21°   dziś 19°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Przystankowy pat

Opublikowano  Zaktualizowano 
20 12666

Limanowa. GINB uchylił decyzję małopolskiego nadzoru budowlanego i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy kontrowersyjnego przystanku przy ul. Tarnowskiej w Limanowej. Podczas ostatniej sesji Rady Miasta wiceburmistrz Katarzyna Aue-Kęsek przedstawiła chronologię zdarzeń sięgającą 2012 roku. Mówiła o nieprawidłowościach w dokumentacji oraz braku prawa do dysponowania gruntem, na którym postawiono obiekt.

Problem wiaty przystankowej oraz fragmentu chodnika przy ul. Tarnowskiej w Limanowej od lat budzi kontrowersje i jest przedmiotem licznych postępowań administracyjnych. Podczas ostatniej sesji Rady Miasta wiceburmistrz Katarzyna Aue-Kęsek przedstawiła szczegółowy raport dotyczący obecnego stanu prawnego tej inwestycji. Prezentacja – jak zaznaczyła wiceburmistrz – była związana z otrzymaniem decyzji Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego, która wpłynęła do urzędu w połowie marca.

Zgodnie z przekazanymi informacjami, GINB uchylił w całości decyzję Małopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego z grudnia 2025 roku, która nakładała na właścicielkę prywatnej działki obowiązek rozbiórki części chodnika i wiaty. Sprawa została przekazana do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji.

Początek sporu

Geneza problemu sięga 2013 roku. Według dokumentacji przedstawionej przez magistrat, miasto zgłosiło wówczas zamiar budowy wiaty i zatoki autobusowej. Choć zgłoszenie zostało przyjęte przez wojewodę małopolskiego bez sprzeciwu, późniejsze kontrole i wyroki sądowe wykazały istotne braki. Właścicielka działki nr 176/4 w 2022 roku zgłosiła interwencję, podnosząc, że część infrastruktury powstała na jej terenie bez jej wiedzy i zgody.

Zobacz również:

W toku postępowań ustalono, że inwentaryzacja powykonawcza potwierdza zajęcie prywatnej nieruchomości. 

Inwestor nie wskazał organowi administracji architektoniczno-budowlanej zamiaru realizacji prac na działce o numerze ewidencyjnym 176/4, jak również, że do zgłoszenia nie załączył oświadczenia o posiadaniu prawa do dysponowania nieruchomością i dysponowania na cele budowlane - przytoczyła wiceburmistrz treść uzasadnienia wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. - Skoro jednak zrealizowane na tej nieruchomości inwestycje, to niewątpliwie dokonano tego bez wymaganego prawem zgłoszenia - mówiła, cytując orzeczenie sądu.

Podejrzenie fałszerstwa i przedawnienie

Władze miasta poinformowały o podjęciu kroków prawnych w związku z wykrytymi rozbieżnościami w dokumentacji projektowej. Analiza map z 2013 roku wykazała, że granice działek w “niewyjaśnionych okolicznościach” zmieniły swoją konfigurację w dokumentach, co nie miało odzwierciedlenia w rzeczywistym stanie geodezyjnym.

W związku z tym, 3 października 2025 roku Urząd Miasta złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 270 par. 1 Kodeksu karnego, dotyczącego podrabiania lub przerabiania dokumentów. Jednak 1 grudnia 2025 roku urząd otrzymał postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia. 

Urząd Miasta Limanowa otrzymał postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia ze względu na przedawnienie karalności – poinformowała Katarzyna Aue-Kęsek. Ponieważ zawiadomienie nie dotyczyło funkcjonariusza publicznego, okres karalności wynoszący 10 lat już upłynął.

Stanowisko obecnych władz

Wiceburmistrz podczas wystąpienia wielokrotnie podkreślała, że obecna administracja dąży do uregulowania sytuacji, którą zastała po poprzednikach. Przywołano m.in. medialną wypowiedź byłego burmistrza z 2024 roku, w której twierdził on, że budowa była konsultowana z poprzednim właścicielem terenu. Urząd Miasta twierdzi jednak, że w archiwach brakuje jakichkolwiek dowodów potwierdzających te ustalenia.

Bałagan, który panuje zarówno w dokumentacji, jak i bałagan, który panuje na przystanku, nie jest winą obecnych władz miasta - oceniła wiceburmistrz. - Działanie w granicach prawa i na podstawie prawa wymusza na nas obowiązek doprowadzenia do zgodności z prawem usytuowania tego przystanku, poszanowania świętego prawa własności i podjęcia i zastanowienia się nad podjęciem dalszych kroków - mówi Katarzyna Aue-Kęsek.

