Szpital imienia Miłosierdzia Bożego
Limanowa. Od wczoraj Szpital Powiatowy w Limanowej nosi imię Miłosierdzia Bożego. Z tej okazji odbyły się uroczystości, w których wzięli udział m. in. biskup tarnowski Andrzej Jeż, zaproszeni kapłani, lokalni samorządowcy oraz pracownicy limanowskiej lecznicy. Po mszy św. przed wejściem do budynku szpitala odsłonięto tablicę upamiętniającą to wydarzenie.
Wczoraj o godz. 11:00 w Limanowej odbyły się uroczystości związane z nadaniem Szpitalowi Powiatowemu imienia Miłosierdzia Bożego. W wydarzeniu wzięli udział m. in. ordynariusz diecezji tarnowskiej biskup Andrzej Jeż, proboszcz limanowskiej bazyliki ks. prałat Wiesław Piotrowski, przedstawiciele władz powiatu, kapłani z okolicznych parafii, lokalni samorządowcy, a także personel i pacjenci Szpitala Powiatowego w Limanowej.
Przed rozpoczęciem mszy św. w szpitalnej kaplicy głos zabrał dyrektor Marcin Radzięta.
- W historii szpitala nie zabrakło sytuacji trudnych, czasem dramatycznych, ale zawsze zwyciężała ludzka życzliwość, determinacja i chęć pomocy choremu człowiekowi - mówił dyrektor szpitala po przywitaniu zgromadzonych gości. - To dzięki ogromnemu wysiłkowi ze strony władz powiatu, kolejnych dyrektorów szpitala, a przede wszystkim dzięki wspaniałym ludziom tutaj pracującym, przez kolejne lata szpital się rozwijał i nadal to czyni. Kilkanaście lat starań znajduje dziś swój finał. Jest we mnie szczęście, że to za mojej kadencji jako dyrektora szpitala, mogły się one zakończyć w pozytywny sposób - stwierdził Marcin Radzięta. - Od dziś jesteśmy ambasadorami najlepszej i najświętszej marki - dodał.
Dyrektor zapewnił także, iż nadanie imienia Miłosierdzia Bożego to dla szpitala nie tylko wyróżnienie, ale i obowiązek ciężkiej pracy, codziennej służby i starań sprostania wymaganiom pacjentów.
Następnie odprawiono mszę św., której przewodniczył bp Andrzej Jeż. We wprowadzeniu do Eucharystii biskup tarnowski mówił m. in. o dużym znaczeniu szpitala w życiu każdego mieszkańca.
- Szpital to miejsce, gdzie toczy się najbardziej prawdziwa historia. Tutaj odsłaniamy się: jesteśmy tacy, jacy jesteśmy naprawdę. I jako pacjenci, zdarci czasem, równi w obliczu choroby, cierpienia i umierania. I jako pracownicy służby zdrowia: przemęczeni, ze swoimi problemami, a jednak pochylający się nad człowiekiem który potrzebuje pomocy - mówił biskup. - To także miejsce, gdzie toczą się najważniejsze wydarzenia naszego życia. I wielu z nas, będąc już pacjentami, przechodząc przez to miejsce wracało do normalnego, codziennego życia w zupełnie inny sposób, z inną optyką widzenia siebie i swojego życia - przekonywał bp. Andrzej Jeż. - To miejsce uzdrowienia nie tylko naszego ciała, ale uzdrowienia także naszej duszy.
W trakcie Eucharystii Marcin Radzięta odczytał akt zawierzenia Szpitala Powiatowego w Limanowej Miłosierdziu Bożemu. Po zakończeniu mszy św. obecni na uroczystości przeszli przed budynek szpitala, gdzie bp Andrzej Jeż, przewodniczący rady powiatu Tomasz Krupiński, starosta Jan Puchała, dyrektor Marcin Radzięta oraz lek. med. Bożena Wojtas ze Społecznego Komitetu Nadania imienia Miłosierdzia Bożego Szpitalowi Powiatowemu w Limanowej, dokonali przecięcia wstęgi i uroczystego odsłonięcia tablicy upamiętniającej to wydarzenie.
Uchwałę, decydującą o nadaniu limanowskiemu szpitalowi imienia Miłosierdzia Bożego, Rada Powiatu - organ założycielski szpitala - podjęła poprzez aklamację 26 czerwca tego roku. Pierwsza propozycja nadania imienia szpitalowi pojawiła się jednak już 16 lat temu, z inicjatywy członków Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich, a w szczególności pomysłodawcy - wiceprzewodniczącego limanowskiego koła KKSLP, dra Jana Ciny.
