17°   dziś 21°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Paweł Kukiz o referendum w Tymbarku: to porażka demokracji i całego państwa

Opublikowano  Zaktualizowano 
21 14104

Paweł Kukiz, poseł Koła Poselskiego Wolni Republikanie, w rozmowie z Onetem skomentował referendum w sprawie odwołania wójta gminy Tymbark. Odniósł się do niewiążącego wyniku, podkreślając potrzebę zmian w przepisach dotyczących referendów lokalnych. Wskazuje, że obecne progi frekwencyjne ograniczają skuteczność tego narzędzia demokracji bezpośredniej.

Paweł Kukiz, poseł Koła Poselskiego Wolni Republikanie, w rozmowie z portalem Onet  skomentował niedzielne referendum w Tymbarku, które miało na celu odwołanie wójta Pawła Ptaszka przed upływem kadencji. 

Przypomnijmy: uprawnionych do głosowania było 4 991 mieszkańców. W referendum udział wzięły 1 344 osoby. Zgodnie z przepisami, aby referendum mogło być uznane za ważne, udział w głosowaniu musi wziąć ⅗ liczby wyborców, którzy uczestniczyli w ostatnich wyborach samorządowych. W referendum musiało wziąć udział co najmniej 1 857 uprawnionych mieszkańców, by było ważne. Zabrakło do tego głosów 513 osób. Ostatecznie frekwencja wyniosła około 26,9%, co oznacza, że nie osiągnięto wymaganej liczby uczestników, by wynik był wiążący.

Zdecydowana większość tych, którzy uczestniczyli w niedzielnym głosowaniu, opowiedziało się za odwołaniem wójta. Tak zagłosowało 1 287 osób, co stanowiło 96,4% wszystkich uczestników. Przeciw odwołaniu było zaledwie 48 osób, a 9 głosów uznano za nieważne. 

Paweł Kukiz cytowany przez portal Onet zaznaczył, że nie odnosi się do samego konfliktu lokalnego, jednak wskazał, że jego zdaniem wynik referendum pokazuje potrzebę zmian w prawie.

To jest moja misja, by dać Polakom szansę na to, by sami mogli decydować w najbardziej dotyczących ich sprawach - powiedział Kukiz w rozmowie z Onetem. - Nie znam sytuacji z Tymbarku i nie oceniam jej merytorycznie. Nie wiem, jaki był tam problem na linii wójt-mieszkańcy. Ale wiem jedno! Jeśli ponad 96 proc. ludzi, którym chciało się iść do urny i zagłosować, było za wójta odwołaniem, to sytuacja, w której tak się nie dzieje, jest porażką demokracji oraz całego państwa - dodał.

Zdaniem posła, by referenda lokalne były skuteczne, należy obniżyć progi ich ważności. Jako przykład wskazał Szwajcarię, gdzie - jak zaznaczył - nie obowiązują progi frekwencyjne, a o ważności decyduje sam udział głosujących.

 Ci, którzy idą głosować, mają głos. Z kolei ci, którzy nie idą, sami z niego dobrowolnie rezygnują - stwierdził Kukiz.

Polityk przypomniał, że w poprzedniej kadencji Sejmu złożył projekt nowelizacji ustawy o referendach lokalnych. Zakładała ona obniżenie progu frekwencyjnego z 30 do 15 procent w przypadku referendów dotyczących spraw lokalnych, z wyłączeniem kwestii personalnych. Natomiast w przypadku referendów dotyczących odwołania władz lokalnych, nowe przepisy miały uzależniać ważność głosowania od udziału co najmniej 60 procent osób, które wcześniej oddały głos na danego włodarza. Obecnie prawo wymaga udziału 60 procent wszystkich wyborców głosujących w tych wyborach, niezależnie od kandydata.

Według Kukiza propozycja zmian przeszła przez Sejm w marcu 2023 roku, lecz została odrzucona przez Senat. 

Nowelizacja dawała Polakom głos, ale została odrzucona przez Senat, w którym większość miała ówczesna opozycja. Senackiego veta nie udało się odrzucić, bo ramię w ramię z opozycją zagłosowali wówczas Ziobrzyści - powiedział Onetowi poseł.

