17°   dziś 21°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

"Trudno było startować w konkursie, w którym wynik był znany od początku"

Opublikowano  Zaktualizowano 
25 29601

Po blisko 13 latach Magdalena Szczygieł-Smaga żegna się z Limanowskim Domem Kultury. Po ogłoszeniu wyników konkursu na to stanowisko rozmawiamy na tematy kondycji LDK, relacji z władzami miasta i okolicznościach naboru. Stanie przed komisją konkursową, wiedząc o tym, kto wygra jeszcze zanim ogłoszono konkurs, było jednym z trudniejszych dla mnie zawodowo momentów - przyznaje Magdalena Szczygieł-Smaga.

Zdecydowała się Pani na publiczne zabranie głosu w dość specyficznych okolicznościach. Co jest głównym powodem tej decyzji?

Magdalena Szczygieł-Smaga: Nie lubię wywiadów. Jestem menadżerem kultury, uważam, że kultura jeśli ma być dobrze “robiona”to nie może być polityczna. Jednak mam poczucie, że wielu mieszkańców po prostu nie widzi skali pracy, którą razem z zespołem zrobiliśmy – ale trzeba ją zaadresować bo to ważne tu i teraz. I trzeba ten okres jakoś podsumować.

Trudno nie zacząć od konkursu na dyrektora LDK, który właśnie się rozstrzygnął. Z jakim nastawieniem przystępowała Pani do tego naboru? 

Trudno było startować w konkursie, w którym — mam takie poczucie — wynik był znany od początku. 

Co zatem chciała Pani w ten sposób osiągnąć? 

Zrobiłam to dla dobra LDK i mojego zespołu, za który czuję się odpowiedzialna. Przez te lata zżyłam się z nimi, wiem, że są wspaniałymi ludźmi i świetnymi fachowcami.

Nie jest Pani jedyną osobą, która w tych dniach rozstaje się z Limanowskim Domem Kultury. 

Część fachowców odchodzi razem ze mną – bo nie chciała pracować w nowym modelu zarządzania Na jednym z ostatnich spotkań w którym wyraziłam troskę do Pani Burmistrz, informując ją że zespół się rozpadnie, konkurs się przedłuża i wydaje mi się, że nie jest do końca obiektywny - poinformowała mnie, że ma na biurku mnóstwo podań o pracę od ekspertów w dziedzinie kultury i finansów.

Wróćmy jeszcze na moment do konkursu. Nabór składał się z dwóch etapów: składania ofert i rozmowy z komisją. Jak poszła rozmowa?

Stanie przed komisją konkursową, wiedząc o tym, kto wygra jeszcze zanim ogłoszono konkurs, było jednym z trudniejszych dla mnie zawodowo momentów. Ale przedstawiłam konkretny plan działania na następne lata – konkretny, bo oparty o liczby, kompetencje zespołu. Byłam gotowa zmierzyć się z problemem dawnego hotelu, tak aby i ta część budynku się rozwijała, a nie tylko generowała koszty. Szkoda, że nawet na etapie problemów z rozliczeniem dotacji władze miasta nie uznały za stosowne o te zamierzenia zapytać. 

W którym momencie relacje z władzami miasta uległy pogorszeniu? I co Pani zdaniem było tego przyczyną?

Kontakt z miastem od przyjścia nowej władzy był słaby – można policzyć na palcach u obu rąk merytoryczne rozmowy czy spotkania. Pogorszył się bardzo po sesji na której poinformowałam władze i radnych miasta, że wygrałam spór z RIO i udowodniłam, że działam zgodnie z prawem i statutem, a LDK mógł  prowadzić działalność gospodarczą organizując kuchnie w szkołach. Nie chcę oceniać decyzji organizacyjnych i politycznych – powrót kuchni do miasta kosztował budżet pewnie ponad 2 miliony złotych rocznie, a trzeba jeszcze do tego dodać wzrost wynagrodzeń oraz remonty. Tych pieniędzy teraz na każdym kroku brakuje. Pewnie pokazanie mieszkańcom, że LDK nie mógł prowadzić tych kuchni, miało wytłumaczyć ten ruch, jednak dotkliwy dla budżetu miasta – dlatego moja wygrana w Kolegium Izby Obrachunkowej spotkała się z taką niechęcią ze strony władz miasta, co skutkowało wręcz atakiem na mnie na sesji. To ponad dwa lata odkąd mamy nowe władze w mieście – ani komisja kultury ani pani burmistrz Aue-Kęsek nie była u mnie przez te dwa lata, nie przeszła ze mną po instytucji, nie obejrzała jej wyposażenia, nie zapytała się o to co robimy i jakie mamy problemy. Pojawiła się u mnie jedynie komisja rewizyjna – na kontrolę.

