Przed nami intensywne opady, które nie grożą jednak powodzią
W tym i przyszłym tygodniu deszcz będzie występował często, co może poprawiać sytuację hydrologiczną w kraju. W tym momencie prognozy nie wskazują na zagrożenie powodziowe o większej skali, nie można wykluczyć lokalnych podtopień – powiedział we wtorek PAP Paweł Staniszewski z Hydrologicznego Centrum Osłony Kraju.
Według hydrologa w kolejnych dniach należy spodziewać się częstych opadów deszczu. W czwartek większe sumy prognozowane są szczególnie na południu Polski, gdzie mogą być związane z układami niżowymi przemieszczającymi się z południa i zachodu Europy.
– Opady będą stopniowo poprawiały sytuację hydrologiczną. Już po ostatniej dobie, po przejściu strefy opadów od województwa dolnośląskiego i opolskiego, przez łódzkie i mazowieckie, po podlaskie, obserwujemy wzrosty stanów wody w rzekach. W większości są to jednak wzrosty zachodzące w dotychczasowych strefach stanów niskich i średnich – wyjaśnił.
Jak zaznaczył, pojedynczy epizod opadowy nie wystarczy do trwałego zakończenia głębokiej niżówki hydrologicznej.
Zobacz również:
„Pułapka” w Limanowej już 20 października! Gwiazdorska obsada i kryminalna intryga, która trzyma w napięciu do ostatniej chwili!
Biskup na pogrzebie ks. Opockiego: czy uda się znaleźć następcę?
– Do trwałej poprawy sytuacji potrzebny jest dłuższy okres regularnych i odpowiednio rozłożonych w czasie opadów. Rzeki mogą reagować na deszcz stosunkowo szybko, natomiast odbudowa retencji glebowej, zasobów wód podziemnych i całego bilansu wodnego zlewni jest procesem znacznie dłuższym – powiedział.
Hydrolog zwrócił również uwagę na znaczenie sytuacji atmosferycznej nad południową Europą. Jak wskazał, podwyższona temperatura Morza Śródziemnego zwiększa ilość wilgoci dostępnej dla układów niżowych, a przy odpowiednim układzie cyrkulacji atmosferycznej może sprzyjać występowaniu wydajnych opadów.
– Nie chodzi wyłącznie o klasyczne niże genueńskie. Układy niżowe przemieszczające się z południa Europy mogą być bardzo zasobne w wilgoć. Jeżeli taki niż przemieszcza się wolno lub zostaje zablokowany w pobliżu Polski, opady mogą utrzymywać się przez kilka dni i być dodatkowo wzmacniane przez burze. W takim przypadku, mimo wcześniejszej suszy hydrologicznej, może dojść do szybkiego wzrostu zagrożenia hydrologicznego – zaznaczył Paweł Staniszewski.
Dodał, że sama wcześniejsza susza nie wyklucza możliwości wystąpienia wezbrania lub powodzi, jeżeli suma, intensywność i czas trwania opadów będą odpowiednio duże.
– Obecnie wychodzimy z bardzo głębokiej niżówki hydrologicznej. Stany wody i przepływy na wielu rzekach są bardzo niskie, a deficyt retencji w zlewniach pozostaje znaczny. Z tego powodu prognozowane obecnie opady powinny być w dużej części wykorzystane na uzupełnianie tego deficytu i na ten moment nie wskazujemy zagrożenia powodziowego na dużych rzekach – powiedział.
Jak podkreślił, nie należy jednak oceniać zagrożenia wyłącznie na podstawie prognozowanej sumy opadów.
– Nawet opad rzędu 100–120 mm nie ma zawsze takiego samego znaczenia hydrologicznego. Kluczowe jest to, czy spadnie w ciągu kilku godzin czy kilku dni, jaki obszar obejmie, w jakiej zlewni wystąpi oraz jakie będą warunki początkowe. Przy bardzo intensywnych opadach możliwe są gwałtowne wzrosty na małych rzekach, lokalne przekroczenia stanów umownych i podtopienia, szczególnie na terenach zurbanizowanych oraz w zlewniach górskich i podgórskich – wyjaśnił.
Hydrolog zaznaczył, że prognozowane w kolejnych dniach opady powinny ograniczać rozwój suszy hydrologicznej i lokalnie poprawiać sytuację na rzekach, jednak nie oznacza to jeszcze trwałego zakończenia suszy.
– Po ustaniu opadów część wody stosunkowo szybko odpływa rzekami do Bałtyku. Jeżeli później ponownie nastąpi dłuższy okres bezopadowy i wysoka ewapotranspiracja (proces ubywania wody - przyp. PAP), przepływy mogą ponownie zacząć spadać. Dlatego do trwałej poprawy potrzebna jest odbudowa zasobów wodnych całych zlewni – powiedział.
Według eksperta jednym z kluczowych sposobów ograniczania skutków zarówno nadmiaru, jak i niedoboru wody jest systemowe zwiększanie retencji w skali całych zlewni i dorzeczy.
