17°   dziś 21°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Przegląd przedwojennej prasy - cz. V

Opublikowano  Zaktualizowano 
1 3233

O czym rozpisywały się lokalne gazety tuż przed wybuchem II wojny światowej? Które wydarzenia budziły największe zaciekawienie i kontrowersje w społeczeństwie powiatu? Jak wyglądało życie mieszkańców Limanowszczyzny sto lat temu? Dziś, na tydzień przed wyborami parlamentarnymi, prasowy wycinek z poselskiego sprawozdania w Mszanie Dolnej.

Głos Narodu
Kraków, 19 kwietnia 1900 r. 
Nr. 90. 

Z KRAJU.

Mszana dolna, d. 10 kwietnia.

Sprawozdanie poselskie posła Potoczka. - Przebieg zgromadzenia. Tok dyskusji. 400 koron za kary szkolne. Votum zaufania. Podziękowanie ze strony posła.

Tłumno i gwarno było dnia 10 b. m. w naszem miasteczku, składał tu bowiem sprawozdanie z czynności poselskiej poseł do Rady państwa, Jan Potoczek. Zgromadzenie odbyło się w sali strażackiej, a zgromadzonych było do dwustu osób, między tymi starosta limanowski, naczelnik sądu powiatowego w
Mszanie dolnej i kilku z inteligencji, oraz czterech księży, z pomiędzy których ks. kanonik Jankowski, proboszcz Mszany dolnej, przewodniczył zgromadzeniu.

Przebieg zgromadzenia był bardzo spokojny. Poseł Potoczek rozpoczął swoje sprawozdanie słowami: "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!" - oświadczając, że używa tych słów nie dla celów agitacyjnych, ale dla zachowania starego zwyczaju naszych praojców, dla uczczenia imienia Bożego i dla zaznaczenia, żeśmy katolicy.

Po krótkiem sprawozdaniu wezwał poseł obecnych, ażeby wzięli udział w dyskusji i jemu swej potrzeby i żale przedłożyli. Proboszcz z Olszówki, ks. Gac,
upominał się o zaprowadzenie monopolu wódczanego, ażeby biedna ludność nie truła się więcej fałszowanymi trunkami; zgromadzenie oświadczyło się jedno-
głośnie za tym wnioskiem. Ten sam ks. proboszcz upominał się także o tańszą sól dla bydła. Gospodarz Kozicki z Mszany dolnej wskazywał na zbyt wielki wywóz drzewa z tutejszej okolicy i wogóle z kraju i żądał zalesienia gór. Mówił dalej, że wskutek błędów w księgach gruntowych jedni za drugich płacą i że rekurs powinien mieć moc wstrzymująca.

Rusnak, gospodarz z Poręby wielkiej żalił się na szkody, wyrządzane przez dziki. Gospodarz Dobrowolski z Mszany dolnej żądał, ażeby za małe długi nie sprzedawano całych gospodarstw. Radca sądu krajowego, jako naczelnik sądu w Mszanie dolnej, wyjaśniał, jakie jest postępowanie egzekucyjne na podstawie nowej procedury przy sprzedażach licytacyjnych, zarazem interpelował posła co do rewizji ksiąg gruntowych i żądał ustanowienia przy każdym sądzie powiatowym geometry ewidencyjnego. Wójt z Niedźwiedzia żąda zniesienia notarjatów i skarży się na wychodźtwo młodzieży do Prus, przez co o czeladź i o robotnika trudno. Kozicki mówi, że przedsiębiorcy fabrykanci psują ogromnie drogi, a do utrzymania tychże w dobrym stanie nie przyczyniają się; mówi dalej o konieczności podziałów gruntów wspólnie używanych. Naczelnik sądu w Mszanie dolnej wyjaśnił ustawę w tym względzie. Wójt z Olszówki i gospodarz Dudzik ze Słopnic skarżą się na wysokie kary za nieposyłanie dzieci do szkoły.

Niektórzy z obecnych lekko zbywają tę sprawę, na to zabiera głos ks. Gac, proboszcz z Olszówki i rozżalony mówi, że chcąc ocenić, czy te kary są słuszne, nie wolno ich oceniać od zielonego stolika, ale potrzeba zbadać na miejscu okoliczności, w jakich ten biedny lud żyje; nędza, wezbrane potoki górskie, śniegi itd. są przeszkodą do posyłania dzieci do szkół, a tu kary sypią się, jak grad na tych ludzi.

Nic łatwiejszego, jak napisać na karcie: masz płacić cztery korony, dziesięć koron i t. d., nic to nie kosztuje i piszący tego nie odczuwa, ale czują kontrybuenci; kar szkolnych z samej gminy Olszówki ściągnięto w jednym roku 400 koron, a to gmina położona w górach, gdzie ziemia nie może wyżywić mieszkańców. Górale dbają o oświatę więcej, niż gdzieindziej - pełno ich po szkołach i gimnazjach - nie potrzebują przymusu szkolnego, ale w pewnych wypadkach zasługują na względy władz.

Starosta limanowski i nauczyciel z Mszany Górnej wyjaśniają ustawy szkolne, dowodząc, że nauczyciele nie dyktują lekkomyślnie kar. Wójt ze Skrzydlnej mówił także o stosunkach szkolnych, a zarazem żali się, że w chwili, gdy kościół w Skrzydlnej trzeba budować, władze zupełnie bez wiedzy parafjan odłączyły miejscowość Janowice, w której jest dwór księży Cystersów z Szczyżyca i dziewięć wielkich gospodarstw chłopskich od parafji Skrzydlna, a przyłączyły do kościoła księży Cystersów w Szczyżycu, przez co siła konkurencyjna do kościoła w Skrzydlnej oslabła. Starosta i przewodniczący ks. kanonik Jankowski bardzo wyczerpująco przemawiali w tej sprawie.

Na tem zakończono dyskusję, a następnie na wniosek przewodniczącego uchwalono posłowi jednogłośnie votum zaufania. Poseł Potoczek, dziękując za zaufanie i za udział wszystkich w zgromadzeniu, oświadczył, że przyjęcie i życzliwość, jaką mu okazano w Mszanie Dolnej, pozostanie mu na zawsze w miłej pamięci i będzie dla niego zachętą do dalszej pracy w parlamencie.







Komentarze (1)

ciekawy
2023-10-08 23:30:12
0 1
www.ivrozbiorpolski.pl
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Przegląd przedwojennej prasy - cz. V"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in