Porozmawiajmy zatem o pieniądzach. LDK to trochę instytucja samorządu, a trochę firma, bo prowadzi działalność komercyjną. 

Dlatego kwestia finansów jest tak ważna. Budżet Limanowskiego Domu Kultury to ponad 5 milionów złotych rocznie Ale dotacja miasta wystarcza w praktyce tylko na wynagrodzenia pracowników. Cała reszta — wydarzenia, kino, instruktorzy, rozwój — finansowana jest z pieniędzy, które instytucja sama wypracowuje. To jest około 2,5 miliona złotych rocznie — tyle LDK musi zarobić, żeby zapewnić taki poziom usług dla mieszkańców. To oznacza, że za każdą ofertą, za każdym wydarzeniem stoi konkretna praca, decyzje i odpowiedzialność kadry zarządzającej. Miałam też zaszczyt pracować ze świetnymi samorządowcami, którzy wiele lat temu podjęli ryzyko i praktycznie zbudowali ten budynek od nowa. Dziś jest on wizytówką miasta — i rozumiem, że jest miejscem, które przyciąga uwagę i jest atrakcyjne dla każdego, kto chciałby nim zarządzać, jednak ten budynek jest pusty bez zespołu, który w nim pracuje.

Często podkreśla Pani rolę swoich współpracowników. Kim są ludzie tworzący Limanowski Dom Kultury?

Bo chcę to bardzo jasno powiedzieć, że za tym wszystkim stoi zespół. Kilkanaście osób, które przez lata budowały to miejsce, często pracując więcej, niż widać. Ja z tej pracy jestem dumna. I jestem dumna z ludzi, z którymi ją robiłam. Bo to nie są tylko liczby. To jest realna zmiana dla kultury i wizerunku miasta, która wydarzyła się tutaj w Limanowej – przez ostatnią dekadę.

Był 2013 rok, kiedy zaczęła pani pracę w Limanowej. Jaki był LDK wtedy, a jaki jest teraz?

Zaczynaliśmy naprawdę od bardzo prostego poziomu — od jednego aparatu fotograficznego i bardzo ograniczonych możliwości. Dziś mówimy o nowoczesnej, w pełni wyposażonej instytucji kultury. Dziś Limanowski Dom Kultury to dwie profesjonalne sale kinowe, nowoczesna sala widowiskowa, pracownie, zaplecze techniczne i pełna cyfryzacja — od sprzedaży biletów po realizację wydarzeń online. Zbudowana marka wizerunkowa wśród artystów oraz w świecie kultury.

To duże słowa. Skąd taka ocena? 

Stąd, że w ostatnich latach zainwestowaliśmy setki tysięcy złotych w światło, dźwięk, kino i cyfryzację. Dzięki temu dziś w Limanowej można realizować koncerty i spektakle na poziomie, który wcześniej był po prostu niemożliwy, ale też transmisje online czy konferencje. Obiekt jest dostosowany dla osób niepełnosprawnych, w tym niedosłyszących. Kino, które kiedyś było jednosalowe i ograniczone, dziś jest nowoczesnym centrum filmowym z dwiema salami, nowymi projektorami i bardzo dużą frekwencją — prawie 60 000 osób rocznie. Dziś Limanowski Dom Kultury to nie jest już tylko miejsce, które „organizuje wydarzenia”. To instytucja, która je produkuje. To znaczy, że jest w stanie przygotować praktycznie każdy koncert, każde spotkanie — bo mam do tego zaplecze techniczne, organizacyjne i doświadczenie. 

Jak wyglądała statystyka działań w skali roku?

