14°   dziś 9°   jutro
Niedziela, 25 października Daria, Wilhelmina, Wilhelm, Inga, Bonifacy, Maurycy, Sambor

Rodzina na… miejskim

Opublikowano 
3 1743

Limanowa. W obecnej kadencji samorządu Alicja i Ryszard Wąsowiczowie objęli kierownicze stanowiska w strukturach miasta Limanowa. Ona - od lat znająca burmistrz Jolantę Juszkiewicz - została najpierw kierowniczką wydziału w magistracie, a następnie dyrektorką nowo utworzonego Miejskiego Centrum Usług Wspólnych. On - dzień po stracie pracy w Nowym Sączu - objął bez publicznego naboru nieistniejące dotąd stanowisko dyrektora operacyjnego w miejskiej spółce MZGKiM. Wcześniej oboje pracowali w strukturach samorządu powiatu nowosądeckiego, gdzie w szkole kierowanej przez Alicję Wąsowicz zatrudniona była również ich córka.

O czym piszemy? W skrócie:

  • Ujawniamy kulisy zatrudnienia Ryszarda Wąsowicza, dla którego w MZGKiM utworzono nowe stanowisko dyrektora operacyjnego. Nastąpiło to bez jakiegokolwiek naboru, a z dokumentów spółki i odpowiedzi magistratu wynika, że plany zatrudnienia dodatkowego dyrektora były wcześniej omawiane z burmistrz Limanowej Jolantą Juszkiewicz.
  • Żona Ryszarda, Alicja Wąsowicz została wcześniej zatrudniona jako szefowa wydziału oświaty w limanowskim magistracie. Nastąpiło to tuż po przejęciu władzy przez nową burmistrz. Obie kobiety prywatnie łączy wieloletnia znajomość, w przeszłości były najbliższymi sąsiadkami.  

Nowe stanowisko w MZGKiM

1 lipca 2026 roku w strukturze Miejskiego Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Limanowej utworzono nowe stanowisko kierownicze – dyrektor operacyjny. O powody tej decyzji, zakres obowiązków nowego dyrektora oraz okoliczności obsadzenia stanowiska zapytaliśmy prezesa MZGKiM. 

Jak przekazał prezes Henryk Kapera, dyrektor operacyjny MZGKiM odpowiada za bieżący nadzór organizacyjny, operacyjny i koordynacyjny nad trzema komórkami organizacyjnymi: zakładem oczyszczania miasta, zakładem transportowo-drogowym oraz zakładem pogrzebowym. 

W zakresie obowiązków znalazły się ponadto zadania związane z zarządzaniem kryzysowym, ochroną ludności, obroną cywilną, bezpieczeństwem infrastruktury spółki i ciągłością świadczenia usług komunalnych. Jak wynika z odpowiedzi MZGKiM, mają one charakter “przygotowawczy, koordynacyjny i informacyjny”. Mimo kierowniczego charakteru stanowiska, dyrektor operacyjny nie otrzymał upoważnienia do samodzielnego reprezentowania spółki w sprawach majątkowych i finansowych.

Zobacz również:

Dlaczego zdecydowano się na utworzenie dodatkowego stanowiska kierowniczego? O wyjaśnienie tej kwestii również zwróciliśmy się do prezesa, w odrębnym zapytaniu prasowym. 

Stanowisko dyrektora operacyjnego zostało utworzone z przyczyn organizacyjnych, w związku z poszerzaniem się zakresu działalności spółki, w tym również wzmocnienia działań związanych z ciągłością świadczenia usług, bezpieczeństwem infrastruktury oraz reagowaniem na sytuacje awaryjne, kryzysowe i nadzwyczajne, w tym w obszarze współpracy z właściwymi służbami, organami administracji publicznej oraz strukturami zarządzania kryzysowego, ochrony ludności i obrony cywilnej – odpowiedział prezes Henryk Kapera.

Umowę o pracę zawarto na czas nieokreślony. Spółka nie podała jednak wysokości miesięcznego wynagrodzenia zasadniczego, o które pytaliśmy we wniosku o udostępnienie informacji publicznej. Prezes ograniczył się do wskazania, że wynagrodzenie ustalono “zgodnie z regulaminem wynagradzania oraz indywidualnymi warunkami zatrudnienia pracownika”.

Dyrektor bez konkursu

Stanowisko dyrektora operacyjnego MZGKiM objął Ryszard Wąsowicz. Według naszych ustaleń, jest to emerytowany funkcjonariusz policji, przez ostatnie lata związany ze Starostwem Powiatowym w Nowym Sączu. Od 2008 roku pracował w tamtejszym samorządzie, a od 2012 roku pełnił funkcję kierownika Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego. 