– Retencja nie powinna być rozpatrywana wyłącznie w granicach jednej gminy. Potrzebujemy systemu wzajemnie uzupełniających się działań – od zatrzymywania wody w miejscu opadu, przez mikro- i małą retencję, odtwarzanie naturalnej retencji terenowej, aż po działania prowadzone w skali większych zlewni. Dopiero takie podejście pozwala skuteczniej ograniczać zarówno skutki suszy, jak i gwałtownych wezbrań – podsumował.
Centrum Hydrologicznej Osłony Kraju działa w strukturach Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowego Instytutu Badawczego (IMGW-PIB). Wykonuje ekspertyzy, udostępnia informację hydrologiczną i realizuje prace naukowo-badawcze. (PAP)
Może Cię zaciekawić
Cztery kolizje jednego dnia. Mandaty i policyjne postępowania
W sobotę (17 października) policjanci odnotowali cztery zdarzenia drogowe w Kamienicy, Limanowej, Mordarce i Wilkowisku. Dwa zakończyły się ukara...
Czytaj więcej1,5 promila i zderzenie na łuku drogi. Dwie osoby w szpitalu
Do zdarzenia doszło w sobotę (17 października) około godziny 21:45 w miejscowości Raba Niżna. Według wstępnych ustaleń policji 23-letni kiero...
Czytaj więcejPGE uruchamia projekt pozyskiwania z rynku projektów OZE, magazynów energii i infrastruktury sieciowej
https://www.gkpge.pl/grupa-pge...Grupa zaprasza deweloperów, inwestorów, fundusze i właścicieli projektów na każdym etapie rozwoju, od wcze...
Czytaj więcejPolicja: sytuacja w szkołach się ustabilizowała; nie zanotowano kolejnych zdarzeń
W całej Polsce nadal trwają działania policji, które mają zapewnić bezpieczeństwo dzieciom, młodzieży i wszystkim pracownikom placówek oświ...
Czytaj więcejSport
Trener Limanovii po meczu z Beskidem ma wiele znaków zapytania przed kolejnym pojedynkiem.
- Niestety passa zwycięstw zakończyła się, po meczu pozostaje duży niedosyt. W pierwszej połowie grę prowadziła drużyna Beskidu jednak m...
Czytaj więcejSłopnice: porażka i efektowne zwycięstwo w dwa dni
KS Bronowianka Kraków – Spektrum Karpol Słopnice 6:4 Adam Stachowiak – Dawid Kosmal 0:3 (6:11, 9:11, 15:17) Gracjan Kęsik – Dawid Kosmal...
Czytaj więcejLimanovia bez punktów w rywalizacji z Beskidem. Gospodarze mecz kończyli w dziesiątkę.
LIMANOVIA LIMANOWA – BESKID ANDRYCHÓW 1:2 (1:1) 1:0 P. Nowak 23 (karny), 1:1 Koim 25, 1:2 Surówka 57. W 52 minucie czerwoną kartkę otrzymał ...
Czytaj więcejPostępujące osłabienie Niedźwiedzia
Wczoraj Orkan Niedźwiedź przegrał na wyjeździe z Huraganem Waksmund (2:0). Była to piąta kolejna porażka drużyny z Niedźwiedzia.Pierwsza p...
Czytaj więcejPozostałe
Ogłoszenie o sprzedaży
Sprzedaż ruchomości zostanie podzielona na dwie części: - Część I – sprzedaż lakierni wraz z niezbędnym wyposażeniem wskazanym w załącz...
Czytaj więcejPoważny wypadek, wezwano LPR.
Wypadek miał miejsce dzisiaj (19 października) po godzinie 7:00 na drodze krajowej nr 28 w miejscowości Wysokie na terenie gminy Limanowa. W rejoni...
Czytaj więcejRozliczenie Dni Limanowej: koszty artystów i oszczędności na gościach
Całkowity koszt organizacji Dni Limanowej 2026 wyniósł 370 tys. zł brutto. Największe wydatki w budżecie wydarzenia poniesiono na opłacenie wys...
Czytaj więcejPrzebudowa dróg w dwóch miejscowościach, połowa kosztów z budżetu państwa
Trwa przebudowa dwóch dróg powiatowych w Piekiełku i Młyńczyskach. Inwestycje są realizowane w ramach Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg (RFRD). ...
Czytaj więcej-
Cztery kolizje jednego dnia. Mandaty i policyjne postępowania
-
1,5 promila i zderzenie na łuku drogi. Dwie osoby w szpitalu
-
PGE uruchamia projekt pozyskiwania z rynku projektów OZE, magazynów energii i infrastruktury sieciowej
- Policja: sytuacja w szkołach się ustabilizowała; nie zanotowano kolejnych zdarzeń
- Budżet Obywatelski Województwa Małopolskiego: zgłoś pomysł do 30 października.



Komentarze (0)