Paweł Kukiz o referendum w Tymbarku: to porażka demokracji i całego państwa
Paweł Kukiz, poseł Koła Poselskiego Wolni Republikanie, w rozmowie z Onetem skomentował referendum w sprawie odwołania wójta gminy Tymbark. Odniósł się do niewiążącego wyniku, podkreślając potrzebę zmian w przepisach dotyczących referendów lokalnych. Wskazuje, że obecne progi frekwencyjne ograniczają skuteczność tego narzędzia demokracji bezpośredniej.
Paweł Kukiz, poseł Koła Poselskiego Wolni Republikanie, w rozmowie z portalem Onet skomentował niedzielne referendum w Tymbarku, które miało na celu odwołanie wójta Pawła Ptaszka przed upływem kadencji.
Przypomnijmy: uprawnionych do głosowania było 4 991 mieszkańców. W referendum udział wzięły 1 344 osoby. Zgodnie z przepisami, aby referendum mogło być uznane za ważne, udział w głosowaniu musi wziąć ⅗ liczby wyborców, którzy uczestniczyli w ostatnich wyborach samorządowych. W referendum musiało wziąć udział co najmniej 1 857 uprawnionych mieszkańców, by było ważne. Zabrakło do tego głosów 513 osób. Ostatecznie frekwencja wyniosła około 26,9%, co oznacza, że nie osiągnięto wymaganej liczby uczestników, by wynik był wiążący.
Zdecydowana większość tych, którzy uczestniczyli w niedzielnym głosowaniu, opowiedziało się za odwołaniem wójta. Tak zagłosowało 1 287 osób, co stanowiło 96,4% wszystkich uczestników. Przeciw odwołaniu było zaledwie 48 osób, a 9 głosów uznano za nieważne.
Paweł Kukiz cytowany przez portal Onet zaznaczył, że nie odnosi się do samego konfliktu lokalnego, jednak wskazał, że jego zdaniem wynik referendum pokazuje potrzebę zmian w prawie.
To jest moja misja, by dać Polakom szansę na to, by sami mogli decydować w najbardziej dotyczących ich sprawach - powiedział Kukiz w rozmowie z Onetem. - Nie znam sytuacji z Tymbarku i nie oceniam jej merytorycznie. Nie wiem, jaki był tam problem na linii wójt-mieszkańcy. Ale wiem jedno! Jeśli ponad 96 proc. ludzi, którym chciało się iść do urny i zagłosować, było za wójta odwołaniem, to sytuacja, w której tak się nie dzieje, jest porażką demokracji oraz całego państwa - dodał.
Zdaniem posła, by referenda lokalne były skuteczne, należy obniżyć progi ich ważności. Jako przykład wskazał Szwajcarię, gdzie - jak zaznaczył - nie obowiązują progi frekwencyjne, a o ważności decyduje sam udział głosujących.
Ci, którzy idą głosować, mają głos. Z kolei ci, którzy nie idą, sami z niego dobrowolnie rezygnują - stwierdził Kukiz.
Polityk przypomniał, że w poprzedniej kadencji Sejmu złożył projekt nowelizacji ustawy o referendach lokalnych. Zakładała ona obniżenie progu frekwencyjnego z 30 do 15 procent w przypadku referendów dotyczących spraw lokalnych, z wyłączeniem kwestii personalnych. Natomiast w przypadku referendów dotyczących odwołania władz lokalnych, nowe przepisy miały uzależniać ważność głosowania od udziału co najmniej 60 procent osób, które wcześniej oddały głos na danego włodarza. Obecnie prawo wymaga udziału 60 procent wszystkich wyborców głosujących w tych wyborach, niezależnie od kandydata.
Według Kukiza propozycja zmian przeszła przez Sejm w marcu 2023 roku, lecz została odrzucona przez Senat.
Nowelizacja dawała Polakom głos, ale została odrzucona przez Senat, w którym większość miała ówczesna opozycja. Senackiego veta nie udało się odrzucić, bo ramię w ramię z opozycją zagłosowali wówczas Ziobrzyści - powiedział Onetowi poseł.
Do konsekwencji obecnych przepisów Kukiz odniósł się także w kontekście referendum w Głubczycach, gdzie w lutym 2024 roku mieszkańcy sprzeciwili się budowie farmy wiatrowej. Referendum zakończyło się wynikiem 82,3 procent głosów "przeciw", jednak przy frekwencji 25 procent okazało się niewiążące. Obowiązujące prawo wymaga bowiem frekwencji na poziomie co najmniej 30 procent.
