21°   dziś 19°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Orać czy nie orać? Systemy uprawy roli

Opublikowano  Zaktualizowano 
0 1138

(Mateirał partnera) Pierwsi rolnicy nie rozumieli jeszcze zależności pomiędzy wykonywanymi przez nich czynnościami a stanem gleby, w której wysiewali nasiona. Prawdopodobnie nie trzeba było jednak długo czekać, aby zmęczona ziemia przestała dawać dobry plon. Nasi przodkowie, mający znacznie bliższy niż my kontakt z naturą, musieli szybko dostrzec różnicę pomiędzy glebą nietkniętą ludzką ręką, tą, która uprawiana jest po raz pierwszy czy drugi, a tą użytkowaną od dłuższego czasu. Na pewno zauważyli tworzenie się twardej skorupy na jej powierzchni, trudności w absorpcji i utrzymaniu wody, a także podatność na erozję wietrzną i wodną – chociaż nie używali jeszcze tych pojęć. Tym niemniej ślady archeologiczne sprzed tysięcy lat świadczą o tym, że doskonale zrozumieli naturę problemu i zaczęli działać. Owocem ich starań był pierwszy pług wykonany z gałęzi lub pniaka. Narzędzie to ewoluowało, ale zasada jego działania pozostała taka sama w zasadzie do dzisiaj. Tymczasem od ok. 100 lat eksperymentujemy z innymi technikami uprawy roli, niejako starając się wrócić do zamierzchłych czasów sprzed orki. Po co to robimy? Który system jest najlepszy? Jaki ciągnik sprawdzi się w gospodarstwie z orką, a jaki tam, gdzie stosowane są systemy alternatywne?

Uprawa tradycyjna – korzyści z orki

Niewątpliwie najczęściej spotykanym systemem uprawy roli jest nadal ten tradycyjny, wymagający dokonania orki przy pomocy pługa. Jest on korzystny z kilku powodów. Najważniejszym jest spulchnienie i napowietrzenie ziemi. Ważne jest także pozbycie się chwastów oraz resztek roślinnych – te pierwsze utrudniają wzrost roślinom i przyciągają szkodniki, te drugie mogą być przyczyną porażenia upraw przez pleśń i choroby. Wśród argumentów coraz częściej podnoszonych przeciwko uprawie tradycyjnej najczęściej powtarza się przesuszanie gleby, osłabianie jej retencyjności i szkodzenie mikrobiomowi. O wadach i zaletach uprawy tradycyjnej oraz systemów alternatywnych możesz przeczytać tutaj: https://www.blaut-rol.pl/blog/uprawa-roli-systemy-b59.html

Uprawa ultra płytka – orka na powierzchni

Jednym ze sposobów na zniwelowanie negatywnego wpływu orki na glebę, jest uprawa ultra płytka. Orka nadal się odbywa, ale jak wskazuje nazwa, maszyny sięgają tylko na niewielką głębokość, 2-3 cm. Kluczową korzyścią wynikającą z uprawy ultra płytkiej jest sprytne pozbycie się chwastów odpornych na herbicydy – dajemy im po prostu wyrosnąć raz a dobrze. Jeśli mamy szczęście, resztki pożniwne ulegną mineralizacji i staną się naturalnym nawozem. Może jednak przydarzyć się także niemiła sytuacja, gdy na gnijących pozostałościach roślin rozwinie się pleśń oraz inne patogeny, które później zaszkodzą uprawom.

Uprawa bezorkowa – mieszanie bez ubijania

Część rolników decyduje się iść jeszcze o krok dalej i całkowicie zrezygnować z orki. Nie oznacza to jednak rezygnacji z jakichkolwiek zabiegów. Potrzebne będą zupełnie inne maszyny, niż znany nam pług. Gleba zostaje powierzchownie wymieszana i spulchniona. Główną zaletą tak delikatnego traktowania ziemi jest jej intensywne nawodnienie i ochrona przed erozją. W kwestii chwastów i resztek pożniwnych sytuacja jest taka sama, jak przy uprawie ultra płytkiej – może nam to wyjść na dobre albo przeciwnie. Uprawa bezorkowa jest popularna zwłaszcza na obszarach zagrożonych suszą.

Zobacz również:

Uprawa zerowa – powrót do korzeni

Najbardziej ekstremalnym podejściem do uprawy roli jest cofnięcie się o wiele tysięcy lat – przynajmniej w większości aspektów. W tym przypadku rezygnujemy praktycznie ze wszystkich zabiegów, ograniczając się do rozpylenia herbicydu wprost na ściernisku. Można by więc uznać, że to takie rolnictwo dla leniwych. W praktyce eksperymenty z uprawą zerową prowadzą głównie gospodarstwa ekologiczne, których celem jest maksymalne odżywienie mikrobiomu.

System uprawy a ciągnik – jakimi kryteriami się kierować?

Najczęściej to pług dobieramy do ciągnika, nie odwrotnie. Jeśli jednak planujemy niestandardowy system upraw, można równie dobrze dopasować traktor do używanego osprzętu. Na roli uprawianej tradycyjnie liczy się moc – im silniejszy ciągnik, tym wydajniejszy pług można z nim zagregować. W przypadku uprawy ultra płytkiej spokojnie wystarczą nawet oldschoolowe modele pamiętające jeszcze ZSRR. To ekonomiczne rozwiązanie – traktor-staruszek kosztuje mniej, również części MTZ, Zetor czy Ursus są znacznie tańsze. Przy uprawie bezorkowej i zerowej problem dopasowania pługa do ciągnika lub odwrotnie nas nie dotyczy.

 

Możliwość komentowania została wyłączona przez administratora
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Orać czy nie orać? Systemy uprawy roli"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in