Pracę w nowosądeckim starostwie zakończył 30 czerwca, a już następnego dnia, 1 lipca, rozpoczął zatrudnienie w MZGKiM w Limanowej, obejmując nowe stanowisko dyrektora operacyjnego.

Umowa o pracę została rozwiązana z dniem 30 czerwca br. na podstawie wypowiedzenia przez pracodawcę. W związku z zakończeniem zatrudnienia wypłacone zostało odszkodowanie w wysokości 30 300 zł - dowiadujemy się od starosty nowosądeckiego Tadeusza Zaremby. 

Odpowiadając na nasze pytania, urząd nie znalazł informacji o okolicznościach zatrudnienia Ryszarda Wąsowicza w 2008 roku.

Urząd nie dysponuje informacją o przeprowadzonym naborze (w ramach konkursu). Umowę o pracę podpisał w imieniu Starostwa Powiatowego w Nowym Sączu ówczesny starosta nowosądecki Jan Golonka - czytamy w wiadomości. 

Do Starostwa Powiatowego w Nowym Sączu wysłaliśmy kolejne zapytania dotyczące okoliczności rozwiązania stosunku pracy z Ryszardem Wąsowiczem - obejmujące m.in. powody wypowiedzenia oraz podstawę wypłacenia odszkodowania. W chwili publikacji nadal oczekujemy na odpowiedź.

Jednocześnie o procedurę zatrudnienia nowego dyrektora zapytaliśmy prezesa MZGKiM Henryka Kaperę. W ramach wniosku o udostępnienie informacji publicznej zwróciliśmy się m.in. o wskazanie, czy przeprowadzono konkurs lub nabór, jakie wymagania stawiano kandydatom oraz na jakiej podstawie nawiązano stosunek pracy.

Z odpowiedzi spółki wynika, że stanowisko obsadzono bez publicznego naboru i bez postępowania konkursowego, a MZGKiM nigdzie nie publikował ogłoszenia o możliwości ubiegania się o zatrudnienie. Utworzono kierowniczy etat i zatrudniono na nim Ryszarda Wąsowicza. 

Stanowisko zostało obsadzone w ramach decyzji organizacyjno-kadrowej pracodawcy. Spółka nie prowadziła publicznego naboru ani postępowania konkursowego na stanowisko dyrektora operacyjnego. Przepisy prawa powszechnie obowiązującego oraz regulacje wewnętrzne spółki nie przewidują obowiązku przeprowadzenia publicznego naboru lub konkursu na tego rodzaju stanowisko pracownicze w spółce prawa handlowego. W związku z tym nie było publikowane ogłoszenie o naborze, a spółka nie posiada ogłoszenia ani linku do takiego ogłoszenia - odpowiada Henryk Kapera.

Brak obowiązku przeprowadzenia konkursu nie wyjaśnia jednak, w jakich okolicznościach wybrano właśnie Ryszarda Wąsowicza. Nie wiadomo zatem, kto zaproponował jego kandydaturę, kiedy zapadła decyzja o zatrudnieniu tej konkretnej osoby ani czy rozważano innych kandydatów. 

Rada nadzorcza pyta o koszty. W protokole mowa o 150–200 tys. zł

O planach utworzenia nowego stanowiska kierowniczego w MZGKiM rozmawiano podczas posiedzenia rady nadzorczej spółki 15 maja 2026 roku, a więc półtora miesiąca przed rozpoczęciem pracy przez dyrektora operacyjnego. Dowiadujemy się o tym z fragmentu protokołu tego posiedzenia. W dokumencie znalazła się również zapowiedź rozmów z burmistrz Limanowej Jolantą Juszkiewicz, dotyczących szczegółów utworzenia nowej funkcji.

Od dnia 1 lipca br. planowane jest zatrudnienie w spółce nowego pracownika w randze dyrektora podległego bezpośrednio prezesowi zarządu. Szczegóły dotyczące utworzenia nowego stanowiska mają omówione z panią burmistrz w miesiącu czerwcu br. – zapisano w protokole.

Podczas tego samego posiedzenia członkowie rady nadzorczej poruszyli kwestię sytuacji finansowej MZGKiM i dodatkowych kosztów związanych z zatrudnieniem osoby na nowym stanowisku kierowniczym.