Instytucja realizuje około 130 wydarzeń w ciągu roku — koncertów, festiwali, spektakli, warsztatów, działań dla dzieci, młodzieży i seniorów. To oznacza, że coś dzieje się praktycznie co kilka dni. Powstały też konkretne, trwałe rzeczy dla mieszkańców. Klub Aktywności Seniora, Limanowska Orkiestra Kameralna, Chór Limanovum. Nadal działają i rozwijają się zespoły Limanowianie, a Orkiestra Echo Podhala jest dziś w świetnej formie i odnosi realne sukcesy. Rozwinęliśmy pracownie, wspaniale rozwija się pracownia ceramiczna dzięki temu, że w 2017 roku kupiliśmy piec do wypalania ceramiki, zatrudniliśmy instruktorów do zespołów, stworzyliśmy dla nich warunki pracy. Kupiliśmy nowe mundury dla Echa Podhala, nowe stroje dla Limanowian i grupy dziecięcej zespołu Limanowianie, która powstała też stosunkowo niedawno, stroje dla chóru Limanovum, instrumenty. Można byłoby tak długo wymieniać i wymieniać.

Nowa dyrektor - zgodnie z wymaganiami zapisanymi w naborze - ma też prowadzić “działania promocyjne”. Pani następczyni całe zawodowe życie zajmowała się promocją w samorządach. Więc jakie znaczenie dla wizerunku miasta ma Limanowski Dom Kultury?

W zeszłym roku instytucja została uhonorowana Nagrodą im. Oskara Kolberga — najwyższym wyróżnieniem w dziedzinie kultury ludowej. A Limanowska Słaza została wpisana na listę Narodowego Instytutu Dziedzictwa. To są rzeczy, które budują markę miasta Limanowa — nie tylko lokalnie, ale też w skali kraju – ponieważ promocji miasta nie można mylić z kulturą - jednostka kultury promuje miasto przez swoje działania, a promocja miasta jest po to, żeby je na zewnątrz nagłośnić. Jednostka kultury już z samego prawa nie jest jednostką, która ma promować władze miasta i miasto samo w sobie w inny sposób niż przez kulturę i poziom wydarzeń które organizuje, przez swój wizerunek i prestiż – zawsze oczywiście we współpracy z organizatorem, który wytycza strategię ogólną.

I pytanie na koniec - co teraz? 

Teraz chcę trochę odpocząć, a potem czas na kolejne wyzwania. Jednak będę się przyglądała bacznie co się wydarzy i jakie będą przychody LDK z działalności. Pieniądze łatwo się wydaje, ale żeby je wydawać, trzeba je zarobić, chyba, że organizator zwiększy roczną dotację dla LDK o 2 miliony co najmniej, wtedy to, czy będą wpływy własne, czy nie-będzie bez znaczenia. Poczekamy i zobaczymy. Nowej pani dyrektor życzę powodzenia. Oby sprawdziła się na tym stanowisku i oby kontynuowała tworzenie w Limanowej porządnej kultury.

Komentarze (25)