W 2004 roku zawiązano Społeczny Komitet Nadania imienia Miłosierdzia Bożego Szpitalowi Powiatowemu w Limanowej, w skład którego weszli przedstawiciele KSLP, Katolickiego Stowarzyszenia Pielęgniarek i Położnych oraz innych organizacji i stowarzyszeń, działających na terenie szpitala. Początkowo komitet składał się z 9, a następnie z 11 osób. Przewodniczącą komitetu została dr Bożena Wojtas, z ramienia limanowskiej parafii działali w nim kapelani: ks. Bogdan Węgrzyn, a w ostatnich latach ks. Jan Bociek.
Miłosierdzie Boże jest w teologii chrześcijańskiej największym z przymiotów Boga, obok świętości i sprawiedliwości. Tajemnica Miłosierdzia Bożego uważana jest w teologii jako nieograniczona i niemożliwa do całościowego poznania przez rozum ludzki. Poznanie jej jest możliwe jedynie dzięki temu, że Bóg sam ją objawił i przez natchnionych autorów została zapisana w świętych księgach Starego i Nowego Testamentu.
Może Cię zaciekawić
W Kościele katolickim przypada uroczystość Bożego Ciała
Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, zwana potocznie Bożym Ciałem, jest świętem ruchomym. W Polsce przypada w czwartek po uroczy...
Czytaj więcejGdzie szukać pomocy medycznej w długi weekend
W czwartek (święto Bożego Ciała) oraz w sobotę i niedzielę placówki nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej będą działać całodobowo. W dn...
Czytaj więcejKatastrofa śmigłowca w górach. Odnaleziono wrak maszyny
Sygnał o możliwej katastrofie lotniczej postawił służby na nogi w środku nocy. Działania poszukiwawcze ruszyły o godzinie 01:30, zaraz po tym,...
Czytaj więcejWrzesień nieaktualny - pociągi jeszcze nie wrócą na Limanowszczyznę
We wrześniu tego roku pociągi nie dojadą do Męciny - potwierdziliśmy w PKP PLK S.A. Był to termin wynikający z założeń harmonogramu moderniz...
Czytaj więcejSport
W czwartek gra okręgówka
Klasa okręgowa, limanowsko-podhalańska: Orawa Jabłonka – AKS Ujanowice, 4 czerwca, godz. 16:00; KS Tymbark – Zalesianka Zalesie, 4 czerwc...
Czytaj więcejRusza grupa mistrzowska limanowskiej klasy B. Cztery drużyny powalczą o awans
Rozgrywki grupy mistrzowskiej są bezpośrednią kontynuacją sezonu zasadniczego. Oznacza to, że wszystkie zdobyte dotychczas punkty oraz bilans ...
Czytaj więcejEkonom wygrał półfinał wojewódzki. Awans do finału Małopolskiej Licealiady w piłce nożnej
W zawodach uczestniczyły drużyny szkół ponadpodstawowych z Limanowej, Brzeska, Nowego Sącza, Tarnowa, Gorlic oraz Bochni. Turniej zorganizow...
Czytaj więcejZawodnik AP Limanovia z występem w reprezentacji Polski U-15. Biało-czerwoni pokonali Szwajcarię
Spotkanie rozegrane w Biel/Bienne rozpoczęło się znakomicie dla podopiecznych Piotra Klepczarka. Polacy już w pierwszych ośmiu minutach zdobyl...
Czytaj więcejPozostałe
Projekt hali na finiszu. Urząd czeka na pozwolenie
W gminie Mszana Dolna trwają przygotowania do realizacji nowej inwestycji budowy głównej hali sportowo-widowiskowej, w której skład wejdzie równ...
Czytaj więcejZnane gwiazdy Dni Limanowej
Limanowski Dom Kultury ogłosił za pośrednictwem mediów społecznościowych gwiazdy wieczoru nadchodzących Dni Limanowej 2026. Wydarzenie - tak ja...
Czytaj więcejSusza w mieście. ZGK apeluje o oszczędzanie wody
Dziś (3 czerwca) mimo prognoz zapowiadających opady deszczu w najbliższych dniach, Zakład Gospodarki Komunalnej w Mszanie Dolnej zaapelował do mi...
Czytaj więcejNauczycielowi puściły nerwy - kuratorium skontrolowało szkołę
Sprawę kontrowersyjnego incydentu w Zespole Szkół Technicznych i Ogólnokształcących w Limanowej opisaliśmy jako pierwsi w połowie maja. Młodz...
Czytaj więcej
Komentarze (49)
Dokładnie tak samo jak w szpitalu - wielu spraw zrozumieć nie sposób. :)
Ale najbardziej napewno tym którym w tym szpitalu stała sie krzywda a nie siedzącym w pierwszej ławce.