W ramach dyskusji i wolnych wniosków pan przewodniczący Piotr Potaczek wyraził obawy co do spodziewanego zmniejszenia zamówień dla spółki od miasta Limanowa i możliwych problemów z osiągnięciem oczekiwanych przychodów w 2027 r. W tym kontekście wyraził zaniepokojenie planowanym wzrostem kosztów bieżących, które wynikną w związku z zatrudnieniem osoby na stanowisku dyrektora lub członka zarządu spółki, zwłaszcza w kontekście zaistniałych obecnie problemów dotyczących cen oleju napędowego – czytamy w dokumencie. - W odniesieniu do ewentualnego wzrostu kosztów ogólnych pan Krzysztof Smaga zwrócił się do pana Macieja Kluczki z zapytaniem, czy tego rodzaju dodatkowy koszt na poziomie 150 000 - 200 000 zł będzie powodował konieczność aktualizacji biznesplanu, gdyż taka kwota będzie miała znaczny negatywny wpływ na planowaną wysokość zysku w kolejnych latach. Pan Maciej Kluczko stwierdził, że wzrost kosztów bieżących spółki na tym poziomie będzie wymagał takiej aktualizacji biznesplanu.

Dotarcie do zapisów posiedzenia rady nadzorczej wymagało dodatkowej korespondencji z MZGKiM, bo pczątkowo spółka nie udostępniła nam dokumentów, wskazując, że zawierają one zarówno informacje publiczne, jak i treści niemające takiego charakteru.

Po doprecyzowaniu wniosku i ograniczeniu go do zapisów dotyczących planowanego zatrudnienia nowej osoby na stanowisku kierowniczym, spółka przekazała nam jedynie wyciąg z protokołu posiedzenia rady nadzorczej z 15 maja 2026 roku.

O okoliczności utworzenia stanowiska dyrektora operacyjnego zapytaliśmy również Polski Fundusz Rozwoju. PFR Fundusz Inwestycji Samorządowych FIZAN jest mniejszościowym udziałowcem MZGKiM.

PFR (...) nie był informowany o utworzeniu ani obsadzeniu stanowiska dyrektora operacyjnego i nie posiada wiedzy na temat okoliczności podjęcia tej decyzji. Kwestia ta nie była również przedmiotem dyskusji ani uzgodnień pomiędzy wspólnikami spółki – przekazało biuro prasowe funduszu.

Kontrowersje wśród pracowników

Okoliczności zatrudnienia Ryszarda Wąsowicza budzą zastrzeżenia wśród osób związanych z MZGKiM. W rozmowach z nami obecni i byli pracownicy spółki, zastrzegając anonimowość, przedstawiają inną wersję wydarzeń niż ta, którą w oficjalnej korespondencji zaprezentował prezes Henryk Kapera. Według naszych rozmówców decyzja o zatrudnieniu nowego dyrektora miała związek z burmistrz Limanowej Jolantą Juszkiewicz.

Po pierwsze: nie został przyjęty przez firmę, lecz został zatrudniony przez samą panią burmistrz. Po drugie: został przyjęty na stanowisko, którego nigdy nie było. Po trzecie: stanowisko zostało utworzone dla niego dzięki relacjom pani burmistrz oraz jego żony z którą znają się i przyjaźnią od lat – mówi były pracownik MZGKiM.

Twierdzi również, że prezes spółki nie miał wpływu na tę decyzję.

Po prostu został postawiony przed faktem dokonanym – utrzymuje.

Podobną relację przedstawia inna osoba związana ze spółką. Według niej, wśród pracowników jeszcze przed zatrudnieniem Ryszarda Wąsowicza mówiono o udziale burmistrz Jolanty Juszkiewicz w tej decyzji.

W zakładzie tajemnicą poliszynela jest, że zatrudnienie tego pana było «życzeniem» pani burmistrz. Mówiło się o tym jawnie. Nie było żadnego uzasadnienia dla utworzenia takiego stanowiska, bo nawet teraz wszystkimi sprawami, tak samo jak przez ostatnie lata, zajmuje się prezes Kapera – mówi nasz rozmówca.

Burmistrz i prezes odpowiadają na pytania

Henryka Kaperę zapytaliśmy więc wprost: czy utworzenie stanowiska wynikało z polecenia, sugestii, decyzji lub innego rodzaju działania burmistrz Jolanty Juszkiewicz? Prezes jednak kategorycznie zaprzeczył, aby utworzenie nowej funkcji nastąpiło na polecenie z limanowskiego magistratu.

Utworzenie stanowiska nie nastąpiło na podstawie polecenia ani decyzji Burmistrza Miasta Limanowa. Była to decyzja organizacyjno-kadrowa pracodawcy, mieszcząca się w kompetencjach zarządu spółki – poinformował Henryk Kapera.

