17°   dziś 21°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Prezes Fakro Ryszard Florek w Kanale Zero (WIDEO)

Opublikowano  Zaktualizowano 
7 6792

Pochodzący z Limanowszczyzny Ryszard Florek, współzałożyciel i prezes firmy Fakro, był gościem programu "Godzina Zero" na Kanale Zero. W rozmowie z Krzysztofem Stanowskim przedsiębiorca opowiadał o kulisach budowania biznesu w latach 90. i nacisków ze strony służb, współczesnego wpływ biurokracji na rozwój firm i poziom wynagrodzeń oraz brutalnej konkurencji z duńskim gigantem - firmą Velux.

Ryszard Florek wspomniał w wywiadzie o trudnościach, z jakimi mierzył się na początku działalności firmy. Przedsiębiorca relacjonował spotkanie z przedstawicielami służb – według jego przypuszczeń były to Wojskowe Służby Informacyjne (WSI) – którzy mieli żądać korzyści w zamian za zaniechanie kontroli.

Przyszli i powiedzieli: albo 10% albo firmy do końca roku nie będzie - mówi Ryszard Florek. 

Jak wspominał, na początku lat 90., gdy firma zaczęła się rozwijać, rozpoczęły się także liczne kontrole. 

Od razu przyszły kontrole wszelkiej maści. Zaczęli wyszukiwać takie rzeczy, że włos się jeży, że się mogą tego czepiać. Potem przyszli “wyzwoliciele i powiedzieli: "No możemy wam to wszystko odpuścić, możecie robić co chcecie, no ale 10%". Powiedziałem: "No dobrze, ale przecież ja to wszystko w sądzie wygram" - relacjonował przedsiębiorca.

Pojawiły się odwołania do sprawy sądeckiego Optimusa i problemach właściciela tej firmy, Romana Kluski. Jak mówił Ryszard Florek, batalie sądowe Fakro trwały dekadę. Opisał sytuacje, w których urzędnicy kwestionowali m.in. sposób dokumentowania transakcji, m.in. używanie pieczątek zamiast odręcznych oświadczeń czy podział płatności na gotówkowe i bankowe.

Zobacz również:
To kosztowało kupę szans. Wszystko żeśmy wygrywali, ale musieliśmy udowadniać, że nie jesteśmy winni. Niektóre procesy, te najdłuższe, trwały 10 lat - mówił Florek.

Prezes Fakro podkreślił, że gdyby nie utrudnienia ze strony administracji państwowej, firma mogłaby zatrudniać obecnie znacznie więcej osób i oferować wyższe pensje.

W Fakro przez te 35 lat stworzyliśmy ponad cztery tysiące miejsc pracy, a jakby nam państwo polskie nie przeszkadzało, tych miejsc pracy byłoby co najmniej osiem tysięcy. Ale co najciekawsze, uzyskalibyśmy przez to odpowiednie korzyści skali, co umożliwiłoby nam płacić pracownikom 20 lub 30% więcej tym ośmiu tysiącom. Państwo, które powinno dbać o własną gospodarkę, cały czas tworzy problemy – twierdzi przedsiębiorca.

Pytany o to, czy czuje się przedstawicielem „Januszexu” - czyli wyzyskiwaczem - Florek wskazał na brak zrozumienia roli przedsiębiorcy w społeczeństwie.

Tak pracownicy widzą przedsiębiorcę. No niestety, nic na to nie poradzimy. Lata komunizmu zrobiły swoje. Ale to nie pracownicy pracują dla mnie, tylko ja pracuję dla pracowników. Równie ciężko jak oni? Myślę, że fizycznie nie, ale umysłowo tak – stwierdził. 

Zadeklarował przy tym, że od lat nie wydaje pieniędzy na luksusy, a firma Fakro nigdy nie wypłaciła dywidendy, cały zysk inwestując w rozwój firmy.

W rozmowie na Kanale Zero Nowy Sącz został przedstawiony jako “zagłębie milionerów”. Krzysztof Stanowski dopytywał o powody, wspominając o “mitach” - hamowaniu budowy strategicznego drogi, by uniemożliwić pracownikom ucieczkę na lepiej płatny rynek pracy oraz zmowie płacowej największych przedsiębiorców z Sądecczyzny. 

To jest taki totalny mit. Myśmy się składali nawet na to, żeby ta droga powstała. Zarobimy na szybszej dostawie produktu, w mniejszych kosztach logistycznych i możemy wtedy ludziom więcej płacić. To powiedział wojewoda, gdy my walczyliśmy o drogę, a on na to: “po co wam droga, pracownicy do Krakowa uciekną". No i ktoś to chwycił i tak poszło - opowiadał. 

Przedsiębiorca odniósł się także do teorii o zmowie płacowej. 

Wyobraża sobie pan, że to jest możliwe? W Nowym Sączu jest chyba ponad 100 milionerów, to wyobraża sobie pan, że ci goście usiądą między sobą i się dogadają? Inni będą płacić więcej. To jest niemożliwe – przekonywał w rozmowie z Krzysztofem Stanowskim.

Bardzo dużo czasu poświęcono słynnej konkurencji między Fakro a duńskim gigantem i liderem rynku - firmą Velux. Ryszard Florek opisał mechanizm stosowania cen dumpingowych, czyli sprzedaży produktów poniżej kosztów, aby wyeliminować konkurencję na kluczowych rynkach.

