21°   dziś 19°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Ostatnia szychta „Behemota”. Zmarł Marek Pankiewicz

Opublikowano  Zaktualizowano 
0 9073

Nadzorował cztery kopalnie piaskowca, zaprojektował logotyp KSS Klęczany i współtworzył Polską Partię Przyjaciół Piwa. Jako sternik jachtowy stał się rozpoznawalny na Zalewie Solińskim, gdzie nazywano go „Behemotem”, ale żeglował także po oceanach, docierając aż na Karaiby. Marek Pankiewicz, inżynier i podróżnik z Sowlin, zmarł w wieku 77 lat.

Marek Pankiewicz zmarł w czwartek (19 marca) w wieku 77 lat. Był magistrem inżynierem górnictwa i Dyrektorem Górniczym III stopnia, przez lata związanym z lokalnym przemysłem wydobywczym. Po zakończeniu pracy zawodowej z powodu wypadku, poświęcił się żeglarstwu i podróżom. Był bardzo przywiązany do Sowlin, co wielokrotnie podkreślał - mówił o sobie jako o "rodowitym sowliniaku", a w żartach często wspominał, że to Limanową przyłączono do Sowlin, a nie odwrotnie. 

Msza święta pogrzebowa odbędzie się we wtorek (24 marca) o godzinie 14:00 w kaplicy Centrum Pogrzebowego “Kulma” przy ul. Łazarskiego 16 w Limanowej, po której nastąpi odprowadzenie Zmarłego na miejsce wiecznego spoczynku na cmentarzu komunalnym. 


W mediach społecznościowych biogram śp. Marka Pankiewicza opublikował historyk i regionalista Karol Wojtas:

Zobacz również:

Marek Pankiewicz urodził się 18 lutego 1949 roku w Sowlinach. Wywodził się z kresowej rodziny wileńsko – lwowskiej. Matka Irena z domu Hermanowicz pochodziła ze szlacheckiego zaścianka Czymboryszki (powiat wileńsko-trocki) a ojciec Franciszek Pankiewicz pochodził z królewskiego wolnego miasta Kamionka Strumiłowa nad górnym Bugiem.

Rodzice Marka Pankiewicza gehennę dwóch okupacji sowieckiej i niemieckiej na Kresach zakończyli wraz z jego starszym bratem Leszkiem w gościnnej Limanowej w 1944 roku. Szkołę Podstawową Marek ukończył w 1963 roku (ówczesna Szkoła Podstawowa nr 3 w Limanowej – obecnie jest to Szkoła Podstawowa nr 2 im. Tadeusza Kościuszki), dalszą naukę podjął w ówczesnym Liceum Ogólnokształcącym w Limanowej – (obecnie I LO w Limanowej im. Władysława Orkana). Podczas nauki w szkole średniej ukończył (na swoje szczęście jak się okazało po latach) kurs żeglarski i w 1964 roku otrzymał patent „Żeglarza jachtowego”.

Po maturze w 1967 roku podjął studia na Akademii Górniczo – Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie. Po uzyskaniu tytułu magistra inżyniera górnika podjął pracę w Klęczańskich Kamieniołomach Drogowych (obecnie Kopalnia Surowców Skalnych w Klęczanach). W 1975 roku zawarł związek małżeński z Teresą z domu Waligóra – lekarką. Ma dwójkę dzieci. Syn Oskar ukończył Akademię Ekonomiczną w Krakowie a córka Ewa ukończyła studia na Wydziale Prawa UJ w Krakowie.