albinos721
2026-03-26 20:22:32
0 14
Żal patrzeć, gdy odchodzi profesjonalista, który włożył tyle serca, by w pełni wykorzystać potencjał tego miejsca. Rzeczywiście, warto wkrótce prześwietlić przyszłe efekty działań nowej Pani Dyrektor...
Odpowiedz
niski
2026-03-26 20:26:23
0 12
Ta sesja na której zmiażdżyła Pani ta przemądrzała vice to był majstersztyk Pani Magdo. Pewnie Panią.niedlugo będą prosić o powrót
ksiusiu1
2026-03-27 17:22:14
0 0
Czy można prosić link do tej sławnej sesji. Albo chociaż jej datę?
Odpowiedz
byle_nie
2026-03-26 20:30:45
0 15
No i po co te aktorskie popisy? Przecież w Limanowej "konkurs" to tylko taka lokalna nazwa na oficjalne namaszczenie swojaka przy kawce i ciastkach. Pani Magdalena wykazała się wręcz anielską cierpliwością, stając przed komisją, która wynik miała pewnie wydrukowany, zanim ona w ogóle zapukała do drzwi. Władza nam funduje wysokiej klasy teatr, tylko szkoda, że za nasze pieniądze i w obsadzie, którą dyktuje partyjny czy koleżeński klucz, a nie kompetencje. Kandydatka "z teczki" pewnie już przebiera nogami, żeby wprowadzić te swoje "nowe standardy" – czytamy, potakiwanie ratuszowi i dbanie, by broń Boże kultura nie była zbyt niezależna. Brawo Panie Burmistrzynie, brawo komisjo! Transparentność na poziomie smoły w bezksiężycową noc. A Pani dyrektor gratuluję... wolności. Przynajmniej nie musi już Pani brać udziału w tej farsie, gdzie karty są znaczone, a stolik ustawiony pod konkretnego gracza. Kurtyna!
narka
2026-03-27 19:19:33
0 0
Wiesz coś o tym? Prawda?
toskim
2026-03-27 20:00:41
0 0
Wszędzie konkursy to ustawka nie tylko w Limanowej.
Pokaż wiecej (1)
Odpowiedz
niski
2026-03-26 20:36:54
0 6
Skład komisji „konkursowej”: Katarzyna Aue - Kęsek, Justyna Tokarczyk (!!!). Adam Król, Michał Bulanda, Robert Kowalski, Justyna Śliwa
Odpowiedz
noname55
2026-03-26 20:46:55
0 10
Tym sie powinny zająć odpowiednie organy.
Najpierw powołują Panią Tokarczyk do komisji Konkursowej w dniu 4 lutego 2026:
https://bip.malopolska.pl/umlimanowa,a,2817521,zarzadzenie-nr-182026-burmistrza-miasta-limanowa-z-dnia-4-luty-2026r-w-sprawie-powolania-komisji-kon.html
10 lutego jest termin na złożenie ofert w konkursie, a Pani Tokarczyk jest odwołana dopiero 17 lutego...
https://bip.malopolska.pl/umlimanowa,a,2822388,zarzadzenie-nr-272026-burmistrza-miasta-limanowa-z-dnia-17-luty-2026-r-w-sprawie-zmiany-do-zarzadzen.html
Skandal to mało powiedziane...
Odpowiedz
vvv
2026-03-26 20:58:04
0 8
Bardzo konkretne i profesjonalne podsumowanie pracy Pani Dyrektor. Pokazała Pani charakter. Nie dziwię się , że stanąć przed komisją w której zasiadały takie tuzy rady miasta jak min. Król ( specjalista od kultury i zadania , że hej) to trzeba mieć anielska cierpliwość i nerwy na postronku. Należą się słowa uznania dla Pani i całego zespołu pracowników LDK. Jeszcze jedno dobrze , że wybrzmiało to ile mieszkańcy dopłacają do stołówek szkolnych po zmianie wprowadzonej przez nową władze , 2 mln zł . Co mieszkańcy zyskali : złotówkę na koszcie obiadów.
Odpowiedz
Dagi
2026-03-26 21:07:21
0 10
A to ciekawe, że burmistrzyni w ostatniej rozmowie i obawach pani Dyrektor LDK co do pracowników, stwierdziła ,iż ma już na biurku mnóstwo podań o pracę od ekspertów w dziedzinie kultury, finansów, czyli co ? to te osoby już wiedziały kto zostanie nowym dyrektorem LDK jeszcze przed oficjalnym rozstrzygnięciu konkursu i że będzie nabór do pracy nowych pracowników?, aż się wierzyć nie chce co to się wyprawia.
Odpowiedz
bono
2026-03-26 21:22:50
0 8
Konkurs, w którym zwycięzca jest znany przed startem, to już nie konkurs – to raczej spektakl dla naiwnych. Szkoda tylko, że ktoś jeszcze udaje, że chodzi tu o uczciwą rywalizację, a nie o odhaczenie formalności, a komisja to firmuje , ja bym się wstydził.
Odpowiedz
