Sapka, huśter, fiźdrygoł...
Socha, wykopek, kwaśnica, miglans. To cztery z 250 słów i wyrażeń, które mieszkańcy powiatu limanowskiego podsunęli autorom elektronicznego słownika. Powstał w ramach projektu „Słowo daję”.
Miejska Biblioteka Publiczna w Limanowej opublikowała elektroniczny słownik słów i wyrażeń, które przez lata były częścią codziennego języka mieszkańców powiatu limanowskiego. Zbiór powstał w ramach projektu „Słowo daję”. Jak podaje biblioteka, mieszkańcy dzielili się słowami i wyrażeniami znanymi z rodzinnych domów i rozmów z poprzednimi pokoleniami. Znalazły się wśród nich wyrazy gwarowe, dawne oraz takie, które coraz rzadziej pojawiają się w codziennym użyciu.
Spośród nadesłanych propozycji komisja ekspercka wybrała 250 słów i wyrażeń, które zostały opracowane i opublikowane w formie słownika. Biblioteka przekazała, że zbiór ma być zapisem pamięci o języku, kulturze i codzienności mieszkańców powiatu.
Wstęp do słownika napisał dr Artur Czesak. Autor rozpoczyna go od podziękowań.
Zobacz również:
Trwają rozmowy operatorami o przyspieszeniu wysyłki alertów
Dzień Zdrowia Psychicznego po raz trzeci
Bóg zapłać. Tak od pokoleń odpowiada się na dar. Darem są zaś słowa, które napłynęły z różnych stron w ramach akcji „Słowo daję” – pisze Artur Czesak.
Dziękuje on wszystkim, którzy przesłali słowa oraz Miejskiej Bibliotece Publicznej w Limanowej, zwłaszcza dyrektor Joannie Michalik i Marii Trzupek, za inicjatywę, wykonanie i zaproszenie go do współpracy. W wyborze 250 haseł pomagał mu dr Łukasz Zapała, obecnie pracownik Instytutu Dziedzictwa Niematerialnego Ludów Karpackich w Ludźmierzu. Projekt objął patronatem Instytut Różnorodności Językowej Rzeczypospolitej.
Dr Artur Czesak pisze, że mowę ziemi limanowskiej poznaje od ponad dwudziestu lat, przede wszystkim jako juror Limanowskiej Słazy. Zbiór powstał dzięki internetowemu formularzowi i współpracy bibliotek z terenu powiatu.Brzmią w nim różne gwary: od Kasiny i Skrzydlnej po Stronie, od Kamienicy po Laskową i Ujanowice. Spotykają się w nim gwary lachowskie i góralskie kilku różnych grup i centrów mikroregionalnych.
Słownik ma formę popularnonaukową, dostosowaną do współczesnego odbiorcy – zaznacza autor wstępu.
Zgłoszenia dotyczą wielu tematów. Są wśród nich słowa opisujące teren (groń, paryja, uboc), dawne narzędzia i prace (socha, ostrew, młocka), kuchnię (kwaśnica, sapka, świoconina), rodzinę (stryk, ujek, swok), rośliny i grzyby (cyrnice, korcipka, kozie drystki) oraz obrzędy (wykopek, wewodziny). W słowniku znalazły się także określenia ludzkich charakterów, takie jak huśter, miglans i fiźdrygoł, oraz słownictwo związane z wierzeniami i domowym lecznictwem.
Artur Czesak zwraca uwagę, że część słów nadal funkcjonuje w mowie.
Nie jest to wyłącznie zapis przeszłości. Wiele z tych słów żyje nadal, także w mowie osób, które na co dzień nie posługują się gwarą – pisze.
Dodaje, że dawne, surowe określenia ludzi słabszych czy odmiennych pokazują, jak zmieniała się wrażliwość.
Zgłoszenia zostały omówione przez komisję, wybrane i opracowane. Przy części haseł znalazła się zwięzła definicja, przy innych cytat z gawędy, śpiewki lub wspomnień, a niektóre rozrosły się w krótkie artykuły o pochodzeniu wyrazu, jego brzmieniu i użyciu. W komentarzach przywołuje też słowa znane dziś młodzieży, od chillowania po zero waste.
Artur Czesak wymienia poprzedników, którym słownik wiele zawdzięcza. W pierwszej kolejności wskazuje Sebastiana Flizaka i Ludwika Mordarskiego, którzy opisali w swoich pracach wiele dawnych zwyczajów i obrzędów. Wspomina także dwoje językoznawców dialektologów, urodzonych w 1929 roku i zmarłych na początku 2026 roku. Prof. Józefa Kobylińska pochodziła ze Słomki, badała język Władysława Orkana i uczyła pokolenia studentów Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Krakowie, a Jerzy Reichan pracował w Instytucie Języka Polskiego PAN. W latach 1954, 1955 i 1960 odwiedzał powiat limanowski i w prawie dwudziestu miejscowościach, do których dojeżdżał rowerem, zbierał materiał do monografii małopolskich gwar jednonosówkowych. Autor wstępu wspomina też osoby przekazujące gwarę: Stanisława Kurka z Koniny, Marię Markiewiczową z Porąbki, Marię Franczak ze Starej Wsi i Stanisława Ptaszka z Pasierbca. Zachęca też czytelników do zapisywania słów, których w słowniku nie ma.
