Recenzja: "festiwal pełen wrażeń"
- Tegoroczne wydarzenie, podobnie jak poprzednie, ustawiło wysoko poprzeczkę, będąc obfite w bogactwo dźwięków i wzruszeń. Zgodnie z nazwą festiwalu można było usłyszeć muzykę z pogranicza jazzu i folku, zarówno sięgającego do korzeni polskich, w tym beskidzkich, jak i korzeni tradycyjnej muzyki…indyjskiej. W koncertach brali udział muzycy znani z jazzowej sceny muzycznej, tacy jak Michał Barański ze swoim kwartetem czy Dominik Wania. Zaprezentował się również duet Surreal Players, znany limanowskiej publiczności zespół związany z miastem, który na scenie pojawił się z Kayah - pisze Meloman, recenzując drugą edycję Beskid Jazz i Folk Festival, która odbyła się w Limanowskim Domu Kultury we wrześniu.
Niewątpliwie Beskid Jazz i Folk Festival jest wydarzeniem, które zasługuje na uwagę szerokiego grona miłośników muzyki różnego typu. Słuchacze poprzedniej edycji mają na pewno w pamięci występ współorganizatorów festiwalu – duetu Surreal Players – wraz z Mino Cienlu, światowej sławy perkusionistą, który w swojej karierze współpracował z wieloma znanymi muzykami. W tym roku wspomniany duet zaprosił do współpracę gwiazdę muzyki polskiej, znaną z doskonałego, głosu, którego barwa jest nie do podrobienia – Kayah. Pierwszego wieczoru, 22 września 2023, artyści pojawili się na scenie Limanowskiego Domu Kultury, żeby swoich słuchaczy uraczyć owocami wspólnej pracy.
Jako pierwszy utwór mogliśmy usłyszeć Jak liść z repertuaru artystki z towarzyszeniem duetu. W trakcie występu mogliśmy też usłyszeć inne jej piosenki, takie jak Pod tym samym niebem, Testosteron, Na językach czy Wiosna. We wszystkich nich artystka prezentowała się świetnie, utwierdzając wszystkich w przekonaniu, jak rewelacyjny jest jej głos. W śpiewie, najczęściej w refrenach, towarzyszyła jej druga wokalistka – Iwona Zasuwa – z którą stworzyła zgrany duet.
Na uwagę zasługuje tutaj duet Surreal Players. Tworzą go Krystian Jaworz, pochodzący z Limanowej pianista oraz Magda Pluta, wiolonczelistka. Mimo tego, że niektóre utwory z repertuaru Kayah są przeznaczone na szersze instrumentarium, muzycy sobie świetnie z nimi poradzili, pełniąc rolę całego bandu. Zaaranżowane, a zarazem improwizowane wstępy do piosenek Kayah obfitowały w różnobarwną kolorystykę. Magda Pluta w jednym z utworów posłużyła się looperem, dzięki czemu słuchacze mogli doświadczyć imitacji perkusji, przez co utwór Wiosna nabrał zupełnie nowej jakości. Wiolonczelistka swój instrument niejednokrotnie traktowała jak kontrabas, sama stawała się wręcz basistą. Pianista zaś wypełniał wszystko wyjątkowymi współbrzmieniami.
Kayah przyznała się, że to jest pierwszy ich wspólny występ, co spowodowało w niej trochę stresu. Największe obawy budziły w niej utwory ludowe, zaaranżowane przez duet, które wychodzą poza typowy obszar wykonywanej przez nią muzyki. Usłyszeć mogliśmy takie utwory jak Kukułecka, Dwanaście listecków oraz Jedną dolinecką, którego melodia i tekst pochodzą z repertuaru limanowskiego (możemy w tekście znaleźć słowa „Limanowiok śpiwa, Limanowiok młody”). Materiały źródłowe zostały wykorzystane przez Krystiana Jaworz, który modyfikował je wprowadzając do nich mnóstwo rozwiązań jazzowych, od współbrzmień po nieregularne metrum.
