21°   dziś 19°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

PKP i Budimex o “incydencie” z urobkiem

Opublikowano  Zaktualizowano 
17 50727

Stara Wieś. Urobek z budowy tunelu ewakuacyjnego pod Pisarzową trafił do Starej Wsi bez wymaganej zgody firmy Budimex. Ciecz z materiału przedostała się do potoku, ale według wykonawcy inwestycji zawiera ona wyłącznie neutralne dla środowiska polimery. Spółka prowadzi “szczegółowe postępowanie wyjaśniające incydent” i zapowiada dodatkowe zabezpieczenia.

Jak już informowaliśmy, w Starej Wsi doszło do przedostania się cieczy ze składowanego materiału, pochodzącego z budowy tunelu kolejowego pod Pisarzową, do pobliskiego potoku. Materiał ten pochodzi z trwających od marca prac przy tunelu ewakuacyjnym, który powstaje w ramach modernizacji linii kolejowej nr 104 Limanowa – bocznica Klęczany.

Wątpliwości mieszkańców wzbudził sposób jego składowania i możliwy wpływ na środowisko wodne. Ciecz, wyciekająca z materiału, wpływała do pobliskiego potoku, a dalej - do rzeki. Nasi rozmówcy obawiali się obecności substancji chemicznych i zawiesin, których dodawanie w tego typu inwestycjach jest dość powszechne, wpływa bowiem na zapewnienie bezpieczeństwa oraz kontrolę nad warunkami geotechnicznymi podczas prac tunelowych. 

O sprawie pisaliśmy TUTAJ. Przed publikacją z pytaniami o zagospodarowanie urobku zwróciliśmy się m.in. do inwestora - PKP PLK S.A., a także do lidera konsorcjum będącego generalnym wykonawcą - spółki Budimex. 

Jak w odpowiedzi informuje Budimex SA, główny wykonawca inwestycji, „substancja, która przedostała się do cieku wodnego, jest neutralna dla środowiska”. 

Był to urobek pochodzący z górotworu, zawierający wodę oraz biodegradowalne polimery - czytamy w przesłanym oświadczeniu firmy.

Spółka wyjaśniła również, że prace, w trakcie których doszło do zdarzenia, były prowadzone przez podwykonawcę. Zgodnie z naszymi nieoficjalnymi ustaleniami, pierwotnie planowano, że ten materiał będzie gromadzony w zbiornikach na terenie zlokalizowanym w powiecie nowosądeckim. Z informacji od naszych rozmówców wynikało jednak, że ta koncepcja uległa jednak zmianie w związku z wyborem innej firmy, która zajmuje się wywożeniem i składowaniem pozostałości po drążeniu.

Zgodnie z zapisami umowy, podwykonawca zobowiązany był do uprzedniego ustalenia i uzyskania akceptacji Budimex SA dla miejsca zrzutu urobku. Niestety, decyzja o lokalizacji została podjęta samodzielnie przez podwykonawcę, z pominięciem wymaganej ścieżki akceptacyjnej - przyznaje spółka.

W przesłanym oświadczeniu Budimex poinformował, że „obecnie trwa szczegółowe postępowanie wyjaśniające, mające na celu ustalenie wszystkich okoliczności tego incydentu”. Dodatkowo spółka zadeklarowała, że „wprowadzi dodatkowe środki zabezpieczające, które skutecznie uniemożliwią kontakt urobku ze środowiskiem naturalnym”.

Do sprawy odniósł się także inwestor, PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. 

Prowadząc inwestycje Polskie Linie Kolejowe S.A. kładą nacisk, by działania wykonawców były realizowane w sposób bezpieczny dla środowiska i w zgodzie z przyjętymi harmonogramami. Wspólnie z niezależnymi inżynierami kontraktów, na bieżąco nadzorujemy działania na kolejowych placach budów. Tak jest również w przypadku modernizacji linii kolejowej nr 104 – przekazał Piotr Hamarnik z zespołu prasowego PKP PLK S.A.

Odnosząc się bezpośrednio do zastosowanej technologii, Piotr Hamarnik zaznaczył, że „przyjęta technologia pozwala na realizację tego zadania w sposób bezpieczny dla środowiska naturalnego”. 

Podkreślamy, że w procesie drążenia wykorzystuje się przede wszystkim wodę wodociągową oraz biodegradowalne dodatki, które nie są szkodliwe. Powstały urobek nie zawiera w sobie substancji niebezpiecznych, które mogłyby wpływać degradująco na środowisko naturalne - czytamy w wiadomości do redakcji.

PKP PLK S.A. podkreśla, że „za wybór lokalizacji odbioru i składowania urobku odpowiadają wykonawcy, którzy również na bieżąco prowadzą nadzór przyrodniczy nad realizowanymi pracami, a działania te kontroluje inżynier kontraktu”.

Według naszych najnowszych informacji po publikacji artykułu wprowadzono zmiany w technologii. Obecnie wywożony urobek jest gęstszy.

