sylwetę płonącego kościoła, która wzorowana była już na drugim kościele limanowskim rozebranym w 1911 roku. W Limanowej znajduje się jeszcze jeden dokument – świadek wydarzeń z tych lat. Jest to „Księga wójtowsko – ławnicza miasta Limanowa z lat, 1770 – 1798”, która znajduje się w Muzeum Regionalnym Ziemi Limanowskiej. Powstała ona rok po pożarze i na stronie tytułowej zawiera taki zapis: „In Nomine Domini Amen. Opisanie domów nowo postawionych po zgorzeniu Miasta, Które to Miasto Limanowa zgorzało Roku Pańskiego, Dnia 14 Miesiąca Marca, Przyczyna tego zgorzenia poczęła się z browaru Żydów na ten browar arendujących…”. Księga ta na kolejnych kartach zawiera opisy domów mieszczan oraz kolejne sprawy urzędowe. Została ona opracowana i wydana w formie publikacji przez Muzeum Regionalne Ziemi Limanowskiej w 2016 roku.
Podczas ostatnich prac związanych z przebudową i modernizacją limanowskiego rynku można było niewielkim kosztem dowiedzieć się pewnych wiadomości związanych z przeszłością Limanowej w tym także o pożarze z 1769 roku. Gdy podczas prac modernizacyjnych prowadzono głębokie wykopy to archeolog lub historyk mógł zajrzeć do niektórych z nich i znaleźć świadectwa przeszłości, w tym ślady pożaru z 14 marca 1769 roku. Takie świadectwa dawnych pożarów z przeszłości odkryto wielokrotnie w ostatnich czasach w wielu miastach Małopolski podczas modernizacji i przebudów rynków. Niestety w Limanowej nikt z władz oraz urzędników o tym nie pomyślał. W nieodległych miastach i miasteczkach, gdzie archeolodzy prowadzili nadzór archeologiczny nad takimi pracami dokonano ciekawych odkryć w warstwach poniżej dzisiejszego poziomu użytkowego (ślady pożarów w warstwach ziemi odkryto między innymi w Krakowie, Nowym Sączu, Bochni). W Limanowej można było uzyskać potwierdzenie pewnych hipotez stawianych przez badaczy przeszłości, ale nie zrobiono tego. Oczywiście nie, bo po co? Kogo by obchodziły ślady pożaru w warstwach ziemi. – „To jest Limanowa, tu nic ciekawego nie ma…”.
W związku z ochroną przeciwpożarową na rynku limanowskim przez długie lata stał charakterystyczny kamienny zbiornik przeciwpożarowy z figurą świętego Floriana. Został on zbudowany w połowie XIX wieku. Znajdował się on pośrodku Rynku otoczony kasztanowcami. Stał tam on do końca lat 60. XX wieku, gdy rozpoczynano przebudowę rynku. Obecnie figura świętego Floriana wraz ze zbiornikiem pełniącym funkcję fontanny znajduję się obok Bazyliki Matki Boskiej Bolesnej. Na początku lat 70. XX wieku zbiornik z figurą zostały przeniesione w obecne miejsce w ogrodzie pomiędzy bazyliką a zabudowaniami parafialnymi, blisko bramy od strony ulicy Jana Pawła II.
W Limanowej od 148 lat działa także jedna z najstarszych w Polsce Ochotniczych Straży Pożarnych. W 1874 roku w naszym mieście powołano Ochotniczą Straż Ogniową. Założycielami straży pożarnej wtedy byli: adiunkt sądowy Karol Góra, radny miasta Eugeniusz Rozwadowski oraz burmistrz miasta Antoni Janik. Była to jedna z pierwszych jednostek strażackich na ternie ówczesnej Galicji (starszych jest tylko kilka), a zarazem jedna z najstarszych na ziemiach Polski. Do roku 1899 na terenie Galicji działo ich zaledwie 424. W najstarszej kronice OSP Limanowa zapisano pod rokiem 1874 taką informację: „(…) Grono poważnych mieszczan odczuło potrzebę założenia Straży Pożarnej celem ochrony obywateli od łuny pożaru, gdyż tylko wspólną i ochotną pracą można dojść do celu (...). Towarzystwo Straży Ogniowej Ochotniczej powstało w Limanowej w roku 1874, a pierwszym jego naczelnikiem był Karol Góra – adiunkt sądowy”. W 1894 roku limanowskim strażakom wręczano pierwszy sztandar byli wtedy oni już doskonale zorganizowani. Korpusem rządziły kolegialne organy: Rada Strażacka, Wydział Straży Pożarnej i Walne Zgromadzenie natomiast sam Korpus dzielił się na cztery oddziały: oddział dachowych, oddział sikawkowych, oddział wodnych i oddział bezpieczeństwa. 1 maja 1968 roku powołano w Limanowej jednostkę Zawodowej Straży Pożarnej. Na początku lat 90 XX wieku Zawodowa Straż została przekształcona Państwową Straż Pożarną. Dziś na terenie miasta działa PSP, jak i OSP Limanowa.