Wspominając o Krystianie Jaworzu, chciałbym zwrócić uwagę na utwór, który pojawił się na koncercie dwa razy (raz jako bis). Beskid to numer napisany specjalnie na tę okazję przez wspomnianego muzyka. Tekst opiewał piękno i niezwykłość Beskidu Wyspowego, w szczególności efekt, jaki przynoszą zalegające w dolinach mgły, sprawiając, że szczyty wyglądają jak wyspy. Ten obraz można było również usłyszeć w samej muzyce, gdyż linia melodyczna grana przez wiolonczelę wiła się pomiędzy harmoniami fortepianu jak owe mgły. Kayah przyznała się, że ten utwór bardzo ją wzrusza, myślę, że audytorium mogło podzielić to wzruszenie.
Drugi dzień festiwalu postawił już na bardziej instrumentalne rozwiązania. Pierwszy koncert wieczoru należał do Dominika Wani, pianisty. Ale nie był to występ jak każdy inny, ponieważ był to „koncert z prelekcją”. Instrumentalista przez około godzinę opowiadał, czym jest improwizacja, ale nie mówił o niej, jako o czymś czysto technicznym. Można było odnieść wrażenie, że jest to raczej proces psychologiczny, filozoficzny czy wręcz metafizyczny. Można było poczuć, że jest to przeżycie bardzo osobiste, wynikające po pierwsze z umiejętności, po drugie z własnych muzycznych doświadczeń.
Gdy Dominik Wania zasiadł do fortepianu, zaczęła się prawdziwa magia. Nigdy nie spodziewałem się, że zupełnie wolna improwizacja może zaprowadzić nas w takie wspaniałe muzyczne miejsca. Pianista pokazał, jak świetny jest technicznie, ale też jak sprawnie potrafi wpleść w swoją opowieść odniesienia do motywów znanych z Bacha, Sibeliusa, Debussy’ego. Jak rewelacyjnie potrafi bawić się barwą, fakturą. Był to rzecz jasna występ niepowtarzalny, więc było ogromnym zaszczytem móc słuchać czegoś tak pięknego.
Kolejny koncert, już bardziej ustrukturyzowany, należał do Michał Barański Quartet. Zespół wykonał materiał ze świetnego albumu pt. Masovian Mantra. Utwory z płyty prezentują niezwykłe połączenie jazzu, folkloru mazowieckiego i tradycyjnej muzyki prosto z Indii. Michał Barański, kontrabasista i lider zespołu, prezentując poszczególne utwory, pokrótce je omawiał. Mogliśmy się więc dowiedzieć, o jego przygodzie z indyjskimi rytmami, których uczył się on-line, o doświadczeniach z muzyką ludową, w której zaczął odnajdywać, czasami całkiem przypadkiem, rytmikę wprost z Azji. Również z tej bliższej, gdyż jeden z utworów, zatytułowany Itzak of Opoczno sięgał do korzeni muzyki żydowskiej. Nie bez znaczenia również jest fakt, że gitarzystą na koncercie był pochodzący z Izraela Shachar Elnatan Zderzały się w tej muzyce różne wpływy. Należy wspomnieć też o pianiście Michale Tokaju, który poza fortepianem, posłużył się również syntezatorem, co wprowadzało do tej muzyki niepowtarzalne brzmienia. Nie można zapomnieć o perkusiście Łukaszu Życie, a także trzeba wskazać na to, jak świetnie cały zespół ze sobą współpracował wykonując niełatwy przecież materiał.
Druga edycja festiwalu przyniosła wiele emocji i bardzo dużo profesjonalnie wykonanej muzyki. Wspaniałe jest to, że w Limanowej wydarzają się takie rzeczy, które zasługują na szeroką uwagę i uznanie. Serdecznie gratuluję Organizatorom tego wydarzenia i wypatruję na horyzoncie przyszłorocznego, trzeciego Beskid Jazz i Folk Festival. Wszystkim gorąco go polecam, bo stwarza on możliwość doświadczenia czegoś niezwykłego, zarówno dla osób lubujących się w muzyce jazzowej, folkowej, jak również dla wszystkich miłośników muzyki. Do zobaczenia za rok!