Nie spocznę, dopóki nie wywalczę, by z tymi referendami w Polsce było łatwiej - zapowiedział Kukiz, wskazując na przykład sytuacji, w której mieszkańcy mogą wyrazić sprzeciw wobec decyzji władz w sprawach takich jak lokalizacja ośrodków relokacyjnych. - Ludzie nie zdają sobie sprawy, jak takie wiążące referendum jest silne - ocenił.
Może Cię zaciekawić
Škoda Karoq: Silniki, spalanie i dane techniczne kompaktowego SUV-a
Z tego artykułu dowiesz się: Jakie silniki benzynowe i wysokoprężne są dostępne w Škodzie Karoq? Ile pali Karoq w poszczególnych wer...
Czytaj więcejNie zawinił w kolizji, ale odjechał
W poniedziałek (19 października) około godziny 13:30 w Jurkowie na terenie gminy Dobra doszło do zdarzenia drogowego z udziałem samochodu os...
Czytaj więcejAutorka „Drugiej szansy” spotka się z czytelnikami
Już jutro (21 października) w bibliotece w Pisarzowej o godzinie 16:00 odbędzie się spotkanie z Katarzyną Bereniką Miszczuk, autorką powie...
Czytaj więcejCiepła środa, deszczowy czwartek i poźniej znów ochłodzenie. Najnowsza prognoza pogody dla Limanowej
Ciepły początek i załamanie pogody w czwartek We wtorek (20 października) po porannym zachmurzeniu w ciągu dnia pojawią się przejaśnienia. ...
Czytaj więcejSport
SP Laskowa mistrzem powiatu w szachach drużynowych
W rywalizacji uczestniczyło osiem szkolnych zespołów. Najlepsza okazała się drużyna z Laskowej, która zdobyła 13 punktów. Drugie miejsce z...
Czytaj więcejBolesne starcie Limanovii ze Stalą. Po wyrównaniu rywale zdobyli cztery bramki
Do przerwy Stal prowadziła 1:0. Tuż po zmianie stron Limanovia doprowadziła do wyrównania. W 47. minucie na listę strzelców wpisał się Hube...
Czytaj więcejZe Słomki Siekierczyna do kadry Małopolski
Konsultacja odbędzie się w czwartek, 22 października, na obiektach Hutnika Kraków. Milena Janik znalazła się na liście piłkarek powołany...
Czytaj więcejTrener Limanovii po meczu z Beskidem ma wiele znaków zapytania przed kolejnym pojedynkiem.
- Niestety passa zwycięstw zakończyła się, po meczu pozostaje duży niedosyt. W pierwszej połowie grę prowadziła drużyna Beskidu jednak m...
Czytaj więcejPozostałe
Plama oleju na 4 kilometrach drogi. Ponad 20 strażaków w akcji
Dzisiaj (20 października) przed godziną 8:00 strażacy otrzymali zgłoszenie o plamie substancji ropopochodnej na jezdni w Limanowej. Prawdopodobnie...
Czytaj więcejOstatnie słowa pilota: “proszę o jakiś wektor i prowadzenie”. Wstępny raport ws. katastrofy śmigłowca
Jak zaznacza na wstępie PKBWL, raport wstępny został wydany na podstawie informacji znanych komisji w dniu jego wydania, a przedstawia jedynie fakt...
Czytaj więcejDwie trzecie trasy pod ziemią
Jak już informowaliśmy, ruszyła budowa najdłuższego tunelu w ramach inwestycji kolejowej „Podłęże-Piekiełko”. Tarcza TBM Kinga rozpoczęÅ...
Czytaj więcejPodejrzana przesyłka w skarbówce. Służby ćwiczyły reakcję
We wtorek (13 października) na terenie Urzędu Skarbowego w Limanowej odbyły się ćwiczenia służb ratowniczych oraz instytucji współdziałając...
Czytaj więcej-
Škoda Karoq: Silniki, spalanie i dane techniczne kompaktowego SUV-a
-
Nie zawinił w kolizji, ale odjechał
-
Autorka „Drugiej szansy” spotka się z czytelnikami
- Ciepła środa, deszczowy czwartek i poźniej znów ochłodzenie. Najnowsza prognoza pogody dla Limanowej
- Opel dachował w rowie, kierowca wydmuchał prawie pół promila



Komentarze (21)
Wójt podobno straszył, że będzie sprawdzał kto był do głosowania, więc osoby powiązane z gminą przestraszyły się utraty pracy, a stowarzyszenia zmniejszenia lub utraty dotacji.... teraz to będzie ciekawie się działo.....
Wszyscy wiedza jaki ptaszek podobno potrafi być złośliwy.
Litr na dwóch to nie to samo co małpka na dwóch. Ale po 50% na każdego było.