Pełna treść oświadczeń:

PKP PLK S.A.

Prowadząc inwestycje Polskie Linie Kolejowe S.A. kładą nacisk, by działania wykonawców były realizowane w sposób bezpieczny dla środowiska i w zgodzie z przyjętymi harmonogramami. 

Wspólnie z niezależnymi inżynierami kontraktów, na bieżąco nadzorujemy działania na kolejowych placach budów. Tak jest również w przypadku modernizacji linii kolejowej nr 104, na odcinku Limanowa – bocznica Klęczany, gdzie powstanie najdłuższy tunel kolejowy w kraju.Od marca drążony jest towarzyszący mu tunel ewakuacyjny. Przyjęta technologia pozwala na realizację tego zadania w sposób bezpieczny dla środowiska naturalnego.

Podkreślamy, że w procesie drążenia wykorzystuje się przede wszystkim wodę wodociągową oraz biodegradowalne dodatki, które nie są szkodliwe. Powstały urobek nie zawiera w sobie substancji niebezpiecznych, które mogłyby wpływać degradująco na środowisko naturalne. 

Ponadto w świetle obowiązujących przepisów za wybór lokalizacji odbioru i składowania urobku odpowiadają wykonawcy, którzy również na bieżąco prowadzą nadzór przyrodniczy nad realizowanymi pracami, a działania te kontroluje inżynier kontraktu. 

BUDIMEX S.A. 

W związku ze zdarzeniem polegającym na przedostaniu się materiału do pobliskiego potoku z budowy linii kolejowej nr 104, Budimex SA informuje, że substancja, która przedostała się do cieku wodnego, jest neutralna dla środowiska. Był to urobek pochodzący z górotworu, zawierający wodę oraz biodegradowalne polimery.

Prace, w trakcie których doszło do zdarzenia, były prowadzone przez podwykonawcę. Zgodnie z zapisami umowy, podwykonawca zobowiązany był do uprzedniego ustalenia i uzyskania akceptacji Budimex SA dla miejsca zrzutu urobku. Niestety, decyzja o lokalizacji została podjęta samodzielnie przez podwykonawcę, z pominięciem wymaganej ścieżki akceptacyjnej.

Obecnie trwa szczegółowe postępowanie wyjaśniające, mające na celu ustalenie wszystkich okoliczności tego incydentu.

Jako generalny wykonawca, Budimex SA wprowadzi dodatkowe środki zabezpieczające, które skutecznie uniemożliwią kontakt urobku ze środowiskiem naturalnym.

Budimex SA przykłada najwyższą wagę do ochrony środowiska i zapewnia, że wszelkie działania na placach budów są prowadzone z zachowaniem obowiązujących przepisów oraz norm środowiskowych.

Komentarze (17)

