Spór o dołek, w tle Pałacyk. Wiceprzewodniczący o „tragikomedii”, inwestorzy o „pomówieniach”
Limanowa. Brak uregulowanej służebności przejazdu do parkingu pod miejskim targowiskiem oraz kulisy wyburzenia Pałacyku pod Pszczółką stały się tematem wystąpienia wiceprzewodniczącego Adama Króla na styczniowej sesji Rady Miasta. Samorządowiec określił sytuację mianem „tragikomedii”, na co stanowczo odpowiedzieli wspólnicy spółki BiS Holding. W przesłanym oświadczeniu inwestorzy zarzucają radnemu manipulację faktami i naruszanie ich dóbr osobistych.
Sytuacja obiektu „Mój Rynek” – zbudowanego w miejscu dawnego targowiska, potocznie nazywanego „dołkiem” – stała się tematem wystąpienia wiceprzewodniczącego Adama Króla podczas styczniowej sesji Rady Miasta Limanowa. Radny odniósł się do losów sąsiedniego Pałacyku pod Pszczółką oraz postawy spółki BiS Holding, która zdecydowała o wyburzeniu historycznego budynku.
Zadajmy pytanie Holdingowi i tym, którzy kupowali ten budynek w określonym celu i później niby sprzedawali w określonym celu. Szanowni państwo: ułuda, obłuda, niewiedza - nie wiem jak to nazwać? Dzisiaj wszyscy się obudzili nagle. Wiedzieliśmy dokładnie, jaki jest cel zakupu tego obiektu (...). Ale kolejny raz jakoś dziwnie wszyscy mają pretensje tylko i wyłącznie do pani burmistrz, do miasta. A nikt nie bije się w piersi, że tak naprawdę kupił ten obiekt ktoś, kto ma pieniądze, ktoś też chce kupić “Mój Rynek” - bo chce; ktoś, kto jest właścicielem drogi do dolnego parkingu. Miasto za tamtej kadencji nie zrobiło nic w tej sprawie, czyli proszę sobie poukładać wszystko w całość, a domniemania zostawić na później. Bo moim zdaniem to wszystko się tak pięknie układa w pewną logikę - stwierdził Adam Król.
Kontynuując swoją wypowiedź, wiceprzewodniczący wskazał na brak uregulowanej służebności przejazdu do parkingu:
Miasto się zajęło, bo miasto dzisiaj dochodzi do tego, żeby wjazd na parking na “Moim Rynku był prawomocny - nasz, czyli służebność przejazdu, tak? Której nie ma do tej pory. Jest sprawa w sądzie. Czyli co robimy? Dbamy o interesy miasta. Nie dogadujemy się z jedną firmą czy z drugą firmą na zasadzie - a pan burmistrz tak mi odpowiedział, proszę go zapytać - że cztery miejsca parkingowe na dolnym parkingu będzie miał kto? Nie kto inny, jak właściciel tej drogi, a on pozwoli nam przejechać przez tą drogę. Szanowni państwo, to jest tragikomedia. Tutaj się temu przyglądnijmy. I teraz łącząc jedno z drugim: czy inwestor kupowałby jeden budynek, dwa budynki? Ja gdybym miał kasę, kupiłbym całą ulicę - powiedział.
Wiceprzewodniczący odniósł się również do kwestii sprzedaży targowiska. Zdaniem wiceprzewodniczącego, nieuregulowany stan prawny drogi dojazdowej stawia miasto w niekorzystnej sytuacji negocjacyjnej i ogranicza grono potencjalnych nabywców. Zwrócił on uwagę, że w obecnych okolicznościach tylko podmiot kontrolujący drogę ma realną możliwość zagospodarowania terenu, co wyklucza równe szanse w przetargu.
Zobacz również:Prawda jest taka, że dzisiaj w budżecie miasta mamy od naszych poprzedników pewien prowiant czy spuściznę. W budżecie były nawet pieniądze za “Mój Rynek”, który nie był sprzedany, a pieniądze były w budżecie (...) Jestem wiceprzewodniczącym Rady Miasta, jestem tu trzecią kadencję i mam prawo to powiedzieć. Jest sytuacja taka, że dzisiaj nie możemy sprzedać tego obiektu, bo byłoby to bezprawie (...) W momencie kiedy będziemy mieli wjazd, czyli służebność przejazdu, może to kupić każdy: BiS Holding, i Emiter i każdy. Ale ma to być uczciwe postępowanie zakupowe, które będzie toczone na rynku, a nie na zasadzie takiej, że ktoś po prostu nie ma takich możliwości, że tam wjedzie. Nikt by się na to nie zgodził, żeby kupować obiekt bez wjazdu. Dlatego uregulujmy tę sprawę zgodnie z prawem, jeśli jesteśmy państwem prawa i nasz urząd się mianuje takimi kryteriami, a później rozmawiajmy o sprzedaży.