Jeśli komuś podczas lektury przypomną się słowa lub znaczenia, których w słowniku nie ma, zachęcam, by je spisał, a jeszcze lepiej nagrał, choćby na dyktafon w telefonie, wraz z opowieścią o tym, co oznaczają i skąd je zna – apeluje.
Jak pisze, nagranie zachowa również głos i melodię mowy. Autor deklaruje gotowość do dalszej współpracy z rodzinami, szkołami, bibliotekami, kołami gospodyń i zespołami regionalnymi.
Projekt „Słowo daję” – społeczna akcja dokumentowania zanikającego języka powiatu limanowskiego jest realizowany przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Limanowej dzięki dofinansowaniu uzyskanemu w ramach programu „Polszczyzna. Bogactwo różnorodności”, prowadzonego przez Instytut Różnorodności Językowej Rzeczypospolitej. Słownik zanikających słów z powiatu limanowskiego jest dostępny na stronie internetowej biblioteki w zakładce dla czytelników.
LINK: Słownik "Słowo daję".
Może Cię zaciekawić
Zobacz stację i przejście pod torami. Windy nie działają, jest ponad 80 schodów (ZDJĘCIA)
W tym tygodniu w Limanowej zlikwidowano dotychczasowe przejście dla pieszych przez tory kolejowe przy ul. Kolejowej. W jego miejsce uruchomiono przej...
Czytaj więcejKurs z przykrą niespodzianką. Turystka zdziwiona rachunkiem
Turystka przebywająca na wakacjach w Limanowej wraz z narzeczonym opisała sytuację, która spotkała ich po zejściu z Miejskiej Góry. Jak twierdz...
Czytaj więcej"Jenoty, wilki.." - zobacz nagranie z fotopułapki
Nadleśnictwo Limanowa poinformowało w mediach społecznościowych o jenocie, którego zarejestrowała fotopułapka. Leśnicy zaznaczają, że n...
Czytaj więcejWoda na zapas
W Podłopieniu trwa budowa zapasowego zbiornika wody surowej o pojemności 700 m³ wraz z infrastrukturą towarzyszącą. Nowy obiekt powstaje obok is...
Czytaj więcejSport
Justyna Kowalczyk-Tekieli oburzona publikacją nagrania śmiertelnego wypadku w Tatrach
W środę Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe poinformowało o śmierci młodej turystki, która spadła z rejonu Zawratu w kierunku Zmar...
Czytaj więcejSukcesy zawodników z Mszany Górnej i Zalesia
Uczestnicy rywalizowali techniką łyżwową ze startu wspólnego. W biegach wystartowali reprezentanci klubów z całej Polski. Zwycięstwo Łukas...
Czytaj więcejWojciech Urbański pojedzie na Euro 2027? Historyczna szansa dla ziemi limanowskiej
Biało-Czerwoni zapewnili sobie bezpośredni awans, mimo dotkliwej porażki 2:6 z Włochami w ostatnim spotkaniu eliminacji. Polacy zakończyli ryw...
Czytaj więcejPiłkarski weekend: od Klasy B do IV ligi
IV LIGA MAŁOPOLSKA: Unia Tarnów - Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska; 9 października; 19:00; Błękitni Modlnica - Dalin Myślenice; 10 paź...
Czytaj więcejPozostałe
Siedemdziesiąt lat nowosądeckich artystów
W czwartek (8 października) o godz. 17:00 w Powiatowym Centrum Informacji Turystycznej (PCIT) w Limanowej odbędzie się inauguracja wystawy prac czÅ...
Czytaj więcejFilmowe melodie w LDK
Koncert Muzyki Filmowej odbędzie się 18 października o godz. 17:00 w sali widowiskowej Limanowskiego Domu Kultury. Wystąpią na nim zespoły dziaÅ...
Czytaj więcejSiedmiu twórców i trzy dziedziny sztuki
W czwartek (24 września) w Miejskiej Galerii Sztuki w Limanowej odbył się wernisaż wystawy „Oni". Swoje prace zaprezentowali na niej limanowscy ...
Czytaj więcejDarmowe wejściówki na spektakl dla dzieci
Limanowski Dom Kultury i Teatr Figurki z Krakowa zapraszają dzieci i ich rodziny na spektakl „Opowieści dla Sofijki”. Przedstawienie odbędzie s...
Czytaj więcej






Komentarze (5)
nigdzie nie spotkałem takiej nazwy ...
nawiasem mówiąc dla mnie najsmaczniejszy grzyb i raczej nikt go nie zbiera ze strachu przed pomyłką z muchomorem zielonawym
Gołąbka ciepła leci do d**y jak wściekła"
Takie coś zasłyszałem w dzieciństwie.
maślak ciepły leci przez (nazwijmy to) człowieka jak wsciekły
Ojciec uwielbiał maślaki
w Lim raczej było ich mało