21°   dziś 19°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Rozmowy z wiceministrem o przyszłości “Bekówki”

Opublikowano  Zaktualizowano 
2 4635

Limanowa. We wtorek (29 sierpnia) burmistrz Limanowej Władysław Bieda spotkał się z wiceministrem spraw zagranicznych i jednocześnie sądeckim posłem PiS Arkadiuszem Mularczykiem na rozmowach w sprawie zagospodarowania “Bekówki”.

Jak już informowaliśmy, w budynku zlokalizowanym przy ul. Słonecznej miasto planuje stworzenie muzeum rodziny Becków, poświęcone m.in. postaci Józefa Becka juniora - ostatniego ministra spraw zagranicznych II RP. 

Parlamentarzysta poinformował w mediach społecznościowych, że była to “dobra rozmowa o przyszłości i zagospodarowaniu domu ministra Józefa Becka w Limanowej”. 

Spotkałem się z burmistrzem Limanowej Władysławem Biedą, by omówić dalsze losy domu oraz upamiętnić osobę i dziedzictwo Józefa Becka. Dostrzegamy duży potencjał historyczny tego miejsca. Jestem przekonany, że nasze wspólne wysiłki z pewnością przełożą się w przyszłości na podniesienie atrakcyjności miejsca i przybliżą młodemu pokoleniu wybitną postać ministra spraw zagranicznych i jego wkład w rozwój polskiej myśli dyplomatycznej - napisał Arkadiusz Mularczyk na Facebooku. 

Niedawno podaliśmy, że miasto ma już projekt modernizacji budynku, gdzie samorząd zamierza utworzyć muzeum poświęcone związkom Limanowej z Beckami - rodziną ostatniego ministra spraw zagranicznych II RP Józefa Becka. Zanim jednak powstanie muzeum, miasto musi zapewnić zamienne lokale dotychczasowym mieszkańcom “Beckówki” - romskim rodzinom.

Dom przy ul. Słonecznej 1 w Limanowej od lat nazywany jest „Bekówką”. Wszystko przez to, że ponad 100 lat temu należał do rodziny Becków. Kilkadziesiąt lat temu ówczesne władze miasta zdecydowały, że rodzinny dom ministra zostanie zaadoptowany jako mieszkania socjalne i ten stan trwa do dziś.

Józef Alojzy Beck (używał również spolszczonego nazwiska Bek) przyjechał do Limanowej pod koniec XIX wieku. Był poważanym prawnikiem w Warszawie, który za działalność w tajnych organizacjach niepodległościowych otrzymał karę więzienia. Chcąc jej uniknąć, wyjechał do Galicji, gdzie represje były mniejsze. Na miejsce swojego pobytu wybrał Limanową. W 1899 roku został sekretarzem Rady Powiatowej. Rok później, wraz z małżonką Bronisławą, założył powiatowe koło Towarzystwa Szkół Ludowych, które uruchomiło 11 bibliotek (jedną z nich jest obecna Biblioteka Miejska w Limanowej). Propagował nowoczesne formy gospodarowania, organizował Kółka Rolnicze, kursy oświatowe, odczyty, uroczystości patriotyczne, dzięki czemu nie do przecenienia są jego zasługi dla Limanowszczyzny. Ze źródeł wynika, że Józef Bek był dobrym znajomym Władysława Orkana, który często bywał w jego domu przy dzisiejszej ul. Słonecznej. Po dwudziestu latach pobytu w Limanowej, wraz z rodziną powrócił do Warszawy. W latach 1919-1920 był wiceministrem spraw wewnętrznych. Publikował prace na temat samorządu terytorialnego i piastował stanowisko prezesa Związku Powiatów RP, był także członkiem Trybunału Stanu.

Józef Beck junior urodził się jeszcze w czasie pobytu rodziny w Warszawie w 1894 roku. Jednak dzieciństwo i wczesną młodość spędził w Limanowej. Na temat codziennego życia przyszłego ministra w Limanowej niewiele wiadomo. Interesującą wzmiankę podaje jednak historyk Olgierd Terlecki. Jest autorem monografii pt. "Pułkownik Beck". W książce o latach młodzieńczych ministra jest zaledwie parę krótkich wzmianek. Jeden z fragmentów do pobytu Józefa Becka w Limanowej: "W czasie jednego z wakacyjnych pobytów skonstruował w Limanowej szybowiec, korzystając z pomocy zaprzyjaźnionego stolarczyka, wystartował, skaptował, zwichnął nogę i dostał ciężkie baty od taty.".

Na ostatnie wakacje do stolicy Beskidu Wyspowego Józef Beck junior przyjechał w 1914 roku. Tutaj zastał go wybuch pierwszej wojny światowej. Już w pierwszych dniach sierpnia dotarł do Krakowa, gdzie otrzymał przydział do artylerii, mimo że nie miał jeszcze odbytej służby wojskowej. 

W okresie międzywojennym należał do czołowych polityków w Polsce, jako bliski współpracownik Józefa Piłsudskiego. Ostatni minister spraw zagranicznych II Rzeczpospolitej prowadził negocjacje m.in. z Adolfem Hitlerem, odrzucając żądania Niemiec wobec Polski (przeciwstawił się przyłączeniu do Niemiec Gdańska i budowie eksterytorialnej autostrady przez polskie Pomorze do Prus Wschodnich). W momencie wybuchu wojny wyjechał z Polski i przedostał się do Rumunii, gdzie został internowany.

Józef Beck zmarł pod koniec II wojny światowej w Rumunii. W 1991 jego prochy sprowadzono do Polski i złożono na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.

(Fot.: Arkadiusz Mularczyk - Facebook)

Komentarze (2)

Wywrotowiec
2023-08-30 20:21:54
1 0
Jak można upamiętnić pamięć historyczną o Józefie Becku który był ewidetnym zdrajcą narodu polskiego. To już nawet zdrajca Piłsudski upominał tego kmiota żeby nie wchodził do wojny jako pierwszy, a ta nędzna kreatura i nałogowy alkoholik nawet tego nie posłuchała. Panie burmistrzu,
był Pan nauczycielem,więc bardzo proszę żeby Pan chociaż w stopniu podstawowym odrobił lekcję historii I nie promował nam tu zdrajców narodu polskiego.
ciekawy
2023-08-30 21:39:27
0 1
za to dla ciebie Romy to bohatyry?
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Rozmowy z wiceministrem o przyszłości “Bekówki”"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in