21°   dziś 19°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Przyszłość „Bekówki”: lokatorzy nie chcą się wyprowadzać

Opublikowano  Zaktualizowano 
22 36213

Limanowa. Władze Limanowej mają projekt modernizacji i utworzenia muzeum w budynku tzw. „Bekówki” przy ul. Słonecznej w Limanowej, ale dotychczasowi lokatorzy nie zgadzają się na wyprowadzkę. Burmistrz Jolanta Juszkiewicz w odpowiedzi na interpelację radnych poinformowała, że obecnie nie ma możliwości przeniesienia ich do nowo budowanych bloków przy ul. Bednarczyka, bo inwestycja jest w trakcie realizacji.

Klub Radnych "Limanowska Wspólnota Samorządowa-Miastowi" zapytał władze miasta Limanowa o przyszłość “Bekówki”. Od dłuższego czasu w nieoficjalnych rozmowach pojawiają się przypuszczenia, że dotychczasowi lokatorzy wiekowego budynku otrzymają nowe mieszkania w blokach budowanych właśnie przy ul. Bednarczyka.

Czy Burmistrz planuje przeniesienie mieszkańców z budynku tzw. Beckówki do nowo wybudowanych bloków aby pozyskać budynek pod utworzenie muzeum? - zapytali radni.
Na chwilę obecną nie ma możliwości przeniesienia mieszkańców z budynku tzw. Beckówki do nowo budowanych bloków, ponieważ inwestycja jest w trakcie realizacji - odpowiedziała Jolanta Juszkiewicz. 

Co więcej, okazuje się że obecni mieszkańcy domu przy ul. Słonecznej wcale nie zamierzają go opuszczać. 

Mieszkańcy budynku przy ul. Słonecznej 1 w Limanowej złożyli oświadczenie o nie wyrażaniu zgody na wyprowadzenie się z budynku - poinformowała burmistrz.

Przypomnijmy, że jeszcze w poprzedniej kadencji władze miasta opracowały projekt modernizacji budynku, w którym samorząd zamierza utworzyć muzeum poświęcone związkom Limanowej z Beckami - rodziną ostatniego ministra spraw zagranicznych II RP Józefa Becka. Zanim jednak powstanie muzeum, miasto musi zapewnić zamienne lokale dotychczasowym mieszkańcom “Beckówki” - romskim rodzinom.

Zobacz również:

Dom przy ul. Słonecznej 1 w Limanowej od lat nazywany jest „Bekówką”. Wszystko przez to, że ponad 100 lat temu należał do rodziny Becków. Kilkadziesiąt lat temu ówczesne władze miasta zdecydowały, że rodzinny dom ministra zostanie zaadoptowany jako mieszkania socjalne i ten stan trwa do dziś.

Józef Alojzy Beck (używał również spolszczonego nazwiska Bek) przyjechał do Limanowej pod koniec XIX wieku. Był poważanym prawnikiem w Warszawie, który za działalność w tajnych organizacjach niepodległościowych otrzymał karę więzienia. Chcąc jej uniknąć, wyjechał do Galicji, gdzie represje były mniejsze. Na miejsce swojego pobytu wybrał Limanową, dla której bardzo się zasłużył. W charakterystycznym budynku przy dzisiejszej ul. Słonecznej bywał m.in. Władysław Orkan, który przyjaźnił się z Bekiem. Po dwudziestu latach pobytu w Limanowej, wraz z rodziną powrócił do Warszawy, gdzie w latach 1919-1920 był wiceministrem spraw wewnętrznych. 

Józef Beck junior urodził się jeszcze w czasie pobytu rodziny w Warszawie w 1894 roku. Jednak dzieciństwo i wczesną młodość spędził w Limanowej. Na temat codziennego życia przyszłego ministra w Limanowej niewiele wiadomo. Interesującą wzmiankę podaje jednak historyk Olgierd Terlecki. Jest autorem monografii pt. "Pułkownik Beck". W książce o latach młodzieńczych ministra jest zaledwie parę krótkich wzmianek. Jeden z fragmentów do pobytu Józefa Becka w Limanowej: "W czasie jednego z wakacyjnych pobytów skonstruował w Limanowej szybowiec, korzystając z pomocy zaprzyjaźnionego stolarczyka, wystartował, skaptował, zwichnął nogę i dostał ciężkie baty od taty.".

Na ostatnie wakacje do stolicy Beskidu Wyspowego Józef Beck junior przyjechał w 1914 roku. Tutaj zastał go wybuch pierwszej wojny światowej. Już w pierwszych dniach sierpnia dotarł do Krakowa, gdzie otrzymał przydział do artylerii, mimo że nie miał jeszcze odbytej służby wojskowej. 

W okresie międzywojennym należał do czołowych polityków w Polsce, jako bliski współpracownik Józefa Piłsudskiego. Ostatni minister spraw zagranicznych II Rzeczpospolitej prowadził negocjacje m.in. z Adolfem Hitlerem, odrzucając żądania Niemiec wobec Polski (przeciwstawił się przyłączeniu do Niemiec Gdańska i budowie eksterytorialnej autostrady przez polskie Pomorze do Prus Wschodnich). 

W momencie wybuchu wojny wyjechał z Polski i przedostał się do Rumunii, gdzie został internowany. Józef Beck zmarł pod koniec II wojny światowej w Rumunii. W 1991 jego prochy sprowadzono do Polski i złożono na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.

Możliwość komentowania została wyłączona przez administratora
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Przyszłość „Bekówki”: lokatorzy nie chcą się wyprowadzać"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in