W swojej wypowiedzi Adam Król poruszył również wątek działań społecznego opiekuna zabytków Damiana Króla w sprawie Pałacyku pod Pszczółką i domniemanych nacisków, jakie miały być na niego wywierane.
Pan Damian powiedział, że go ktoś straszy, nie-straszy. Nie, nie wierzę w to, bo znam doskonale rodzinę państwa Biedów i szanuję bardzo firmę Emiter, żeby to było jasne. To są ludzie, którzy stworzyli w tym mieście ogromny kapitał, po prostu dla ludzi, bo mają ludzie pracę. I żeby wszelkie animozje dzisiaj uciąć: nikt nie jest przeciwnikiem inwestorów. Natomiast kości zostały rzucone. Dzisiaj nie ma odwrotu - ocenił.
Do słów Adama Króla odnieśli się wspólnicy BiS Holding, przesyłając nam oświadczenie.
Wspólnicy BiS Holding chcą przede wszystkim wyrazić swoje oburzenie stwierdzeniami pana wiceprzewodniczącego Rady Miasta Limanowa o obłudzie oraz nieupełnoprawnionym i nie mającym podstawy w tej sprawie łączeniem działalności wspólników BiS Holding ze spółką, w której również są wspólnikami, ale nie mającej nic wspólnego z nieruchomościami należącymi do spółki cywilnej. Są to dwa różne podmioty gospodarcze o czym pan radny - wiceprzewodniczący rady - powinien wiedzieć, a łączenie tych dwóch podmiotów i to publicznie z podawaniem nazwy w kontekście czy to rozebranego budynku czy innych nieruchomości należących do spółki cywilnej jest co najmniej nie na miejscu - czytamy w oświadczeniu.
Bulwersuje też łączenie Pana Biedy z oświadczeniami pana Damiana Króla o rzekomym „straszeniu go”, kiedy pan Król nigdy nie powiedział, że takie treści są kierowane od wspólników BiS Holding ale „również ze strony samorządowej”. Jest to ewidentne naruszenie dóbr osobistych a Radny powinien być w swoich wypowiedziach rzetelny – dodali przedsiębiorcy.
Wspólnicy zakwestionowali twierdzenia radnego o znajomości celu zakupu nieruchomości.
Zupełnie zaskakującym dla wspólników są twierdzenia pana radnego jakoby „Wiedzieliśmy dokładnie, jaki jest cel zakupu tego obiektu”. Prosimy zatem o wyjaśnienie w jakim wg radnego celu? Bo wspólnicy nie przypominają sobie by dzielili się swoimi planami z panem radnym. Szczególnie jak już sami wspominali planów było wiele a rozbiórka była tylko jedną z opcji wymuszoną tak naprawdę stanem technicznym, ale również postępowaniem niektórych osób narzucających im co mają robić ze swoja własnością - podkreśla BiS Holding.
Twierdzenia o tym, że wspólnicy BiS Holding chcą kupić „Mój Rynek” próbując obniżyć jego cenę brakiem drogi do nieruchomości, jest według przedsiębiorców nadużyciem.
W kręgu ich zainteresowania są i były różne zamierzenia biznesowe a jednym z nich był kiedyś „Mój Rynek”. Trzeba jednak pamiętać, że to miasto Limanowa wystawiało ten obiekt na sprzedaż a nie oni zabiegali o jego zakup. Sugerowanie, że brak drogi dojazdowej do parkingu jest celowym działanie na obniżenie ceny tego budynku jest pomówieniem, bo jaki wpływ mieli oni na projekt budowlany i budowę tego budynku przez miasto Limanowa: żaden - wskazano w oświadczeniu.
Właściciele drogi odnieśli się także do kwestii dojazdu do parkingu i działań obecnych władz miasta, które na drodze sądowej starają się uregulować tę sprawę.