Obecnie miasto oczekuje na kolejne rozstrzygnięcia organów nadzoru budowlanego. Równolegle toczy się sprawa cywilna o wydanie rzeczy, zainicjowana przez magistrat w październiku 2025 roku. 

Chcemy tam nową organizację ruchu, zrobić nowy projekt, tak żeby ta wiata wróciła do stanu używalności - zapowiedziała wiceburmistrz.

Komentarze (20)

Manitou
2026-04-04 09:05:22
1 2
wykupcie teren, zapłaćcie odszkodowanie i po sprawie!
bigi18
2026-04-05 10:49:41
0 0
Ale nie za taką wygórowana cene jakiej zada wlascicielka
Odpowiedz
dzinio
2026-04-04 09:14:22
4 8
Żeby ta baba chciała normalną kase ale chytra i co mi zrobicie.
Manitou
2026-04-04 13:50:13
0 2
Co znaczy normalną kasę????
aramis
2026-04-04 14:21:47
1 2
No 9 mln. to chyba nie jest normalna kasa.
Za to można kupić 10 mieszkań !
bigi18
2026-04-05 10:50:40
0 0
Dokladnie. Wlasciciel Wyczółkowskiego okazję i chce nas wszystkich wydoic
Pokaż wiecej (2)
Odpowiedz
maro
2026-04-04 09:18:02
0 0
Sprzedacie "mój dołek" to będzie na wykupieie przystanku.
Z ludźmi trzeba rozmawiać i dojść do jakiegoś porozumienia. a nie zwalać winę na innych i umywać ręce.
bigi18
2026-04-05 10:52:39
0 0
Ja sie sprzeciwiam temu aby pieniądze z moich podatków szły na chore fantazje jakies baby! Do sądu, niech sąd wyda wyrok, działkę wyceni po standardowych cenach i tyle jej zaplacic.
Odpowiedz
aramis
2026-04-04 09:53:35
2 2
Pani pewnie po spowiedzi wielkanocnej to przed Komunią Św. bedze się chciała pojednać z bliźnimi .Bo Miasto Limanowa to my
Odpowiedz
luxemburg
2026-04-04 10:00:35
0 2
Ale bajzel na kółkach. Jedyne sensowne rozwiązanie to wrócić z przystankiem do jego starej lokalizacji w rejonie centrum handlowego. Podejrzewam, że wszyscy będą zadowoleni, handlowcy, klienci, pracownicy okolicznych zakładów produkcyjnych, po prostu będą mieli bliżej.
Odpowiedz
Yaris
2026-04-04 10:38:14
1 3
Czegoś tu nie rozumiem. Zbudowano chodnik i wiatę na czyimś terenie, a teraz właściciel tego terenu ma obowiązek na swój koszt rozebrać chodnik i wiatę? Czy WINB jest normalny?
aramis
2026-04-04 17:31:39
0 4
Toczy się sprawa cywilna o wydanie rzeczy bo ta kobieta nie chce oddać miastu wiaty.
Niech więc sama rozbierze i odda.
Odpowiedz
psikuta
2026-04-04 13:17:32
5 4
wielki szacun dla Właściciela działki że ma odwagę tak długo walczyć z głupotą urzędniczą.
aramis
2026-04-04 14:24:38
2 4
Jaki szacun.
Wstydzić się powinna za swoją pazerność.
bigi18
2026-04-05 10:54:45
0 0
Dokladnie. Jakieś chytre babsko chce sie dorobić na naszych podatkach. Wstyd i żal
Pokaż wiecej (1)
Odpowiedz
Poludnie
2026-04-04 17:15:23
3 5
Oby jej kiedyś ta wojna kością w gardle nie stanęła !!!!!! 9 milionów, pazerność nie zna granic !!!!!
Odpowiedz
CUDNA
2026-04-04 17:24:05
2 2
Mam marzenie, by przeczytać z nazwiska kto jest winny i został ukarany, płacąc z własnej kieszeni, a nie o przedawnieniu i kolejny spornych decyzjach NIEOMYLNYCH URZĘDASÓW.
aramis
2026-04-04 17:37:23
0 0
z art. wynika że to nie miasto coś kombinowało z granicami tej działki,więc kto ?
Odpowiedz
StMi
2026-04-04 22:14:07
0 0
Koszta rozpraw już dawno przekroczyły realną cenę tego kawałka ziemi.
bigi18
2026-04-05 10:57:18
0 0
Bo ja nie rozumie dlaczego poprostu nie mozna zająć tego terenu i potem sąd orzecze odszkodowanie na rzecz pokrzywdzonego i dostanie te parę tysięcy za zajęty teren i po wszystkim. Tak jak sie drogi teraz robi
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Przystankowy pat "
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in