Istotne w tym kontekście są również wyjaśnienia burmistrz Jolanty Juszkiewicz, która potwierdziła, że temat dodatkowego stanowiska kierowniczego w MZGKiM był przedmiotem jej rozmów z prezesem spółki, ale na długo przed formalnym utworzeniem stanowiska. Jak bowiem poinformowała Jolanta Juszkiewicz, plany były omawiane „nie później niż w połowie 2025 roku z uwagi na brak wiceprezesa oraz wymogi bezpieczeństwa”.

Burmistrz wskazała, że potrzeba utworzenia dodatkowego stanowiska wynikała ze zgłaszanej konieczności wzmocnienia kadry zarządzającej spółki oraz dostosowania jej organizacji do wymogów bezpieczeństwa w zakresie ochrony ludności i obrony cywilnej.

W drugim pytaniu skierowanym do burmistrz chcieliśmy ustalić, czy posiada ona wiedzę o ewentualnych powiązaniach, w tym powiązaniach rodzinnych, między osobą zatrudnioną na nowym stanowisku dyrektora operacyjnego a pracownikami Urzędu Miasta Limanowa zajmującymi stanowiska kierownicze.

Nie posiadam wiedzy na temat ewentualnych powiązań rodzinnych lub innych między osobą zatrudnioną na ww. stanowisku a pracownikami Urzędu Miasta Limanowa na stanowiskach kierowniczych - stwierdziła Jolanta Juszkiewicz. 

Nasze trzecie pytanie dotyczyło ewentualnego konfliktu interesów. Zapytaliśmy, czy w ocenie burmistrz sytuacja występowania takich powiązań rodzi takie ryzyko i czy podjęto działania zmierzające do jego wyeliminowania lub ujawnienia.

W związku z treścią udzielonej odpowiedzi na pkt 2, odpowiedź na pkt 3 jest bezprzedmiotowa – uznała burmistrz.

Choć do tej pory nie było to przyjętą praktyką, Urząd Miasta Limanowa zdecydował o upublicznieniu pytań skierowanych przez portal wraz z treścią odpowiedzi udzielonej przez burmistrz. Magistrat opublikował je tego samego dnia, w którym odpowiedź została przesłana redakcji, więc nastąpiło to przed ukazaniem się artykułu, na potrzeby którego przygotowaliśmy zapytanie prasowe.

W związku ze skierowanym do UM Limanowa zapytaniem (...) w sprawie polityki kadrowej prowadzonej przez prezesa MZGKiM Sp. z o.o., w celu uniknięcia ewentualnego wprowadzenia w błąd opinii publicznej, publikujemy treść zapytania oraz udzieloną odpowiedź - przekazał samorząd.

Kariera w limanowskim magistracie

Tymczasem Ryszard Wąsowicz, zatrudniony od 1 lipca na stanowisku dyrektora operacyjnego MZGKiM, prywatnie jest mężem Alicji Wąsowicz, która od 1 stycznia 2025 roku kieruje Miejskim Centrum Usług Wspólnych w Limanowej. Wcześniej była kierowniczką wydziału odpowiedzialnego za oświatę i sprawy społeczne w Urzędzie Miasta Limanowa.

Jej zatrudnienie w limanowskim magistracie zbiegło się z początkiem obecnej kadencji samorządu. W maju 2024 roku urząd burmistrza objęła Jolanta Juszkiewicz, a już w czerwcu Alicja Wąsowicz została wybrana w postępowaniu konkursowym na stanowisko kierownika Wydziału Oświaty, Kultury, Sportu i Spraw Społecznych. W limanowskim magistracie zastąpiła Halinę Waktor, wieloletnią kierowniczkę miejskiej oświaty, która odchodziła na emeryturę. 

Na tym stanowisku Alicja Wąsowicz pracowała jednak zaledwie kilka miesięcy. Jesienią 2024 roku, na wniosek burmistrz Jolanty Juszkiewicz, Rada Miasta Limanowa podjęła uchwałę o utworzeniu nowej jednostki organizacyjnej – Miejskiego Centrum Usług Wspólnych, która miała przejąć zadania związane z obsługą finansowo-księgową oraz kadrowo-płacową miejskich szkół, przedszkoli i żłobków, a także innych jednostek, takich jak MOPS, CUMO, ŚDS czy placówki Senior+. 

Pod koniec grudnia burmistrz zmieniła strukturę organizacyjną magistratu, likwidując dotychczasowy wydział oświaty. Od 1 stycznia 2025 roku rozpoczęło działalność MCUW, a jego dyrektorką została Alicja Wąsowicz. W komunikacie Urząd Miasta Limanowa poinformował jedynie, że „stanowisko dyrektora MCUW objęła Alicja Wąsowicz”. W przeciwieństwie do wcześniejszego zatrudnienia, w dostępnych materiałach BIP nie odnaleźliśmy ogłoszenia o konkursie na dyrektora nowo utworzonej jednostki.