Życzyć należy żebyśmy jak najmniej spotykali się z brakiem ludzkiego miłosierdzia, które powinno być wpisane w szeroko pojętą pracę wszystkich spieszących z pomocą chorym, cierpiącym, potrzebującym pomocy.
Niech Boże Miłosierdzie będzie w tych działaniach pomocne.
Myślisz, że na złość Ci biegają po szpitalu ? Nie łatwiej by im było po prostu Cię zapisać i mieć spokój ? Otóż nie one są w tej sytuacji winne tylko lekarz, który powinien w tym czasie siedzieć np w poradni specjalistycznej bo jest tam wpisany a zamiast tego zajmuje się pacjentami szpitalnymi. Pomyśl logicznie, siedzisz w okienku , przychodzi klient, masz wolny termin ale wiesz, że lekarz robi problemy akurat w tym dniu, klient się rzuca, biegniesz do lekarza, czy przypadkiem nie przyjmie, dostajesz ochrzan od lekarza , wracasz do pacjenta, tu też leci wiązanka.
Placówki te nie działają na normalnych zasadach rynkowych, więc musi istnieć jakiś system selekcji.
Zawsze będzie ten ktoś ostatni, który załapie się na leczenie i ten pierwszy, dla którego braknie miejsca i czasu.
W medycynie występuje 'zjawisko kuli śniegowej' im lepsze świadczenia tym więcej pacjentów.
Czy we wszystko w tym kraju trzeba mieszac Boga i Kosciol?
Czy jak umre w szpitalu Milosierdzia Bozego, to pojde od razu do nieba?
Jaka taryfe ulgowa masz na mysli ?;)
Szczerze to mi to nie przeszkadza w sumie. Tak sie tylko zastanawialam dlaczego tego typu placowki otrzymuja praktycznie zawsze 'religijne' nazwy.
Powyzsze slowa biskupa dotykaja wiele waznych momentow czy aspektow zycia i naszego zachowania w roznych sytuacjach...
Wydaje mi sie, ze obecnosc cierpienia, choroby, bolu czy smierci, zawsze na calym swiecie byly powiazane z religia.
W kraju w ktorym mieszkam, nikt nie ma zadnego problemu z imionami wielu szpitali np. Dobrego Samarytanina, Sw. Maryi Panny, Dobrego Pasterza, Swietej Rodziny, Wskrzeszenia i Zmartwychwstania. W roznych nazwach znajduja sie imiona wielu Swietych itd.
Rozumiem tez Wasze zagniewanie i oburzenie, poniewaz kazdy blad lekarski w jakimkolwiek szpitalu na calym swiecie, zadaje bol i cierpienie dla wielu do konca zycia...
...bol, genenne, udreke, cierpienie, bolesc, rozpacz, smutek i zal nie do opisania tutaj i nie do wyobrazenia dla wielu z nas...
...ze co? :))... mam rozumiec ze wczesniej mowilem glosem krowim, konskim czy swinskim :)) Podaj moze jakies przyklady, i wtedy jak najszybciej zglosze sie do specjalisty...;)
Jak chcesz iść do specjalisty to jedynie do alergologa)*
Nie zapomnij powiedzieć doktorowi, że uczulony jesteś na doradcę:)))
Milo pozdrawiam.
Alergia to byla wiosenna i dawno minela..:))
Ale wiesz co, jak juz mowie ludzkim glosem i Ty mnie dzisiaj wyjatkowo rozumiesz, to moze pomozesz mi zrozumiec pewna sprawe z ktora mam problem.
Tak wiele ostatnio sie tutaj czyta o negatywnych stronach szpitala limanowskiego, oczywiscie z wiadomych powodow...tragicznych, bardzo smutnych i bolacych powodow...
Moj problem polega na tym, ze na temat zachowania i pracy personelu szpitala limanowskiego nic nie wiem, nie moge i nie bede sie tutaj wypowiadal, poniewaz ostatnim razem bylem w tym szpitalu pacjentem bedac dzieckiem.
Nie moge rowniez wydawac jakiejkowlwiek opinii na podstawie kilku komentarzy, lub kilku osob tutaj na portalu, wylewajacych niezadowolenie ze Starosty, Dyrektora, Lekarzy i Pielegniarek czy nawet ostatnio z nadania imienia szpitalowi...
Co moge, to jedynie porownac. Gdy w ktorymkolwiek ze szpitali w mojej okolicy pojawiaja sie zazalenia i skargi na kogokolwiek z personelu, natychmiast zglaszane jest to do zwiazkow zawodowych, kierownictwa lub 'public relations', wyciagane sa wnioski i podejmowane sa natychmiastowe dzialania w celu wyeliminowania tych skarg i zazalen, bez opoznien i bez zamiatania pod dywan.