pikaap77
2025-05-18 08:24:56
4 1
Publikując taki artykuł wypadało by być bardziej obiektywnym.
Wszystko co wydobywa się z drążonego tunelu to pochodzi z matki ziemi.
Również materiały produkwane jako środki pomocne do wydobycia urobku wyprodukowane są z minerałów ziemskich a nie kosmicznych.
Z matki ziemi nie wydobywa się zazdrości, złośliwości, ta jest wśród nas i tutaj chyba to zadziałało .
zabawny
2025-05-18 14:44:57
0 2
Arszenik tez pochodzi z matki ziemi .....
Odpowiedz
Lipow
2025-05-18 08:42:08
0 5
Mieszkam obok wysypu.
Jeśli piszecie o bezpieczeństwie to trzeba wysyp ogrodzić, ponieważ zostały wykopane głębokie wykopy i zalne tym bagienkiem . Wartwa górna wydaje być twarda pod nogami, a w rzeczywistości jeśli ktoś nieupoważniony wejdzie to już niewyjdzie.
Odpowiedz
jerykrol
2025-05-18 09:20:06
0 3
Najlepiej ładować to na tiry i wywieść to do Warszawy...
Odpowiedz
premier
2025-05-18 09:30:14
0 7
Gdzie są radni, sołtys i władze gminy?!
Odpowiedz
mietek11
2025-05-18 11:13:20
0 8
Bla bla bla
Bla bla bla
Jeden zrzuci na drugiego i dobre jest
Odpowiedz
luxemburg
2025-05-18 11:51:40
0 5
Nie ma się co martwić, wiadomo, chemia nie jest z kosmosu, jest co najwyżej z Niemiec, nic szkodliwego, samo życie, skoro wykonawcy lepiej wywozić po sąsiedzku niż kilkadziesiąt kilometrów dalej na ustalone składowisko, to czemu się czepiacie. Jak widać proces ten jest kontrolowany wielopoziomowe, nie ma obaw, że odbywa się z łamaniem prawa, nie prszeszkadzajcie, tylko patrzcie jak można pieniądze zarabiać w ramach oszczędności.
vidz
2025-05-18 17:22:47
0 3
rozumiem że to sarkazm, przypominam że w świetle prawa urobek z tunelu to odpad i powinna być karta odpadu
Odpowiedz
konto usunięte
2025-05-18 14:29:42
1 3
Już od samego początku w 2024 Błotimex i sspółka
nie mają sobie nic a nic do zarzucenia..
Począwszy od zanieczyszczania okolicznych dróg i chodników oraz absolutnie
nieskutecznego usuwania tego błota ! ,
w następstwie kolizje drogowe ?
poprzez teraz kolejne "mini incydenty " - tj zrzucanie Odpowiedzialności na podwykonawców ,
wypadki przy pracy,
jakoś i bajzel ???
Odpowiedz
konto usunięte
2025-05-18 14:38:51
0 4
... trzeba nazwać Rzeczy po imieniu:
- wYKONAWCA ma nas wszystkich bez wyjątku
" głęboko w dup..ie " ..
liczy się dla nich tylko ZYSK !!! ,
i wszelkimi możliwymi sposobami
redukcja kosztów,
dopóki nie nagłaśnia się
" PRZEGINANIA " PRZEZ NICH ZASAD WSPÓŁŻYCIA SPOŁECZNEGO ,
doputy naciągają zasady i normy współżycia z mieszkańcami.
Należy powtórzyć:
- mają wszystkich nas w okolicy w dup..ie !
Odpowiedz
konto usunięte
2025-05-18 14:45:21
0 5
.. a co ze zniszczoną już Infrastrukturą
drogową ??? ,
Sz. P. K Toporkiewicz:
-może jakiś artykuł o tym ? ,
czy miłościwie panujący
z Zarządu Dróg ,
starostwa, gminy
NADĄŻAJĄ ZA POSTĘPUJĄCYM ROZPADANIEM SIĘ NOWYCH DRÓG ??
potem zrzucą na inny transport, podwykonawców ??
Wstyd , niekompeteencja
Odpowiedz
aviator
2025-05-18 14:50:17
0 4
Czyli wywóz był legalny czy nie legalny, kto za to odpowie ? Kto jest właścicielem terenu, czy nie kolejny "Janusz" lokalnego biznesu ? Jak można swoim sąsiadom robić coś takiego ? Jeśli urobek włożony był od dwóch tygodni, to procedury najwidoczniej niedziałają wcale. Gdzie jeszcze będziecie robić takie akcje ? A co z oponami ? Nikt ich nie widział?
Odpowiedz
vidz
2025-05-18 17:25:01
0 3
urobek z tunelu to odpad i powinin mieć BDO czyli kartę odpadu.
Odpowiedz
Obserwator1234
2025-05-18 18:24:37
3 1
Wg. mojej wiedzy afera zupełnie pozbawiona merytoryki i rzeczywistości. Wielu z Was wie, że to nie jedyny przypadek takich działań miejscowych ludzi, aby robić aferę stawiając siebie z przodu szeregu. Urobek z drążenia ma status produktu nie odpadu i zupełnie nie zagraża środowisku.
Z mojej wiedzy wynika, że podwykonawca zgłosił oficjalnie wszystkie działki do Budimexu z wszelkimi dokumentami. Nie ma żadnych przeciwwskazań na dostawę materiału na działki, które znalazł podwykonawca. Takich przeciwwskazań nie przekazał także Budimex Podwykonawcy.
Budimex nie może sugerowac stronniczo miejsca na wywóz materiału do powiatu nowosądeckiego. Wg. mnie cała sprawa podszyta jest nieuczciwą konkurencją. Przykre, że człowiek człowiekowi wilkiem, ale taka to nasza polska wredna natura.
vidz
2025-05-18 18:40:08
0 0
Ktoą bajki opowiada. Jaki produkt chyba uboczny.
Odpowiedz
Bonarka12
2025-05-18 22:58:05
2 1
Widzę że tutaj mało jest poważnej rozmowy a więcej bicia piany. Po co zabierać głos jak się nie jest zaznajomionym w temacie. Urobek to produkt nie odpad i tyle w temacie .. Jak ktos się nie.zns to niech sie douczy.
Odpowiedz
Miczael
2025-05-20 11:08:59
0 0
Wg Prawa każdy materiał wydobyty i przemieszczony z ziemi (poza zakładem górniczym) jest odpadem. Osobą odpowiedzialną jest Budimex czyli osoba dostająca kontrakt stała się właścicelem odpadu. Czy to jest 170504 czyli ziemia w tym kamienie objęte dla środowiska powinny potwierdzić badania które należy wykonać przed przystąpieniem do prac na etapie projektowania utylizacji odpadu. Cały transport z załadunkiem i wysypem powinien być widoczny w BDO i może być wykonany do podmiotu mającego decyzje na utylizacje odpadu. Jak sprawia dojdzie do GDOŚ polecam sprzedać akcje Budimex.
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"PKP i Budimex o “incydencie” z urobkiem"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in