Samo Centrum, choć mieści się w budynku Urzędu Miasta Limanowa przy ul. Jana Pawła II, formalnie jest odrębną jednostką organizacyjną miasta, a nie wydziałem magistratu. Rozróżnienie to ma znaczenie w odniesieniu do treści odpowiedzi udzielonej przez burmistrz o możliwy konflikt interesów. 

Związki Alicji Wąsowicz z Jolantą Juszkiewicz nie ograniczają się jednak do relacji zawodowych. Obie kobiety znają się od lat. Ich znajomość wynika m.in. z zamieszkiwania w przeszłości w najbliższym sąsiedztwie - a dokładniej, w tym samym bloku. 

Niemal od początku kadencji Alicja Wąsowicz towarzyszy Jolancie Juszkiewicz przy różnych oficjalnych okazjach, nie tylko wprost związanych z oświatą. Wraz z burmistrz pojechała m.in. w miejskiej delegacji do partnerskiego miasta Wathlingen w Niemczech. 

Rodzina na swoim…

Zanim Alicja Wąsowicz rozpoczęła pracę w limanowskim magistracie, przez wiele lat była związana z oświatą w powiecie nowosądeckim - przez 12 lat kierowała Zespołem Szkół im. Władysława Orkana w Marcinkowicach. 

Pracę jako dyrektorka rozpoczęła w roku szkolnym 2007/2008. Akt powierzenia stanowiska podpisał ówczesny starosta nowosądecki Jan Golonka. Rok później ten sam starosta podpisał umowę o pracę z mężem dyrektorki szkoły - Ryszardem Wąsowiczem, który został p.o. zastępcy dyrektora Powiatowego Centrum Bezpieczeństwa i Ratownictwa.  

W okresie, gdy Alicja Wąsowicz była dyrektorką szkoły w Marcinkowicach, zatrudnienie w tej samej placówce znalazła jej córka. Została nauczycielką języka polskiego, posiadając wówczas wykształcenie wyższe na poziomie licencjackim. Alicja Wąsowicz jako dyrektorka szkoły była jednocześnie przełożoną własnej córki. Co więcej, po roku pracy młoda nauczycielka otrzymała od matki nagrodę dyrektora szkoły za osiągnięcia dydaktyczne. Sprawa zatrudnienia córki i przyznania jej nagrody była wówczas opisywana przez sądeckie media.

W 2019 roku Alicja Wąsowicz zakończyła pracę w Marcinkowicach i została kierowniczką referatu oświaty, kultury i sportu w Urzędzie Gminy Grybów. Do kierowania szkołą wróciła w 2021 roku - znowu objęła stanowisko w placówce prowadzonej przez powiat nowosądecki, tym razem był to Zespół Szkół im. św. Kingi w Łącku. 21 czerwca 2024 roku - ostatniego dnia roku szkolnego - społeczność szkoły pożegnała odchodzącą ze stanowiska dyrektor Alicję Wąsowicz, która dokładnie sześć dni później dowiedziała się, że zacznie pracę w Limanowej.

Komentarze (3)

wszyscywon
2026-10-25 05:42:42
0 1
Zawsze tak było. Niestety....
Odpowiedz
Południe3344
2026-10-25 06:18:51
0 0
W każdej gminie pracuje jedna wielka e
Odpowiedz
CieńUrzędu
2026-10-25 06:58:14
0 1
Limanowska telenowela pt. „Rodzina na swoim” trwa w najlepsze! Pan odchodzi z Nowego Sącza z odszkodowaniem, a już na drugi dzień – czysty przypadek – powstaje dla niego cieplutki etat dyrektora w MZGKiM za 150-200 tys. zł rocznie z naszych podatków. Bez konkursu, bez naboru, za to po sąsiedzku i w pełnej harmonii. Przecież ochrona ludności i „obrona cywilna” w spółce komunalnej nie mogły czekać!
Dyrektorów przybywa, a Mieszkańcy wreszcie przecierają oczy ze zdumienia. Ferment wybił już tak daleko poza skalę, że samo referendum to za mało – tu potrzebne są stanowcze porządki w całym układzie, z prezesem MZGKiM włącznie. Panu Gorczowskiemu fermentorowi i całej tej „spółdzielni” przypominam - Limanowa to nasze miasto i nasze pieniądze, a nie prywatny folwark do rozdawania stołków znajomym. Frekwencja przy urnach musi wynieść 100%! Nie dajmy sprzedać miasta!
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Rodzina na… miejskim"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in