Meloman
Może Cię zaciekawić
1,5 promila i zderzenie na łuku drogi. Dwie osoby w szpitalu
Do zdarzenia doszło w sobotę (17 października) około godziny 21:45 w miejscowości Raba Niżna. Według wstępnych ustaleń policji 23-letni kiero...
Czytaj więcejPGE uruchamia projekt pozyskiwania z rynku projektów OZE, magazynów energii i infrastruktury sieciowej
https://www.gkpge.pl/grupa-pge...Grupa zaprasza deweloperów, inwestorów, fundusze i właścicieli projektów na każdym etapie rozwoju, od wcze...
Czytaj więcejPolicja: sytuacja w szkołach się ustabilizowała; nie zanotowano kolejnych zdarzeń
W całej Polsce nadal trwają działania policji, które mają zapewnić bezpieczeństwo dzieciom, młodzieży i wszystkim pracownikom placówek oświ...
Czytaj więcejBudżet Obywatelski Województwa Małopolskiego: zgłoś pomysł do 30 października.
- Budżet Obywatelski daje Małopolanom coś więcej niż możliwość zgłoszenia projektu – daje realną szansę, by ten pomysł zobaczyć pÃ...
Czytaj więcejSport
Trener Limanovii po meczu z Beskidem ma wiele znaków zapytania przed kolejnym pojedynkiem.
- Niestety passa zwycięstw zakończyła się, po meczu pozostaje duży niedosyt. W pierwszej połowie grę prowadziła drużyna Beskidu jednak m...
Czytaj więcejSłopnice: porażka i efektowne zwycięstwo w dwa dni
KS Bronowianka Kraków – Spektrum Karpol Słopnice 6:4 Adam Stachowiak – Dawid Kosmal 0:3 (6:11, 9:11, 15:17) Gracjan Kęsik – Dawid Kosmal...
Czytaj więcejLimanovia bez punktów w rywalizacji z Beskidem. Gospodarze mecz kończyli w dziesiątkę.
LIMANOVIA LIMANOWA – BESKID ANDRYCHÓW 1:2 (1:1) 1:0 P. Nowak 23 (karny), 1:1 Koim 25, 1:2 Surówka 57. W 52 minucie czerwoną kartkę otrzymał ...
Czytaj więcejPostępujące osłabienie Niedźwiedzia
Wczoraj Orkan Niedźwiedź przegrał na wyjeździe z Huraganem Waksmund (2:0). Była to piąta kolejna porażka drużyny z Niedźwiedzia.Pierwsza p...
Czytaj więcejPozostałe
Pisarka spotkała się z młodzieżą
W czwartek (15 października) w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Limanowej odbyło się spotkanie autorskie z Mariolą Lorek, pisarką pochodzącą z...
Czytaj więcejDotacje dla chórów i orkiestr. 158 tys. zł trafi na Limanowszczyznę
W piątek (9 października) w Miejskim Centrum Kultury w Nowym Targu wręczono promesy potwierdzające przyznanie dofinansowania z budżetu województ...
Czytaj więcejObrazy twórców z TPSP w Buzodromie
W czwartek (8 października) w Powiatowym Centrum Informacji Turystycznej w Limanowej odbył się wernisaż prac twórców związanych z nowosądeckim...
Czytaj więcejGorczański redyk
W sobotę (10 października) w gminie Niedźwiedź odbył się Gorczański Redyk Jesienny. Organizatorzy informują, że wydarzenie poświęcono góra...
Czytaj więcej-
1,5 promila i zderzenie na łuku drogi. Dwie osoby w szpitalu
-
PGE uruchamia projekt pozyskiwania z rynku projektów OZE, magazynów energii i infrastruktury sieciowej
-
Policja: sytuacja w szkołach się ustabilizowała; nie zanotowano kolejnych zdarzeń
- Budżet Obywatelski Województwa Małopolskiego: zgłoś pomysł do 30 października.
- Ogłoszenie o sprzedaży



Komentarze (1)