Do konsekwencji obecnych przepisów Kukiz odniósł się także w kontekście referendum w Głubczycach, gdzie w lutym 2024 roku mieszkańcy sprzeciwili się budowie farmy wiatrowej. Referendum zakończyło się wynikiem 82,3 procent głosów "przeciw", jednak przy frekwencji 25 procent okazało się niewiążące. Obowiązujące prawo wymaga bowiem frekwencji na poziomie co najmniej 30 procent.

Nie spocznę, dopóki nie wywalczę, by z tymi referendami w Polsce było łatwiej - zapowiedział Kukiz, wskazując na przykład sytuacji, w której mieszkańcy mogą wyrazić sprzeciw wobec decyzji władz w sprawach takich jak lokalizacja ośrodków relokacyjnych. - Ludzie nie zdają sobie sprawy, jak takie wiążące referendum jest silne - ocenił.

Komentarze (21)

cichylichy
2025-06-20 13:43:40
1 3
Jeśli za odwołaniem głosowało mniej osób niż na kontrkandydatkę w pierwotnych wyborach to czemu taka ilość głosów miałaby wystarczyć do odwołania wójta?
ObywatelXL
2025-06-21 08:27:13
1 1
Tyle głosowało za odwołaniem czyli nie chcą go w Tymbarku. Taczki jeszcze Wam zostały jak prawo nie działa.
Odpowiedz
ciekawy
2025-06-20 14:05:36
1 1
a wystarczy tylko nie płacić podatków i odwoływać się od wszystkich postanowień i decyzji wójta.
Odpowiedz
Sowa50
2025-06-20 14:35:36
3 3
Mieszkańcy chcieli odwołania ale proboszcz swoim kazaniem przyczynił się do decyzji.... chyba złamał cisze wyborczą. Czy nie powinna się o tym Kuria dowiedzieć? a swoja drogą czemu tak się bał odwołania ptaszka ktoś..coś ....??? bo podobno plotki chodzą różne ...czy kontrola to wykryje... czy ktoś pomoże..?