W zakładzie górniczym KSS Klęczany Marek Pankiewicz pracował do 1 czerwca 1992 roku przechodząc kolejne szczeble dozoru i kierownictwa ruchu – to jest: Sztygara zmianowego, Sztygara strzałowego aż do uzyskania stanowiska Kierownika Robót Górniczych – Głównego Specjalisty. Ówcześnie KSS Klęczany było przedsiębiorstwem wielozakładowym w skład, którego wchodziły Kopalnie Piaskowca: Klęczany, Wierchomla, Osielec, Wysoczany. Na pełnionych stanowiskach Marek Pankiewicz poza stałym nadzorem prowadzonych robót górniczych w podległych kopalniach, zajmował się między innymi sporządzaniem „Metryk” oraz „Dokumentacji Strzałowych” a także samodzielnym opracowywaniem „Planów Ruchu” również także „Projektów Zagospodarowania Złoża” ale też „Programów Ochrony Terenów Górniczych” oraz innej dokumentacji wymaganej Prawem Górniczym dla wszystkich podległych kopalni piaskowca.

W uznaniu za wykonaną pracę otrzymywał nadania kolejnych honorowych, ministerialnych stopni górniczych: Inżyniera Górniczego I, II, III stopnia oraz „Dyrektora Górniczego” III stopnia. – Upoważniały one do noszenia ich insygniów na galowym mundurze górniczym. W 1988 roku ukończył na AGH w Krakowie podyplomowe studia w zakresie ochrony środowiska.
Podczas obchodów świąt górniczych typu „Barbórka” czy „Bal SITG” wyróżniał się przy organizacji słynących daleko poza Klęczanami dorocznych „Karczm Piwnych”, na których chętnie gościli zapraszani naukowcy z AGH, inspektorzy OUG (urzędu górniczego) z Krakowa i inni prominentni przedstawiciele ówczesnego województwa nowosądeckiego.

Kufel piwa jest od wieków, symbolicznym napojem górnika po zakończonej szczęśliwie znojnej „Szychcie na kopalni”. Dlatego też, jakby w proteście przeciwko zdjęciu z anteny TVP pod koniec lat 80. XX wieku jedynego radosnego programu w czasach upadającego PRL-u – „Skautów Piwnych” Marek Pankiewicz pojawił się 10 kwietnia 1991 roku z zaproszeniem na Kongresie Założycielskim Polskiej Partii Przyjaciół Piwa który odbył się w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki im. Józefa Stalina w Warszawie. Tego dnia po zakończeniu występów artystycznych przystąpiono do meritum obrad kongresu, których efektem było powołanie głosami kilkuset członków założycieli Polskiej Partii Przyjaciół Piwa (PPPP) z Januszem Rewińskim na czele – słynnym „Druhem Borygo” ze „Skautów Piwnych”. (W 2015 roku ukazała się książka – album „Kabaret Polski 1950 – 2000” w rozdziale „Skauci Piwni” zamieszczono humorystyczne wspomnienia kongresowe Marka Pankiewicza wraz z fotografią jego legitymacji założycielskiej i członkowskiej PPPP nr 219.).

Marek Pankiewicz karierę zawodową zakończył po wypadku drogowym (został potrącony na pasach przed domem przez kierującego w zaciemnionych okularach tzw. „jaruzelkach” podczas zapadającego zmroku). Po kilkumiesięcznej rehabilitacji po wypadku w 1992 roku przeszedł na rentę inwalidzką. Pojawił się dylemat – co począć z nadmiarem wolnego czasu? Z okaleczonym kolanem odpadały górskie piesze wycieczki, grzybobrania, o nartach nie wspominając. Tutaj pomógł mu zdobyty jeszcze w czasach szkolnych patent „Żeglarza jachtowego”. Wszak obsługa żaglówki nie wymaga dużo chodzenia. Dotychczas nabyte umiejętności wykorzystywał sporadycznie – w czasach studenckich na Jeziorze Rożnowskim oraz w czasie praktyki dyplomowej na Jezierze Żarnowieckim zaś w czasach czynnej pracy zawodowej skorzystał tylko raz, kiedy to wybrał się na wyprawę żeglarską z rodziną na Mazury. W 1993 roku zakupił stareńki drewniany jacht typu Rambler konstrukcji Jacka Holta z 1955 roku. (Jack Holt do budowy jachtu wykorzystał powojenne zapasy sklejki wodoodpornej używanej w czasie bitwy o Anglię oraz całej II wojny światowej w niektórych typach samolotów wojskowych. Po „odwilży” 1956 roku tego typu tanie jachty zaczęto konstruować i budować także w Polsce).

