15°   dziś 14°   jutro
Czwartek, 24 września Gerard, Teodor, Tomira, Tomir, Rupert, Dora, Maryna

Spalili dowody w lesie. Prokuratura podała szczegóły zarzutów

Opublikowano 
0 876

Limanowa. Skradzioną biżuterię o wartości ponad pół miliona złotych podejrzani próbowali zniszczyć, paląc ją w lesie razem z metkami jubilerskimi. Prokuratura przedstawiła trzem mężczyznom zarzuty związane z kradzieżą 133 złotych łańcuszków z limanowskiego salonu jubilerskiego.

Do kradzieży doszło w miniony piątek (18 września) po godzinie 9:00 w sklepie jubilerskim przy ul. Zygmunta Augusta w Limanowej. 

Do sklepu jubilerskiego w Limanowej wszedł mężczyzna, oświadczając, że jest zainteresowany zakupem złotej biżuterii. Gdy pracownica sklepu wyjęła rolę ze złotem i położyła na oszkloną ladę, mężczyzna poprosił o podanie kolejnego łańcuszka z wystawy i wykorzystując chwilową nieuwagę ekspedientki, zabrał organizer z łańcuszkami i pobiegł w kierunku wyjścia - informuje prok. Justyna Rataj-Mykietyn, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej. 

Jak dodaje, na zewnątrz w tym czasie przebywał drugi ze współsprawców, "który umożliwił mężczyźnie sprawne opuszczenie salonu, a następnie wspólnie odjechali samochodem marki Mercedes w kierunku Nowego Sącza".

Następnie mężczyźni spotkali się z innymi osobami, które na terenie lasu dokonały spalenia pozostałości po skradzionych przedmiotach, w tym zawieszek jubilerskich przymocowanych uprzednio do skradzionej biżuterii - mówi prok. Rataj-Mykietyn.

Miejsce pobytu podejrzanych ustalono na terenie Krakowa, gdzie doszło do ich zatrzymania. W mieszkaniu, w którym przebywali, była też kobieta – została przesłuchana w charakterze świadka i zwolniona. W trakcie czynności z mieszkania, w którym przebywali podejrzani, zostały wyrzucone środki odurzające w postaci marihuany o wadze 4,3 grama.

Zobacz również:

Dwóm mężczyznom przedstawiono zarzuty dokonania wspólnie i w porozumieniu kradzieży zuchwałej 133 złotych łańcuszków, których wartość przekroczyła 550 tys. złotych, a jednemu z nich dodatkowo zarzut posiadania środków odurzających “w postaci suszu konopi innych niż włókniste”. 

Trzeciemu z mężczyzn prokurator przedstawił zarzut poplecznictwa – zacierania śladów przestępstwa poprzez spalenie rolowanego organizera wraz z etykietami jubilerskimi przymocowanymi uprzednio do skradzionej biżuterii.

W sprawie podejmowane są dalsze czynności zmierzające do ustalenia wszystkich osób zaangażowanych w ten proceder - dodaje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu.


Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze komentarzy pod tym artykułem - bądź pierwszy
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Spalili dowody w lesie. Prokuratura podała szczegóły zarzutów"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in