Wójt podobno straszył, że będzie sprawdzał kto był do głosowania, więc osoby powiązane z gminą przestraszyły się utraty pracy, a stowarzyszenia zmniejszenia lub utraty dotacji.... teraz to będzie ciekawie się działo.....
Wszyscy wiedza jaki ptaszek podobno potrafi być złośliwy.
Manitou
2025-06-20 15:47:58
3 5
Pieprzysz głupoty jak poparzona! Mieszkańcy zagłosowali jedni składając krzyżyk na karcie do głosowania a drudzy zagłosowali nogami i wynik był 30% do 70% na korzyść Wójta, próg frekwencji musi być bo później by się okazało że 30 mieszkańców odwołało Wójta czy Radę! Nie pójście na referendum to też jest głosowanie!
Odpowiedz
joga
2025-06-20 14:42:47
5 4
A ten pissowski materac co się wp...la w nie swoje sprawy...
Odpowiedz
Manitou
2025-06-20 15:42:12
1 4
Temu Kukizowi to już całkiem odwala! Toż wg jego pomysłu wystarczy paru oszołomów i władzę można rozwalić na każdym poziomie czy to gminnym czy powiatowym, a szkoda że posłów za głupot wygadywanie nie można odwołać, jak gmina będzie działać sprawnie jak kilku jełopów będzie mogło rozwalić władzę legalnie wybraną!
Odpowiedz
zorro2
2025-06-20 16:31:38
1 3
Ale co on pitoli?. Zapomniał dawne swoje dzieje?.
Litr na dwóch to nie to samo co małpka na dwóch. Ale po 50% na każdego było.
Odpowiedz
Poludnie
2025-06-20 17:49:06
5 5
Onet, szczujnia lewacka !!!!
vvv
2025-06-20 18:43:26
0 1
A tv republika to co @ południe ?
Fabrykant
2025-06-21 07:41:08
0 0
vvv południe jak zwykle szczuje a ty się nie przejmuj. Dobrze że referendum na wójta w Tymbarku a nie na vice wójta we Mszanie . To byłoby gorzej .
Pokaż wiecej (1)
Odpowiedz
wilcacora5
2025-06-20 21:01:14
0 1
Nigdy w Polsce nie powinno być demokracji bezpośredniej ponieważ wystarczy ludziom puszczać w telewizji coś dzień w dzień czyli prać mózg jak w czasie fałszywej pandemii i naród tak będzie głosował !!!
Odpowiedz
urzedas
2025-06-20 21:37:10
1 3
U nas w Polsce powinno być jak w Szwajcarii liczą się Ci co idą do referendum i nawet jeden głos może odwołać. Ci co nie idą to ich nie interesuje to jest głosowanie i nie może być tak żeby Ci co nie idą mieli wpływ na wynik przecież Oni nie biorą udziału w referendum.
wilcacora5
2025-06-20 23:52:48
0 0
Odwołać posła powinni mieć prawo w referendum tylko ci którzy na niego głosowali jeśli nie spełnia obietnic, w przeciwnym wypadku opozycja by mogła odwoływać kogo zechce, i można by zrobić dodatkowe głosowanie profilem zaufanym np, gdzie po upływie danego czasu poseł nie spełnia tego co deklarował ,jego wyborcy wchodzą na profil zaufany i oznaczają go , i tyle w temacie
Odpowiedz
Niespodzianka
2025-06-20 22:50:07
1 1
Czy tak kazały mówić mu służby, które go wylansowały?
Odpowiedz
Limka28
2025-06-20 23:54:54
1 3
kukiz i onet; dalej nie ma czego czytać. siwego konia do cyrku brakuje.
Odpowiedz
ObywatelXL
2025-06-21 08:23:50
1 2
Dobrze mówi! Progi referendalne powinny być trochę niższe np 25% to niewiele a taki Tymbark już byłby bez tego wójta! Co innego jeśli 96% głosujących było za odwołaniem to samo mówi o gospodarzu.
Manitou
2025-06-21 10:52:56
0 0
Bzdury pleciesz, takie referenda dają możliwość głosowania na 2 sposoby, albo fizycznie w lokalu albo przez nieobecność, więc prawdą jest jedynie to że wśród głosujących fizycznie było 95% do 5% ale tak naprawdę to Wójt Tymbarku wygrał 70% do 30% i o takim wyniku należy mówić! Bo to co piszesz to manipulacja , bo liczysz tylko tych którzy poszli fizycznie i zagłosowali, a nie bierzesz pod uwagę tych którzy nogami zagłosowali czyli nie poszli!
Odpowiedz
poce
2025-06-21 08:37:06
0 0
Czyli mieszkańcy Tymbarku mają plebańskiego wójta a proboszcz zamiast utwierdzić ludzi że demokracja to przywilej zrobił to co tusk w sprawie emigrantów a przecież można było zagłosować tak czy nie proboszcz czerwona kartka !!!
Odpowiedz
kim
2025-06-21 09:12:07
0 0
W dniu referendum nie byłem w kościele w Tymbarku, może ktoś nakreśli o co chodzi z księdzem, który w tym dniu miał coś w tym zakresie mówić . Od tego czy ktoś złamał ciszę referendalną są odpowiednie służby, które podejmują czynności z zawiadomienia lub z urzędu posiadając w tym zakresie informacje. Nie komentującym jest stawianie opinii w tym zakresie
Odpowiedz
konto usunięte
2025-06-22 10:49:10
0 0
Kukiz ma rację - to działa profrekwencyjnie. Jeśli niższy próg frekwencyjny byłby wiążący, to obu stronom zależałoby, żeby ludzi przekonywać do siebie, aktywizować, żeby poszli do referendum, a wtedy poznalibyśmy prawdziwe opinie mieszkańców. A nie tak, jak teraz, ze władze po prostu zniechęcają ludzi do udziału w referendum, bo to dla nich najprostsze - nic nie muszą więcej robić, dać od siebie. A sama frewencja teraz nic nie mówi - nie wiadomo kto zbojkotował zreczywiście świadomie, komu się zwyczajnie nie chciało iść, a kto ma na politykę i urzędników ogólnie wywalone.
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Paweł Kukiz o referendum w Tymbarku: to porażka demokracji i całego państwa"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in