Szef MON o obiekcie, który spadł pod Osinami: prowokacja Federacji Rosyjskiej, rosyjski dron
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w środę, że obiekt, który spadł pod Osinami w powiecie łukowskim, to rosyjski dron. Jak podkreślił, jest to prowokacja Federacji Rosyjskiej, do której doszło w szczególnym momencie, kiedy trwają dyskusje o pokoju w Ukrainie.
W nocy z wtorku na środę obiekt latający spadł i eksplodował na polu kukurydzy w okolicy miejscowości Osiny w powiecie łukowskim na Lubelszczyźnie.
– Mamy do czynienia z prowokacją Federacji Rosyjskiej, z rosyjskim dronem. Mamy do czynienia w szczególnym momencie, kiedy trwają dyskusje o pokoju, kiedy jest nadzieja na to, że ta wojna (…) ma szansę się zakończyć. Rosja po raz kolejny prowokuje – powiedział szef MON podczas konferencji prasowej w środę po południu.
Towarzyszący ministrowi zastępca Dowódcy Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych gen. dyw. pil. Dariusz Malinowski dodał, że silnik obiektu jest produkcji chińskiej, używany do tego typu statków powietrznych.
Zobacz również:
Ważna informacja dla kierowców: ruch na DK 28 zostanie przełożony
Urząd ma dotację dla... jednej osoby
Szef MON zwrócił uwagę, że pierwszy raz dochodzi do takiej sytuacji z użyciem drona, choć naruszenia przestrzeni powietrznej wcześniej już miały miejsce na polskim terytorium. – Pokazuje to, że strategia Rosji w momencie kluczowym, w momencie, kiedy jest dyskusja o pokoju, w momencie, kiedy prezydent USA Donald Trump czyni wszystko, żeby do tego pokoju doprowadzić, a jest otwartość Ukrainy, żeby ten pokój zawrzeć, strategia prowokacyjna i wojna hybrydowa trwa – mówił Kosiniak-Kamysz.
– Rosja po raz kolejny prowokuje państwa NATO. Po incydentach dronowych, które miały miejsce w Rumunii, na Litwie, Łotwie, naruszeniach przestrzeni powietrznej w Skandynawii, Rumunii, Bułgarii, po raz kolejny mamy do czynienia z prowokacją – mówił minister.
Kosiniak-Kamysz poinformował, że odbył w tej sprawie odprawę z najważniejszymi dowódcami. – Rozmawialiśmy ze wszystkimi służbami. Takie odprawy trwają w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, w MON. Jest współdziałanie wszystkich służb państwa: ABW, SKW, Żandarmerii Wojskowej, policji, która pierwsza podjęła interwencję. Wszystkich naszych sojuszników, którzy też są na bieżąco informowani – wymienił.
Zapewnił, że MON jest też w kontakcie z szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomirem Cenckiewiczem, a także z premierem i MSZ. Dodał, że wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski, podejmie odpowiednie kroki dyplomatyczne.
Minister przekazał, że badane były trzy wersje zdarzenia: drona, który wlatuje; drona, który jest dronem sabotażowym, oraz drona, który może być dronem przemytniczym. „Wszystko wskazuje na to, że jest to dron prowokacyjny ze strony Federacji Rosyjskiej” – powiedział wicepremier. Choć, jak dodał, „te pozostałe hipotezy będą wyjaśniane przez prokuraturę i pełne wyjaśnienie tej sprawy również jest polecone Dowódcy Operacyjnemu (gen. Maciejowi Kliszowi – PAP)”.
Kosiniak-Kamysz poinformował też, że „postawił zadanie przed Dowódcą Operacyjnym przygotowania całościowego raportu dotyczącego dzisiejszej rosyjskiej prowokacji i zaleceń, które wynikają z tej sytuacji”.
Wcześniej źródło PAP zbliżone do resortu obrony przekazało, że obiekt, który spadł i eksplodował pod Osinami, to dron wojskowy, najprawdopodobniej tzw. wabik, pozbawiony głowicy bojowej, zawierający jedynie niewielką ilość materiałów wybuchowych.
Zastępca Dowódcy Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych dopytywany, czy można coś więcej powiedzieć o odnalezionym obiekcie, odparł: – Na pewno wiemy, że jest to silnik dostępny na wszystkich rynkach, made in China. Na pewno wiemy, że znajdowały się na pokładzie pewne systemy, które też są dostępne. I na pewno też wiemy, że ten ładunek, który był na pokładzie, nie był dużym ładunkiem. To nie była na pewno głowica bojowa – zaznaczył Malinowski.