Karol Wojtas
Może Cię zaciekawić
Cztery kolizje jednego dnia. Mandaty i policyjne postępowania
W sobotę (17 października) policjanci odnotowali cztery zdarzenia drogowe w Kamienicy, Limanowej, Mordarce i Wilkowisku. Dwa zakończyły się ukara...
Czytaj więcej1,5 promila i zderzenie na łuku drogi. Dwie osoby w szpitalu
Do zdarzenia doszło w sobotę (17 października) około godziny 21:45 w miejscowości Raba Niżna. Według wstępnych ustaleń policji 23-letni kiero...
Czytaj więcejPGE uruchamia projekt pozyskiwania z rynku projektów OZE, magazynów energii i infrastruktury sieciowej
https://www.gkpge.pl/grupa-pge...Grupa zaprasza deweloperów, inwestorów, fundusze i właścicieli projektów na każdym etapie rozwoju, od wcze...
Czytaj więcejPolicja: sytuacja w szkołach się ustabilizowała; nie zanotowano kolejnych zdarzeń
W całej Polsce nadal trwają działania policji, które mają zapewnić bezpieczeństwo dzieciom, młodzieży i wszystkim pracownikom placówek oświ...
Czytaj więcejSport
Trener Limanovii po meczu z Beskidem ma wiele znaków zapytania przed kolejnym pojedynkiem.
- Niestety passa zwycięstw zakończyła się, po meczu pozostaje duży niedosyt. W pierwszej połowie grę prowadziła drużyna Beskidu jednak m...
Czytaj więcejSłopnice: porażka i efektowne zwycięstwo w dwa dni
KS Bronowianka Kraków – Spektrum Karpol Słopnice 6:4 Adam Stachowiak – Dawid Kosmal 0:3 (6:11, 9:11, 15:17) Gracjan Kęsik – Dawid Kosmal...
Czytaj więcejLimanovia bez punktów w rywalizacji z Beskidem. Gospodarze mecz kończyli w dziesiątkę.
LIMANOVIA LIMANOWA – BESKID ANDRYCHÓW 1:2 (1:1) 1:0 P. Nowak 23 (karny), 1:1 Koim 25, 1:2 Surówka 57. W 52 minucie czerwoną kartkę otrzymał ...
Czytaj więcejPostępujące osłabienie Niedźwiedzia
Wczoraj Orkan Niedźwiedź przegrał na wyjeździe z Huraganem Waksmund (2:0). Była to piąta kolejna porażka drużyny z Niedźwiedzia.Pierwsza p...
Czytaj więcejPozostałe
Odnowione groby żołnierzy Wielkiej Wojny
Zakończyły się prace konserwatorsko-restauratorskie na cmentarzu wojennym nr 365 w Tymbarku. Odnowioną nekropolię odebrała komisja Wojewódzkieg...
Czytaj więcejPo 61 latach gen. Giza spoczął w rodzinnym grobowcu
W Nowym Sączu odbył się ponowny pogrzeb gen. Józefa Gizy, patrona 3. Batalionu Strzelców Podhalańskich. Generał zmarł w 1965 r. w Londynie. Zg...
Czytaj więcejZabytkowy nagrobek w nowej odsłonie
Na cmentarzu parafialnym w Łososinie Górnej zakończyły się prace przy mogile Stanisława Zawiszy „Czarnego”. Odbiór wykonanych robót przepr...
Czytaj więcejWykrywacze metalu w polach. Szukają śladów września 1939
W sobotę (26 września) w Kasinie Wielkiej odbył się pierwszy etap badań terenowych związanych z poszukiwaniem śladów walk z września 1939 rok...
Czytaj więcej-
Cztery kolizje jednego dnia. Mandaty i policyjne postępowania
-
1,5 promila i zderzenie na łuku drogi. Dwie osoby w szpitalu
-
PGE uruchamia projekt pozyskiwania z rynku projektów OZE, magazynów energii i infrastruktury sieciowej
- Policja: sytuacja w szkołach się ustabilizowała; nie zanotowano kolejnych zdarzeń
- Budżet Obywatelski Województwa Małopolskiego: zgłoś pomysł do 30 października.



Komentarze (2)