21°   dziś 19°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Wróci “wsad do kotła”? Trwają rozmowy, ceny posiłków wciąż nieznane

Opublikowano  Zaktualizowano 
12 10060

Limanowa. Burmistrz Jolanta Juszkiewicz obiecywała w kampanii przywrócenie niższych cen posiłków dla dzieci w limanowskich przedszkolach i szkołach. Za dwa tygodnie rozpocznie się rok szkolny, a LDK prowadzący kuchnie w limanowskich placówkach informuje o rozmowach z samorządem na temat “sposobu organizacji zbiorowego żywienia”. Ceny posiłków nie są znane. Nie wiadomo czy i kiedy wróci zasada płacenia przez rodziców tzw. wsadu do kotła.

W programie wyborczym burmistrz Jolanty Juszkiewicz oraz jej komitetu KWW “O lepsze jutro” znalazła się obietnica przywrócenia ceny posiłków dla dzieci w miejskich przedszkolach oraz uczniów limanowskich szkół do “zgodnej z Ustawą o systemie oświaty: cena = wsad do kotła”. 

Obietnice składane w marcu w czasie kampanii przed wyborami samorządowymi do tej pory nie trafiły pod obrady nowej Rady Miasta Limanowa, która rozpoczęła nową kadencję w kwietniu. 

Rok szkolny 2024/2025 rozpoczyna się już za dwa tygodnie. Ceny posiłków nie są jednak nadal znane, o czym w komunikacie poinformował prowadzący szkolne kuchnie Limanowski Dom Kultury. 

Trwają rozmowy pomiędzy LDK a miastem Limanowa co do sposobu organizacji zbiorowego żywienia w placówkach oświatowych miasta Limanowa i ceny posiłków na rok szkolny 2024/2025. W rozmowach tych zostaną ustalone zasady i wysokość dofinansowania posiłków dla dzieci przez miasto Limanowa. Decyzja o ostatecznej cenie posiłków dla uczniów szkół podstawowych i dzieci w przedszkolach będzie uzależniona od wysokości dofinansowania do posiłków udzielonego przez miasto Limanowa - czytamy na stronie Limanowskiego Domu Kultury. 

Dyrekcja LDK zapowiedziała, że poinformuje o wynikach rozmów z samorządem po ich zakończeniu, prosząc mieszkańców o śledzenie strony internetowej.

Pytania w tej sprawie wysłaliśmy do Urzędu Miasta Limanowa. 

Szkolne kuchnie zostały przekształcone w 2020 roku. Po włączeniu ich w struktury Limanowskiego Domu Kultury, możliwe było podniesienie cen posiłków, tak by uwzględniały rzeczywiste koszty ich przygotowania. Obecnie ceny wynoszą 15,50 zł za całodzienne wyżywienie w przedszkolach oraz 12,00 zł za dwudaniowy obiad w szkole. To ceny dla uczniów, dla kadry pedagogicznej oraz pracowników placówek cena wynosi 16,00 zł. 

Ceny wzrosły znacząco - wcześniej rodzice ponosili odpłatność za wyżywienie uczniów w szkołach i dzieci w przedszkolach wyłącznie w wysokości „wsadu do kotła”. Była to kwota 3,50 zł (obiad dwudaniowy) w szkole i 6,00 zł w przedszkolu (trzy posiłki: śniadanie, obiad i podwieczorek). 

Zmiany wprowadzone przez miasto wywołały duże kontrowersje – gdy je zapowiedziano, spotkały się ze stanowczym protestem rodziców, którzy przygotowali nawet obywatelski projekt uchwały, przekazany Radzie Miasta. Nowa organizacja stołówek poróżniła także burmistrza z częścią miejskich radnych.

Otrzymaliśmy tyle próśb, by zatrzymać stołówki w szkołach, że zdecydowaliśmy się procedować tę uchwałę. Zależy nam na tym, by kwota wsadu do kotła, którą ponoszą rodzice, zostały utrzymane. (...) Jesteśmy z państwem, liczymy że burmistrz przemyśli sprawę i doprowadzi do rozmów w rodzicami. Babcie i dziadkowie uczniów pytają nas, co burmistrz wyprawia. Pan naprawdę nie chodzi wśród ludzi? Nie widzi jak jest naprawdę? - mówiła Jolanta Juszkiewicz jako przewodnicząca Rady Miasta, zwracając się do burmistrza na jednej z sesji w 2020 roku. 

Na jej słowa tak zareagował ówczesny burmistrz Władysław Bieda. 

Proszę, by publicznie nie wprowadzać w błąd mieszkańców. To co mówi pani przewodnicząca jest nieprawdą. Nikt nie zamierza likwidować stołówek czy kuchni w poszczególnych szkołach i przedszkolach. Posiłki będą przygotowywane w tych samych kuchniach, w tych samych naczyniach, na tym samym sprzęcie; mało tego - przez tych samych pracowników. Zmiana polega na tym, że będzie inny pracodawca i będzie nim LDK. Nie będzie żadnego cateringu i dowożenia gotowej żywności, będzie ona przyrządzana na miejscu. Szerzony jest defetyzm, że chcemy coś zabrać, żeby ktoś nie miał co jeść – mówił.