W jego ocenie „wiele rzeczy wskazuje na to, że jednak był wabik”. – Ale stuprocentowej pewności jeszcze do tej pory nie ma – zastrzegł Malinowski.
Generał poinformował, że wciąż prowadzona jest akcja poszukiwawcza, mająca na celu odnalezienie kolejnych szczątków bezzałogowca. – Dopiero wtedy będziemy mieli stuprocentową pewność, co to jest, jaki to był dron. Natomiast silnik jest – o tym wiemy – produkcji chińskiej, używany do tego typu statków powietrznych – przekazał zastępca dowódcy operacyjnego RSZ.
– Dron ten leciał prawdopodobnie bardzo nisko po to, aby ominąć nasze pole radiolokacyjne – ocenił gen. Malinowski.
Jak powiedział, polska strona otrzymała informację od Ukraińców o ataku dronami na ich zachodnie okręgi, co było powodem podniesienia gotowości bojowej we wtorek około godz. 22. – Najczęściej drony zestrzeliwuje się nad obiektami chronionymi, więc myślę, że na tego drona mogło nie być oddziaływania – mówił pytany, czy strona ukraińska wcześniej próbowała zestrzelić ten obiekt.
Generał dodał, że znamy miejsca, z których te typy dronów są odpalane i są to miejsca na terytorium Rosji.
– Jedno jest pewne, Rosja się do tego nigdy nie przyzna – uzupełnił natomiast Kosiniak-Kamysz.
Szef MON powtórzył, że w państwach NATO i sojusznikach Polski dochodzi do sytuacji „o charakterze dronowym”. – Ośmiokrotnie naruszona przestrzeń powietrzna i ataki prowokacyjne dronowe na terytorium Mołdawii, trzykrotnie na terytorium Rumunii, trzykrotnie na terytorium Litwy, dwukrotnie na terytorium Łotwy, jednokrotnie w Bułgarii. Tym razem ta prowokacja dotyczy Polski – wyliczał.
Jak mówił, w przeszukiwaniu terenu wokół „lokalizacji szczątków zniszczonego statku bezzałogowego” za pomocą śmigłowca czy dronów zaangażowani są m.in. dowódcy Wojsk Obrony Terytorialnej. Dodał, że w akcję zaangażowany jest też przedstawiciel Sztabu Generalnego WP i „Dowódca Generalny, który desygnuje wszystkie siły i środki”.
Kosiniak-Kamysz zaapelował też o korzystanie ze zweryfikowanych, prawdziwych źródeł informacji, na przykład – jak dodał – pochodzących z MON. – Posługiwanie się prawdziwymi informacjami, nie fake newsami, jest ważne z uwagi na odporność społeczną. Ta prowokacja ma na celu również zasianie niepewności i dezinformację, dlatego tym bardziej warto wsłuchać się w komunikaty, które są potwierdzone i są związane z rzeczywistością, a nie z inspiracją, prowokacją czy dezinformacją – podkreślił.
Zapytany, jak to się stało, że taki dron może przedostać się na nasze terytorium praktycznie niezauważony, odparł, że „była informacja bardzo precyzyjna, że systemy radiolokacyjne, te, które posiadamy, nie wykryły naruszenia przestrzeni powietrznej”.
W związku z tym Kosiniak-Kamysz ocenił, że „ta prowokacja najlepiej pokazuje słuszność strategii budowy wojsk dronowych i systemów antydronowych w Polsce”. – Budujemy przeciwlotniczą, przeciwrakietową obronę powietrzną państwa polskiego na różnych poziomach. To jest proces, który nie dzieje się z dnia na dzień. (…) To jest proces, który wymaga wielu działań, również nadrabiania zaległości i dostosowywania się do nowego rodzaju agresji z uwagi na implementację tych działań, które są prowadzone w Ukrainie – podkreślił.
Wymieniając działania, które przyczyniają się do wzmocnienia zdolności w tym zakresie, Kosiniak-Kamysz wskazał na zeszłoroczną decyzję o zakupie aerostatów Barbara, które pozwalają wykryć obiekty nawet o niewielkiej wielkości 0,1 metra kwadratowego poruszające się od powierzchni ziemi do wysokości kilku tysięcy metrów.
– To jest znakomite uzupełnienie zdolności przeciwlotniczych, radarowych, rozpoznania radiolokacyjnego – powiedział, dodając, że pierwsze aerostaty w ciągu najbliższych miesięcy powinny trafić do Polski.
