Śmiertelny incydent z niedźwiedziem to rzadkość; kluczowe są błędy ludzi i brak dystansu
Śmiertelny atak niedźwiedzia w Bieszczadach najprawdopodobniej mógł być wynikiem zaskoczenia zwierzęcia, obrony pokarmu lub młodych – ocenił dr hab. Zbigniew Jakubiec. Podkreślił, że takie zdarzenia należą do skrajnie rzadkich, a kluczową rolę odgrywa zachowanie człowieka.
Czwartkowa śmierć 58-letniej kobiety w okolicach Płonnej (gm. Bukowsko), którą objęło postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Sanoku, była – zdaniem eksperta – wynikiem splotu okoliczności, a nie typowego zachowania niedźwiedzia brunatnego.
Dr hab. Zbigniew Jakubiec, jeden z najbardziej doświadczonych badaczy tego gatunku w Polsce, wskazał na trzy najbardziej prawdopodobne scenariusze zdarzenia. Jak powiedział w rozmowie z PAP, mogło dojść do zaskoczenia zwierzęcia przez człowieka znajdującego się w bardzo bliskiej odległości, co wywołało instynktowną reakcję obronną. Drugą możliwością była obrona pokarmu, natomiast trzecią – ochrona młodych, szczególnie typowa dla okresu wiosennego.
Ekspert podkreślił, że niedźwiedzie w Polsce nie traktują ludzi jako ofiar i w normalnych warunkach unikają kontaktu, a przed ewentualnym atakiem wysyłają sygnały ostrzegawcze.
Zobacz również:
„Zamach stanu” i obawa o „rozlew krwi”. Włodarczyk mobilizuje na protest PiS
„Pułapka” w Limanowej już 20 października! Gwiazdorska obsada i kryminalna intryga, która trzyma w napięciu do ostatniej chwili!
Z dotychczasowych ustaleń wynika, że kobieta przebywała w lesie wraz z synem, zbierając poroże, jednak w pewnym momencie się rozdzielili. Jak zaznaczył Jakubiec, samotne poruszanie się w takim terenie zwiększa ryzyko niekontrolowanego spotkania ze zwierzęciem, natomiast poruszanie się w grupie znacząco zmniejsza prawdopodobieństwo ataku.
- Już obecność dwóch osób działa odstraszająco i zmniejsza ryzyko, bo zwierzęciu trudniej ocenić sytuację, a jednocześnie wzrasta szansa, że zostanie wcześniej zauważone lub usłyszane przez ludzi. Dodatkowo niedźwiedź, widząc więcej niż jednego człowieka, częściej rezygnuje z konfrontacji — wyjaśnił Jakubiec.
Przyznał, że w sytuacji bezpośredniego zagrożenia można użyć gazu pieprzowego, ale trzeba wiedzieć, jak go zastosować i pamiętać, że nie zawsze będzie on skuteczny. - Najważniejsze jest zapobieganie takim spotkaniom — zaznaczył.
Podkreślił również znaczenie zachowania dystansu, niewchodzenia w gęste zarośla bez widoczności oraz unikania miejsc, gdzie mogą znajdować się resztki pokarmu przyciągające zwierzęta.
Według Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie, w dniu zdarzenia panowały trudne warunki pogodowe, w tym silny wiatr, który mógł ograniczyć zmysły niedźwiedzia i sprzyjać sytuacji nagłego kontaktu.
Jakubiec zwrócił uwagę, że przypadki śmiertelnych ataków niedźwiedzi w Polsce należą do wyjątkowych i nie były odnotowywane od wielu lat. Dla porównania przywołał sytuację w Rumuni, gdzie – jak wskazał – skala konfliktów między ludźmi a niedźwiedziami jest znacznie większa.
— W niektórych miejscowościach niedźwiedzie regularnie pojawiają się, po kilkanaście sztuk, na ulicach, więc ludzie po zmroku nie wychodzą z domów — zrelacjonował.
Ekspert ocenił, że w Polsce dobrym przykładem skutecznego zarządzania relacjami człowiek–dzika przyroda jest Tatrzański Park Narodowy, gdzie od lat wdrażany jest kompleksowy program ochrony niedźwiedzia.
— Wszystkie schroniska i śmietniki są zabezpieczone ogrodzeniami elektrycznymi, a niedźwiedzie, które próbują podchodzić pod odpady, są skutecznie odstraszane, m.in. przy użyciu kul gumowych — wskazał. Dodał, że ważne jest, aby zwierzak już przy pierwszej próbie żerowania na śmieciach dostał „klapsa”, bo to go zniechęci do podejmowania kolejnych prób.
Jakubiec podkreślił znaczenie właściwej gospodarki odpadami i edukacji społecznej, wskazując, że brak tych elementów prowadzi do zjawiska synantropizacji, czyli przyzwyczajania się zwierząt do obecności człowieka.
Jednocześnie zwrócił uwagę na problem nieodpowiedzialnych zachowań ludzi. - Zdarzały się sytuacje, gdy turyści podchodzili bardzo blisko niedźwiedzia, by zrobić zdjęcie, a nawet prowadzili w jego stronę małe dzieci. Zwierzę nie rozumie takich zachowań, co może prowadzić do niebezpiecznych reakcji - podkreślił.
W jego ocenie sytuacja w Bieszczadach jest trudniejsza do opanowania, niż w Tatrach, ze względu na rozległość terenu, rozproszoną zabudowę oraz dużą mobilność niedźwiedzi, które mogą w ciągu jednej nocy pokonywać dystanse nawet 30-40 kilometrów.