Marek Pankiewicz swój jacht po trzech latach remontu oraz próbnym wodowaniu w Jeziorze Rożnowskim zawiózł wraz z rozpoczęciem sezonu żeglarskiego w 1997 roku na Zalew Soliński. Marek swojemu jachtowi nadał imię BEHEMOT (szatański kot z „Mistrza i Małgorzaty” Michaiła Bułhakowa). Pojawienie się tak starego jachtu wzbudziło zrozumiałe zainteresowanie innych żeglarzy. Nie znali jednak oni imienia i nazwiska właściciela tego jachtu, więc nazywali Marka Pankiewicza między sobą „Behemotem” od napisu imienia widniejącego na burcie. Pod takim imieniem – pseudonimem w Bieszczadach utarło się nazywać Marka Pankiewicza i tak po dzień dzisiejszy jest tam znany. Nad Soliną Marek poznał wielu przyjaciół i już corocznie emigrował nad Zalew Soliński na cały sezon żeglarski od początku maja do końca października. Żona Marka uznała, że w limanowskim domu pojawia się on tylko aby „przezimować” bo całe lato spędzał nad Soliną. (Jeszcze niezdegradowane cywilizacją człowieka wybrzeże jeziora o długości 150 km użyczało mu bezpłatnie swoich uroków z widokiem na dzikie Bieszczady). W 1998 roku Marek wstąpił do Bieszczadzkiego Towarzystwa Żeglarskiego – BTŻ. Marek bywał wielokrotnie wyróżniany na wielu regatach honorowymi pucharami. Po spełnieniu wymogów Polskiego Związku Żeglarskiego wydano mu patent „Sternika jachtowego”, upoważniający do pełnienia funkcji oficerskich na jachtach morskich. Pod dowództwem zaprzyjaźnionych „Kapitanów jachtowych” Janusza Jagody i Jana Frączkiewicza odbył Marek wiele rejsów jachtami pełnomorskimi po morzach i oceanach. Na początku zwiedził najciekawsze porty Morza Bałtyckiego (z wyjątkiem Rosji) oraz fiordy norweskie. Później pływał na Morzu Śródziemnym zwiedzając tamtejsze porty. Przeżył odyseję po niezliczonych wyspach Grecji na Morzu Jońskim i Morzu Egejskim. Opłynął Kretę w czasie rejsów wzdłuż Dalmacji i wschodnich wybrzeży Italii oraz rejsów na wyspy Adriatyku. Po zwiedzeniu Sycylii trafił pod żaglami na Sardynię i Korsykę. Kolejna jego wyprawa morska rozpoczęła się na Balearach (Majorka i Ibiza) skąd przez Ceutę i Gibraltar dotarł na Atlantyk i po odwiedzeniu Madery zakończył rejs na Wyspach Kanaryjskich. Najdalszy rejs Marek odbył na Karaiby w dawnych Antylach Holenderskich (Curacao, Aruba). Marek Pankiewicz pozostawił po sobie dla potomnych w Klęczanach logo firmy własnego projektu (używane do dzisiaj) a nad Soliną swój portret na bieszczadzkiej desce który zawieszony jest w Galerii Oberży „Zakapior” w Polańczyku.

Od 2011 roku współpracował z redakcją Echa Limanowskiego – był autorem wielu artykułów między innymi o Sowlinach ale też o ludziach związanych z Sowlinami czy Limanową. Był uczestnikiem lokalnych spacerów historycznych. 

Możliwość komentowania została wyłączona przez administratora
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Ostatnia szychta „Behemota”. Zmarł Marek Pankiewicz"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in