17°   dziś 21°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Pyskówka na sesji o pensję wójta. „Prymitywny sposób”, "tanie chwyty" i „jarmark” w radzie

Opublikowano  Zaktualizowano 
11 12396

Mszana Dolna. „Szara myszka”, „prymitywne chwyty”, „małostkowość” i „zachowanie jak na jarmarku” – to nie cytaty z kłótni pod sklepem, a przebieg wczorajszej debaty nad pensją wójta Mirosława Cichorza podczas sesji Rady Gminy Mszana Dolna. Choć skarbnik publicznie pytała radnych, “czy nie jest im wstyd”, ci pozostali nieugięci i przyznali włodarzowi najniższą możliwą wypłatę, bo zdaniem większości „dużo gada, a mało robi”.

W poniedziałek (23 marca) radni gminy Mszana Dolna zajęli się projektem uchwały dotyczącym wynagrodzenia wójta. Choć punkt obrad wynikał z konieczności dostosowania stawek do rozporządzenia Rady Ministrów z lutego 2026 roku, stał się on pretekstem do otwartej wojny na słowa między radnymi a skarbnikiem gminy.

„Zła współpraca” argumentem za minimum

Wiceprzewodnicząca Agnieszka Zawadzka od początku postawiła sprawę jasno: wójt ma zarabiać tyle, ile wynosi ustawowe minimum. Zaproponowała 9 024 zł wynagrodzenia zasadniczego oraz 3 008 zł dodatku funkcyjnego.

Wójt nie współpracuje z radą, sytuacja nie ulega poprawie. Powiedziałabym nawet, że się zaostrza i ta współpraca jest jeszcze gorsza niż była. Tak więc nic nie zmieniło się w stosunku do tego, kiedy podejmowaliśmy uchwałę – argumentowała Agnieszka Zawadzka.

Na te słowa ostro zareagowała skarbnik gminy Monika Marszalik, która w emocjonalnym wystąpieniu stanęła w obronie wójta, uderzając w radnych. 

Zastanawiam się, czy nie wstyd jest państwu proponować najniższe możliwe wynagrodzenie dla pana wójta, zbliżone, powiedzmy, do wynagrodzenia kierownika jednostki organizacyjnej, gdzie odpowiedzialność za te wszystkie jednostki, za funkcjonowanie całej gminy jest wielka? – pytała Monika Marszalik. - Człowiek w ten sposób zaangażowany, naprawdę, niejednokrotnie poświęcając swój prywatny czas na odpoczynek, na rodzinę, pracuje. Pokazał, że można chcieć więcej dla rozwoju tej gminy. Macie oczywiście takie prawo. Ustawodawca dał takie prawo, całe szczęście, że dał widełki. Uważam, że w ten prymitywny sposób chcecie tego człowieka zatrzymać. No nie uda się wam to - dodała urzędniczka.

Wystąpienie skarbnik było przerywane przez radnego Rafała Kubowicza, co doprowadziło do spięcia Joanny Barnowskiej z przewodniczącym Janem Chorągwickim. 

Wie pan co? Po takim zachowaniu skandalicznym radnego pan nie zareagował, powinien być wniosek o pana odwołanie – zwróciła się Barnowska do przewodniczącego. 

Ten odpowiedział krótko: “Niech pani złoży taki wniosek”. 

„Szara myszka w butach zastępcy”

Prawdziwa lawina oskarżeń ruszyła, gdy głos zabrał Rafał Kubowicz, zwracając się do skarbnik gminy. 

Pani się zmieniła, to trzeba powiedzieć, że w poprzedniej kadencji była pani taką szarą myszką, że tak powiem, a teraz odżyła pani. Ja się nie boję tych słów. Odżyła pani po prostu i pani teraz jest stawiana za wzór. Był zastępca wójta. Ciekawe dlaczego tego zastępcy nie ma, a pani weszła w jego, że tak powiem, buty – mówił Kubowicz.

Radny podważył też kompetencje wójta, wytykając mu liczne sprawy w sądach pracy i brak realnych sukcesów. 

Jakoś w poprzedniej kadencji nie widziałem, żeby pani się angażowała w jakieś rozmowy, żeby pani była tak rozmowna czy żeby zachwalała wójta Żabę i tak dalej. Nagle pani stwierdziła, że ten facet jest fantastyczny i on nie wiadomo co tutaj robi. On dużo gada. Tak to niestety wygląda. Dużo opowiada, robi relacje, żyje z mediów społecznościowych. Nie za to się nagradza wójta. Nagradza się go za pracę dla społeczeństwa. A jak to wygląda? Nie widzi pani tego? - pytał retorycznie Kubowicz. 

„Tanie chwyty” i „jarmark”

W obronie poziomu płac wójta stanęła Joanna Barnowska. 

Uważam, że takie “karanie polityczne” to nic innego jak pokazywanie niepotrzebnej siły. Właśnie przez to pokazujecie państwo, że jesteście mali. Oceniacie człowieka na podstawie tego, jak realizuje dyskusje z radnymi.Natomiast odpowiedzialnością wójta jest dużo większy zakres. Ten człowiek ma coraz więcej wymagań ze strony radnych. Pan Kubowicz wspomniał o spektakularnych osiągnięciach, ale przecież nic nie dzieje się w tydzień. Do tego potrzeba pracy i właśnie wójt działa, pracuje całym sobą - oceniła radna. 