Odnosząc się do szerszego kontekstu, ekspert zauważył, że rosnące konflikty z dzikimi zwierzętami, takimi jak dziki, bobry czy żubry, w dużej mierze wynikają z działalności człowieka.
- Na przykład masowe uprawy kukurydzy stworzyły idealne warunki dla dzików: dużo pożywienia i bezpieczne schronienie. Podobnie jest w przypadku bobrów – regulacja rzek odebrała im naturalne środowisko, więc wracają i próbują je odbudować - wyjaśnił.
Śledztwo w sprawie śmierci kobiety prowadzone jest pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci. Kluczowe dla ustalenia dokładnych okoliczności zdarzenia miały być wyniki sekcji zwłok oraz analiza zabezpieczonych śladów.
Mira Suchodolska (PAP)
Może Cię zaciekawić
1,5 promila i zderzenie na łuku drogi. Dwie osoby w szpitalu
Do zdarzenia doszło w sobotę (17 października) około godziny 21:45 w miejscowości Raba Niżna. Według wstępnych ustaleń policji 23-letni kiero...
Czytaj więcejPGE uruchamia projekt pozyskiwania z rynku projektów OZE, magazynów energii i infrastruktury sieciowej
https://www.gkpge.pl/grupa-pge...Grupa zaprasza deweloperów, inwestorów, fundusze i właścicieli projektów na każdym etapie rozwoju, od wcze...
Czytaj więcejPolicja: sytuacja w szkołach się ustabilizowała; nie zanotowano kolejnych zdarzeń
W całej Polsce nadal trwają działania policji, które mają zapewnić bezpieczeństwo dzieciom, młodzieży i wszystkim pracownikom placówek oświ...
Czytaj więcejBudżet Obywatelski Województwa Małopolskiego: zgłoś pomysł do 30 października.
- Budżet Obywatelski daje Małopolanom coś więcej niż możliwość zgłoszenia projektu – daje realną szansę, by ten pomysł zobaczyć pÃ...
Czytaj więcejSport
Trener Limanovii po meczu z Beskidem ma wiele znaków zapytania przed kolejnym pojedynkiem.
- Niestety passa zwycięstw zakończyła się, po meczu pozostaje duży niedosyt. W pierwszej połowie grę prowadziła drużyna Beskidu jednak m...
Czytaj więcejSłopnice: porażka i efektowne zwycięstwo w dwa dni
KS Bronowianka Kraków – Spektrum Karpol Słopnice 6:4 Adam Stachowiak – Dawid Kosmal 0:3 (6:11, 9:11, 15:17) Gracjan Kęsik – Dawid Kosmal...
Czytaj więcejLimanovia bez punktów w rywalizacji z Beskidem. Gospodarze mecz kończyli w dziesiątkę.
LIMANOVIA LIMANOWA – BESKID ANDRYCHÓW 1:2 (1:1) 1:0 P. Nowak 23 (karny), 1:1 Koim 25, 1:2 Surówka 57. W 52 minucie czerwoną kartkę otrzymał ...
Czytaj więcejPostępujące osłabienie Niedźwiedzia
Wczoraj Orkan Niedźwiedź przegrał na wyjeździe z Huraganem Waksmund (2:0). Była to piąta kolejna porażka drużyny z Niedźwiedzia.Pierwsza p...
Czytaj więcejPozostałe
Ogłoszenie o sprzedaży
Sprzedaż ruchomości zostanie podzielona na dwie części: - Część I – sprzedaż lakierni wraz z niezbędnym wyposażeniem wskazanym w załącz...
Czytaj więcejPoważny wypadek, wezwano LPR.
Wypadek miał miejsce dzisiaj (19 października) po godzinie 7:00 na drodze krajowej nr 28 w miejscowości Wysokie na terenie gminy Limanowa. W rejoni...
Czytaj więcejRozliczenie Dni Limanowej: koszty artystów i oszczędności na gościach
Całkowity koszt organizacji Dni Limanowej 2026 wyniósł 370 tys. zł brutto. Największe wydatki w budżecie wydarzenia poniesiono na opłacenie wys...
Czytaj więcejPrzebudowa dróg w dwóch miejscowościach, połowa kosztów z budżetu państwa
Trwa przebudowa dwóch dróg powiatowych w Piekiełku i Młyńczyskach. Inwestycje są realizowane w ramach Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg (RFRD). ...
Czytaj więcej-
1,5 promila i zderzenie na łuku drogi. Dwie osoby w szpitalu
-
PGE uruchamia projekt pozyskiwania z rynku projektów OZE, magazynów energii i infrastruktury sieciowej
-
Policja: sytuacja w szkołach się ustabilizowała; nie zanotowano kolejnych zdarzeń
- Budżet Obywatelski Województwa Małopolskiego: zgłoś pomysł do 30 października.
- Ogłoszenie o sprzedaży



Komentarze (10)
Przyczyna 2 - obrona pokarmu. Nie wolno zabierać niedźwiedziom jedzenia, które jego jest.
Przyczyna 3 - ochrona młodych. Małe niedźwiadki to nie maskotki, nie wolno ich przytulać, głaskać, rzucać nimi.
A jednak zabrali niedźwiadkowi nieskonsumowane mięsko, ach cii mundurowi.
TEN BADACZ niedźwiadków zapewne wchodził do lasu z AK-47.