Komentarze (12)

minor
2024-08-19 13:52:08
7 1
może wreszcie zapanuje godziwy porządek w tym temacie i zniknie " sztuczna nadbudowa " w tak drażliwym temacie jakim jest zapewnienie dzieciom posiłków bez bezsensownej administracji. Kuchnie długi czas były samodzielne i się sprawdzały.
vvv
2024-08-19 15:55:51
2 7
"kuchnie były samodzielne" w jaki sposób? Same się finansowały ? O czym Ty piszesz. Zawsze były dotowane tylko ostatnio w mniejszym stopniu z podatków mieszkańców miasta
Odpowiedz
konto usunięte
2024-08-19 14:48:31
2 2
Wstyd !
DZIECIOM żałować na obiady.... ,
jak wam nie wstyd wstyd !!
Ej " ludziki u żłoba" ,
na premie jest ,
13 ki,
14 ki ,
nagrody przyznawane sobie wzajemnie... ,
Ale wesprzeć najsłabsze ogniwo społeczne jakim są DZIECI ... to normalnie żal obserwować jakie skąpstwo , kluczenie ..
Ech !
Odpowiedz
Dagi
2024-08-19 15:43:28
1 10
Dla dzieci z rodzin ubogich całkowity koszt obiadów pokrywa MOPS , a dla pozostałych dzieci dopłaca miasto w zależności od dochodów rodziców.
A niby dlaczego my podatnicy mamy finansować obiadki dzieciom z rodzin zamożnych?, jeszcze teraz gdy dostają 800 plus. A jeżeli rodzic uważa, iż obiad jest za drogi, to mamuśki niech ugotują w domu.
Moje dzieci i wnuki nigdy nie korzystały ze stołówki szkolnej, bo najlepiej im smakowało w domu.
Burmistrz wzięła kredyt ponad 6 mln. i teraz będzie wszystko przywracać , wywracać i tak dosłownie rozpi....li.
piki
2024-08-20 08:59:28
0 0
Po części zgadzam się z Pani wypowiedzią. Ale nie z jednym. Moje dzieci owszem jedzą szkole/ przedszkolu obiad ale w domu również im gotuję drugi. Więc nie wszystkie " mamuśki" są takie leniwe jak to Pani przedstawia
Odpowiedz
byle_nie
2024-08-19 18:00:55
2 3
To urząd namiesza w kotle. Odechciewa się jeść.
Odpowiedz
Nowak11
2024-08-19 18:35:40
0 4
A która to babcia pytała wnuków
" co ten pan Burmistrz wyprawia" ?
Czy nie pytała to obecnie PIERWSZA BABCIA Limanowej ?
Odpowiedz
bono
2024-08-19 19:35:21
1 7
Coś mi się wydaje, że cena za pełny posiłek nie będzie niższa niż obecna 8 zł dla posiadających kartę mieszkańca miasta, bo ceny żywności poszły w górę. Ja nie poczuwam się w obowiązku aby z moich i mieszkańców podatków dopłacać do żywienia dla dzieci z poza Limanowej, a w szczególności dla grona nauczycieli, szanowana pani burmistrz i rado miasta
jp1991
2024-08-20 10:47:58
0 1
A - o tym była kampania - jakby ktoś nie pamiętał - do dziś ma w uszach słowa (prawdziwe) Pana Burmistrza (z ostatniego czatu przed wyborami) - jak momencie sporu miasta z gminą - Pani (obecna) Burmistrz, a wtedy przewodnicząca rady miasta - stanęła w obronie dzieci z gminy i "doradzała" wójtowi co zrobić żeby nie musiał za nie płacić - dobrze w przynajmniej jakieś porozumienie zostało zawarte.
Odpowiedz
pacho
2024-08-20 08:23:01
0 2
no 3,50 zł wsadu do kotła (za obiad dwudaniowy) przy inflacji za ostanie lata to już raczej nie będzie ..
Odpowiedz
piki
2024-08-20 08:56:15
0 4
Nie życzę sobie żeby finansować posiłki dzieciom z poza Limanowej. To po pierwsze. Po drugie nauczyciele powinni płacić normalna stawkę za posiłek. A kogo faktycznie nie stać ma zapewnioną pomoc. Zniżki itd. Więc nic tu lepiej nie zmieniać.
Odpowiedz
jp1991
2024-08-20 10:40:35
0 1
Jeden z głównych tematów kampanii - i co nie da się? - natychmiast ma być "wsad do kotła" a
jakiś rozmów - jak jest przypomniane w artykule - w ulotce wyborczej jasno było napisane - że powróci "wsad do kotła" a nie że będą rozmowy - jak pewnie wiadomo nie popierałem tego obozu - ale głosowałem mam prawo wymagać realizacji choć tej obietnicy.
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Wróci “wsad do kotła”? Trwają rozmowy, ceny posiłków wciąż nieznane"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in