Jak odkryli nasz zakład w Tymbarku, to od razu ceny w Polsce spadły o 30%. Wszystkie ceny innych produktów zawsze rosły, a okna dachowe spadły o 30% – mówił prezes Fakro. Dodał, że podobną taktykę koncern zastosował w Chinach, gdzie po wejściu Fakro obniżono ceny o 40%, co doprowadziło do upadku tamtejszych producentów.

Przedsiębiorca szczegółowo opisał strategię tzw. marek walczących, które miały służyć wyłącznie do wypierania Fakro z sieci handlowych. 

Marka walcząca była skierowana tylko przeciwko nam. Tylko oferowana tym klientom, którzy mieli Fakro. Nie dla wszystkich, tylko tym wybiórczo – wyjaśniał Florek. 

Jako przykład podał sytuację z francuskiej sieci Leroy Merlin czy niemieckiego Praktikera, gdzie konkurent oferował produkt o tańszy od Fakro, a po każdej obniżce ceny przez polską firmę, reagował kolejnym upustem, aż do poziomu, przy którym dalsza sprzedaż stawała się nieopłacalna.

Florek wspomniał również o działaniach uderzających w wizerunek firmy w Niemczech, gdzie na instrukcjach celowo umieszczano polską flagę przy produktach niskiej jakości. 

Na instrukcji były słowa po polsku i flaga biało-czerwona. Na niepolskich oknach produkowanych na Węgrzech, sprzedawanych w Niemczech przez Duńczyków - relacjonował.

Cała rozmowa z Ryszardem Florkiem, obejmująca wiele kolejnych wątków - także politycznych - i telefonów od widzów trwała 2,5 godziny. Ryszard Florek musiał zmierzyć się również z niewygodnymi pytaniami od autora publikacji "Twarze sądeckiej bezpieki" o związki z komunistycznymi służbami bezpieczeństwa w latach 70. i 80. ubiegłego wieku. Jak informowaliśmy w 2017 roku, teczka personalna tajnego współpracownika ps. „Andrzej” dotycząca Ryszarda Florka zawiera dwa tomy akt. O sprawie pisaliśmy w artykule: Teczka Ryszarda Florka w IPN. Biznesmen będzie żądał autolustracji - Limanowa.in

Niczego się nie wstydzę, teczkę pokazałem pracownikom, nikt nie powiela takich insynuacji. Angażowałem funkcjonariusza, który mógłby w tym czasie inwigilować opozycję - odpowiedział.

Ryszard Florek urodził się w 1953 roku w Podłopieniu (gmina Tymbark). Jest absolwentem Wydziału Budownictwa Lądowego Politechniki Krakowskiej. Po studiach otworzył w Tymbarku Zakład Stolarki Budowlanej „Florad”.

W 1991 roku w Nowym Sączu współzałożył firmę Fakro, która stała się światowym potentatem w produkcji okien dachowych, świetlików i schodów strychowych. Jest również założycielem Fundacji Pomyśl o Przyszłości. W 2026 roku został powołany w skład Rady Biznesu przy Prezydencie RP.

Komentarze (7)

artemis2024
2026-04-09 17:43:45
0 5
Florek, podobnie jak Roman Kluska (Optimus), narzeka i użala się nad swoim losem. Prawda jest jednak taka, że gdy zaczynali w latach 90., mieli nieporównywalnie lepsze warunki – niższe podatki, mniejszą konkurencję, niższe koszty pracy i znacznie większe możliwości rozwoju niż przedsiębiorcy rozpoczynający działalność obecnie. Dlatego powinni raczej docenić to, że startowali w takich realiach i mogli się rozwinąć – czego dzisiejszemu młodemu pokoleniu już nie będzie dane.
Odpowiedz
Wfra
2026-04-09 18:50:45
0 2
Młodsze pokolenie ma inne możliwości niż ludzie z lat 90-tych.Może lepsze? Może gorsze? A czy je wykorzystają to już ich inicjatywa i silna wola pracy umysłowej ale i czasami fizycznej. Pożyjemy zobaczymy :)
Odpowiedz
1973
2026-04-09 19:30:52
0 4
Jaka firma taki i program
Odpowiedz
fredy39
2026-04-10 06:41:25
0 0
Florek to cwaniak, żeruje na pracownikach. Cały czas jest rotacja pracowników, żeby było jak najtaniej. Dużo lepiej traktuja innych firmach choćby Wiśniowski. A w mediach opowiada ile to pracownikom płaci, ale niestety mija się z prawdą, chyba że zapomniał wspomnieć że chodzi o kiewników i prezasów.
Odpowiedz
pietruszewski24
2026-04-10 09:05:35
0 0
Do dziś nic się nie zmieniło – dalej ten sam bałagan, przeciąganie spraw i brak odpowiedzialności. Szczególnie w powiatowym inspektoracie nadzoru budowlanego widać, że system działa bardziej na papierze niż w rzeczywistości. "Towarzysz" A.W. utrudnia funkcjonowanie przedsiębiorcom bez żadnych konsekwencji.
Odpowiedz
WujekSamoZło
2026-04-10 09:31:35
0 0
Szkoda, że nie ma więcej takich globalnych polskich marek.
Odpowiedz
dwapalcewnatalce
2026-04-11 03:29:22
0 0
Nie rozumiem tych pochlebnych komentarzy na YouTube na temat R.Florka i jego firmy... Kur.a Fakro od lat pracowników wyzyskuje i to na pełnej... To samo jest w okolicy - Tymbark - To już w ogóle moloch z gówna i kartonu, Joniec - ten to już jest Janusz nad Janusze... że tak powiem "cysosz januszowania"
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Prezes Fakro Ryszard Florek w Kanale Zero (WIDEO)"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in