Jak dodała, zastrzeżenia do pracy Mirosława Cichorza są zrozumiałe, bo “każdy ma swoje wady i zalety”, ale jednocześnie wytknęła radnym, że sami niedawno wnioskowali o podwyżki własnych diet. 

Państwo, co robicie jednocześnie? Adekwatnie zachowujecie się w stosunku do wójta? Nie, bo uważacie, że takie tanie chwyty będą najlepsze, żeby zaistnieć. Tak, zaistnieliście, ale swoją małostkowością – grzmiała.

Zastrzeżenia skierowała również przeciwko przewodniczącemu rady. 

Pan siedząc tu za 3500 zł, bo tyle pan pobiera, powinien prowadzić tę sesję tak, żeby ona była wzorowa. A pan się po prostu ostatnimi czasy do tego nie nadaje.

Jan Chorągwicki nie pozostał dłużny. 

Pani się zachowuje w tym momencie tak, jakby się pani na jarmarku spotkała - odciął się przewodniczący.

Po zakończeniu dyskusji radni przystąpili do głosowania. Za stawkami zaproponowanymi przez wiceprzewodniczącą Agnieszkę Zawadzką (łącznie 15 641,60 zł brutto) zagłosowało 9 radnych, 2 było przeciw, a 3 wstrzymało się od głosu. 

Komentarze (11)

Fabrykant
2026-03-24 07:33:13
3 2
Szanowny Panie Kubowicz. Proszę nie krytykować pani skarbnik. Z poprzednim wójtem nie wyjeżdżała na szkolenia i fora. Z tym jadąc na 2-3 dniowe szkolenie pani skarbnik się uczy od wójta. Wspólne śniadania później szkolenie cały dzień wspólne później kolacja i wspólny hotel . To można pewnych nawyków nabrać
Odpowiedz
now
2026-03-24 10:01:16
0 5
Toz to, moim zdaniem, skandal nad skandale zeby skarbnik podejmowal dyskusje z Radnymi na inne kwestie, niz budzet !
Odpowiedz
Manitou
2026-03-24 11:18:45
1 5
To jest kompletna głupota że radni decydują kto jaką pensję pobiera, to powinno być uregulowane ustawowo, a nie że jakiś Mietek z Zenkiem się dogadają bo nie lubią Wójta, i swoje chore kompleksy leczą w ten sposób, zamiast zająć się robotą na korzyść gminy! Powinny być widełki, jaka pensja Wójta takie diety radnych, najniższa tu i tu, i byłby spokój, radni wzięliby się do roboty dla dobra Gminy a nie leczyli kompleksy kosztem Wójta i to się dotyczy wszystkich gmin nie tylko tego przykładu patologii!!!
Odpowiedz
prawy
2026-03-24 11:38:28
0 4
Tytuł bardzo trafnie odzwierciedla sytuację pyskówki , jarmarki zamiast pracy na rzecz małej ojczyzny. A tak na serio radni proporcjonalnie sobie też powinni obniżyć diety będzie sprawiedliwie. Dopóki się nie dogadają z wójtem,może w końcu będzie współpraca
Odpowiedz
bulcyk
2026-03-24 14:16:30
0 3
Pani skarbnik dba o gminne jajka
Odpowiedz
bonnie
2026-03-24 15:43:10
0 3
Szanowna Pani Skarbnik, skoro wójtowi nie było wstyd zwalniać wieloletnich pracowników to czemu rada ma się wstydzić obniżając mu wynagrodzenie?
bulcyk
2026-03-24 15:58:52
0 1
....a przy okazji radna B nie wstydzi się wydawać odgłosy jak na porodówce zagłuszając wszystkich merytorycznym bełkotem.
bonnie
2026-03-24 17:08:19
0 0
Cała ostatnia sesja to był jeden wielki wiejski jazgot.
bulcyk
2026-03-24 22:31:42
1 0
Rumcajs ciągle spierdala z mszańskiego lasu...w końcu dopadnie go troll NIK.. Czekamy na dalszy ciąg bajki...my mieszkańcy miasta i gminy z kartonu...
Pokaż wiecej (2)
Odpowiedz
WujekSamoZło
2026-03-24 16:22:02
0 3
Myślę, że p. wójtowi nie dzieje się żadna krzywda, ponad 15 tyś zł brutto, to dalej b. godziwa zapłata. A ustawowadca właśnie po to przewidział takie widełki, aby rada miała możliwość motywowania wójta/burmistrza do lepszej współpracy. To nie wstyd ani małość tylko demokratyczny, legalny środek nacisku, który p.Wójta powinien zachęcic, żeby nieco łagodniej z radą postępować, chcieć się dogadywać, a nie traktować jak wroga. Tylko tak da rady sprawnie rządzić, inaczej nic konkretnego nie zrobi. Te inne sprawy jak mowy atakująco-jarmarczne pomijam przez listość.
Odpowiedz
Rocky6
2026-03-24 17:48:21
0 1
Całe to towarzystwo to cyrk na kółkach ale tym razem jedna radna przeszła samą siebie pokazem jarmarcznego krzyku, przekrzykiwaniem wszystkich i wygłaszaniem górnolotnych pustych przemówień. Beka na całą wieś:)))
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Pyskówka na sesji o pensję wójta. „Prymitywny sposób”, "tanie chwyty" i „jarmark” w radzie"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in