Prawdą jest, że miasto Limanowa wybudowało parking nie mając do niego na poziomie -2 zapewnionego wjazdu i prawdą jest, iż obecnie toczy się z wniosku miasta Limanowa postępowanie o ustanowienie służebności. Jednakże pan radny zapomina, a może nie został poinformowany, iż wspólnicy BiS Holding proponowali miastu długoletnią dzierżawę części nieruchomości, po której mógłby przebiegać dojazd. Miasto po jednym spotkaniu odmówiło dalszych rozmów i skierowało wniosek do sądu. Z wypowiedzi pana radnego wynika, że jest to przejaw dbania o interesy miasta. Tylko czy pan radny ma pewność, a jeśli tak to na jakiej podstawie, że takową służebność miasto otrzyma bowiem nieruchomość ma dostęp do drogi publicznej z dwóch innych stron i samodzielnie powinno sobie zapewnić własnym staraniem wygodniejszy dojazd do wszystkich części wybudowanego budynku – poinformowali wspólnicy w oświadczeniu.
Do tematu sprzedaży miejskiego targowiska "Mój Rynek" będziemy powracać.
Czy popierasz plany sprzedaży targowiska „Mój Rynek” przez miasto?
Może Cię zaciekawić
Znane gwiazdy Dni Limanowej
Limanowski Dom Kultury ogłosił za pośrednictwem mediów społecznościowych gwiazdy wieczoru nadchodzących Dni Limanowej 2026. Wydarzenie - tak ja...
Czytaj więcejFinał nielegalnych pobytów
Funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej im. 1 Pułku Strzelców Podhalańskich prowadzą kontrole legalności pobytu obcokrajowców. ...
Czytaj więcejNarkotykowy hurtownik w rękach policji. Zaopatrywał dilerów z Małopolski
Policjanci Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który z...
Czytaj więcejZostawiła kluczyki w aucie. Złodziej uciekł, ale nie nacieszył się łupem
W sobotę (30 maja) na jednej z ulic w Myślenicach doszło do kradzieży samochodu osobowego. Kobieta zaparkowała pojazd i poszła do mieszkania. Gd...
Czytaj więcejSport
W czwartek gra okręgówka
Klasa okręgowa, limanowsko-podhalańska: Orawa Jabłonka – AKS Ujanowice, 4 czerwca, godz. 16:00; KS Tymbark – Zalesianka Zalesie, 4 czerwc...
Czytaj więcejRusza grupa mistrzowska limanowskiej klasy B. Cztery drużyny powalczą o awans
Rozgrywki grupy mistrzowskiej są bezpośrednią kontynuacją sezonu zasadniczego. Oznacza to, że wszystkie zdobyte dotychczas punkty oraz bilans ...
Czytaj więcejEkonom wygrał półfinał wojewódzki. Awans do finału Małopolskiej Licealiady w piłce nożnej
W zawodach uczestniczyły drużyny szkół ponadpodstawowych z Limanowej, Brzeska, Nowego Sącza, Tarnowa, Gorlic oraz Bochni. Turniej zorganizow...
Czytaj więcejZawodnik AP Limanovia z występem w reprezentacji Polski U-15. Biało-czerwoni pokonali Szwajcarię
Spotkanie rozegrane w Biel/Bienne rozpoczęło się znakomicie dla podopiecznych Piotra Klepczarka. Polacy już w pierwszych ośmiu minutach zdobyl...
Czytaj więcejPozostałe
Susza w mieście. ZGK apeluje o oszczędzanie wody
Dziś (3 czerwca) mimo prognoz zapowiadających opady deszczu w najbliższych dniach, Zakład Gospodarki Komunalnej w Mszanie Dolnej zaapelował do mi...
Czytaj więcejNauczycielowi puściły nerwy - kuratorium skontrolowało szkołę
Sprawę kontrowersyjnego incydentu w Zespole Szkół Technicznych i Ogólnokształcących w Limanowej opisaliśmy jako pierwsi w połowie maja. Młodz...
Czytaj więcejObowiązek używania kasków przez młodych rowerzystów i kierujących e-hulajnogami
W środę weszła w życie część nowelizacji Prawa o ruchu drogowym. Zgodnie z nowymi przepisami rowerzyści i kierujący hulajnogą elektryczną l...
Czytaj więcejWzmożone działania policji na drogach
W związku z wyjazdami na długi weekend i spowodowanym tym natężeniem ruchu, szczególnie na głównych ciągach komunikacyjnych oraz trasach prowa...
Czytaj więcej
Komentarze (39)
Szkoda tylko naszego biednego miasteczka które poprzednie rządzące ekipy nauczycieli doprowadziły na skraj przepaści.
