21°   dziś 19°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Puste składy i gorące ceny. Pellet towarem deficytowym

Opublikowano  Zaktualizowano 
6 7088

W powiecie limanowskim narasta problem z dostępnością pelletu, a jego ceny w krótkim czasie niemal się podwoiły. W wielu punktach sprzedaży brakuje zapasów, a klienci muszą liczyć się z wydatkiem rzędu 3 tys. zł za tonę paliwa, które jeszcze jesienią było znacznie tańsze.

Mieszkańcy powiatu limanowskiego, którzy ogrzewają swoje domy pelletem, zmagają się z poważnymi trudnościami w zaopatrzeniu. Problem z dostępnością tego paliwa stał się widoczny już na początku stycznia, jednak w ostatnich dniach zjawisko to uległo znacznemu nasileniu. Sytuacja dotyczy zarówno lokalnych składów opału, jak i wielkopowierzchniowych marketów budowlanych.

Większość punktów sprzedaży na terenie powiatu informuje o całkowitym wyczerpaniu zapasów. Klienci poszukujący biomasy w marketach budowlanych dowiadują się, że w najbliższym czasie nie są planowane żadne nowe dostawy. Braki towaru idą w parze z gwałtownym wzrostem cen. Na początku obecnego sezonu grzewczego tona pelletu kosztowała od 1500 do 1800 zł. Obecnie w miejscach, gdzie opał jest jeszcze dostępny, ceny wahają się od 2,5 do nawet 3 tys. zł.

Jest dramat, pellet znalazłem tylko w jednym składzie w okolicy - mówi pan Damian, dla którego jest to pierwszy rok ogrzewania domu tym paliwem.

Nie wszyscy użytkownicy kotłów pelletowych zostali jednak zaskoczeni przez kryzys rynkowy. Część osób decyduje się na wcześniejsze gromadzenie zapasów, co pozwala uniknąć problemów w szczycie sezonu.

Zobacz również:
Ja jestem zabezpieczony, kupiłem zapas przed rozpoczęciem sezonu. Okresowe braki to nic nowego. A przecież każdy wie, ile mniej więcej potrzebuje na zimę, w moim przypadku to dwie tony. Wystarczy się zabezpieczyć się już na wiosnę. Inną sprawą jest kupowanie opału niskiej jakości, bo przy mrozach jakie ostatnio były, zużycie takiego pelletu znacząco wzrasta - twierdzi inny z mieszkańców, pan Mateusz.

Pellet to paliwo w formie sprasowanych wałeczków, powstające z trocin drzewnych (głównie iglastych) pozyskiwanych z tartaków oraz fabryk mebli. Popularność tego rozwiązania w Polsce systematycznie rośnie. Szacuje się, że obecnie w kraju funkcjonuje około 420 tysięcy instalacji dedykowanych do spalania pelletu, które zamontowano w ramach programów wsparcia. Co najmniej drugie tyle kotłów działa poza systemem dotacyjnym.

Komentarze (6)

zorro2
2026-02-07 15:42:22
0 1
Niemcy: Niekwestionowany lider europejski, produkujący znaczną część unijnego pelletu.
Austria: Drugi największy producent, z dynamicznie rosnącą produkcją certyfikowaną.
Odpowiedz
ciekawy
2026-02-07 18:59:48
0 3
I dobrze niech frajerzy płacą za głupotę.
Odpowiedz
fredy39
2026-02-07 21:04:05
0 3
Na naszym terenie tylko drzewo i ewentualnie hybryda gaz plus pompy ciepła, a najlepiej wszystkie na raz., jak nie tym, to tym.
Odpowiedz
1qwerty
2026-02-07 22:31:14
0 2
świetna kryptoreklama ;)
znam kilka składów oferujących pellet po 1 700 / 800 ale gwarantuję że po tym artykule podniosą do 2 500 / 3 000 a później może rządowy program ratujący domowe gospodarstwa i niemiecki pellet po 2 400 ...
Odpowiedz
StMi
2026-02-08 16:22:05
0 3
Peletu nie ma, pompy zamarzły, gaz ma zdrożeć x2 po wprowadzeniu ETS2. Tymczasem Polska ma wielkie zasoby naturalne których nie korzysta. Czy taki Kuwejt, czy Arabia Saudyjska wysadzają szyby naftowe jak my kopalnie. Przecież atmosfera JEST JEDNA WSPÓLNA!
Odpowiedz
saxon
2026-02-09 07:21:34
0 0
Po ile jest tona owsa czy pszenicy ?
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Puste składy i gorące ceny. Pellet towarem deficytowym"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in