Czy jest to cos takiego, co moze byc mozliwe do realizowania i wykonywania w szpitalu limanowskim?
Teraz podam moze bardzo nieadekwatny przyklad, wybaczcie ale nic innego mi nie przychodzi do glowy. Gdy pilot popelni blad i ginie 200 osob w katastrofie lotniczej, to czy ja powinienem oskarzac cala linie lotnicza, skreslac na niepowodzenie, aby juz nikt nie korzystal z ich uslug?
I na koniec...powiedz mi, dlaczego tak jest i wielka szkoda ze tak jest, ze nikt z tych wielu tysiecy pacjentow, ktorzy otrzymali nalezyta pomoc w tym szpitalu nic tutaj nie pisze. Nie chce mi sie wierzyc ze takich osob nie ma...no chyba ze wielu zarejestrowanych i komentujacych uzytkownikow portalu, to tylko i wylacznie niezadowolone z wszystkiego osoby...
Wytlumacz mi to tak prosto i 'po chlopsku' prosze...:))
Takie traktowanie pacjentow jest nie do przyjecia , nie ma czegos takiego w mojej okolicy. Jezeli tak jest, jak piszesz, to dobrze by bylo, aby sie to zmienilo.
W tym momencie znow powroce do slow biskupa : ' 'Szpital to miejsce, gdzie toczy się najbardziej prawdziwa historia. Tutaj odsłaniamy się: jesteśmy tacy, jacy jesteśmy naprawdę...'
Innym powodem do takich a nie innych zachowan, o ktorych nic nie wiem, wedlug mnie jest to, iz personel prawdopodobnie zna wielu pacjentow, szczegolnie w tak malej spolecznosci lokalnej...
Jedno jest pewne, niewazne w jakim szpitalu, w jakimkolwiek miejscu na swiecie, najwiecej zalezy od podejscia personelu do kazdego pacjenta, jest to jedna z najwazniejszych spraw, o ktorych nikt nie powinien zapominac...
...ale wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawe jaka jest sytuacja NFZ-etu w naszej Ojczyznie, finansowania szpitali, kolejki itd., a czasami z taka a nie inna mentalnoscia co poniektorych pacjentow, tez jest ciezko dyskutowac.
W kazdym badz razie zawsze podziwialem i bede podziwial zawod lekarza, pielegniarki czy salowej, poniewaz to oni musza bardzo czesto sie uzbrajac w cierpliwosc, spokoj, aby wykonywac swoj zawod nalezycie, z usmiechem i bez pospiechu...a sytuacja jest jaka jest i nikomu chyba nie musze tlumaczyc jak to wyglada w wielu szpitalach.
W USA tez nie zaciekawie sie dzieje ostatnimi czasy, jezeli chodzi o ubezpieczenia i opieke zdrowotna...
Strasznie mi jest z tego powodu wszystko jedno.
Ostatnio spedzilam tam troche czasu, nawet jako pacjentka, krotko bo krotko ale spotkalam sie z bardzo milym personelem pielegniarskim jak rowniez z uprzejmoscia ze strony lekarza, ktory udzielal mi pomocy.
Nigdzie idealnie nie ma. Nalezy sie cieszyc, ze taka placowka w powiecie istnieje i ludzie za nia odpowiedzialni dokladaja staran, aby ciagle sie rozwijala.
Pozdrawiam wszystkich pracownikow szpitala i rowniez tych co musza zniego korzystac :)
@ Namor no tak 40 mil mieszkancow USA BEZ UBEZPIECZENIA .
Pozdrawiam @ namoR
@Janek64
Napisalaliscie bardzo ladne zakonczenie dzisiejszych 'rozwazan' pod ta publikacja. Nic dodac, nic ujac.
Pozdrawiam i milego wieczorku zycze :)
Ciebie rowniez pozdrawiam i zycze milego wieczorku :)
Musze juz uciekac, do milego...:))
Ale to nic moze innym razem...
Pozdrawiam i do milego @Doradco...
4 godziny oczekiwania na SOR z mocno rozciętym palcem, krwawiąc na podłogę. Salowa grzecznie powiedziała przepraszam (cobym się przesunął) i tą krew wycierała mopem.
Później szycie, papierkologia i do domu. Nic ciekawego
ja 6 lat temu miałem urwaną końcówkę palca, kość na wierzchu w połowie paznokcia zmiażdżenie, pojechałem na SOR w krynicy to powiedzieli , że są zajęci i żebym przed 18 przyjechał :d
I tym realistycznym akcentem zakończę Państwa opowieści.
Dobrej nocy :)