żeby zrozumieć w czym rzecz wszedłem na geoportal a później na google maps "z chłopkiem"
szok!!!
nie mam wglądu w ewidencje gruntów ale jeżeli miasto nie jest właścicielem działek dojazdowych do obiektu to jakim cudem obiekt uzyskał pozwolenie na budowę??????????
do uzyskania pozwolenia potrzebne wszak było oświadczenie o prawie dysponowania gruntem!!!
czy to nie przypadkiem sytuacja taka jak z przystankiem na Tarnowskiej???
nie jesteśmy właścicielami ale budujemy???
ale w art wyraźnie jest napisane "obecnie toczy się z wniosku miasta Limanowa postępowanie o ustanowienie służebności"
zgodzisz się ze mną że powinna być wycięta działka na drogę dojazdowa do parkingu podziemnego o odp. szerokości jako min. ewakuacyjna przed sprzedażą. To coś dziwnie zostało załatwione ???
tak goście zapierdzielali że przysłowiowych taczek nie mieli czasu załadować
Tak, tak radny Król ma rację, taką jak Ty w tym komentarzu, zanim coś napiszesz wcześniej pomyśl.
Nikt nie chce wynająć stoisk znajdujących się nad parkingiem. Dlaczego nikt z urzędników nie wpadł na pomysł, żeby te stoiska przekształcić w obiekty całoroczne? Tak żeby sprzedawcy nie marzli, żeby można było sprzedawać w sterylnych warunkach mięso, wędliny, nabiał, ale również wynająć takie stoisko jako punkt obsługi itp.
Naliczyłem ich przynajmniej 10, nawet biedronka uciekła z ul. M.B.B. Cały handel wyniósł się z centrum Limanowej. Może czas podjąć jakieś kroki, żeby ludzie wrócili do centrum? Może należy zrobić darmową godzinę na czas zakupów? Może ul. Matki BB przekształcić na jednokierunkową? A jeden pas przeznaczyć na parking na czas zakupów.
Dlaczego pracownicy np. urzędu skarbowego mają na wyłączność parking przed urzędem? Parking jest pełny, także można zapomnieć o wjeździe.
Pierwsza godzina jeżeli nie będzie darmowa, w centrum Limanowej to handel padnie całkowicie, o ile już nie padł.
trzydzieści lat wstecz tak było
obecnie może apteka, piekarnia ciastkarnia jakieś wąskie specjalizacje zioła produkty paramedyczne...
ale czy to jest handel???
To że się handel wyniósł z centrum to wiadomo dlaczego. Napewno nie ze względu na brak parkingów tylko z tego względu że kupuje wszystko pod tzw. jednym dachem i nie musi odwiedzać kilka lokali i zaliczać kilka oczekiwań przy kasie. Centrum w większości miast przeznaczonych jest na zupełnie inne cele np. lokale typu restauracje , kawiarnie ewent. apteki. Parkingi w bocznych ulicach a nie w rynku.
Nawet zapiekanki nie można normalnie zjeść na MBB, bo auto trzeba zaparkować 200m dalej, wszystko unicestwiacie. Ale urzędnik nie musi myśleć, za myślenie mu nie płacą.
do Mojego rynku dołącza Hotel ,nie mówiąc o przystanku .Za co się wezmą to wtopa
1. Miasto wygrywa w sądzie i płaci BiS regularnie miesięcznie za służebność przejazdu.
2. BiS wygrywa w sądzie i jest jedynym potencjalnym kupcem nieruchomości za bezcen.
Czy ktoś pomyślał żeby zaproponować wykup tej drogi bez próby sporu ? Próbę dogadania się odpłatnie aby wpisać służebność do ksiąg wieczystych ?
Bezwzględny Wniosek do sądu to nie jest dbanie o interes miasta w tej sytuacji.
Panie Radny Król dobrze że Pan nie dba o mój interes bo bym już dawno poszedł z torbami …
2. Po co miasto zleciło projekt bloku na moim rynku skoro chce sprzedać ten teren ??? ( ktoś kto to kupi raczej nie oprze swojej inwestycji na projekcie zleconym przez urzędników bo wiadomo ze ten projekt będzie do du...y .) Ale po co się wyrzuca na to kasę z budżetu miasta , kto tu ma jaki interes ??
3. Trzeba wykreślić z budżetu przychód w tym roku ze sprzedaży tej inwestycji . Nawet jeżeli wyrok w pierwszej instancji będzie dla miasta korzystny to i tak druga strona się odwoła bo ciężko będzie tu myśleć o przyjaznym podejściu właścicieli drogi jeżeli miasto poszło z nimi na wojnę . A ile to trwa w sądach to widzimy na przykładzie przystanku w Sowlinach .