aviator
2026-03-26 22:00:59
3 3
Ja bym ostudził zapały i dla sprawiedliwości pokazał wymagania konkursowe sprzed 13 lat, gdy wygrała Pani Smaga. To było by sprawiedliwe w osądzie. Zapytał bym również wszystkich, którzy z jakiś powodów przestali współpracować z LDK, na przestrzeni tych 13 lat, właśnie o te powody, dlaczego przestali? Wyjaśnił bym ostatecznie zamieszanie wokół stołówek i LDK, bez politycznych uszczypliwości. To tak dla zobrazowania. Nie mniej, konkurs w 2026 roku jest trochę taki, przewidywalny?
Odpowiedz
naprawde
2026-03-26 22:32:11
1 3
LDK 10 lat wstecz to nie to samo co teraz. Z dyrektorami tak jest że nie wszyscy kochają szefa więc na pewno dużo odeszło ale pewnie dużo przyszło, 13 lat to sporo czasu. Ten konkurs jednak to totalne przegięcie bo pozbywają się dobrego Dyrektora po trupach, łamiąc prawo i robiąc politykę żeby wsadzić swojego człowieka. Z tego co pamiętam Smagowa przyszła po tym jak Pani Stanisława Obrzut odeszła na emeryturę. To trochę inne realia a i LDK wyglądało inaczej, łakomym kąskiem wtedy nie było.
Odpowiedz
naprawde
2026-03-26 22:37:39
0 9
A w Limanowej to mamy jeszcze Burmistrz czy rządzi Pani Aue? Czy Limanowa wybrała na swojego burmistrza Aue Kęsek czy Juszkiewiczowa ? Bo ja się zaczynam gubić. A mieszkańcem jestem !
biedny90
2026-03-27 18:38:07
0 0
Chyba Aue ,chce miec swoich ludzi wszędzie hhe
Odpowiedz
Nowak11
2026-03-26 22:53:43
0 5
Te 2 mln na stołówki rocznie powinni rządzący zwracać z własnej kieszeni, a nie obciążać nas mieszkańców w postaci olbrzymich podwyżek podatków, śmieci, wody, parkingów, cmentarzy, itd itd.
Odpowiedz
Nowak11
2026-03-26 23:11:05
0 7
Ogłaszają " wynik konkursu "
JAKIEGO ? ?? Przecież przed konkursem była nominowna na to stanowisko p. Tokarczyk i w całej Limanowej o tym mówiono.
Odpowiedz
Optymista
2026-03-26 23:56:10
0 3
To prawda że w jury zasiadała osoba która brała udział w konkursie? Jeśli tak to trochę słabe ale może się nie znam.. Przykro że niektórzy nie potrafili docenić Pani wieloletni wkład w rozwój Domu Kultury.. ja potrafię..Dziękuję Pani Magdo!
Odpowiedz
PR1
2026-03-27 08:30:10
0 0
limanowskie Prawo i Sprawiedliwość sie cieszy że maja swojego gospodarza...
aviator
2026-03-27 08:51:35
0 1
Oj ja bym nie był taki pewien. Ostatnie dokonania wskazują, że raczej inna opcja nimi kieruje. Pani kierownik przestała pracować w Starostwie Limanowskim po wygranej PiS.
Odpowiedz
emka48
2026-03-27 10:00:37
0 1
A ja mam pytanie: czy osoba kandydująca na stanowisko dyrektora LDK mogła zasiadać w komisji konkursowej? Czy to nie jest konflikt interesów?
Odpowiedz
dzinio
2026-03-27 10:46:53
0 3
Wszystkim wiadomo że w limanowej rządzi pani vice burmistrz a że Limanowa i okolice to w większości zaplecze pisu to mamy tak jak mamy
Grzes83457
2026-03-27 15:28:56
0 0
No właśnie jak to jest .Ja jestem mieszkańcem Koziej Wulki i nie mogę się wypowiadać na temat miasta Limanowa a miastem Limanowa rządzi osoba z Koziej Wulki?
Odpowiedz
pikador
2026-03-27 15:26:32
0 0
Wszystko fajnie, papier przyjmie wszystko ale bez obrazy i żeby być obiektywnym… to czy redaktor moze przypomnieć jak to stanowisko obejmowała bohaterka artykułu? Czy aby nie została początkowo wskazana - mianowana na p.o dyrektora przez ówczesnego burmistrza ? A dopiero po jakimś czasie zorganizowano konkurs ?
Nie ma co biadolić… takie jest życie i trzeba wiedzieć że urzędnicze „stołki” nie są dożywotnie. Każdy fachowiec na 200% szybko znajdzie pracę :)
naprawde
2026-03-27 18:46:58
0 1
Kto biadoli? Myślę że ona w życiu tu już by nie chciała pracować i wcale jej się nie dziwię …
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
""Trudno było startować w konkursie, w którym wynik był znany od początku""
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in