Szef MON poinformował też, że przyspieszeniu uległa budowa systemów antydronowych. – Jako pierwsze państwo w NATO budujemy całościowy system antydronowy. Te decyzje są związane z powstaniem Tarczy Wschód, ale również z przyjęciem koncepcji rozwoju wojsk radiotechnicznych – powiedział szef MON.
Sprawę wybuchu pod Osinami bada także lubelska prokuratura. Prowadzone jest postępowanie w kierunku art. 163 Kodeksu karnego, czyli sprowadzenia zdarzenia powszechnie niebezpiecznego, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach w postaci eksplozji materiałów wybuchowych.
Marcin Jabłoński (PAP)
Może Cię zaciekawić
W katastrofie śmigłowca w Błażej Czarnecki
W czwartek (4 czerwca) w godzinach porannych po kilku godzinach poszukiwań służby zlokalizowały miejsce katastrofy śmigłowca w Beskidzie Wyspowy...
Czytaj więcej14 osób odpowie przed sądem za hazard na automatach i pranie brudnych pieniędzy
Jak przekazał rzecznik Prokuratury Regionalnej Janusz Kowalski w akcie oskarżenia zarzucono 14 osobom m.in. kierowanie oraz udział w zorganizowanej...
Czytaj więcej4 czerwca 1989 roku wybraliśmy nową Polskę, to była czerwona kartka dla komunistów
Wybory przeprowadzone 4 czerwca 1989 r. były rezultatem porozumienia zawartego pomiędzy władzą a przedstawicielami solidarnościowej opozycji i Ko...
Czytaj więcejW Kościele katolickim przypada uroczystość Bożego Ciała
Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, zwana potocznie Bożym Ciałem, jest świętem ruchomym. W Polsce przypada w czwartek po uroczy...
Czytaj więcejSport
Były piłkarz Limanovii rozstaje się z funkcją trenera trzecioligowca
Były zawodnik Limanovii Limanowa objął zespół zimą, w bardzo trudnym momencie dla klubu. Sparta znajdowała się na końcu tabeli, a dodatkow...
Czytaj więcejWystęp w podstawowym składzie reprezentacji Polski. Duży sukces dla regionu.
Spotkanie odbyło się w Tissot Arenie w Biel/Bienne i zakończyło się remisem 2:2. Bramki dla biało-czerwonych zdobyli Franciszek Wiśnik oraz ...
Czytaj więcejRozlosowano grupy III Mistrzostw Polski Oldbojów 40+. Oldboy’s Limanovia organizatorem.
Do rywalizacji przystąpi 20 zespołów z różnych regionów Polski. Drużyny zostały podzielone na cztery grupy po pięć zespołów. Spotkania ...
Czytaj więcejW czwartek gra okręgówka
Klasa okręgowa, limanowsko-podhalańska: Orawa Jabłonka – AKS Ujanowice, 4 czerwca, godz. 16:00; KS Tymbark – Zalesianka Zalesie, 4 czerwc...
Czytaj więcejPozostałe
Gdzie szukać pomocy medycznej w długi weekend
W czwartek (święto Bożego Ciała) oraz w sobotę i niedzielę placówki nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej będą działać całodobowo. W dn...
Czytaj więcejFinał nielegalnych pobytów
Funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej im. 1 Pułku Strzelców Podhalańskich prowadzą kontrole legalności pobytu obcokrajowców. ...
Czytaj więcejNarkotykowy hurtownik w rękach policji. Zaopatrywał dilerów z Małopolski
Policjanci Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie zatrzymali 32-letniego mężczyznę, który z...
Czytaj więcejZostawiła kluczyki w aucie. Złodziej uciekł, ale nie nacieszył się łupem
W sobotę (30 maja) na jednej z ulic w Myślenicach doszło do kradzieży samochodu osobowego. Kobieta zaparkowała pojazd i poszła do mieszkania. Gd...
Czytaj więcej- W katastrofie śmigłowca w Błażej Czarnecki
- 14 osób odpowie przed sądem za hazard na automatach i pranie brudnych pieniędzy
- 4 czerwca 1989 roku wybraliśmy nową Polskę, to była czerwona kartka dla komunistów
- W Kościele katolickim przypada uroczystość Bożego Ciała
- Gdzie szukać pomocy medycznej w długi weekend
Komentarze (5)
https://www.facebook.com/share/r/1FLe58gev5/